Z przewodnikiem na Orlą Perć

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Z przewodnikiem na Orlą Perć

Post autor: manfred »

Witam po dość długiej nieobecności. Będzie to zwyczajna opowiastka ot manfred zabrał Nykę i poszedł na łańcuchy na bliżej mi nie znaną Orlą Perć. Nie będzie tu chwalenia się ile to potu wylałem aby wleźć na łańcuchy, nie będzie tu ani słowa jak chodzić "pozaszlakiem" ot wszystko zgodnie z prawem jak przystało na porządnego i prawego skałołaza. Szybciuteńko busem do Zakopca potem szybciuteńko na Gąsienicową

Obrazek


tam wychyliłem 0,5 literka coś co opatrzone jest wizerunkiem Czesia Władcy Much i ponoć smakiem ma przypominać Cole (swoją drogą nieźle mi się w brzuchu po tym przewracało). W schronisku dwie lurokawy i wio na Dubrawiska. Oglądam się i poczynam fotograficzną robótkę

Obrazek

Nie muszę przypominać że zziajany jestem okropnie a "sońce" daje popalić okrutnie. Gdzieś tam w oddali widać moją Orlą Perć

Obrazek

Po drodze mijam kilka osób ale i tak jestem zdziwiony takim małym ruchem na tym szlaku. Zanim się opamiętałem już jestem na podejściu na Orlą Perć

Obrazek

Od wyjścia z Kuźnic mija 97 minut a ja już jestem na Orlej Perci. Przypominają mi się posty na temat przebiegnięcia OP i chyba sam jestem ofiarą tego biegu ;-)

Obrazek

Dopiero teraz uzmysławiam sobie że jak do tej pory nie widziałem żadnego łańcucha nie może być pościągali psiekrwie. Zaczynam marsz i po kilkunastu minutach odbywam wspaniałą piękną wspinaczkę po łańcuchach raz wspomagam się nogami innymi razy nogi wiszą w powietrzu. teraz rozumiem na czym polega fenomen "Orlej"

Obrazek

Nareszcie wierzchołek odpoczywam i staram się ogarnąć w myślach to czo przed chwilą było tylko w sferze marzeń spoglądam w dal ( Żółta Turnia grań Koszystej achhh kurka miało być zgodnie z prawem)

Obrazek

W dole metalowe drabiny, łańcuchy wszystko to co lubię, spoglądam na wszystkie strony co daje mi dużo radości

Obrazek

No w końcu dochodzę do kresu mojej wycieczki postanawiam spełznąć z Zadniego Granata w doliny. Spoglądam na Orlą Perć...

Obrazek

Ach zapomniałbym pstryk i zdjęcie pamiątkowo albumowo pozdrawiające jest gotowe:

Obrazek


Ps. Serdecznie chciałbym pozdrowić mado którego dociekliwość i mi się udzieliła co zaowocowało wycieczką mojego życia,
Józkowi Nyce za cenne wskazówki bez których to przejście nie miało by miejsca,
Pewnemu zespołowi za wydanie płyty Virtual XI która to pomogła mi przezwyciężyć strach.


Relację tą dedykuję mojemu najlepszemu przyjacielowi w ramach przeprosin. Z górskim pozdrowieniem Hejjj
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Super foty, nawet z tak znanego miejsca miło pooglądać...
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

To prawda, zdjęcia piękne.. Pozdrawiam :)
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Piękna relacja, czuć w niej radość i pogodę ducha. Zdjęcia oczywiście znakomite.
manfred pisze:Serdecznie chciałbym pozdrowić mado którego dociekliwość i mi się udzieliła co zaowocowało wycieczką mojego życia
:))
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Bardzo fajna relacja..
manfred pisze:Pewnemu zespołowi za wydanie płyty Virtual XI która to pomogła mi przezwyciężyć strach.
Mnie bardziej pomaga " The Number Of The Beast" albo " Powerslave"
sasan

-#1
Posty: 34
Rejestracja: sob 16 lut, 2008
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Z przewodnikiem na Orlą Perć

Post autor: sasan »

manfred pisze: Ps. Serdecznie chciałbym pozdrowić mado którego dociekliwość i mi się udzieliła co zaowocowało wycieczką mojego życia
:D
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

Huczaj pisze:Bardzo fajna relacja..
manfred pisze:Pewnemu zespołowi za wydanie płyty Virtual XI która to pomogła mi przezwyciężyć strach.
Mnie bardziej pomaga " The Number Of The Beast" albo " Powerslave"
Prosze prosze fani IRON MAIDEN :D
HAR..........NAŚ
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

bartek84 pisze: Prosze prosze fani IRON MAIDEN
powiem ci w tajemnicy - jestesmy wszędzie. PRzeniknęliśmy wszystkie wpływowe środowiska. To MY rzadzimy światem he he he...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Ja raczej
Alien - "phrazer"
lub Dougal & Gammer "Haven on earth"
A z innych klimatów zawsze lubiłem na szczycie załączyć "Jeżeli" Armii
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Olav pisze:Armii
Hej hej niezwyciężony
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Oj tak....przypomina mi się klimat pierwszych song of songs :d
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
arturprzeklasa

-#3
Posty: 217
Rejestracja: sob 19 kwie, 2008
Lokalizacja: Zakopane

Post autor: arturprzeklasa »

Za to, że od Krzyżnego - respect !
Herubin

-#1
Posty: 9
Rejestracja: wt 08 lip, 2008
Lokalizacja: Wolsztyn

Post autor: Herubin »

brawo za IRON MAIDEN... ale dla mnie bardziej wkręcający jest KAT :) pozdro
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Fajne te twoje panoramki, choć trochę zmieniają rzeczywistość.]
Te 97min z Kuźnić to poważnie? Jeśli tak to chyle czoła :)

Ten Mado to jakiś guru czy co? Nie chce mi się wgłębiam w archiwa, choć na forum od pewnego czasu Mado i Mado

pozdrawiam
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

świster pisze:Fajne te twoje panoramki, choć trochę zmieniają rzeczywistość.]
Jak kupię odpowiednią głowicę do statywu to wtedy nie będzie przekłamań ;)
świster pisze:e 97min z Kuźnić to poważnie? Jeśli tak to chyle czoła
świster ;)
świster pisze:Ten Mado to jakiś guru czy co?
Tak-to jest guru łańcóchów
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

świster pisze:Te 97min z Kuźnić to poważnie? Jeśli tak to chyle czoła
No właśnie - szczególnie, że te dwie luro-kawy w Murowańcu. "Mapowo" to jest cztery i pół godziny. Dwie godziny i kwadrans - nie mówię ani słowa, oczywiście z odliczeniem czasu na lurokawy. Chyba musisz oddać zgarek do naprawy.
:P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

fiu fiu, szykuje nam się prawdziwie szczytowa lista przebojów ;)

manfred - świetne fotki, ale to już wiesz...
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

No toście panie zarobili turre,myśle że za tydzień dwa razem się honornie zbierzemy. :D
Patrz jak to jest niby szlak honorrny a jakoś każdy z osobna go robi :think:
Może te typy tak mają :? :D
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Na ostatnim zdjęciu doskonale widać jak można obejść tą mrożącą krew w żyłach drabinkę koło Koziej Przełęczy. Gdyby Manfred wyciął ten fragment z oryginalnego pliku to by pewnie było widać wydeptaną ścieżynkę. Nawet na tym zdjęciu wydaje mi się że widzę ale to może być autosugestia.
Jestem gorszego sortu...
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Janku, kolor niebieski - dolny taras.
Sorki Manfred za zaśmiecenie tematu.

Obrazek
ODPOWIEDZ