dobreCzesiek pisze:(DLA KUMATYCH) "robi" swoje
Co o tym myślicie (DLA KUMATYCH!)
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
No coż, sztuka czytania pomiędzy wierszami. To jasne jak słońce ( a nie kij bejzbolowy ) że jeśli ktoś przyjeżdza pierwszy raz w Tatry to ni e pakuje się na dwudniowy maraton w TAKIM terenie . Dwa stwierdzenie że nie był " W TYM " terenie sugeruje że był w innym. Zakopany nadmienił też że nie był na Chłopu i na Rysach. Jeśłi nie byłby wcześniej wcale to napisałby też że nie był na Skupniowym, Murowańcu, Szpiglasowej, Moku itd itd .Przykład stolic ....hm....pozdrawiam .
po tatrach jak najbardziej juz łaziłem....ale wysokich za bardzo nie miałem jeszcze okazji poznac......a palcem po mapie jak najbadziej,nie ma nic lepszego kiedy nie moge byc tam.......a "bliskie spotkania trzeciego stopnia" to główny powód mojej przygody z górami......nie mam zamiaru zapieszac po tych dwóch trasach biegiem ale jak juz wczesniej napisałem kierując sie moim jakimś tam doświadczeniem, świadomością własnych mozliwości,kondycji,rozsądku wydaje mi sie że dał bym rade przejsc to co sobie zaplanowałem i połączyć to z "spotkaniami trzeciego stopnia" itp.
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
od początku jedyną wątpliwością była dla mnie pogoda, bo to od niej zalezy czy sie czasowo wyrobie,normalne ze bedą jakies zmiany czasowe juz podczas wyprawy....mam jeszcze pare ciekawych opcji wypraw ale to zostawie na kiedys bo jeszcze ktoś mnie wyprzedzi........pozdawiam.....ciekawych czy mi sie uda zapraszam gdzies na początku września w te rejony, moze sie zobaczymy....
... bardzo szlachetnie byłoby nie pozrzucać ze szlaku wszystkich, którzy bedą gramolić się jak muchy w smole, a przy ładnej pogodzie tych maruderów bedą pewnie tłumy
No, a tak całkiem na marginesie: tylko te dwa dni masz, Zakopany, do dyspozycji w Tatrach?
__________________
Jak ktoś sie spieszy,
to diabeł się cieszy ' ' ' ' ' ' ' ' porzekadło ludowe
No, a tak całkiem na marginesie: tylko te dwa dni masz, Zakopany, do dyspozycji w Tatrach?
__________________
Jak ktoś sie spieszy,
to diabeł się cieszy ' ' ' ' ' ' ' ' porzekadło ludowe
-
Bogusław Pawłowski
-

- Posty: 258
- Rejestracja: pt 27 lut, 2004
- Lokalizacja: Toruń
-
Widmo Brockenu
-

- Posty: 302
- Rejestracja: pn 13 paź, 2003
- Kontakt:
Jeśli chodzi o pierwszy dzień ,to b. podobną trasę zrobiłem w wariancie nie przez Kozi ,a przez odcinek Świnicka Przełęcz - Zawrat plus jeszcze asfalt do Palenicy ,tak że nawet na widoczki będziesz miał spokojnie czas (n.p. warto wejść na Szpiglasowy i luknąć do Piarżystej). Co do drugiego dnia tym bardziej bez problemu.
jako autor tego tematu...mógłbym powiedziec po cholere tak zapiepszać z atrakcjami i spinać sie z czasem w dwa dni skoro można by to wszystko spokojnie na 3-4 dni rozłożyć....2 dni dlatego ze w sumie planuje wyjazd ok 10 dniowy a chcialbym jeszcze wpasc do chocholowskiej i okolic to caly dzien zajmie potem koscieliska i okoliczne rejony kolejny dzien no a reszta czasu na aklimatyzacje,atrakcje i odpoczynek w zakopanem....a te przerwy ze względu na to ze nie jade sam i nie moge przez 10 dni siedziec jak dziki w gorach, chociarz bardzo chetnie bym tak zrobil...
mozna by spytac po cholere lazic po chocholowskiej i koscieliskiej jak mozna by ten czas poswiecic na cala Orla Perc, Szpiglasa, 5 stawów, jakies slowackie dolinki...czyli bardziej atrakcyjne rzeczy...odpowiedz jest taka ze jak juz mowilem ze nie jade sam i chcialbym komus pokazac tatry od poczatku, powoli czyli chocholowska,grzes,rakon,wolowiec,ornak,staw smreczyński,czerwone wierchy,giewont itd...czyli od zachodu na wschód...taka moja jazda
miłośc jest piękna kiedy ma się z kim nia podzielić,komu pokazać..i tak mam zamiar zrobić z moją miłością do tych gór.....pozdrawiam
mozna by spytac po cholere lazic po chocholowskiej i koscieliskiej jak mozna by ten czas poswiecic na cala Orla Perc, Szpiglasa, 5 stawów, jakies slowackie dolinki...czyli bardziej atrakcyjne rzeczy...odpowiedz jest taka ze jak juz mowilem ze nie jade sam i chcialbym komus pokazac tatry od poczatku, powoli czyli chocholowska,grzes,rakon,wolowiec,ornak,staw smreczyński,czerwone wierchy,giewont itd...czyli od zachodu na wschód...taka moja jazda
miłośc jest piękna kiedy ma się z kim nia podzielić,komu pokazać..i tak mam zamiar zrobić z moją miłością do tych gór.....pozdrawiam
Zakopany, a co powiesz na wariant :najpierw Rysy a potem Chłopek ? Tak sobie myślałem,że ja osobiście wolałabym wystartować raniutko ze schroniska i wdrapać się na Rysy-mało ludzi,święty spokój na szczycie,szansa na zdążenie przed ewentualną popołudniową burzą,która lubi się latem pojawić nie wiadomo skąd.No a na słodziutki deserek Chłopek-trasa o wiele przyjemniejsza i ciekawsza niż ta na Rysy.Ludzi tam zazwyczaj mniej,mniej monotonii
...kozicę można spotkać itd,itd.....Ja w każdym razie wybrałabym taką kolejność,ale wybór należy do Ciebie 
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
No, właśnie... ja też szybko z tego wyrosłem i jestem nader szczęśliwy z tego powodu...Bogusław Pawłowski pisze:Robiłem kiedyś podobne trasy (...) jednak zadaję sobie pytanie: po co?
Zakopany, już miałem zapytać, czy masz 80 lat, że tak się śpieszysz (żeby, mianowicie, zdążyć jeszcze... wieesz), ale teraz zapytam Cię nieśmiało, czy Ty chcesz swą miłość zaheśtać w ten właśnie sposób, jakbyś nie znał lepszych sposobów, np. bardziej sexyZakopany pisze:miłość jest piękna kiedy ma się z kim nią podzielić, komu pokazać.. i tak mam zamiar zrobić z moją miłością do tych gór... pozdrawiam
...a tak wogóle, mam przyjaciela w podhalańskiej gazdówce na pięterku (przytulnym, całym w drewnie) poczętego (miłość do gór ma we krwi), ale Twoje pochodzenie z Orlej Perci lekko mi przesadą trąci - napisz, proszę, coś wiecej a propos OrlejZakopany - Z nami od: 13 Gru 2004 - Posty: 11 - Skąd: Orla Perc
Dodane po paru kolejnych minetach:
Tak mi jakoś erekcyjnie wyszło, ale - za przeproszeniem - piszmy co nam leży (np. na sercu) stoi (np. koscią w gardle), byle nie wisiało (jak kilo kitu)
"Powietrza nie trzeba kochać, wystarczy je chłonąć
- góry też..." - Kazimierz Smarzek
- góry też..." - Kazimierz Smarzek
Ale się uwzięliście na chłopaka. Chodzi tak szybko,jak mu się podoba i OK. Na pewno zrobi ewentualne poprawki na czasy i trasy,jeśli jego druga połówka nie będzie nadążać.Dla dziewczyny to faktycznie trasy konkretne i czasowo napięte ale....ile ludzi,tyle przykładów.Ja pamiętam swoje wejście na Rysy....trochę przekroczyłam czasówkę ale to dlatego,że nie przewidziałam poznania po drodze nowych znajomych,śniadania dłuższego z nimi w Moku,sesji foto i dłuuuugiego zasiedzenia na szczycie.Do tego doszło zmęczenie związane ze spacerem 9km do i z Palenicy(nocowałam w Zakopcu).Suma sumarum,wyszłam z domku na autobus o 6.10 a wróciłam o 20.00
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."



