Tak zwana góralszczyzna

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Jakby ktoś zabłądził na Ursynów, to może zajrzeć tutaj:
(ja sam nie byłem, ale słyszałem bardzo pozytywne opinie)
http://www.karpielowka.com.pl/
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

:O
wyglada zachecajaco, chyba zajrze po pracy w tygodniu
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

No właśnie. Kaśka ma zajęcia dokładnie na przeciwko. Zwykle czekam tam dwie bite godziny aż skończy. Chyba zazcnę bywać. Jakoś do tej pory nie miałem okazji. Teraz treba będzie, tym bardziej, że na prędką wizytę w Tatrach nie mam co liczyć.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

hmmm.... przebiłem sie przez całość i takie jakies spostrzeżenie mi sie nasuneło że miała być dyskusja o kulturze a wyszła o tym czy górale to "krwiopijcy", pewnie i tacy są , tak ogólnie to z czegoś trzeba żyć a niby z czego tam ? Przemysł ciężki ? górnictwo ? rolnictwo ? każdy cos tam dłubie, czasami wychodzi sztuka , czasem poprostu jakies trzonki do mioteł. Czasami znajdzie sie ktoś kupi czasem nie. Wiem z całą pewnością że spora część z nich ma poczucie honoru, humoru posuniete do absurdu. Sam bywałem świadkiem jak kumple chcieli spuścić gościowi łomot za to że ich podwiózł i nie chce w zamian za to wziąść kasy. Do głowy by im nie przyszło że mogą nie zapłacić... a to że nie chciał wziąść traktowali jako obraze - hehehe... Co do folkloru... jedyny która jakos do mnie przemawia , inne sie wydają jakies miałkie, może to efekt tego że całe życie mieszkam w okolicach. Ostatnio rozbawił mnie mój kuzyn który rzeźbi w drewnie. Przyjechały do niego jakies 2 studentki na wywiad. Jedna z Usa, druga z czech a on wychodzi w jakims dresie - hehehe. Polew miałem straszny, twórca ludowy zamiast parzenic mający 3 paski naszyte - hehehe. Co do chodzenia w góry.... czy wszyscy ludzie mieszkający w danej okolicy muszą robić to co robia przyjezdni ??? Ja mieszkam tutaj i powiem wam że jak posiedze miesiąc we wrocławiu, warszawie , czy innym takim miescie to mi sie cni za górami, tam jest za płasko, za równo dla mnie. tak naprawde czuje sie szczęśliwy w momencie kiedy wychodze przed dom i nie widze horyzontu bo praktyczne z kazdej strony jakaś górka jest... ehhh... zresztą chyba każdy z was wie o czym pisze
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

oskar napisał:
każdy z was wie o czym pisze
- zapewniam, że ja w tym temacie bardzo starałam się,żeby wiedzieć o czym piszę!.Wręcz jak Rejtan tematu bronię - dowód - wejdż w pokój "Kadzenie góralom". Jeżeli masz ochotę dodaj coś do niego - sprawisz mi osobistą przyjemność. ...

Pozdrawiam Izabela
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

hehehe... no tak, wierze że wiesz ale mnie bardziej chodziło , że każdy z was wie o czym ja pisze, o tęsknocie za górami. Z tego co widze to wiekszość z was mieszka już na płaskim a pewnie za każdym razem jak pomyslicie o górach, że was tam nie ma to sie wam smutno robi. sorki za drobne nieporozumienie z polskiego miałem mierny :D czasem przekazywanie mysli na pismo przychodzi mi trudno i wychodzą z tego dziwne zdania
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

a właśnie - gdzieś kiedyś padł jeszcze argument że górale NIE są gospodarzami tatr, w sensie dosłownym dopiero od 1954 (chyba) roku czyli od daty powstania oficjalnie TPN , wcześniej spora część tatr była w ich wręcz prywatnym władaniu czego dowodem są nazwy co poniektórych dolin, jak gasienicowa czy pańszczycy.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

ja może nie jestem ekspertem w sprawach kultury góralskiej itd, ale już niedlugo będę bo wybralam sobie temat maturki ustnej z poslkiego wlasnie zwiazany z kulturą górali podhlańskich...:D
"okresl sposob obecnosci folkloru góralskiego w literaturze i malarstwie mlodej polski"
temacik calkiem przyjemny...tylko, że jakos nie mam czasu, żeby sie za niego zabrac...
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

Co do zwyczajów związanych z Borzym Narodzenie na Podhalu za Antonim Krohem ” Tatry I Podhale”:
13 grudnia dzień świętej Łucji był dniem czarowników i guślarzy, od Łuce do Bożego Narodzenia wróżono jakie będą miesiące nowego roku. W dzień św. Tomasza 21 grudnia nie wolno było jeździć do lasu-„ św Toma siedzi doma”
Godnie Święta( od wigilii Bożego narodzenia do Trzech Króli) to okres pełen wróżb, rytuałów.. W dzień wigilii nie wolno było szyć, prząść, prasować, by nie skaleczyć duchów. Siadając, należało się pilnować, by ducha nie przysiąść. Jeśli wigilie ukradnie się drzewo z lasu szczęście nie będzie opuszczało przez cały rok. Choinka zadomowiła się dopiero na Podhalu latach 30. Przedtem wieszano podłaźniki- jodłowe gałązki w kształcie krzyża. Na wieczerzę zapraszano dzikie zwierzęta „ wilku, wilku! Podź na obiad! A jak nie pudziesz to co byk cię cały rok nie widział” . Atmosfera była pełna powagi. Na stole leżała dodatkowa łyżka dla zmarłego członka rodziny. Nie hałasowało się pokrywkami, nie podnosiło głosu, nikt nie śmiał się wadzić. Do izby wprowadzano barana i częstowano go wigilijnym sianem i darzono dobrym słowem. Żadnej roboty, śpiewów żartów, odwiedzin. Spokój. W dzień św Szczepana inaczej: odwiedziny , posiady. W kościele święcono owies, by obrzucać się nim na szczęście.
W Trzech Króli przynoszono z Kościoła święconą wodę, kredę i gałązkę jałowca, którą należało wetknąć nade drzwiami od pożaru. Na Podhalu inaczej niż w innych regionach kolędnicy chodzili tylko do Trzech Króli.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

"Czy w naszych czasach na Podhalu honor najlepiej mierzy się w dolarach?"
- fajny artykuł o góralszczyźnie w reklamach

http://wiadomosci.wp.pl/wid,8151806,prasaWiadomosc.html
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Ten artykuł faktycznie jest ciekawy....ktoś mógłby obronić na ten temat badawczą w charakterze pracę, co najmniej magisterkę z socjologii...
"Dziś opinii publicznej nie kształtują już poeci, ale autorzy i producenci spotów reklamowych. Współczesny wizerunek mieszkańców Podhala również tworzony jest jako uboczny skutek kampanii marketingowych różnych towarów, a głównie piwa." - Najgorsze jest chyba to,że do tego WSPÓŁCZESNEGO wizeruneku ludzi Pohala dokładają się hieny, które te góralskie reklamy wymyślają poimo,iż" może i nigdy żywego górala nie widzieli"? To są dopiero iście "sakramenckie" pomysły - i rzucenie "mięskiem"jest jak najbardziej adekwatne.I moim zdaniem mają rację ci,ktorzy oburzają się na ten proceder.Chciałabym być dobrze zrozumiana: nie sam fakt udziału gorali w reklamach, cóż takie czasy,ale sam sposób wykorzystywania tradycji Podhala.M. Wojak Mówi:"Wszystko przychodzi gotowe z Warszawy, od ceprów. My tu nie mamy nic do gadania, mamy tylko wykonać."
Przewrażliwienie na" punkcie góralskiego honoru "jest jak najbardziej pożądane. Szkoda,że nie tak powszechne wsród samych współczesnych gorali.
Jaka faktycznie powinna być rola Stowarzyszenia Górali Występujących w Reklamach, skoro juz powstało? Artykuł nie skupia sie na tym problemie.A problem chyba istnieje,bo zauważa go sam M. Pinkwart,któremu nie można zarzucić złej woli,biorąc pod uwagę jego starania i dorobek w ochronie i obronie właśnie góralskiego honoru(czytaj tradycji).
Jan Karpiel Bułecka zauważa:" Nie chcę oceniać animacji, ale ta gwara to tragedia. Jaki góral powie w morde loć? Autorzy nie mają pojęcia, jak mówią górale."
I nie mają przyzwoitości ci, co na tak skonstruowanych reklamach zarabiają krocie,że te pieniadze co idą do górali to w porównaniu drobiazg.I że też im to uchodzi. Dlatego nie dziwota,że potem tę kulturę ignoranci utożsamiają z wszelkim badziewiem targowym i zbójnikiem co to ma zakazaną mordę chama.Obowiazuje chamstwo jako synonim folkloru.To słusznie oburza Pinkwarta. Ten nieokrzesany tekst puszczany "we wspaniałej porze"o kwitesencji goralszczyzny - Janosiku.A tymczasem producentów,co to gorala na oczy nie widzieli ten sam tekst - wpędza w dumę...bo rządzi reklama,co to dżwignią handlu po najniższej drodze oporu dla szmalu. A że przy okazji wypacza i kształtuje niewybredne gusta?...Cóż,oto Polska właśnie...
Pozdrawiam Iza
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

Wczoraj było święto Matki Boskiej Gromnicznej, a więc na Podhalu kiedyś:
W dniu Matki Boskiej Gromnicznej powróciwszy z Kościoła ze sumy obchodzono dom z gromnicą, potem wchodzą weń, klękają na każdym progu, (w całej Polsce i nie tylko próg ma swoją symbolikę np. pod progiem chowano niemowlęta, które zmarły, do teraz przetrwał zwyczaj, że nie podaje się ręki przez próg), aby zły duch nie miał do niego wstępu.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

pamiętam jak babcia mi kiedyś opowiadała, że była wraz z moim małoletnim wtedy tata w górach właśnie w lutym i że byli zdziwieni, ze własnie górale tak obchodzili dom z gromnica..teraz chyba nieliczni kultywuja ta tradycje....
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

Jęśli ktoś ma ochotę poczytać to są to pieśni „obsceniczne”(w końcu mamy karnawał dlatego chyba taka tematyka teraz będzie najlepsza) z rejonu Kuźnic i Zakopanego zdecydowana większość pewnie już wypadła z pamięci dziś żyjących ale wiadomo, w książkach z badań terenowych można je znaleźć:
*Niewola była Jadwidze
Posła z kosykiem na rydze
Takiego rydza znalazła
Co ledwo spod niego wylazła
Ej rydzu, rydzu mój
Jaki twardy korzeń Twój

*Ej miało dziewce cołom
Dało dziewce owcarom
Pomacało, jesce ma
Powiedziało jesce da

*Nie daj, nie daj nie obiecuj
Kieś nie dała wcoraj wiecór
Bo mnie tez to moc kostuje
Powrozek się w gaciach psuje

*Jedna miała dwie
Druga miała trzy
Trzecia miała brodawedzkę
Niedaleko nij
:D
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

carlos pisze:chetnie posłuchało by sie opowieści jak to było kiedyś
mieliśmy kiedyś przyjemność mieszkania u „starego” rodowitego górala. Pamiętam jak kiedyś w deszczowy dzionek usiadł razem z nami na ławie przed domem i zaczął snuć opowiadania jak to kiedyś bywało. Z początku myśleliśmy, że będzie nas zanudzał jakimiś opowieściami o polityce, biedzie i tym podobnych rzeczach, ale po kilku minutach przekonaliśmy się, że był on skarbnicą niewyczerpanej wiedzy o starych czasach, o miejscach i ludziach związanych z kulturą Zakopanego.
Chociaż nie jestem i nigdy nie byłem fanem historii, to jego opowieści słuchałem z prawdziwą przyjemnością... :)
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

Wydaje mi się, że górale są ludźmi tak twardo stąpającymi po ziemi, że raczej bardziej myślą o tym, co będzie jutro, niż o tym, co było wczoraj (no, chyba że planują jakąś zemstę... :) ). Patrzcie nawet na takiego Sabałę - ludziska śmieli się z niego i nikt nie popierał jego bajania i gadek.
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Awatar użytkownika
dziabka

-#1
Posty: 27
Rejestracja: pt 12 wrz, 2008

Post autor: dziabka »

Andrzej Krystoszyk pisze:Nowa odsłona góralszczyzny:
http://www.bryla.pl/bryla/1,85302,57639 ... d_MAD.html
skądinąd całkiem ciekawa forma :) Wygląda, jakby pełzło.
Ale nie przejmujcie się moim skojarzeniem - dla mnie cerkiew w Uluczu to wielki robal z muszlą na karku :)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

gb pisze:według Związku Podhalan - góralem jest ta osoba...
Hundertvierzehn Professoren,
Vaterland, du bist verloren!
Znam jednego Krzeptowskiego ze Szczecina, który urodził sie w Zakopanem i tam mieszkał do matury, a Góralem nie jest nawet w ułamku procenta.
Znam też zrodzonego we Wrocławiu z obojga wielopokoleniowych Warszawiaków Górala co się zowie...
W tej komodzie jest stanowczo za mało szufladek.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
ODPOWIEDZ