Od Hawrania po Osobitą

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Od Hawrania po Osobitą

Post autor: Hannibal »

no to zaczynamy :)
Na pierwsze dni zatrzymałem się w Ździarze, na kwaterze u miłych gospodarzy. Tak jak w przypadku reszty kwater nic wcześniej nie rezerwowałem - ze znalezieniem odpowiedniego lokum nie było jednak żadnych problemów.
Pierwsza trasa miała być lightowa i taka była. Już przed wyjazdem chodziłem i wstawałem wcześniej niż zwykle, coby nie było na miejscu szoku. Tak dobrze się przygotowałem, że owego pierwszego dnia wstałem ok. trzeciej nad ranem - wyspany i gotowy na górskie wojaże. Po ciemku jednak nie było sensu iść, więc spokojnie się przygotowałem, zapakowałem i wyszedłem na szlak o jakiejś 4:30. Plecak ważył jakieś paręnaście kg (sam plecak to ok. 3 kg) - chodziłem sam i chciałem mieć ten komfort psychiczny, że nic mi nie brakuje. Wędrowałem i w sandałach i w górskich. I tak było również w następnych dniach. Po godzince marszu zrobiłem sobie śniadanie w plenerze - w następnych dniach było podobnie.
Trasa była następująca - ze Zdziaru na Szeroką Przełęcz i później na Przełęcz pod Kopą (Wyżnia była nieopodal, więc i o nią zahaczyłem); zejście lubianą przez wielu Dol. Zadnich Koperszadów do Jaworzyny Spiskiej. Na obu przełęczach posiedziałem sobie jakieś 1,5 godziny. Miałem sporo czasu. Na dole byłem i tak przed 12.
Pogoda cudowna, co widać na poniższych fotkach -

Obrazek

Obrazek

a tutaj spotkana w Dolinie Szerokiej, pod Szalonym Wierchem, kozica -
Obrazek

panorama z Szerokiej Przełęczy - w oddali widać m.in. Wysoką i Rysy
Obrazek

tu też z Szerokiej Przełęczy - widać cały masyw od Kieżmarskiego po Lodowy; i mnie topless ;)
Obrazek

i jeszcze ujęcie kawałka bezbłędnych Tatr Bielskich z Zadnich Koperszadów
Obrazek
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

2 tura - z Tatrzańskiej Kotliny przez chatę Plesnivec, Biały Staw, Zielony Staw na Jagnięcy; zejście żółtym szlakiem Doliną Kieżmarską
pogoda znów dopisała

Obrazek

Obrazek

fragment Jatek w Tatrach Bielskich
Obrazek

nad Białym Stawem
Obrazek

przy Czerwonym Stawie Kieżmarskim
Obrazek

droga przez Kołowy Przechód na Jagnięcy Szczyt
Obrazek

tu już na samym szczycie; widok od lewej na Łomnicę, Durny Szczyt, Spiską Grzędę, Czarny Szczyt, Baranie Rogi; bliżej Kołowy i tuż za nim po prawej Lodowy
Obrazek

Murań, Nowy Wierch, Hawrań i Płaczliwa Skała
Obrazek

a tu widać nawet Banówkę :)
Obrazek

przy zejściu z Jagnięcego, tak jak ostrzega Nyka, nie zauważyłem zejścia do dol. Jagnięcej; dość szybko jednak wróciłem na właściwe tory

już na dole, przy Białej Wodzie Kieżmarskiej
Obrazek
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Bardzo ładne zdjęcia.. A jaka pogoda! Pogratulować :)
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Ula

-#3
Posty: 126
Rejestracja: czw 28 sie, 2008
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: Ula »

No ale pogodę to miałeś - wymarzoną.
Bardzo ładne zdjęcia, ale najbardziej podoba mi się to ostatnie.
Kiedy byłeś w Tatrach? Jak na zdjęciach Agaar (ostatnia fotorelacja) widać zbliżajacą się tarzanską jesień, tak na Twoich fotach jakaś ta zieleń jeszcze soczysta, a może to tylko moje złudzenie.
Pytam, bo też wybieram się za tydzień w Tatry, a bardzo lubię jesień w Tatrach.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

byłem od 10 do 31 sierpnia
pogoda na początku była rzeczywiście bezbłędna; później było pochmurnie, nawet mocno, potem znów lepiej, znów pochmurnie, itd.
ogólnie jestem zadowolony z pogody przez te 3 tygodnie, bo tylko jednego dnia (gdy byłem na trasie) mocniej padało, łącznie z gradem; w innych dniach czasem tylko pokropiło
ale o tym w kolejnych częściach relacji :)
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Nooo.. od 10 do 31 to nieźle zaszalałeś :)
Przepiękna pogoda i zarazem zdjęcia. Czekam na ciąg dalszy :)
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Kurcze... i nam się widoki powtórzą. ;) Przez tyle czasu pewnie całe Tatry Słowackie złaziłeś, co? 8)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

3 tura -
ostatnia w tym rejonie
Jaworzynka Spiska - Dol. Jaworowa - Lodowa Przełęcz - Dol. Małej Zimnej Wody - Skalnata Chata - Niżna Rakuska Przełęcz - Dol. Kieżmarska - Matlary

Obrazek

grań Jaworowych
Obrazek

tylko ja i Jaworowy :)
Obrazek

na samej Lodowej Przełęczy widoczność była już słaba
Obrazek

... choć jak trochę posiedziałem to znalazła się okazja na jakąś fotkę z widokami - Jaworowymi ma się rozumieć :)
Obrazek

później jakichś lepszych okazji do zdjęć nie było...
w Matlarach miałem jeszcze trochę czasu na autobus do Ździaru, więc wypatrzyłem miejsce w jakimś hoteliku na jednego bażancika ;)
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Agaar pisze:Przez tyle czasu pewnie całe Tatry Słowackie złaziłeś, co? 8)
oj przeszło się, przeszło
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Ula

-#3
Posty: 126
Rejestracja: czw 28 sie, 2008
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: Ula »

A w schronisku Pod Szarotką byłeś?
Tam można zjeść przepyszną zupę czosnkową.
Mnie Chata Plesnivec zawsze kojarzy się z tą właśnie potrawą.
Tak ogólnie, to bardzo lubię to schronisko, jest czysto , schludnie i bardzo kameralnie.
Dawno już tam nie byłam...
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Ula pisze:A w schronisku Pod Szarotką byłeś?
zajrzałem tylko, żeby zobaczyć jak wygląda
ogólnie do schronisk raczej nie wchodziłem - jakoś mnie nie ciągnęło
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barek »

Widze ze 2 tura pokrywa sie z moja sobotnia wycieczka,ale bez zejscia Biala Woda Kiezm. :) Ale jade tylko na 2 dni,nie wiem jeszcze czy zanocuje w Szarotce czy Kiezmarskiej,a moze jeszcze gdze indziej:-)Kiedy tam byles na tym Jagniecym...???zielono jeszcze bardzo widac:) :O
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

no no no Hani, pogratulować wyprawy.
Nie powiem - w obliczu moich tegorocznych wyjazdów - zazdroszczę...
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Barek pisze:Kiedy tam byles na tym Jagniecym...???zielono jeszcze bardzo widac:) :O
to był 12 sierpień
pierwsza tura jest z 11 sierpnia, druga z 12, a trzecia z 13
tak z ciekawości policzyłem dla pierwszych tras ich długości i deniwelacje
pierwsza to 17 km i 1100 m sumy wzniesień
druga to 24 km i ponad 1500 m sumy wzniesień
trzecia to 32 km i ok. 1600 m sumy wzniesień
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

kolejny dzień był dniem przenosin na ok. tydzień do Nowej Leśnej i wypadem do Popradu
kwatera oczywiście u Romów - wszystko w porzo 8)
w Popradzie znalazłem bardzo miłą knajpkę z wyśmienitą golonką - nazywa się Egidius, na ul. Mnohelovej 18 (niedaleko stacji kolejowej, idąc w stronę centrum)
tego dnia nieźle popadało, a w nocy słychać było burzę
następnego dnia zaplanowałem sobie wejście na Sławkowski Szczyt, tak bardzo lubiany przez wszystkich :P
pierwsza kolejka była ok. 5:30 i w kolejnych dniach też zawsze nią jechałem
od rana było dość pochmurnie, Sławkowski widoczny, ale ledwo
jeszcze po drodze było coś widać -

Obrazek

ale później na szlaku była mniej więcej taka widoczność -
Obrazek
trochę wiało, ale deszczu w ogóle nie było

już na szczycie, widoczność bez zmian - byłem przed 10
Obrazek

przy zejściu widoczność się poprawiła; od strony Staroleśnej chmury kurczowo trzymają się grani
Obrazek

Sławkowski znów widoczny
Obrazek

widoki na stronę Staroleśnej były całkiem całkiem

od lewej Jaworowe, Ostry Szczyt, Mały Lodowy, Lodowy, Żółty Szczyt, Pośrednia Grań i Baranie Rogi
Obrazek

tutaj widać, co jest na prawo od Baranich Rogów- Spiska Grzęda, Durny Szczyt, Łomnica; prawą stronę zamyka Kieżmarski i Huncowski Szczyt
Obrazek

po drodze na Sławkowski podczas niegroźnego upadku na kosówkę wygiąłem jeden z moich nowych kijków Leki - po prostu odruchowo się zaparłem i cały mój ciężar z plecakiem musiał go wygiąć
nie będę ukrywał, ale ten fakt mocno mnie zmartwił, a naprostowanie go samodzielnie było po prostu niemożliwe - a poświęciłem na to ok. pół godziny
przy zgiętym też dało się jakoś iść tylko uważałem, żeby go aż tak bardzo nie obciążać
na dole w Smokowcu poszedłem do jednego sklepu turystycznego - nie chcieli się do tego dotykać, bo jeszcze coś by zepsuli
w drugim (Rysy) było już lepiej - miałem poczekać na starszego gościa, który miał mi pomóc; wziął zgiętą część, zaniósł do Horskiej Służby, naprostowali na jakimś specjalnymi imadle i wszystko było w porządku; tylko trochę ciężej chodziło przy ustawianiu
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

O kurcze. Ja bym pewnie czekała aż coś będzie widać ze Sławkowskiego. :think:
Jak Ci się podobało wejście? Jakoś odkładam ten szlak na później...
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

5 tura to miał być Krywań -
akurat w tym czasie (szedłem 16 sierpnia) organizowane są narodowe pielgrzymki na tę górę
więc szedłem w dość licznym towarzystwie :)
plan był taki - ze Strbskiego Plesa Wyżnim Podkrywańskim Chodnikiem do Jamskiego Stawu, a stamtąd niebieskim szlakiem na samą górę
zejście miało być już inne, bo zielonym przez Przeczyby i pod Gronikiem do Trzech Źródeł, a powrót całym już Wyżnim Podkrywańskim Chodnikiem
pogoda nie rysowało zbyt dobrze
od Małego Krywania zaczęło padać, no i zaczęły się potężne grzmoty
były jednak w znacznej odległości, więc postanowiłem iść dalej - nic już nie było słychać, a szczyt spowiła mgła, więc znów nic nie było widać ze szczytu - analogicznie do dnia poprzedniego
ale w drodze na górę i na dół było już pod tym względem lepiej

jeszcze niezła aura -
Obrazek

Obrazek

Obrazek

a na samym szczycie warunki takie jak widać - ale nie padało, nie wiało i nie grzmiało :)
Obrazek

najgorzej było w drodze powrotnej od Małego Krywania zielonym szlakiem - mocny deszcz z elementami gradu
a do tego jeszcze jedno - kontuzja (naciągnięty mięsień nad kolanem); nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałem
o ile pod górę na Krywań wyglądało to błaho to przy zejściu było już znacznie gorzej - prawą nogę mogłem w kolanie zginać tylko trochę, a każde schodzenie z niej było coraz bardziej bolesne i mimo opadów musiałem robić częste odpoczynki, bo po prostu nie szło już iść
były momenty, że już miałem wątpliwości czy zdołam w ogóle zejść na dół
no ale jakoś powoli zszedłem, a powrót Wyżnim Podkrywańskim Chodnikiem był już dla mojej nogi wyraźnie mniej dotkliwy
najgorsze było po prostu schodzenie
od razu wiedziałem, że muszę zrobić 2 dni odpoczynku, bo takie chodzenie jest po prostu niemożliwe
Ostatnio zmieniony pt 05 wrz, 2008 przez Hannibal, łącznie zmieniany 1 raz.
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Agaar pisze:O kurcze. Ja bym pewnie czekała aż coś będzie widać ze Sławkowskiego. :think: Jak Ci się podobało wejście? Jakoś odkładam ten szlak na później...
siedziałem tam godzinę i nie było znaków, że się przejaśni :)
wejście było w normie - do tego pusto i cicho
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jak na samotny wypad to masz sporo fot. Statyw, kamorek, czy turyści? :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Iwona pisze:Jak na samotny wypad to masz sporo fot. Statyw, kamorek, czy turyści? :)
głównie turyści, czasem udawało się zrobić stawiając na jakimś kamieniu, ławeczce, etc.
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
ODPOWIEDZ