ROWER W MIESZKANIU

Wycieczki, polecane trasy, relacje, sprzęt i ekwipunek.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

co do podjazdów z małą prędkością - no oczywiście, że jak są bardzo strome to i prędkość będzie niewielka
chodziło mi o to, że jeśli jeździmy bardzo lightowo, bez żadnych zrywów to i kontuzja jest mniej prawdopodobna - ale jak tak nie lubię jeździć ;)
co do techniki - na pewno ma ona znaczenie; poza tym wcześniejsza rozgrzewka, rozciąganie też dużo daje
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Mecenas pisze:eh... na samą myśl o przysiadach ze sztangą strzyka mi w kolanach...
przysiady ze sztangą i martwy ciąg uważam za jedne z lepszych ćwiczeń siłowych
jakieś takie wyspecjalizowane ćwiczenia na poszczególne aktony mięśni są wg mnie bez sensu
te powyższe są bardzo konkretne, wyczerpujące fiz., niezmiernie dużo dają i to prawda, są kontuzjogenne - jak ktoś nie potrafi to może sobie łatwo zrobić krzywdę
ja zaczynałem od bardzo niewielkich ciężarów, co pozwoliło mi na wyrobienie sobie właściwej techniki
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

poza tym wcześniejsza rozgrzewka
Ja za rozgrzewkę przed jazdą na rowerze traktuję jazdę na rowerze :). Po prostu przed właściwą jazdą mam ok. 30 min po płaskim po mieście, potem płaski las, dopiero potem pierwsze górki. Jak tam trafiam jestem już rozgrzany.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

tommer91 pisze: Ja za rozgrzewkę przed jazdą na rowerze traktuję jazdę na rowerze :). Po prostu przed właściwą jazdą mam ok. 30 min po płaskim po mieście, potem płaski las, dopiero potem pierwsze górki. Jak tam trafiam jestem już rozgrzany.
ja tylko przed większymi trasami robię rozgrzewki i też nie zawsze ;)
natomiast w przypadku biegu i ćwiczeń siłowych - zawsze, bez wyjątku
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

KubaR pisze:No to znowu wyszło, że cienias jestem. Ostatnio na paru podjazdach widziałem 4.6 km/h......a potem zaraz padłem....
Przy małych prędkościach licznik ma spore przekłamania, poza tym naturalnym odruchem na podjeździe jest "kręcenie" przednim kołem co zmniejsza kąt. Jeśli czujnik jest na przednim kole, to wtedy licznik bardzo zawyża. Wniosek - jechałeś jeszcze wolniej :))
Osobiście uważam, że jeden z najszczęśliwszych dni moich jako rowerzysty był jakieś 8(?) lat temu, gdy zgubiłem w lesie ... licznik cyfrowy :D
pozdr
KubaR

-#5
Posty: 608
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: Rabka - Zdrój

Post autor: KubaR »

świster pisze:poza tym naturalnym odruchem na podjeździe jest "kręcenie" przednim kołem co zmniejsza kąt.
Nie dało się "kręcić przodem" :-( Jakbym ruszył przód to bym się do holwegu spieprzył.
Jeśli czujnik jest na przednim kole, to wtedy licznik bardzo zawyża. Wniosek - jechałeś jeszcze wolniej :))
A to znaczy, że jeszcze większy cienias niż myślałem....(*)
Osobiście uważam, że jeden z najszczęśliwszych dni moich jako rowerzysty był jakieś 8(?) lat temu, gdy zgubiłem w lesie ... licznik cyfrowy :D
Ten się franca zgubić nie chce i jest francowacie odporny. Jak mieszkałem na wyspie pod Goteborgiem, to mnie nawet kiedyś konduktor z promu gonił, że coś zgubiłem. A wyprał się chyba z pięć razy....

Kuba

(*) Był taki rysunek Mleczki: dwie laski, jedna chwyta drugą za ręce i z przerażeniem na twarzy mówi: "Słuchaj, okazało się, że jestem większą k.... niż myślałam...."
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

Hannibal pisze: ja zaczynałem od bardzo niewielkich ciężarów, co pozwoliło mi na wyrobienie sobie właściwej techniki
a możesz mi z grubsza wyjaśnić co to znaczy właściwa technika?


generalnie w kwestii rozgrzewek - jako młody, buńczuczny człowiek też nigdy zbyt poważnie do tego nie podchodziłem, teraz - nie wyobrażam sobie rezygnacji z niej... (chociaż wciąż młody jestem :) )

po prostu to się naprawdę może źle odbić na zdrowiu. I boli jak cholera :(
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Mecenas pisze:
Hannibal pisze: ja zaczynałem od bardzo niewielkich ciężarów, co pozwoliło mi na wyrobienie sobie właściwej techniki
a możesz mi z grubsza wyjaśnić co to znaczy właściwa technika?
tutaj masz wszystko nieźle opisane - http://www.kulturystyka.pl/atlas/nogi.asp
do tego przy przysiadach ze sztangą warto zakładać pas treningowy (taki, który usztywnia odcinek lędźwiowy kręgosłupa)
ale jeszcze bardziej trzeba uważać przy martwym ciągu - tutaj niezmiernie ważne jest stałe zachowanie krzywizny kręgosłupa (przy przysiadach również jest to istotne)
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

..i w ten sposób od niewinnego stacjonarnego rowerka doszliśmy do ostrego pakowania :)
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Patrzyć niedługa a każdy będzie brał 200 na klate :D
ODPOWIEDZ