Można jeszcze sidełko wychylić do przodu z tego co słyszałem.Hannibal pisze:jak jedziesz na rowerku to jedyna sposobność, coby zachować (jako tako) tą naturalną krzywiznę to po prostu unikanie jakiegokolwiek obciążenia na plecach;
Zlot Polski południowej
Ja tutaj do niczego nie namawiam... ale np. w skałach wolę wspinać się bez kasku...
Hanni, nie wierzę żebyś miał tak niewymiarową głowę. (o ile ktoś w ogóle zabierze kask).
Hanni, nie wierzę żebyś miał tak niewymiarową głowę. (o ile ktoś w ogóle zabierze kask).
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Ejj, no zdaje się że Smolik będzie
Hanni - Ty się nie piszesz? Taka chłopina wysportowana i na ścianę się nie porwie?
Nie wiem jak Aga, ale ja na panel regularnie nie chadzam, robionych cyferek nie licze i nawet III-ka potrafi mi sprawić frajdę...Bo mi nie chodzi o mega trudności,żeby się można było pochwalić ile raczej o dźwięk stukających ekspresów, wpinanych karabinków i szum liny przy zjeździe
No i zapomniałbym - widoki, widoki, widoki! 
Hanni - Ty się nie piszesz? Taka chłopina wysportowana i na ścianę się nie porwie?
świster pisze:Najwpanialszy dźwięk to dźwięk dobrze wbitego haka
tia w wapieniu a później jeszcze drajciulowanie w zimie i będziemy się już tylko mogli na panelu wspinać
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Będzie Smolik? No to się cieszę.
O skiturach chętnie posłucham, np.
Szkoda że Kuby nie będzie.
Na panel regularnie nie chodzę. Jedynie co byłam ostatnio 2 razy na Zakrzówku, ale tak potrawersować sobie bez sprzętu. Ręce mam niestety słabe, oj słabe... ale lubię powalczyć.
Szkoda że Kuby nie będzie.
Na panel regularnie nie chodzę. Jedynie co byłam ostatnio 2 razy na Zakrzówku, ale tak potrawersować sobie bez sprzętu. Ręce mam niestety słabe, oj słabe... ale lubię powalczyć.
Ostatnio zmieniony pt 10 paź, 2008 przez Agaar, łącznie zmieniany 1 raz.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
dobra, już dobra, spróbować mogę; zawsze możliwy jest przecież wycofhorolezec pisze: Hanni - Ty się nie piszesz? Taka chłopina wysportowana i na ścianę się nie porwie?![]()
z tego co wiem, bo kijowo się nadaje na wspinaczkęmefistofeles pisze: rowerowy nie nada?
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mario_Scott
-

- Posty: 63
- Rejestracja: sob 29 wrz, 2007
- Lokalizacja: Kraków
Garnek
Jeśli wspina się na wędkę to i ja "wolę bez". Ale z dolną to garnek zakładam i wszystkim bym radził zakładać. Rowerowy jeśli bez daszka to się nada, jest tylko lżejszy i mniej wytrzymały.
Miałem okazję tak jechać i w sumie nie ma wielkiej różnicy (choć na początku też miałem obawy). Oczywiście wszystko pod warunkiem, że plecak nie waży 20 kgAgaar pisze: Ja jeszcze nie wiem jak będzie wyglądać moja jazda z worem na plecach... ale ufam, że dam radę.
Wygląda na to, że też przybędę na zlot
Do Częstochowy lepiej niż do Krakowa, bo z mniejszego miasta łatwiej (oraz szybciej) wyjechać.Hannibal pisze:może tak jak radzi Basia - do Częstochowymefistofeles pisze:Hanni - jak dojeżdżasz? Do Krakowa czy Częstochowy?
Ew. jest bezpośredni o 8.45, w Częstochowie o 11.30 (i nie ryzykuje się 5-minutowej przesiadki w Koluszkach).Hannibal pisze: wyjeżdżając 18 paźdź. o 8:10 jestem na miejscu o 11:18, więc chyba ok albo taniej o 7:45 i na miejscu o 11:15 (chyba to drugie bym wybrał, bo jak patrzę to wychodzi znacznie taniej)
- mario_Scott
-

- Posty: 63
- Rejestracja: sob 29 wrz, 2007
- Lokalizacja: Kraków
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
ja, jeśli wypali plan horolezca by przybyć, będe w Częstochowie w sobotę nad ranem. Jeśli nie wypali będe w Myszkowie przed 14.
PS Wpisywać się:
cal_lite.php?sid=b401fc028706b1f8fa7faec8345c4407
PS Wpisywać się:
cal_lite.php?sid=b401fc028706b1f8fa7faec8345c4407
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
mario_Scott pisze:Na mój gust to Zawiercie jest najbliżej i autobus jakiś musi tam jechać.
z Zawiercia napewno jeżdzą busy do Podlesiowa - aktualnie rozkładu nie posiadam, ale mam potwierdzoną wiadomość, że jeżdżą
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
lukas_12 pisze:mario_Scott pisze:Na mój gust to Zawiercie jest najbliżej i autobus jakiś musi tam jechać.
z Zawiercia napewno jeżdzą busy do Podlesiowa - aktualnie rozkładu nie posiadam, ale mam potwierdzoną wiadomość, że jeżdżą
Na prawdę 5 minut szukania w googlach:
http://www.pks-zawiercie.pl/da/DA_odjazdy.pdf
Przez Podlesice jadą te autobusy które jadą przez Włodowice i Kroczyce, a więc no. Dzibice, Sokolniki, niektóre kursy przez Witów oraz "Kroczyce przez Włodowice".
Pozdrowienia
Basia


