Alpy czyli... cz III

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Alpy czyli... cz III

Post autor: Smolik »

DO ZOBACZENIA BIAŁY ŚWIECIE

Po całonocnych opadach mamy mieszane uczucia co do wyjścia z namiotów o wczesnej porze.
Postanawiamy jednak spróbować naszych sił w starciu z Weissnise-em.
Góra ta choć w hierarchi czterotysięcznej nie zajmuje zbyt zaszczytnej pozycji od pierwszego na nią
spojrrzenia urzekła mnie.Wspaniała sceneria lodowcowa bielą śniegu pokryta kusi swym majestatem.
Wybieramy drogę śnieżno-lodową poprzez pn.-zach. ścianę i dalej zach.granią.

Zimnym świtem przy blasku czołówek podążamy ku górnej stacji kolejki Hochsaas na skraj
lodowca Trift.Przy rozstępujących się mgłach staramy się znależć wejście w lodowiec.
Rozdzielamy się szukając śladów,przez co tracimy koło godz.
Przy wstającej zorzy wschodzacego słońca wchodzimy w końcu na lodowiec.Lawirując wśród szczelin i mostków lodowych
posuwamy się w górę lodowca.Sceneria nas otaczająca jest po prostu bajkowa.Dzika bezwzględna kraina śniegu i lodu.
Docieramy poza strefe szczelin by znależć się w strefie rażenia seraków przed którymi odłamami ostrzega książkowy przewodnik.
Raptem dwa zespoły są przed nami.
Alpejski świat surowy i zimny magnetyzuje zarazem swoim pięknem,być tu i teraz to uczucie trudne do sprecyzowania.
Gra światła i chmur sprawia ,że czuje się jak w nierealnym świecie,jedynie wysiłek w pokonaniu góry sprowadza nas
brutalnie ku rzeczywistości.

Stromą lodową ścianą posuwamy się do góry,aklimatyzacja działa, idzie się świetnie.Ponad ścianą przekraczamy
potężną szczelinę by wydostać się na zach.grań.Dla Marka droga przypomina bardzo wejście na Mount Blank ,dla mnie to
doświadczenie wspaniałe.Wielokroć patrząc na fotki z Weissmis-a wyobrażałem sobie jak zdobywam górę,cóż rzeczywistość
przechodzi wszelkie wyobrażenia.Wchodząc na Dom nie myślałem o szczycie skupiałem się na drodze,euforia przyszła po
zejściu.Tu jest inaczej ,delektuje się każdym metrem zdobywanej góry.
Dochodzimy pod kopułę szczytową czujemy ,że szczyt będzie nasz, bez względu na to ilu ludzi stanęło tam przed nami
mam wrażenie jak bym był pierwszym człowiekiem stawiającym kroki w nieznane.Omijając potężne nawisy dochodzimy do wierzchołka.
Drugi tego lata czterotysięcznik leży u naszych stóp.
Chciało by się aby ta chwila była wieczna i staje się nią dzięki obrazom wrytym w pamięć do końca życia.

Zdobywanie,chodzenie i przebywanie w górach wszelakich jest dla człowieka tarktującego je jak swego
rodzju filozofię , czymś mistycznym,pewną doktryną życiową pozwalającą egzystować w tym zwariowanym świecie.
Odskocznią od miałkich przyziemnych rzeczy z którymi borykamy się na codzień.Wiem ,że przyjdzie czas wrócić
do szarej rzeczywistości,ale będąc tu wysoko czy siedząc nad Kościeliskim Potokiem mamy możliwość współistnieć
ze światem w całej jego doskonałej prostocie.
Patrząc na dzieło Boskie leżące poniżej,chmury gnane wiatrem ,które przelewają się przez granie nadchodzi czas
refleksji,wyciszenia.Bo tak naprawdę odnajduje tu własne ego tłumione przez życia jazgot.
Ale czas w miejscu nie stoi,trzeba schodzić w dół,do naszych bliskich,do żony ,dzieci,obowiązków do tego
wszystkiego innego. Każde wyjście,każdy pobyt w górach sprawia ,że stajemy się nieco inni bliżsi drogi do wnętrza,niewidocznego organu duszą zwanego.

Żegnamy się z górami,schodząc ostrożnie przez strome trawersy,dochodzimy do rozmiękłego w słońcu lodowca
i jakoś nieśpiesznie ale uważnie lawirujemy wśród szczelin,niektóre skokami pokonując. To już koniec naszej tegorocznej
z Alpami przygody.Możemy sobie uścisnąć dłonie.Zegar tyka odliczając sekundy do następnej przygody.
Myślę,że nie zanudzałem zbytnio ale chciałem podzielić się wrażeniami z chwil wspaniałych jakie było dane mi przeżyć.



Ps:Szczyt ten mamie mojej dedykuję,żonie i córce, bo wiem ,że nie łatwo mą pasję zrozumieć.
Ps 2 : Dziękuję Kasi,Piotrkowi i Markowi za to,że w miłej atmosferze dni te było mi przeżyć. :)


Nasz dzisiejszy cel Weissmies (4023m)
Obrazek

Niebieski poranek
Obrazek

Kraina lodu ,śniegu i skał
Obrazek

Gdy każdy krok radość sprawia
Obrazek

Sierpniowa biel
Obrazek

Pod szczytem
Obrazek

Zdobywcy
Obrazek

Czasem słów brakuje
Obrazek

Ku rzeczywistości
Obrazek

Ostatnie chwile w świecie baśni
Obrazek

Do zobaczenia
Obrazek

Do zobaczyska gdzieś w górach.
Smolik

Obrazek
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Brawa , Brawa Smolik Brawa...

Super , Pięknie ... a tam ... w słowa nie potrafię ująć ! :)
Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

Post autor: Ala »

wow! powiedzieć że super...to za mało..
oglądam i czytam z zapartym tchem Twoje relacje i ....dzięki za wspaniałą treść i superowe zdjęcia.
Tak sobie myślę , że to jest właśnie Twoja droga do szczęścia......pozdrawiam :)
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Smolik, ubarwiasz to forum. :)

Dzięki za te wspaniałe widoki. Niech ktoś teraz powie, że mu się nie podobają - nie uwierzę.

Gratuluję zdobytych szczytów, szczęśliwego powrotu i czekam na równie dobre relacje z naszych Tatr.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

super tura, super relacja, respect
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Smolik pisze:Czasem słów brakuje
No faktycznie......brakuje...

Przepiękne zdjęcia i treść relacji przenoszą w nieosiągalną i jakby nierealną krainę górskiego królestwa.

Jak to musi wyglądać w rzeczywistości......

Dzięki Smolik :) .

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Masz wielki talent do ujmowania w slowa tego co trudno slowami wyrazic.




PS. Nie jest to oczywiscie jedyny Twoj talent ;)


Pozdrawiam
uszba
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

Twoje opowiadania są poprostu SUPER :D
HAR..........NAŚ
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Smolik pisze:Zdobywanie,chodzenie i przebywanie w górach wszelakich jest dla człowieka tarktującego je jak swego
rodzju filozofię , czymś mistycznym,pewną doktryną życiową pozwalającą egzystować w tym zwariowanym świecie.
Odskocznią od miałkich przyziemnych rzeczy z którymi borykamy się na codzień.Wiem ,że przyjdzie czas wrócić
do szarej rzeczywistości,ale będąc tu wysoko czy siedząc nad Kościeliskim Potokiem mamy możliwość współistnieć
ze światem w całej jego doskonałej prostocie.
Patrząc na dzieło Boskie leżące poniżej,chmury gnane wiatrem ,które przelewają się przez granie nadchodzi czas
refleksji,wyciszenia.Bo tak naprawdę odnajduje tu własne ego tłumione przez życia jazgot.
Ale czas w miejscu nie stoi,trzeba schodzić w dół,do naszych bliskich,do żony ,dzieci,obowiązków do tego
wszystkiego innego. Każde wyjście,każdy pobyt w górach sprawia ,że stajemy się nieco inni bliżsi drogi do wnętrza,niewidocznego organu duszą zwanego.
Myślę, że ten akapit bardzo trafnie oddaje to, co większość z nas odnajduje i odczuwa w górach - czy to są Alpy, czy Tatry. W każdym razie ja w kontekście tego opisu nie miałbym już nic do dodania. :]

Dzięki za relację i doskonałe zdjęcia.
Awatar użytkownika
hairy

-#4
Posty: 277
Rejestracja: ndz 22 lip, 2007
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: hairy »

Smolik tak z ciekawości mam pytanie jakie są orentacyjne koszty takiego wyjazdu chodzi mi o sam pobyt
"Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już tylko bryłą lodu"
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Smolik tak z ciekawości mam pytanie jakie są orentacyjne koszty takiego wyjazdu chodzi mi o sam pobyt
Sam pobyt wyniósł mnie jakieś 200 zł :) myśle ,że to niweiele w stosunku do przeżć.
Raptem dwa noclegi na campingu celem kąpieli i przepierki :D to jakieś 50zł reszta to jedzenie przywiezione z kraju.MIałem 50 Franków przy dupie i gdyby nie pokusa zjazdu kolejką w ostatni dzień to 40 bym przywiózł z powrotem :))
Reszta to góry,a te są za free :)) , schroniska traktowałem jako sytuacje awaryjną ale nie było potrzeby .
Pozdr
Smolik
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Smolik czym pstrykane są te foty?
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Smolik czym pstrykane są te foty?
Zwyklak z promocji Panasonic DMC-LS65 :)
Kolega miał Canona jakiegoś tam 600 coś.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Aha, dzięki. Szukam czegoś poręcznego w góry bo mój Panasonic to akurat robi dupowate zdjęcia :)
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Co się łamiesz nawalisz ze 300 to sie z 20 dobrych znajdzie :))
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
hairy

-#4
Posty: 277
Rejestracja: ndz 22 lip, 2007
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: hairy »

Tomek aparat sam zdjęc nie robi ;)
Do jakiej kwoty szukasz może coś wspólnymi siłami wybierzemy i doradzimy.
"Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już tylko bryłą lodu"
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Smolik pisze:Co się łamiesz nawalisz ze 300 to sie z 20 dobrych znajdzie :))
No i takie proporcje wychodzą :D
hairy pisze:Tomek aparat sam zdjęc nie robi ;)
Do jakiej kwoty szukasz może coś wspólnymi siłami wybierzemy i doradzimy.
Małapa akurat robi i żadnego wpływu na dupowtość się nie ma.
Akurat wiem jaki chce aparat, tylko że takich nie produkują :) Dlatego szukam kompromisu pomiędzy małymi wymiarami a jakością i funkcjonalnością. Duży aparat odpada, ponieważ spędziłby większość czasu w plecaku, nie mówiąc już o wadze. I zamiast tych 20 zdjęć zrobiłbym nim pewnie 2 :D
A fotki Smolika wyglądają OK dlatego ciekawiło mnie czym były robione :)
Awatar użytkownika
hairy

-#4
Posty: 277
Rejestracja: ndz 22 lip, 2007
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: hairy »

chcesz kompakta małego czy z jakimś większym zoomem?
Fajne zdjęcia robią kompakty fujii i nie są drogie.
Fajna też jest seria olympusa mju wodoodporne, mrozoodporne i wstrząsoodporne
"Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już tylko bryłą lodu"
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Podziękowania Smolik i szacun...
Barwa opisu dorównuje zdjęciom a to wielka sztuka i rzadkośc na forach górskich.
Pozdrawiam
Tatry......., Pieniny......., Dolomity......... Moje najwspanialsze
Ula

-#3
Posty: 126
Rejestracja: czw 28 sie, 2008
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: Ula »

Czytam i czytam... te Twoje wojaże po Alpach.
Ten trwający mecz sportowy na alpejskich ścianach... na wymarzone szczyty.
Zaliczyłeś, udało się dzięki ogromnej determinacji. I to się liczy.
Bardzo cenię sobie takich ludzi z charakterm.
A najbardziej wzruszyła mnie na koniec w III części Twoja osobista refleksja. Dlaczego się wspinamy i dlaczego chcemy o tym pisac, bo nie każdy z nas potrafi o tym mówić, pisać.
Ty potrafisz...
Jestem pewna, że powinny one trafić (Twoje refleksje) do kanonu złotych myśli o wspinaniu, o pasji górskiej bez względu o jakich górach myślimy.
(mnie najbliższe zawsze pozostaną Tatry)

Wielkie Gratulacje Smoliku dla Ciebie za piękne, wielkie alpejskie chwile i Twoich najbliższych za zrozumienie Twojej górskiej pasji.
ODPOWIEDZ