Alpy czyli.....czII

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Alpy czyli.....czII

Post autor: Smolik »

ZABAWA NA JAGIHORNIE

Po zejściu z Katedry przenosimy się do sąsiedniej doliny Saastal.
Zostawiamy samochód w Saas Grund i pakujemy się na trzy dni pobytu.Celem dzisiejszym jest dojście
do schr.Weissmieshutte położonego na wys.2726m.n.p.m.
Można wyjechac tam również kolejką ,ale to jakoś nie honornie,a poza tym mamy dużo czasu.
Sama dolina dostarcza niesamowitych widoków,podejście z pełnymi worami w słońcu wybiera siły,
dobrze ,że dziś tylko trzeba dotrzeć do planowanego obozu.

Stromymi zakosami wydostajemy się z lasu na rozległą hale Triftalp(2072m) skąd roztaczają
się wspaniałe pejzaże górskie,szczególnie na masyw Michabel z naszą Katedrą w centrum.
Górna część doliny zeszpecona nieco kolejką i wyciągami nie jst może piękna,ale krajobrazowo
znakomita.Wyłaniają się dwa najbardziej wysunięte na wsch.czterotysięczne szczyty Alp Walijskich:
Lagginhorn(4010m) i Weissmies(4023m) oraz piramida Fletchhornu(3993m).

Dochodzimy do schroniska z werandy którego widać aż 14 szczytów czterotysięcznych.
Idziemy wyżej by koło strumienia założyć nasz obóz.Jest piękny letni dzień,i cudne otoczenie
cóż więcej nam potrzeba.
Jako ,że odczuwamy jeszcze trudy naszej poprzedniej tury,postanawiamy ,że jutrzejszy dzień będzie
lajtowy.

Planując wyjazd zawsze staram się znależć w pobliżu naszego pobytu jakiś ciekawy klettersteig.
W zeszłym roku była to fantastyczna droga Konigsjodler,teraz postanawiamy pobawić sie na Jagihornie(3206m).
Szukając ciekawych dróg w Szwajcarii trafiłem na dwie interesujące drogi jedną z nich był klettersteig w Laukerbad
a drugą właśnie Jagihorn posiadający pewną szczególną atrakcje.

Wstajemy rano i ruszamy za znakami do początku naszej drogi.Pod ścianą ubieramy sprzęt i zaczynamy
zabawe.Kantem ściany wzdłuż stalowych lin i drabin posuwamy się sprawnie w górę coraz bardziej eksponowaną
drogą,świetna sprawa.Dochodzimy do rozwidlenia i do jednej z atrakcji zawieszonemu nad przepaścią mostowi linowemu.
Troszku mnie to przytrzymało.Ze sto metrów wąskiej liny poprowadzonej wysoko ponad żlebem robi wrażenie,co innego
widzieć to na fotkach ,a co innego zmierzyć się z tym realnie.
Dopinam się do poręczy i w drogę.Krok za kroczkiem posuwam się do przdu,kużwa jak tym buja,niezłe jaja.
Najlepsze są przepinki bo wtedy buja najbardziej ,dobra adrenalinka nie jest zła :D .Dochodze wreszcie do końca liny na wąziutką półeczke.
Marek oświadcza ,że wybiera okrężną drogę,no to zajebiście przecież się nie wróce po tej pieprzonej linie. :)) Zostaje sam
Dalsza część trasy to sznurowa drabinka zawieszona pod przewieszką,niezły czad.
Chybocącą się na wszystkie strony drabiną posuwam się do góry,troszku to sił kosztuje,w połowie robie odpoczynek zwisając
na lonży, lufa ogromna.
Drabina wyprowadza na otwatrtą ścianę w potężnej ekspozycji.Robie sobie dłuższą przerwę.
Dalsza droga to kapitalna wspinaczka rysami,trawers znowu rysa,zapominam o bożym świecie i pruje do góry ani sie spostrzegam
jak dochodzę do grani dalej jest już łatwiej,spotykam Marka i wspólnie docieramy do wieńczącego szczyt krzyża.

Na szcycie czeka na nas Piotrek z Kaśką,którzy wyszli tu normalną drogą.Zdjęcia ,picie ,batonik i wspólnie schodzimy
w dół,piwko w schronisku i idziemy do naszego obozu.Jutro czeka nas większe wyzwanie ale to już następnym razem.

Pozdrawiam
Smolik


W drogę
Obrazek

Z podejścia do obozu popełnione
Obrazek

Scronisko Weissmieshutte pod ścianą Lagginhornu
Obrazek

Widoczki na grupe Michabel od lewej:Alphubel(4206),Taschorn(4490m),Dom(4545m),Lenzspitze(4294m),Nadelhorn(4327m)
Obrazek

Przewodnik to podstawa :D
Obrazek

Widok na Weissmies(4023m) z ferraty
Obrazek

Zdjęcia z drogi
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Te atrakcje są przedemną:lina,drabinka sznurowa i wspinaczka w ścianie
Obrazek

Tańczący z linami
Obrazek

Na reje :))
Obrazek

Jakiś zespół na końcówce ferraty
Obrazek

Końcówka drogi
Obrazek

Na szczycie
Obrazek

Jacyś ludzie na moście widziani z dołu
Obrazek

Pora spać
Obrazek
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

zaje**** "wycieczka" , most po prostu poezja..
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

Piękne...Nie wklejaj już tego, bo mnie skręca z zazdrości. POzdrawiam - Erynie.
Jeśli nie lubisz morświnów, to nie perforuj wiewiórek
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

piękna wycieczka, piękne zdjęcia ale to niestety nie dla mnie takie poręcze, drabinki itp

Zostaje tylko nacieszyć oczy zdjęciami.
pozdrawiam
HAR..........NAŚ
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Erynie pisze:Piękne...Nie wklejaj już tego, bo mnie skręca z zazdrości
Też się pod tym podpisuję....jednocześnie wołając o wiecej......
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Piękne to mało powiedziane.. Trudno określić to jednym słowem.. Bardzo, bardzo, bardzo piękne.. :) Pozdrawiam!
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

Post autor: Ala »

cóż powiedzieć kiedy dech zapiera z wrażenia... Absolutna Gigantyczna "piękność"....gdyby tak zatrzymać w kadrze...
Prośba: opisujesz w taki sposób jakby to była "codzienność" (ot batonik piwko) a gdzie Radość i Euforia?......czy tylko ja jestem taka ...egzaltowana...;-) "plisss"
serdecznie gratuluję udanego wyjazdu pozdrówka :-)
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Ta drabina sznurowa to arcydzieło :)
Jeszcze takiego "diabelstwa" nie widziałem :D
Widać że Szwajcarzy mają fantazję w budowaniu ferrat , chyba robią wyścigi z Francuzami, którzy lubują się w linowych mostach powietrznych .
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

No Smolik - szokujesz !!!

Od samego patrzenia na ten most linowy, "reje" i ekspozycje może zrobić się słabo :)) , a przecież wiadomo, że zdjęcie tego wszystkiego nie oddaje w żadnym stopniu...
Przepięknie i niestety niedostępnie dla większości miłośników gór....

TYLKO DLA ORŁÓW....

Gratuluję i podziwiam.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

Zakochani w Tatrach pisze:niestety niedostępnie dla większości miłośników gór....
..no to właśnie bardzo dobrze że nie wszyscy mogą tam wyleźć...
Tatry przestają być górami..Alpy niech pozostaną nimi jak najdłużej, choć też są miejsca gdzie już od dawna nimi nie są..
pozdrawiam serdecznie!
...zdobywcę szczególnie :)
faderos

-#1
Posty: 16
Rejestracja: pn 21 kwie, 2008
Lokalizacja: Kotlina d'Ampezzo
Kontakt:

Post autor: faderos »

Majer zabierzesz mnie następnym razem ?
ODPOWIEDZ