O trasie i chlebie czyli Olava dylematy...

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Zygmunt Skibicki pisze:pojemniki po chemikaliach..........Powidła i nie tylko można do czegoś takiego przełożyć
Zygmunt Skibicki pisze:Ortodoksyjna dokładność umycia
mimo wszystko ta roztropność wkracza w ciułactwo :)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Iwona pisze:Plastikowa buteleczka po jogurcie dobra jest na proszek do prania
A ja od niepamiętnych czasów noszę po górach (i nie tylko!) Kokosal - on pierze nawet w najtwardszych wodach oceanicznych!

Obrazek

To jest rewelacja do prania polarów. Moim zdaniem dużo lepszy od markowych "specjalnych" płynów do prania polarów. One też są produkowane na bazie oleju kokosowego, ale nie dorównują Kokosalowi w łatwości wypłukiwania nawet w zupełnie zimnej wodzie.
Da się to kupić w real-ach w półlitrowych, dobrze zakręcanych plastikowych butelkach - circa 4,30 zł.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

dagomar pisze:mimo wszystko ta roztropność wkracza w ciułactwo
A nazywaj to sobie, jak chcesz!
Ja wiem, czemu robię akurat tak i to mi wystarcza.
Nikogo nie będę na siłę przekonywał...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Iwona pisze:od roku mam dokładnie to samo!
I ja od jakiegoś czasu. ;) Choć ciągle mi czegoś brakuje.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Agaar pisze:To Wy keczup w góry zabieracie?
A co! Czasem zabieramy, na dłuższe wyjazdy. 8)
Agaar pisze:I gdzie tu zasada minimalizmu?
Raz zabrałam mały słoik powideł i ważył naprawdę dużo, więc to był pierwszy i ostatni raz. Póki co szukam patentów.
A skąd tu nagle jakaś "zasada minimalizmu" się pojawiła? No chyba że dla tych co to pół kilo chleba nie mogą udźwignąć :P
Taaak, powidełka też są "wporzo" :)

A tak nawiasem mówiąc - czy polar trzeba prać akurat w górach?
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

MiG pisze:czy polar trzeba prać akurat w górach?
dobre pytanie...ja trzymam się zasady, że póki polar jeszcze sam nie zaczyna maszerować, znaczy, że jest czysty ;)
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

ruda ma zdecydowanie rację :) poza tym - nadmiar higieny w tym temacie szkodzi, a brud impregnuje ;)

chyba by mi się nie chciało dodatkowo kokosalu tachać (chociaż używam i podpisuję się pod opinią Zygmunta na jego temat). W warunkach polowych to jednak wolę użyć jakiś chemikaliów, które i tak muszę mieć przy sobie. A zabrudzenia odzieży wierzchniej... Cóż, można z tym sobie poradzić bez prania, wytrwanie do powrotu zazwyczaj nie jest aż trudne/uciążliwe :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

MiG pisze:A skąd tu nagle jakaś "zasada minimalizmu" się pojawiła?
A to tak u mnie w głowie po każdym wyjeździe. :))
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

MiG pisze:A tak nawiasem mówiąc - czy polar trzeba prać akurat w górach?
Nie, ale bielizne tak. Chyba, że bierzesz na każdy dzień osobny zestaw, albo Ci nie przeszkadza kilkudniowy "zapach" ;)
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Nie, ale bielizne tak. Chyba, że bierzesz na każdy dzień osobny zestaw, albo Ci nie przeszkadza kilkudniowy "zapach"
Można też chodzić bez bielizny :D Wygodniej i bez zapachu :D
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

No pewnie, w końcu zasada minimalizmu :)) :D
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

latem mozna chodzić goło ,a zimą zapachów nie czuć (w schronach się można nie rozbierać ). Zresztą do kilku dni zawsze idzie wytrzymać ,o ile pęcherz zdrowy i kontaktów intymnych nie ma.
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

z tym minimalizmem to przesadzacie
a gdzie czas i miejsce na ...
o jak np tu http://pl.youtube.com/watch?v=XbXhan6r0j0
Awatar użytkownika
Johanka

-#1
Posty: 42
Rejestracja: wt 22 kwie, 2008
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Johanka »

Słodkie... :D
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

świster pisze:Nie, ale bielizne tak. Chyba, że bierzesz na każdy dzień osobny zestaw, albo Ci nie przeszkadza kilkudniowy "zapach"
Stanowczo wolę mieć jedynie trzy zmiany bielizny i codziennie jedną przeprać w schronisku - to mi wystarcza nawet na miesiąc.
Metoda kompletu na każdy dzień i tak po trzech dniach łażenia kończy się "eksplozją" zapachów złowonnych z plecaka.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
ODPOWIEDZ