i słusznie. To chyba najleopsze wyjście. Chyba że z czatoży przez Małą Babią.
górnym płajem to bym miał stracha sie kulać, szczególnie od jałowieckiej na szczawiny, szlak zamknięty nawet w lecie ( mnie to lotto) i kilka fajnych żlebów....
Squonk pisze:i słusznie. To chyba najleopsze wyjście. Chyba że z czatoży przez Małą Babią.
górnym płajem to bym miał stracha sie kulać, szczególnie od jałowieckiej na szczawiny, szlak zamknięty nawet w lecie ( mnie to lotto) i kilka fajnych żlebów....
A wchodziłeś od południowej strony zielonym szlakiem przez ruiny starego schronu zimą ? Ja nie ale sądząc po ukrztałtowaniu terenu chyba jest to najprostrze wejście ?
niestety nie szedłem tamtędy.... Ale naprawdę. Polecam szlak z Policznego na Krowiarki i stamtąd albo na markowe albo na sokolicę. Szlak wiedzie od końcowego PKS jakieś 2 km drogą a potem na łuku włazi w las i po 20 min osiągamy przełęcz. Po drodze ładne widoczki na Sokolicę.
Squonk pisze:niestety nie szedłem tamtędy.... Ale naprawdę. Polecam szlak z Policznego na Krowiarki i stamtąd albo na markowe albo na sokolicę. Szlak wiedzie od końcowego PKS jakieś 2 km drogą a potem na łuku włazi w las i po 20 min osiągamy przełęcz. Po drodze ładne widoczki na Sokolicę.
Wiem o czym mówisz. W zeszłym roku wyszedłem z Policznego na Mosorny Groń a potem na Police i przez Wyżni Syhlec na Krowiarki i dalej tak jak opisałeś do Policznego.