Zawsze można parę siatek z Biedronki przytroczyć coby pojemność zwiększyćAgaar pisze:Na dzień? Zamierzam sobie kupić mniejszy na kilkudniowe wypady.tommer91 pisze:35l na 1 dzień starcza
Jaki plecak?
Sama widzę, że rzeczy i inne duperele zajmują mi bardzo mało miejsca. Najwięcej jedzenie, a gdyby tak jeść w schroniskach (jeżeli są), to chyba duży plecak nie jest potrzebny.andy67 pisze:Zawsze można parę siatek z Biedronki przytroczyć coby pojemność zwiększyć
Tak sie zastanawiam czy jedzenie dań schroniskowych nie wypada w podobnej cenie jak kupione przed wyjściem na szlak. Chyba jednak nie...
Aha, inaczej zimą, gdy dochodzi szpej i większe objętościowo ubrania. Choć dla chcącego nic trudnego. :]
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Szczerze wątpie czy dałbym rade sie zapakować na kilkudniową wycieczkę w mniejszy plecak niż 35 litrów, teraz pakuję sie w 40stkę ale zawsze można by z czegoś zrezygnować, ostatnio wywaliłem z letniego bagażu ciężkie membrany i zastąpiłem lekkim windshirtem, ubyło z 2 kilo chyba jak policzę kurtkę i spodnie, ale myśle że minimum na kilkudniową wycieczkę to 35 litrów, a na jednodniową 25 - 28 litrów. Gdzieś to wszystko co z grzbietu ściągniesz na podejściach trzeba schować, a jeszcze woda, jedzenie i wiele innych jakże przydatnych pierdołek 
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Pewnie, że się da. Znam osobiście delikwenta. Sama chcę to wprowadzić w życie, ale pomalutku, bo to trudna rzecz.mefistofeles pisze:ja kiedyś pojechałem w góry na 3 dni spakowany w 25, wiec da się
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Hannibal pisze:ja się pakuje na jednodniową wycieczkę do Cougara - jakieś 50 litrów zajęte
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
No bo w 50 litrów to już spokojnie można się spakować na 2 tygodnie w góry.
Zwłaszcza, że Hanni ma wszystko takie dobre, oddychające itd. To mało miejsca zajmuje.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Ja się pakuję w 60 l ze sprzętem biwakowym, palnikiem, menażką, apteczką i z żarciem na ok. 10 dni (bez chleba itp. rzeczy, które można kupić na bieżąco).Dragan pisze:Oczywiście pod warunkiem, że się śpi i je w schroniskach chyba? Bo inaczej sobie nie wyobrażamAgaar pisze:No bo w 50 litrów to już spokojnie można się spakować na 2 tygodnie w góry..
A wtedy i tak mam plecak zdecydowanie za ciężki.
Pozdrowienia
Basia
Ale pytanie zasadnicze Basiu, czy idziesz sama czy np. dzielisz się z kimś namiotem, garami itp?. Bo ja szczerze powiem na 2 tygodnie zapakowałem 60+10 i uważam, że i tak mi sie udało z wielu rzeczy zrezygnować
Tylko namiot i śpiwór i mam całą dolną komorę zajętą :/
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Oczywiście, że się dzielę.Dragan pisze:Ale pytanie zasadnicze Basiu, czy idziesz sama czy np. dzielisz się z kimś namiotem, garami itp?. Bo ja szczerze powiem na 2 tygodnie zapakowałem 60+10 i uważam, że i tak mi sie udało z wielu rzeczy zrezygnowaćTylko namiot i śpiwór i mam całą dolną komorę zajętą :/
Np. namiot na 2 osoby, ale oprócz tego z rzeczy "kuchennych" 1 menażka na osobę, kubek, sztućce, przybory do mycia garów, ściereczki. Nosiłam też palnik (malutki i zgrabny) i na początku dwa kartusze. I dość dużą apteczkę, wspólną dla całej grupy. Poza tym - na początku 5 konserw, dwie kaszki, pełno zupek, herbatę itd.
Śpiwór mam stosunkowo niewielki (puchowy) a teraz szyję sobie jeszcze mniejszy z 500 gr puchu (do odbioru jutro), taki do schronisk i na lato, bo w moim obecnie używanym śpiworze codziennie było mi za gorąco (800 gr puchu).
Z namiotu nosiłam rurki przypięte z boku a koleżanka szmaty.
Za to, ponieważ rurki były lżejsze ja więcej "części kuchennej".
Tak na prawdę to ten plecak też ma chyba 60+10.
O tutaj na tym zdjęciu jest:
http://picasaweb.google.com/basia.zygma ... 1565659970
czerwony, oparty o lewy bok kapliczki.
Kupiłam w zeszłym roku w sporej promocji i jestem z niego bardzo zadowolona.
Pozdrowienia
Basia
też powoli będę się przymierzał do kupna nowego wora na dłuższe wyjazdy i chociaż wiem, że to może niezbyt racjonalne podejście, ale jakoś tak nie mogę przestać się oglądać za czymś w okolicach 85-90 litrów...
Chyba będę musiał wziąć kogoś ze sobą na zakupy żeby w decydującym momencie dał mi po papie
Chyba będę musiał wziąć kogoś ze sobą na zakupy żeby w decydującym momencie dał mi po papie
Napisz kiedy:P zawsze chętnie, zwłaszcza że blisko mam 
Czy to może mammut Silvretta? Tak mi cos po fotce wyglądaBasia Z. pisze: O tutaj na tym zdjęciu jest:
http://picasaweb.google.com/basia.zygma ... 1565659970
czerwony, oparty o lewy bok kapliczki.
Kupiłam w zeszłym roku w sporej promocji i jestem z niego bardzo zadowolona.





