trasa przez Wielki Kuluar do schroniska Gouter
Kozice chętnie pozujące do zdjęć
Ruszamy ścigać się ze słońcem
Biwakowanie koło schroniska Tete Rouse jest dozwolone
Dome du Gouter
Agile du Midi
Biwakowanie na dziko
Cieszymy oczy
schronisko Gouter i surowo zakazane biwakowanie
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
uszba pisze:kiedy przejechał się na prognozie pogody, ale to nie Tatry, więc mu wybaczam.
znam ten ból. Pogoda już 2 razy zawrociła mnie z Blanka. Niby mówią, że do 3 razy sztuka ale na ten moment jakoś straciłam na to ochotę. "Ente" wejście na Świnicę nadal sprawia mi przyjemność, a tu...iiii taaam.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Tak mnei w sumie ciekawi co tak ludzi do tej dużej góry ciągnie. Sam planowałem jakis wyjazd do szamoniowa wiosną ale w palnach było raczej intensywne skiturzenie po okolicy a jeśliby aklimatyzacja siadła i była dobra prognoza to wtedy próbować na górę. Niestety mi zonę zesłali na ten okres do Danii no i plany poszły się p...lić (a odłozona kasa leży w szafie...). Na ten sezon to zakładam jakieś pireneje, może bałkany, chciałbym jeszcze więcej Skandynawii a jakoś mnie do Blanka nie ciągnie. Bardziej do Haute Route. Myśleliście co was tam ciągnie?
Szczerze? Dla mnie najważniejsze było zmierzenie się z kuluarem i ścianą do Goutera. To taka wyimaginowana poprzeczka, która zrodziła się gdzieś tam na początku górskiej "zabawy". Teraz, kiedy spokojnie to pokonałam, Blank stracił dla mnie jakąś urojoną magię. Po prostu już wiem(po iluś wyjazdach alpejskich) co to znaczy zdobywać tego typu wysokość, ile pracy muszę w to włożyć, jak reaguje mój organizm i jaką radość mi to daje. Jeśli zdecyduję się na 3 próbę to już chyba tylko dlatego, żeby coś tam definitywnie zakończyć. Obecnie najchętniej przeniosłabym się na alpejskie 3tysięczniki, odwiedziłabym Irlandię, spędziła 2 tyg w złoto-jesiennych Tatrach. W czerwcu planuję rowerowy tydzień po Bornholmie. Czas pokaże gdzie mnie poniesie.
Ostatnio zmieniony pn 29 wrz, 2008 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Iwona pisze:Szczerze? Dla mnie najważniejsze było zmierzenie się z kuluarem i ścianą do Goutera.
To teraz już wiesz że kuluar to nic strasznego i opowieści są przesadzone,ściana to tylko strasznie i trudno wygląda ale z daleka,schron Gouter jest do dupy a na szczt trzeba wejść bo człowieka szlag trafia że tam nie wszedł.
do d...to jest ten ich kibelek
Swoją drogą to zastanawiam się, czy faktycznie całkiem niedługo nie wprowadzą pozwoleń na wejście. Rok temu jakoś nie widziałam tych tablic, które kategorycznie zabraniają biwakowania pod Gouterem. No chyba, że ślepa byłam przez tę paskudną aurę
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Mnie ciągnie na Blanka, bo stamtąd bardzo blisko do Polski. Wystarczy na chmurę wskoczyć . A tak na poważnie to Alpy to jest wyższy szczebelek, więc jeszcze nie dla mnie.
Z tym kibelkiem to mam takie zabawne i może trochę koszmarne wspomnienie. Weszłyśmy z Basią do toalety no zastanawiamy się dlaczego zużyty papier toaletowy znajduje się w koszu. Pewnie ze względów na ochronę środowiska...myślimy. no a później każda z nas do kabinki i nagle słyszę wrzask. Z kabiny wylatuje Basia z papierem przyklejonym do...twarzy. Od tego czasu nauka - jak już narobiłeś g....a to nie zaglądaj za nim.
tam po prostu są dziury, przez które widać lodowiec i no i piździ wiatr. jak zawiruje to wszystko co tam wrzucisz wylatuje spowrotem...