widzisz - a ja zjadłem ze trzyHannibal pisze:bo kawałek odłożyłem sobie w niewidocznym miejscu i pod koniec biesiady troszkę sobie skosztowałem
Zlot Polski południowej
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
manfred pisze:Trzy flaszeczki na 14 ludzia? Rany a z opowieści wynika jakby było 14 flaszek na 3 ludziów
doszło jeszcze nie całkiem mało browarków - a po za tym ja to i tak głowę mam słabszą niż mocniejszą więc ilość była jak najbardziej odpowiednia.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
No wiesz - oprócz warzyw było tam dużo boczku wędzonego, kiełbasy i podgardla.Huczaj pisze:
Inaczej pieczonki, czyli ziemniaki i kilka innych warzyw pieczonych na ognisku w dużym garnku.
A boczek wędzony przywieziony przez Smolika & co tak pyszny, że przy krojeniu podżerałam
Dlatego też zapewne śliwowica w ogóle nie miała na mój organizm zgubnego wpływu. Rano ani śladu kaca.
Pozdrowienia
Basia
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Cele były różne, w tym jedzenie.tomek.l pisze:A pojechaliście tam się wspinać czy jeść?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Ja też jestem taka staromodnaBasia Z. pisze:A ja przyjechałam poznać ludzi
Bardzo podobało mi się rozpoznawanie dochodzących i dojeżdżających Forumowiczów, kiedy siedzieliśmy na tarasie baru naprzeciw Ostańca.
Trzeba przyznać, że dobrze nam szło i prawie wszystkich udało się zidentyfikować.
A potem jeszcze Smolika przed bramą Bazy
Powitanie było przesympatyczne
Gwoli ścisłości - w pierwszym garnku nie było żadnych warzyw, a w drugim tylko buraczek. Wiem - bo szykowałamBasia Z. pisze:No wiesz - oprócz warzyw było tam dużo boczku wędzonego, kiełbasy i podgardla.
Ala
Zakochani w Tatrach
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
3 godziny snu? a kto Cię tak pokarał?Huczaj pisze: Przepraszam bardzo ja w sobotę byłem pilnym uczniem wspinaniaA w niedzielę pedałowałem 45 kilosów z ciężkim worem i po 3 godzinach snu. Po 30 km, myślałem że zejde.
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Heh raz na jakiś czas można. Zanim zasnąłem trochę mineło w związku z kapitalnym koncertem grupy Smolika pod wiatąHannibal pisze:3 godziny snu? a kto Cię tak pokarał? ja tam spałem co najmniej 5 godzin
5 godzin? No toś porządził, tym bardziej że też miałeś letni śpiwór.


