Szkolenie tatrzańskie czyli jak sobie radzić w górach

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Szkolenie tatrzańskie czyli jak sobie radzić w górach

Post autor: manfred »

Dzień Dobry jestem Manfred. Chciałem Państwa zapoznać z szkoleniem, jakie zostało przeprowadzone w dniu wczorajszym, czyli w niedziele 05 października Roku Pańskiego 2008 w Tatrach Zachodnich. Grupa zgodnie stwierdziła, że szkolenia takiego typu są bardzo potrzebne i jak najbardziej potrzebne, aby dogłębnie poznać tajniki obchodzenia się ze sprzętem taternicki. Ruszamy rano jedziemy przez Chochołów, po czym przy skręcie na Orawice jeden z samochodów wybiera inną drogę a my zakrętasami dojeżdżamy do, sorry, ale nie wiem gdzie, bo piszący był tam pierwszy raz. Jedno jest pewne, że stał tam szlaban i samochodem dalej jechać nie można. Oprócz tego z tego miejsca można dojść na Smutną przełęcz.

Obrazek

Obrazek


Następnie już cała grupa udaję się drogą asfaltową do jakiegoś schroniska. Na drodze leży nocny opad śniegu. Grupa zgodnie stwierdza, ze można było zabrać jakieś stare narty to przy zejściu nie trzeba było by sie zasrywać ze schodzeniem tylko byśmy sobie zjechali. Oczywiście ( tu pada niecenzuralne słowo) g...o prawda, bo śnieg do południa stopniał.
Dochodzimy do schroniska gdzie następuje krótki odpoczynek. Jedni coś jedzą inni palą a jeszcze inni nic nie robią. Podchodzimy szlakiem, na którym znajduję się świeży opad śniegu. Na zapytanie „ubieramy raki” widać w oczach śmiech, drwinę, więc pytający spuszcza głowę i już przez najbliższe 10 minut nie podejmie tego tematu.
Należy tutaj zaznaczyć, iż idziemy w całkowitej młace i widać, co najmniej na 10 metrów. Stare wygi świadomie zwalniają, na co nie mogą sobie pozwolić wysportowani odważni skałołazi Smolik i Piotrek i szybko oddalają się od reszty. grupa zgodnie stwierdziła że niech idą jak zgubią szlak to przynajmniej będzie kogo ( tu pada niecenzuralne słowo) opierd...ić i naśmiewać się przez następne 17 lat.

Obrazek

Obrazek

Dochodzimy do przełęczy i schodzimy, bo jest łokrutnie zimno. Grupa zgodnie stwierdza, że trzeba było zabrać cieplejsze gacie ze 6 par rękawić a jeden to se przysiągł, że se kupi łapawice.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Staje się dość niebezpiecznie i Grupa stwierdza, że ubieramy raki. Jedni mają to głęboko w tyle inni w ogóle zabrali nie te raki, co trzeba inni chwalą się rakami za 200 zł i dumnie je tępią na kamieniach.

Obrazek


Spoglądamy za siebie o podziwiamy widoki

Obrazek


Następnie grupa testuje kijki i toczy się debata na temat amortyzatora w kijkach i tej tasiemki, co jest przy rączce. Grupa zgodnie stwierdza, że kijki za 30 zł plus bidon to najrozsądniejsza alternatywa dla drogich nic niemających kijków imperialistycznych firm.

Obrazek


Dalej toczy sie rozmowa na temat lawin i tego ze zaczyna się robić ciepło i chyba nie jest fajnie jechać „orient expresem”. Na grani spotykamy Słowioków lub Czechów zdania na temat narodowości tych, że są podzielone. Nie mniej fajnie, że chłopaki ida przed nami, bo nie musimy sie wysilać w odnajdywaniu drogi i zawsze to lepiej iśc za kimś.

Obrazek


Grupa zaczyna szkolenie w podchodzeniu w rakach na jedną z Kop i zgodnie stwierdza, że sa na obecną chwilę cztery metody chodzenia w rakach, frontalna, czyli kufiskiem do stoku
boczna prawa, boczna lewa oraz przy schodzeniu wspomniana wcześniej frontalna i na chojraka z pięty na palce plecami do stoku.

Obrazek


w rakach po łańcÓchach

Obrazek



Na wierzchołku grupa stwierdza, że dobrze, że nie wycofaliśmy się, choć były głosy, aby brać dupę w troki i zawracać. Po krótkim odpoczynku zaczynamy chodzić w dół i kierujemy się na odległą Igłę w Banówce jako pośredni cel naszego szkolenia.

Obrazek

Obrazek


Zaprzyjaźnione Czecho Słowioki mkną dalej i sa bliscy jak się później okazało swojego Mount Everestu

Obrazek

Obrazek


Ale zostawmy na chwilę naszych przyjaciół i zajmijmy się swoimi, którzy w pięknej scenerii również używają podchodzenia frontalnego, ale sa w opozycji do raków.

Obrazek


Tu natomiast dwójka młodych ludzi Piotr i Kasia podchodzą do starego forumowego wyjadacza Smolika. Widać chłop niezmiernie uradowany na ich widok.

Obrazek



Wracamy do Czecho Słowioków, którzy podpatrzyli od nas metodę schodzenia frontalnego kufiskiem do stoku i poczynają w dół. Grupa zgodnie stwierdza, że dobrze się stało, że schodzą zawsze jakby sie zaćmiło można po ich śladach zejść wesoło opowiadając kawały.

Obrazek


Na grani dochodzi do rękoczynów poszło o czekan a raczej o jego używanie w sumie nie wiem, o co chodzi. Wchodzimy na wierzchołek, po czym w dół na przełęcz gdzie rozegrają się mrożące krew w żyłach dysputy na temat dalszego szkolenia.

Obrazek

Obrazek


Siedzimy na przełęczy nikt z nas nie sprawdził pogody i dokładnie o 11.11 i 20 sekundzie okolice spowija gęsta mgła która tydzień wcześniej w Klikuszowej konia udusiła. Spoglądamy na siebie w milczeniu. Słychać szemrania o, wycofie ale nikt, głosno tego nie mówi. Nagle Piotr, którego ktoś zapytał o zdanie odpowiada ze chyba najrozsądniej będzie wrócić śladami i zejść żlebem, którym schodzili Czecho Słowioki. Grupa zgodnie stwierdziła, że jest to słuszna decyzja a gdyby sie wypogodziło zawsze można ( tu pada niecenzuralne słowo) opierd...ć Piotrka że sie nie zna i wypominać mu to przez następne 23 lata.

Obrazek


cofamy sie na szczyt na którym przed chwilą byliśmy i spoglądamy za siebie i przed siebie

Obrazek

Obrazek



Jesteśmy na przełęczy gdzie rozstaliśmy się z naszymi przyjaciółmi z południa i poczynamy schodzić w dół oczywiście pozycje różne w zależności od upodobań. Słyszy sie głosy u pozostałych, którzy jeszcze nie zaczęli schodzić
- Ciekawe czy spadną?
- E tam daleko nie polecą

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Dochodzimy do takiej płasinki z ławkami i stolikiem robimy sobie popas. Dowiaduję się że jestem w dolinie Rochackiej choć głowy bym nie dał. I tak Kończy się nasze szkolenie mam nadzieję ze wszyscy uczestnicy, czyli w kolejności alfabetycznej Kasia Manfred, Fenek Smolik Marek i Piotrek sa zadowoleni.

Obrazek


PS Proszę o wpłacenie 700 zł od głowy gdyż nie mam ochoty was szkolić za darmo. Dziękuję. Jakiekolwiek naśladowanie jest nie na miejscu i grozi kalectwem połamaniem nóg i rąk a także może doprowadzić do tego, że rodzina naśladowaca będzie się dobrze bawić na stypie. Z górskim pozdrowieniem Hejjjj
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

:)
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Manfred - rewelacyjna relacja! Podaj numer konta :))
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jak zwykle duża porcja dobrych zdjęć i fajny przekaz słowny ;]
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Za-je-bis-te :D Taka relacja, to dopiero śniadanko :D
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Śietnie napisaną i wielce pouczającą relację,uzupełnie tylko o pare fotek.
Kolega Manfred walczy z wysokośćią zdobywając swój pierwszy dwutysięcznik zimą ;) ,ciekawe czy powiedzą o tym wydarzeniu w RMF-ie :))
Obrazek

Grupa dopinguje cierpiącego chorobę wysokościową Fenka,tych pare metrów nie zapomni nigdy :)) Obrazek

Kasi i Piotrkowi ,co byście mi póżniej nie gadali :)
Obrazek

Na koniec część grupy poszła się wymoczyć w ciepłych żródełkach.
Niestety ale nie pokaże ich nagich muskularnych torsów z obawy co by jaki klecha z Kopernikowskiego grodu nam forum nie zamknął :))

Obrazek
Ostatnio zmieniony wt 07 paź, 2008 przez Smolik, łącznie zmieniany 1 raz.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Manfred, kapitalna relacja. Okrutnie łoryginalna :)
Awatar użytkownika
Fenek

-#3
Posty: 160
Rejestracja: wt 30 paź, 2007
Lokalizacja: Nowy Targ

Post autor: Fenek »

Jedni coś jedzą inni palą a jeszcze inni nic nie robią

Jam ulepił bałwana :P

Obrazek





Obrazek

Obrazek

Obrazek



Obrazek

Obrazek

Słyszy sie głosy u pozostałych, którzy jeszcze nie zaczęli schodzić
- Ciekawe czy spadną?
- E tam daleko nie polecą
Obrazek
"powiedz mi po co żyjesz ,a powiem ci po co chodzę w góry"
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

Jak zawsze profesjonalna relacja :)
HAR..........NAŚ
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

manfred pisze:11.11 i 20 sekundzie okolice spowija gęsta mgła która tydzień wcześniej w Klikuszowej konia udusiła.
:))

Ale ekipy wobec niekorzystnych warunków humor nie opuszczał ;)
Proszę o wpłacenie 700 zł od głowy gdyż nie mam ochoty was szkolić za darmo. Dziękuję.
Zapomnij :))

A podsumowując : Bardzo fajna relacja :)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

- nooo...takie szkolonko to jest cóś! Podoba się! :D
manfred na drugi raz kase zbieraj przed szkolonkiem ;)
Pozdrawiam Izka
Geminis

-#1
Posty: 34
Rejestracja: pn 29 wrz, 2008
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post autor: Geminis »

szkolenia zazdroszczę :D
płacić nie zamierzam :P musicie wybaczyć za korzystanie z materiałów programowych za free ;)
Awatar użytkownika
marchew

-#1
Posty: 20
Rejestracja: pn 26 lis, 2007
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: marchew »

Byłem tam raptem miesiąc temu... Piękne miejsce, choć wyglądało trochę ( ;) ) inaczej.
Dla kogoś, kto zna Zachodnie Tatry tylko z polskiej strony, ich część słowacka (właśnie rejon Banówki, Kop wszelakich) będzie sporym zaskoczeniem.
Cieszy fakt, że szkolenie się udało :).
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Takie szkolenie to ja rozumiem :D


A egzamin jakowyś na koniec też był ?
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Zaproponowałem malutki egzamin ale narwańcy skoczyli do bitki trzeba było odpuścić ;)
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Świetna relacja, az mi Manfred humor poprawiłeś :P
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Poproszę o więcej takich szkoleń... wszak człowiek się musi uczyć całe życie. ;]
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barek »

Brawo...brawo...brawo!!!
Jak dla mnie to najlepsza relacja odkad czytam to forum!!!zarowno w formie slownej jak i foto:-)))!!!SUPER!!!zazdroszcze az nie wiem co :O
POzdroooo
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

manfred pisze:Zaproponowałem malutki egzamin ale narwańcy skoczyli do bitki trzeba było odpuścić ;)
Pewnie spodziewali się że pytania będą tendencyjne :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Post autor: Dragan »

Normalnie jakbym "Trzech panów w łódce" czytał, tylko w wersji górskiej:D Rewelka :D
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
ODPOWIEDZ