Lipcowe Taterki

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Lipcowe Taterki

Post autor: gosia d »

Ponieważ to moja pierwsza relacja proszę o wyrozumiałość

Dzień pierwszy

Po długiej przerwie w końcu jedziemy w nasze ukochane Tatry.
Pogoda zapowiadała się na bardzo dobrą. Zakopianka witała nas cudownymi widokami oczy aż się śmiały z radości, a serce skakało do góry.
Obrazek
Obrazek
Im bliżej Zakopanego tym widoki coraz piękniejsze, a Tatry bliższe. W końcu naszym oczom ukazał się upragniony napis ZAKOPANE.
Po dojechaniu na kwaterę wypiliśmy u naszej ukochanej pani Stasi kawę, herbatę jak kto wolał, wypakowaliśmy bagaże i postanowiliśmy iść się rozruszać, taka mała rozgrzewka. Celem miał być Nosal i z zamiarem go zdobycia wyruszyliśmy. Idąc w kierunku Kuźnic szliśmy tuż obok potoku, wody w nim faktycznie było więcej niż zwykle, a wszystko za sprawą ostatnich dużych opadów deszczów. Wodospad przed Kuźnicami też wyglądał imponująco.
Obrazek
Obrazek
Idąc tak sobie zaczęła nas kusić Hala Gąsienicowa, zaczęliśmy się wahać, gdzie iść. Jak doszliśmy do miejsca, gdzie rozpoczyna się szlak na Nosal żadne z nas nie skręciło w lewo aby na niego wejść, obydwoje zgodnie poszliśmy prosto w kierunku Kuźnic. Cieszyliśmy się bardzo, że niebawem zobaczymy Halę Gąsienicową, pogoda piękna, bezchmurne niebo jedyny mały minus to duży upał. Na szlak weszliśmy o 9 – troszkę późno ale to miała być tylko rozgrzewka, krótka wycieczka na rozruszanie zastałych mięśni. Jaworzynka przeurocza, kolorowa, pięknie ukwiecona.
Obrazek
Obrazek
Powolutku sobie wędrowaliśmy. Szlak w jednym miejscu był troszeczkę zniszczony przez ostatnie ulewy, ale nie było to jakieś wielkie zniszczenie. Widoczki cały czas cudowne.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Jaworzynka z góry też wyglądała urokliwie, pięknie też prezentował się Giewont widziany z daleka.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Im bliżej przełęczy tym widoki coraz ciekawsze
Obrazek
Obrazek
W końcu dotarliśmy do Przełęczy między Kopami. Po uzupełnieniu zapasów wody w naszych brzuszkach ruszyliśmy dalej w kierunku Hali Gąsiennicowej no i naszym oczom ukazał się jeden z wspanialszych widoków w Tatrach.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Im bliżej Hali tym widoki coraz wspanialsze.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Hala Gąsiennicowa przywitała nas na różowo i żółto, wierzbówka kiprzyca co prawda jeszcze nie rozkwitła w pełni ale i tak efekt był niesamowity.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Z racji tak fantastycznej pogody postanowiliśmy wydłużyć nieco naszą wycieczkę, postanowiliśmy obejść i zobaczyć wszystkie Stawy Gąsienicowe, a potem wejść na Przełęcz Karb. Szlak wokół stawów przepiękny widokowo.
Może to RAJ!
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Widoki cały czas wspaniałe aparat cały czas cieszył się dużym powodzeniem.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Tak sobie, focąc i ciesząc oczy widoczkami wędrowaliśmy dalej
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
aż doszliśmy do Zielonego Stawu Gąsienicowego leżącego w uroczym zakątku u stóp Skrajnej Turni . Jest prześliczny i faktycznie zielony.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Spotkanie z tubylcami
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Nie mogliśmy wprost oderwać oczu od tego miejsca
Obrazek
Obrazek
Po małym odpoczynku ruszyliśmy dalej.
Obrazek
Obrazek
W tym też czasie nad naszymi głowami przeleciał śmigłowiec TOPR-u, niezbyt to dobrze wróżyło.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Roślinność górska jest zachwycająca
Obrazek
Obrazek
Po dotarciu na Przełęcz Karb zrobiliśmy sobie mały odpoczynek, posililiśmy się co nieco, napaśliśmy oczy tymi pięknymi wręcz pocztówkowymi widokami. Odsłoniła nam się druga strona, mogliśmy podziwiać Żółtą Turnię i w dole Czarny Staw Gąsienicowy, a Kościelec był na wyciągnięcie ręki, troszkę kusił ale jak na pierwszy dzień uznaliśmy, że Karb nam wystarczy.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Niestety czas gonił i trzeba było ruszać dalej.
Obrazek
Obrazek
Widoki z Małego Kościelca bez porównania ładniejsze niż na przełęczy.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek
W miarę schodzenia Czarny Staw Gąsienicowy nabierał coraz większych rozmiarów.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
No i w końcu dotarliśmy do niego. Cóż to za wspaniały widok ujrzeliśmy cała Orla Perć doskonale była widoczna. Sporo ludzi siedziało nad stawem, ale nie ma się co dziwić, bo miejsce naprawdę warte zobaczenia, a przy takiej pogodzie tym bardziej.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Przy stawie znów zrobiliśmy sobie mały postój aby wchłonąć te piękne widoki no i o zrobić pamiątkowe zdjęcie. Znów ciężko było iść dalej, ale cóż, kawałek do przejścia jeszcze został.

Obrazek
Obrazek
Dalej przez Halę Gąsienicową do Przełęczy między Kopami. Po drodze oczywiście jeszcze było kilka pożegnalnych spojrzeń i zdjęć w kierunku Tatr Wysokich.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ponieważ podchodziliśmy Jaworzynką postanowiliśmy, że zejdziemy przez Boczań i tak uczyniliśmy.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
I na do widzenia
Obrazek
Obrazek
I takim oto sposobem zdobyliśmy „Nosal”.
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

Troche okrężną drogą go zdobyliście ;)

Relacja jak na twoją pierwszą gites :) widoki superrrrrrr....
Robisz tylko smaki ludziom :P
HAR..........NAŚ
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

a mnie się wcale nie podoba :P a gdzie łańcóchy? :D

ps. gratuluje pogody :)
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

bartek84 pisze:Troche okrężną drogą go zdobyliście
A to tak dla odmiany, bo z przeciwnej strony był już zdobyty.
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Mecenas pisze:a mnie się wcale nie podoba razz a gdzie łańcóchy?
I nie musi są gusta i gusteczka 8)
A co do łańcuchów to przy dobrych wiatrach może w przyszłym roku latem ...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Też tak robię/robimy. Ma być krótka tura na początek, a wychodzi... wiadomo. :D Zawsze chce się więcej.

Też tam chodziłam w maju. :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Agaar pisze:Zawsze chce się więcej.
Szczególnie jak jest super pogoda.
Agaar pisze:Też tam chodziłam w maju
Pamiętam Twoją relację bardzo mi sie podobała. :)
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

gosia d pisze:W tym też czasie nad naszymi głowami przeleciał śmigłowiec TOPR-u, niezbyt to dobrze wróżyło.
czasami leci w celach szkoleniowych, czasami w celach filmowych :P Wtedy chyba do Moka lecia dwa razy, a wieczorem lądowal w Koziej Dolince.
pozdr
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Gratuluję pięknej wycieczki. Relacja bardzo dobra :). I pogoda dopisała idealnie - ja takiego szczęścia nie miałem. Zawsze jak celem było coś z otoczenia Gąsienicowej to zawsze deszcz skutecznie temu przeszkadzał.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

jak ja dawno tych stron nie widziałem
jak wracałem Chochołowską do Polski to znów sobie uświadomiłem dlaczego :D
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Re: Lipcowe Taterki

Post autor: Basia Z. »

gosia d pisze:Ponieważ to moja pierwsza relacja proszę o wyrozumiałość
Nie, nie będę wyrozumiała.
Chodzi mi o tytuł (już drugi w ostatnim czasie).
Jak widzę słowo "Taterki" to mi się robi niedobrze.

Tak jak "pieniążki" "rachuneczek" i inne podobne.
Błe ...

Po co obrzydzać takim tytułem ciekawą relację.

Pozdrowienia

Basia
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Re: Lipcowe Taterki

Post autor: Hannibal »

Basia Z. pisze: Jak widzę słowo "Taterki" to mi się robi niedobrze
ja też średnio lubię to określenie
jakoś Janek zaszczepił mi tę awersję :P
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Taterki to tak pieszczotliwie do ktoś, czegoś ... kogo , co się bardzo kocha, lubi np. Misiaczku :P
Oj nagrabie sobie ;)
raco

-#3
Posty: 198
Rejestracja: śr 19 kwie, 2006
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: raco »

bardzo fajna relacja. Miło sie czyta.
Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

Post autor: Ala »

Oj nagrabie sobie :think:
-----------------------------
to nieważne czy Tatry czy Taterki.....a gdyby tak zamiast "dziecko" -dzidziuś? zamiast "mama" - mamuś...? a moja najbliższa przyjaciółka to ...Basieńka
dzięki za fajniutką relację i urokliwie piękne zdjęcia :)
i.....szczególne pozdrówka dla ...Basieńki (oj.. chyba mi wybaczysz.. :think: ....Alunia ;)
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

oj nagrabiłaś sobie :P

z racji nieobecności chwilowej Olava, jako że właściwie sąsiadami jesteśmy - Ala, do kąta :P

:D
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Mecenas pisze:Ala, do kąta razz

Jak i Taterki to i łoncuochy będą :))
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Basia Z. pisze:Nie, nie będę wyrozumiała.
Ja tam bym jednak proponował trochę wyrozumiałości. To że komuś się nie podoba sformułowanie " taterki" a autorce się podoba nie znaczy to że ma zmieniac albo tak nie pisać bo komuś się tak nie podoba. Można zwrócić uwagę, ale sposób tytułowania relacji jest sprawą tego który relację zamieszcza.
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

tommer91 pisze:Zawsze jak celem było coś z otoczenia Gąsienicowej to zawsze deszcz skutecznie temu przeszkadzał.
Os o tym wiem, pierwszy raz udało mi się tam być przy takiej pogodzie i w końcu mogłam zobaczyć Zielony Staw naprawdę zielony, jakoś wcześniej nigdy nie miałam szczęścia.
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Dziękuję za miłe słowa i słowa krytyki. Faktycznie ten tytuł jest nie trafiony, może to dlatego, że nie bardzo miałam na niego pomysł i wyszła taka głupota. Ponieważ to pierwszy raz, wybaczcie.
ODPOWIEDZ