jedno okienko dla przedsiębiorców
jedno okienko dla przedsiębiorców
W ramach zielonego światła dla prowadzących działalność gospodarczą:
Po pierwsze sowiedziałem się ,ze muszę ja i moi pracownicy odbywać okresowe szkolenia BHP (wszyscy mamy wyższe wykształcenie ,a zagrożeń ,szczególnie nieuswiadomionych ,żadnych).
Szkolenie będzie prowadził jakiś bubek po kursie ,bez pojęcia o specyfice naszej pracy ,za to niemało kasy na to stracę.
Moi pracownicy nie mogą ułozyć sobie czasu pracy tak ,jak chcą ,co i mnie by pasowało ,bo nie pozwala na to Kodeks Pracy ,mający im podobno słuzyć.
Ja nawet nie wspominam o dziesiątkach bzdurnych ,a rodzących kosztowne konsekwencje ,przepisach specjalistycznych ,bo ,jak mniemam ,w kazdym zawodzie i dziedzinie jest podobnie.
Panie Premierze.
Może najwyższy czas pierdzielić to jedno okienko ,które tak naprawdę nie ma zadnego znaczenia dla prowadzenia działalnośći i zająć się tym zielonym światłem
Proponuję zwolnić na początek połowę urzedników wszystkich szczebli - połowa urzędników ,to połowa przepisów ,to więcej miejsc pracy dla zwalnianych urzędników.
Po pierwsze sowiedziałem się ,ze muszę ja i moi pracownicy odbywać okresowe szkolenia BHP (wszyscy mamy wyższe wykształcenie ,a zagrożeń ,szczególnie nieuswiadomionych ,żadnych).
Szkolenie będzie prowadził jakiś bubek po kursie ,bez pojęcia o specyfice naszej pracy ,za to niemało kasy na to stracę.
Moi pracownicy nie mogą ułozyć sobie czasu pracy tak ,jak chcą ,co i mnie by pasowało ,bo nie pozwala na to Kodeks Pracy ,mający im podobno słuzyć.
Ja nawet nie wspominam o dziesiątkach bzdurnych ,a rodzących kosztowne konsekwencje ,przepisach specjalistycznych ,bo ,jak mniemam ,w kazdym zawodzie i dziedzinie jest podobnie.
Panie Premierze.
Może najwyższy czas pierdzielić to jedno okienko ,które tak naprawdę nie ma zadnego znaczenia dla prowadzenia działalnośći i zająć się tym zielonym światłem
Proponuję zwolnić na początek połowę urzedników wszystkich szczebli - połowa urzędników ,to połowa przepisów ,to więcej miejsc pracy dla zwalnianych urzędników.
luknij na moje panoramy i galerie
Re: jedno okienko dla przedsiębiorców
A złe oświetlenie, krzesła bez oparć dla łokci i kable pod nogami to co, pies?dagomar pisze: Po pierwsze sowiedziałem się ,ze muszę ja i moi pracownicy odbywać okresowe szkolenia BHP (wszyscy mamy wyższe wykształcenie ,a zagrożeń ,szczególnie nieuswiadomionych ,żadnych).
Przed okresowymi są wstępne, a poza nimi te specjalne dla kadry kierowniczej i stanowiskowe. Oprócz tego mnóstwo nikomu niepotrzebnej makulatury typu opisy stanowisk, zagrożenia i ryzyka, blablabla... :/
Do tego bubek pewnie nawet nie będzie udawał, że to czemuś pozytywnemu służy, a on tu tylko jest po kasę, którą mu ustawodawstwo Najjaśniejszej gwarantuje.Szkolenie będzie prowadził jakiś bubek po kursie ,bez pojęcia o specyfice naszej pracy ,za to niemało kasy na to stracę.
pozdrawiam
..a potem przychodzi pierwsza kontrola i robi liste spraw do poprawki. Kiedy już się z tym uporasz, przychodzi inny zestaw kontrolujących i....ma zupełnie odmienne życzenia odnośnie np. w/w krzeseł, apteczek itp.itd.....Polska mili Panowie :/niklos pisze:A złe oświetlenie, krzesła bez oparć dla łokci i kable pod nogami to co, pies?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Ale do jasnej cholery ,ergonomię na poziomie o klasę wyższym ,niz te pieprzone kursy ,miałem na studiach ,a kontrola nie wykazała żadnych uchybień w zakresie bezpieczeństwa pracy. Światło ,monitory ,kable ,promieniowanie ,czas pracy ,połozenie narzędzi pracy ,temperatura i wilgotność powietrza ,ciągi komunikacyjne ,szerokość korytarzy - wszystko okazało się być wzorowe i zgodne z przepisami.
No to po jaką cholerę ten kurs??
No to po jaką cholerę ten kurs??
luknij na moje panoramy i galerie
Ustawodawca wymyślił i tak ma być . Dołóż jeszcze dyrektywy UE i już masz fajnie . Dorzuć jeszcze szkolenie + egzamin dla kadry kierowniczej , to zamiast pracować i zarabiać , będziesz zajmował przyswajaniem wiedzy np. kto może a kto nie może pracować przy rozpłodnikachdagomar pisze:No to po jaką cholerę ten kurs??
Takie realia szkoleń za kupę kasy
Weź pod uwagę, że we własciwie żadnym kraju tzw. "starej unii" takie kretynizmy jak u nas nie działają. U nas tworzy się prawo z mnóstwem szczegółów, traktowaniem obywatela jak idioty i uzasadnia się to UE. Przykładów znam co najmniej kilka, najbardziej śmieszne:staszek pisze:Dołóż jeszcze dyrektywy UE i już masz fajnie .
1. HACAP - chyba, żaden pensjonat z Austrii, Niemiec czy Sud_Tirolu w którym mieszkałem nie przeszedł by kontroli naszego sanepidu, o hostelach w Hiszpanii czy Szkocji nie wspomnę. A znaczne obostrzenia wprowadzone zostały pod hasłem "bo w unii tak jest".
2. Numery kont bankowych - nigdzie nie są w użyciu numery 26 cyfrowe, takowe są używane wyłącznie w obrocie międzynarodowym. Do dziś pamiętam minę pani w banku w Szwecji gdy jej powiedziałem, że oczywiście mam swój IBAN bo u nas są tylko takie numery kont. Zapytała się "to jak je zapamiętujecie?" Na hasło, że podobno to jest wymóg unii i my się dostosowaliśmy popukała się w czoło.
3. Słynne zielone strzałki - my likwidowaliśmy a Niemcy w dwóch miastach wprowadzali testowo bo "usprawniają ruch" etc. etc.
To jest paranoja. A dyrektywy można wprowadzać mądrze a można tak jak u nas.
Zgadzam się z Dagomarem, że "jedno okienko" to jest pierdolenie w bambus. Jak ktoś chce firmę założyć to mu nawet 30 okienek nie straszne, a jak nie potrafi i potrzebuje jednego okienka to może lepiej niech idzie na zasiłek od razu bo i tak splajtuje. Natomiast problemem są kretyńskie przepisy, przepisy robione konkretnie pod pewne grupy które mogą na tym zarobić itp.
Kuba
KubaR pisze:1. HACAP - chyba, żaden pensjonat z Austrii, Niemiec czy Sud_Tirolu w którym mieszkałem nie przeszedł by kontroli naszego sanepidu, o hostelach w Hiszpanii czy Szkocji nie wspomnę. A znaczne obostrzenia wprowadzone zostały pod hasłem "bo w unii tak jest".
brat 2 lata pracował w Anglii w fabryce ciastek - książeczek sanepidowskich nikt tam nie widział - co więcej ludzie poprzez agencję pracy trafiają na pojedyńczą dniówkę prosto do pracy przy taśmie po której zasuwają ciastka i nikt się o nic nie pyta - a u nas żeby rozlewać piwo na festynie trzeba mieć "podbitą" książeczkę
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
A w praktyce nawet w tych lepszych restauracjach w Zakopanem, czy w Toruniu nikt o to nie pytał....większą część mojej "kariery" w gastronomii przepracowałem bez....lukas_12 pisze:a u nas żeby rozlewać piwo na festynie trzeba mieć "podbitą" książeczkę
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Huczaj Ja mówię o sytuacji z ostatnich 2 lat....w temacie przestalem byc z pol roku temu...
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
To ja jeszcze jeszcze kilka przypadków ze swojej praktyki i życia:
1. jedna z kontroli zarzuciła mi brak instrukcji mycia rąk i korzystania z toalety.
2. Wprowadzone kilka lat temu tzw. obowiązkowe szkolenia ciągłe z systemem zdobywania tzw. punktów edukacyjnych ,polegające na pieprzeniu w koło macieju o tym samym na poziomie dwie klasy nizszym ,niz kazdy miał na studiach. Można też za kilka punktów wykonać plakat - przypomina się przedszkole.
3. straż miejska próbowała mnie zmusić do zjechania z jezdni na tzw. ciąg pieszo-rowerowy (zatłoczony przechodniami i pełen zaparkowanych samochodów). Nie wytrzymałem i powiedziałem ,że mogą mi nadmuchać ,bo de facto rzeczywiście jak mieli mnie zatrzymać ,ale ,na nieszczęście ,de iure mieli rację.
4. kolega był na nartach w Suchej Dolinie. Ponieważ ze sniegiem było cienko ,wybrali się przez Obidzę do Szczawnicy na spacer. Na nieszczęście schodzili Homolem i tam dorwał ich jakiś gość z legitymacją i chciał kasę za to ,że nie mają przewodnika.
5. Ukazała się instrukcja (podpisana przez Ministra Zdrowia) ze szczegółowym opisem warunków ,jakie musi spełniać Pomieszczenie Na Szczotki w aptece. (to tylko przykład całej tony różnych instrukcji )
6. Gość na obrzeżach miasta postawił garbarnię na osiedlu domków jednorodzinnych. Sanepid podobno był bezradny ,bo po pierwsze nie było planu zagospodarowania ,po drugie nie ukazał się załącznik do rozporządzenia okreslający w molach na metr sześc. krytyczną zawartość substancji szkodliwej w powietrzu. Nic to ,że ludzie rzygali od smrodu.
7. U góralki wynajmującej 2 pokoje mozna było zjeść obiad za niewielką dopłatą. teraz już nie ,bo nie miała ciągów komunikacyjnych ,kafelków etc. Jednocześnie wypasiony pensjonat pod szyldem agroturystyki takimi pierdołami się przejmować nie musi ,boc to przecież przy gospodarstwie (3 ha parku )
1. jedna z kontroli zarzuciła mi brak instrukcji mycia rąk i korzystania z toalety.
2. Wprowadzone kilka lat temu tzw. obowiązkowe szkolenia ciągłe z systemem zdobywania tzw. punktów edukacyjnych ,polegające na pieprzeniu w koło macieju o tym samym na poziomie dwie klasy nizszym ,niz kazdy miał na studiach. Można też za kilka punktów wykonać plakat - przypomina się przedszkole.
3. straż miejska próbowała mnie zmusić do zjechania z jezdni na tzw. ciąg pieszo-rowerowy (zatłoczony przechodniami i pełen zaparkowanych samochodów). Nie wytrzymałem i powiedziałem ,że mogą mi nadmuchać ,bo de facto rzeczywiście jak mieli mnie zatrzymać ,ale ,na nieszczęście ,de iure mieli rację.
4. kolega był na nartach w Suchej Dolinie. Ponieważ ze sniegiem było cienko ,wybrali się przez Obidzę do Szczawnicy na spacer. Na nieszczęście schodzili Homolem i tam dorwał ich jakiś gość z legitymacją i chciał kasę za to ,że nie mają przewodnika.
5. Ukazała się instrukcja (podpisana przez Ministra Zdrowia) ze szczegółowym opisem warunków ,jakie musi spełniać Pomieszczenie Na Szczotki w aptece. (to tylko przykład całej tony różnych instrukcji )
6. Gość na obrzeżach miasta postawił garbarnię na osiedlu domków jednorodzinnych. Sanepid podobno był bezradny ,bo po pierwsze nie było planu zagospodarowania ,po drugie nie ukazał się załącznik do rozporządzenia okreslający w molach na metr sześc. krytyczną zawartość substancji szkodliwej w powietrzu. Nic to ,że ludzie rzygali od smrodu.
7. U góralki wynajmującej 2 pokoje mozna było zjeść obiad za niewielką dopłatą. teraz już nie ,bo nie miała ciągów komunikacyjnych ,kafelków etc. Jednocześnie wypasiony pensjonat pod szyldem agroturystyki takimi pierdołami się przejmować nie musi ,boc to przecież przy gospodarstwie (3 ha parku )
luknij na moje panoramy i galerie
Nie zaglądać, bo może coś zawiacHuczaj pisze:jak poprawnie robić kupę
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
A kto wie?
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
@dagomar
Coś mi te punkty szkoleniowe przypominają, zapomniałeś dodać, że szkolenia płatne (no chyba żeś inna branża).
Co do mycia rąk - kontrola się przyczepiła, że wiszą tylko papierowe ręczniki, a nie ma dmuchawy z ciepłym powietrzem - pracownik powinien mieć wybór. O mierzeniu z centymetrem WC i porównywaniu z planem nie wspomnę.
pozdrawiam
m.
Coś mi te punkty szkoleniowe przypominają, zapomniałeś dodać, że szkolenia płatne (no chyba żeś inna branża).
Co do mycia rąk - kontrola się przyczepiła, że wiszą tylko papierowe ręczniki, a nie ma dmuchawy z ciepłym powietrzem - pracownik powinien mieć wybór. O mierzeniu z centymetrem WC i porównywaniu z planem nie wspomnę.
pozdrawiam
m.
U mnie dopiero któraś z kolei kontrola stwierdziła że w stołówce nie może być ławek a tylko krzesła z oparciami. Poprzednich naście kontroli nie miało do tego uwag, kolejnych kilka też nie (bo ławki zostały na swoim miejscu)
Zabawne jest to że jak już wpadnie np. Inspekcja Pracy to za chwilę zjawia się Sanepid, potem znów Skarbówka i tak w koło Macieju. A znam parę firm z podobnej branży gdzie przez kilkanaście lat pies z kulawą nogą nie zajrzał.
Zabawne jest to że jak już wpadnie np. Inspekcja Pracy to za chwilę zjawia się Sanepid, potem znów Skarbówka i tak w koło Macieju. A znam parę firm z podobnej branży gdzie przez kilkanaście lat pies z kulawą nogą nie zajrzał.
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
andy67 pisze:U mnie dopiero któraś z kolei kontrola stwierdziła że w stołówce nie może być ławek a tylko krzesła z oparciami. Poprzednich naście kontroli nie miało do tego uwag, kolejnych kilka też nie (bo ławki zostały na swoim miejscu)
-->andy- a pozwolenie na wytwarzanie odpadów masz?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."






