Dziś krótka przejażdżka wałem nad Wisłą 29 km. Zatrzymałem się na picie i szerszenie mnie zaatakowały, musiałem dawać szybko drapaka . Później przejechałem jakiegoś węża brrr.
Dzień po 50-tce na zlot i z powrotem, dzisiaj 60km na trasie: Myszków-Żarki-Ostrężnik (jechałem tym pieszym szlakiem co mefisto na zlot - trochę pchania było)- Janów - Turów - Kusięta - Częstochowa - Myszków (pociąg). Ta wycieczka była wyjątkowa, bo co się rzadko zdarza nie jechałem sam, tylko z kumplem i jego tatą.
Sobota i kawałek niedzieli w Beskidach.
Sobota: Żywiec- Grojec- Juszczyna- Jastrzębica- Jeleśnia- Janikowa Grapa- Bąków- Hucisko- Lachowice- Adamy.
Niedziela: Adamy- Hucisko (skąd już cały czas asfaltem)- Jeleśnia- Żywiec.
Grupa Jastrzębicy jak i Pasmo Pewelsko-Ślemieńskie są bardzo fajne na rower. Z grojca jest trochę problem, zeby zjechać na południowy wschód, w stronę Trzebini, trochę trzeba się przedzierać przez chaszcze.
W niedzielę ponadto była piękna pogoda.
Ostatnio zmieniony wt 28 paź, 2008 przez przemek p, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie ma zdjęć. Miałem co prawda analoga, ale spieszyłem się w niedzielę i nie miałem czasu robić zdjęć. A w sobotę jakoś też nic niezrobiłem.
również miałam weekendową wyprawę rowerową i też się spieszyłam a na dodatek aparat upadł mi w piach ale zrobiłam ponad 200 fotek i jak czas pozwoli napiszę relację z fotkami
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne