Kroniki TOPR

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Kroniki TOPR

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Na stronie Romana Szadkowskiego http://tatrygory.pl/ dostepne są kroniki TOPR-u / na razie do 1951/ ale systematycznie się ukazują
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Fascynujące. Pasjonująca lektura - polecam "młodym wilkom"
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Janek pisze:polecam "młodym wilkom"
Rozumiem "ku przestrodze".
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Przeczytałem jak na razie pierwszą kronikę i ciekawa była. Chyba będę sobie dawkował 1/dzień.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Huczaj pisze:Rozumiem "ku przestrodze".
To Ty napisałeś.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Janek pisze:To Ty napisałeś.
Czytając, tak to właśnie traktuję. Jako przestrogę.
Geminis

-#1
Posty: 34
Rejestracja: pn 29 wrz, 2008
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post autor: Geminis »

"Młoda wilczyca" jest zachwycona kronikami.
Chyba dziś nie pośpię 8)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Fascynujące. Pasjonująca lektura - polecam "młodym wilkom"
I ja tę lekturę polecam.
Można to samo także poczytać w wydaniu książkowym "Księga Wypraw Ratunkowych 1909 - 1937 - oryginalne zapisy Mariusza Zaruskiego i Józefa Oppenheima"
Wydawnictwo - Abaton, Łódź, 1994r.
ISBN 1-899397-00-0
Motto książki - dokładnie takie same jak na głazie Cmentarza Symbolicznego przy Popradzkim Stawie na Słowacji - brzmi: "Martwym ku Pamięci, Żywym ku Przestrodze".
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Czy przewodnikom Nyki można wierzyć? Na tak postawione pytanie każdy najpierw szeroko się uśmiechnie , uśmiechem tyleż gamoniowatym co i przebiegłym, bo jakżesz. Przecież to autor najpopularniejszych tatrzańskich bedekerów. A jednak natknąłem się na coś , co pozwala wątpić. W wiedzę autora oczywiście. JUż starożytni wzywali "medice curato ipse" tym razem ma to zastosowanie do samego Nyki . Otóz zdarzyło się: W dniu 15. III. dyżurni GOPR w Morskim Oku czynią poszukiwania taterników Józefa Nyki i Jana Zacharzewskiego, którzy poprzedniego dnia wyruszyli na pn-wsch. ścianę Mięguszowieckiego drogą Sokołowskich i na noc nie powrócili. Poszukiwani biwakowali na grani, a na drugi dzień błądzili w Dolinie Hińczowych Stawów, zanim trafili na drogę prowadzącą na Przełęcz pod Chłopkiem.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

A co ma jedno do drugiego?
Nawet najlepszym się zdarza błądzić.
Miałeś kiedyś w Tatrach taką sytuację, że mleko zlewa się ze śniegiem i widać nie więcej niż 10m? Jak nie to wszystko jasne.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

świster pisze:Nawet najlepszym się zdarza błądzić.
Dwa zrazy byłem nawet w e wsi Błądzim.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

świster pisze:Miałeś kiedyś w Tatrach taką sytuację, że mleko zlewa się ze śniegiem i widać nie więcej niż 10m? Jak nie to wszystko jasne.
Wlazłem kiedyś we wrześniu na śniegu w taki "bar mleczny" na Ornaku, że ledwo widziałem swoje buty - Może choć Ornak...
Andrzej Krystoszyk pisze:Czy przewodnikom Nyki można wierzyć?
Ja do nich zaufanie mam. Wiara, to zbyt poważne słowo - poza przewodnikiem zabieram mapę i kompas, a jak mi za ciężko, to pierwszy z plecaka "wylatuje" przewodnik. No, chyba że idę w "poważniejszy" teren i wtedy bez WHP-ów się nie ruszam.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

świster pisze:A co ma jedno do drugiego?
Nawet najlepszym się zdarza błądzić.
Miałeś kiedyś w Tatrach taką sytuację, że mleko zlewa się ze śniegiem i widać nie więcej niż 10m? Jak nie to wszystko jasne.
Był już chyba taki wątek, ale może każdy z nas opisze swoje spektakularne zabłądzenia ?

Ja mam na swoim koncie kilka (dość ciekawych). Prawie wszystkie w Karpatach Wschodnich.

Ale chyba już o nich pisałam - jak nie na tym to na innym forum.

B.
ODPOWIEDZ