dobra ale ja nie jestem TOPRowcem a sprzedawcą w sklepie. Moim zadaniem jest sprzedawać a dopiero na drugim miejscu mogę coś doradzić i wyrazić swoją opinię. Zdarzają się naprawdę fajni klienci, którzy chcą naprawdę zdobyć dobre wyposażenie a ostatnio nawet doradzałam trasę w Tatrach pewnym klientomMichał pisze:Tak jak robią chłopaki z TOPRu podczas rozmowy w bazie z jakimś "inteligentym" turystą którego musieli ratować.
Tatrzańskie szczyty głupoty
Kiedyś rzuciłem jakiejś grubej babie taki tekst ,ze albo wte ,albo we wte widząc ,że jej rozpaczliwa poza na łańcuchu nie wynika z chwilowych trudności ,czy zagapienia ,a z niemozliwosci utrzymania ciała kończynami i z braku koordynacji ruchowej. Usłyszałem ,że jestem nietolerancyjny. Ominąłem więc kolejkę bokiem po skałach ,na to usłyszałem - "nie dość ,ze nietoolerancyjny ,to jeszcze się popisuje ". Nawet żonie się dostało ,która choć parę lat starsza od tego babska ,awansowała na młódkę ,która marzy wręcz o zrzucaniu staruszek ze skał ( bo przechodząc dotknęła tej zakleszczonej)Erynie pisze:pan/pani nie dają sobie rady i blokują miejsce na pół godziny, to idą dalej
luknij na moje panoramy i galerie
pewnie nie jestem odosobniony, ale od razu przypomina mi się zjawisko "winogrona", mianowicie kiedy na którymś szlaku, zamykając tyły naszej kilkuosobowej wyprawy grzecznie czekałem na swoją kolej na kolejny łańcuszek w pewnym momencie stwierdziłem, że nietrzymany przeze mnie łańcuch zaczyna mnie obijać odwróciłem się i mym oczom ukazała się... mniej więcej 10. osobowa grupka turystów, stojąca "tuż" za mną zawieszoną na "moim" kawałku łańcucha. Na grzecznie zwróconą uwagę, że taki łańcuch ma swój określony udźwig i z tegoż powodu istnieją jakieś zasady poruszania się po nich - oberwało mi się od mądral i cykorów.
Wypada wspomnieć, że po przejściu całego kawałka szlaku rzeczona grupka widoczna była w mniej więcej połowie jego długości niepewna kolejnego ruchu
Cóż, niby nic takiego, a jednak wredny uśmieszek sam się na usta ciśnie
Wypada wspomnieć, że po przejściu całego kawałka szlaku rzeczona grupka widoczna była w mniej więcej połowie jego długości niepewna kolejnego ruchu
Cóż, niby nic takiego, a jednak wredny uśmieszek sam się na usta ciśnie
To raczej była tylko kwestia postraszenia ich. I często wystarczy podejść, powiedzieć, że pracuje się dla TPN a oni od razu wiedzą co źle robiąJanek pisze:Ol - skieruj swoje zapytanie do dyrektora TPN. Przypadki, które wymieniasz mają miejsce na bardzo ograniczonym terenie. Jeden strażnik, któremu by się chciało wykonywać swoje obowiązki w ciągu dnia by nałożył setkę mandatów.
Ale musiałby chcieć i mieć z tego profit. W chwili obecnej nie ma a nawet wręcz odwrotnie - bo np. tata strażnika ma pensjonat a jak gości się będzie ścigać mandatami to nie przyjadą. A innego strażnika siostra ma np. restaurację i jak gości się będzie ścigać mandatami to stracą pieniądze i ich nie wydadzą w restauracji. Itd itd.
W Moku nogi moczy chyba każdy, komu uda zająć się kamień przy jeziorze. A ciężko znaleźć taki wolny powiedzmy o 12, kiedy na "plaży" jest 500-600 osób.vm2301 pisze:Choć i trzeba pamiętać, że jeśli nie będą piętnowane i karane tam, na miejscu, to może to spowodować eskalację problemu. dziesiątki moczących/kąpiących się, to już problem poważny.
Janku, a gdzie chcesz wcisnąć tą ferratę? Na Trawersie? Trudności V, bez kucia stopni się nie obejdzieJanek pisze:Za moich młodych lat na południową Zamarłej chadzali tylko najlepsi. Teraz są już podobno spity itd i łażą tam panieneczki tydzień po kursie i to skałkowym. Oczyma wyobraźni już widzę ferratę i wtedy będzie dla wszystkich co kupili lub wypożyczyli uprząż i ktoś im przeprowadził pięciominutowy kurs jak się ją "je"
pozdr
Moczenie nóg, o ile mi wiadomo, zabronione nie jest. Ba brodzenia nawet pod zakaz kąpieli nie podciągniesz;)0l pisze:W Moku nogi moczy chyba każdy, komu uda zająć się kamień przy jeziorze. A ciężko znaleźć taki wolny powiedzmy o 12, kiedy na "plaży" jest 500-600 osób.
Kąpiącego nie zauważyć trudno, nawet jeśli jezioro oblepione.
Nie widzę problemu, by ewentualnych delikwentów wyłapywać.
Można by jakiś wakacyjny posterunek zorganizować, dać posterunkowemu kilka blankietów, chłop będzie mieć robotę lekką, a pieniążki do kasy będą wpływać...za śmiecenie samo po sezonie kupią sobie ze dwa quady, co by pijanych narciarzy ganiać
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
@mefimefistofeles pisze:Ale jaki sens moczyć nogi o 12? Przecież nie po dojsciu z Palenicy.0l pisze:W Moku nogi moczy chyba każdy, komu uda zająć się kamień przy jeziorze. A ciężko znaleźć taki wolny powiedzmy o 12
Nie sądź po sobie - dla sporej części tam przychodzących te 9 km asfaltem to wyczyn. A dalej niż do "schroniska" i tak nie idą więc jest to również meta
Ps - dlatego żeby zmniejszyć tłok w Tatrach przede wszystkim trzeba zlikwidować "schroniska"
Każdemu jego Everest...
andy67 pisze:Ps - dlatego żeby zmniejszyć tłok w Tatrach przede wszystkim trzeba zlikwidować "schroniska"
przynajmniej w takiej formie jak obecnie...
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Wtedy czeka ich wegetacja. Przypuszczam, że największy urobek, to właśnie działalność gastronomiczna. Mniej schronisk, mniej żelastwa, nagłośnić to wszędzie=mniejszy tłok.Huczaj pisze:
A po co od razu całe schroniska? najlepiej po prostu wywalić stamtąd wszystkie resteuracyje, uniemożliwić kupowanie czegokolwiek a zrobić z nich puste noclegownie.
Jeśli nie lubisz morświnów, to nie perforuj wiewiórek
Mieliby urobek na noclegach. Albo wprowadzić jedzenie tylko dla zameldowanych w schronie...sam nie wiem strzelam na ślepo..trzeba by się nad tym zastanowić...tylko kto zrezygnuje z pięniędzy?..albo postawić schrony troche wyżej np. Moko nad Czarnym stawem..tylko nie wiem czy w zimie by taki schron przetrwał...Erynie pisze:Wtedy czeka ich wegetacja.
Dokładnie. 90% tych idących o 12 asfaltem dochodzi tylko do schroniska, ewentualnie poopalać się nad Czarny Staw.andy67 pisze:@mefimefistofeles pisze:Ale jaki sens moczyć nogi o 12? Przecież nie po dojsciu z Palenicy.0l pisze:W Moku nogi moczy chyba każdy, komu uda zająć się kamień przy jeziorze. A ciężko znaleźć taki wolny powiedzmy o 12
Nie sądź po sobie - dla sporej części tam przychodzących te 9 km asfaltem to wyczyn. A dalej niż do "schroniska" i tak nie idą więc jest to również meta
W Murowańcu i innych miejscach jest podobnie, choć skala zjawiska się zmienia oczywiście - zacytuję sam siebie, post sprzed 2 tygodni:
"No proszę - widzę że jest tu coraz więcej osób które zauważyły że to właśnie przede wszystkim tzw. "schroniska" zdecydowanie zwiększają ruch w Tatrach a ich likwidacja jest najprostszym sposobem na tegoż ruchu wyraźne zmniejszenie.
Podsłuchane:
-a może byśmy tak jutro do doliny Małej Łąki się przeszli ?
- nie no coś Ty, przecież tam nawet schroniska nie ma.
Zwróćcie np. uwagę właśnie na ilość ludzi latem w Małej Łące i dla porównania w Strążyskiej. Czy ta Strążyska jest tyle razy ładniejsza od Małej Łąki czy to ten niepozorny bufecik tak zachęca te tłumy ?
Ps - raczej nie zgadzam się z tezą Janka że gdyby nie było "schronisk" to dużo więcej ludzi poszłoby jeszcze wyżej. Oni po prostu raczej w ogóle by tam nie zawitali - bo i po co skoro nie ma gdzie zjeść i wypić a wszystko trzeba wytargać tam na plecach.
Inny przykład - jakieś 80 % ludzi odwiedzających Gąsienicową zahacza tylko o Murowaniec i (ewentualnie) Czarny Staw. Dochodzą nad ten staw, robią fotki przeważnie na tle największego kamienia tam leżącego i wracają "do cywilizacji" czyli Murowańca. Nawet nie interesuje ich jak nazywają się te góry dookoła. Ewentualnie ktoś spyta "Panie a który to ten Zawrat" nie wiedząc nawet że chodzi o przełęcz. Gdy czasem poproszony przez kogoś robię tam (lub w jakimś innym popularnym punkcie) "rodzinną fotkę na tle gór" to zawsze pytam co ma być w tle. Większośc nie potrafi mi tego sprecyzować więc sam proponuję jakiś Kozi czy inne Granaty. Zresztą oni i tak nie zapamiętają co powiedziałem.
Większość takich "turystów" nigdy by tam się nie pojawiła gdyby nie to cholerne "schronisko".
Wyobrażacie sobię Gąsienicową bez tego całego osiedla ? Bo ja tak
Może nie byłoby tak spokojnie jak w Białej Wodzie ale chociaż tak jak w Małej Łące latem - a to już chyba nieźle prawda ?"

"No proszę - widzę że jest tu coraz więcej osób które zauważyły że to właśnie przede wszystkim tzw. "schroniska" zdecydowanie zwiększają ruch w Tatrach a ich likwidacja jest najprostszym sposobem na tegoż ruchu wyraźne zmniejszenie.
Podsłuchane:
-a może byśmy tak jutro do doliny Małej Łąki się przeszli ?
- nie no coś Ty, przecież tam nawet schroniska nie ma.
Zwróćcie np. uwagę właśnie na ilość ludzi latem w Małej Łące i dla porównania w Strążyskiej. Czy ta Strążyska jest tyle razy ładniejsza od Małej Łąki czy to ten niepozorny bufecik tak zachęca te tłumy ?
Ps - raczej nie zgadzam się z tezą Janka że gdyby nie było "schronisk" to dużo więcej ludzi poszłoby jeszcze wyżej. Oni po prostu raczej w ogóle by tam nie zawitali - bo i po co skoro nie ma gdzie zjeść i wypić a wszystko trzeba wytargać tam na plecach.
Inny przykład - jakieś 80 % ludzi odwiedzających Gąsienicową zahacza tylko o Murowaniec i (ewentualnie) Czarny Staw. Dochodzą nad ten staw, robią fotki przeważnie na tle największego kamienia tam leżącego i wracają "do cywilizacji" czyli Murowańca. Nawet nie interesuje ich jak nazywają się te góry dookoła. Ewentualnie ktoś spyta "Panie a który to ten Zawrat" nie wiedząc nawet że chodzi o przełęcz. Gdy czasem poproszony przez kogoś robię tam (lub w jakimś innym popularnym punkcie) "rodzinną fotkę na tle gór" to zawsze pytam co ma być w tle. Większośc nie potrafi mi tego sprecyzować więc sam proponuję jakiś Kozi czy inne Granaty. Zresztą oni i tak nie zapamiętają co powiedziałem.
Większość takich "turystów" nigdy by tam się nie pojawiła gdyby nie to cholerne "schronisko".
Wyobrażacie sobię Gąsienicową bez tego całego osiedla ? Bo ja tak
Może nie byłoby tak spokojnie jak w Białej Wodzie ale chociaż tak jak w Małej Łące latem - a to już chyba nieźle prawda ?"
Każdemu jego Everest...
andy67 pisze:Wyobrażacie sobię Gąsienicową bez tego całego osiedla ? Bo ja tak
Może nie byłoby tak spokojnie jak w Białej Wodzie ale chociaż tak jak w Małej Łące latem - a to już chyba nieźle prawda ?"
andy67 ja wiem, że forum jest po to by dyskutować, ale wiemy że wybudować schronisko łatwiej niż je zburzyć. Trzeba by się zastanowić jakie propozycje lobbować u odpowiednich władz, które mają szanse realizacji - bo jak tak dalej pójdzie to rzeczywiście zrobią ograniczenie ruchu poprzez liczniki na bramkach i będzie łyso.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
andy67 - inteligentnemu tłumaczył nie będęandy67 pisze:Budowlańcem to Ty chyba nie jesteś, jak mniemam
p.s wiadomo, że nawet TPN niewiele może w sprawie schronisk bo to nie on jest właścicielem.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
- arturprzeklasa
-

- Posty: 217
- Rejestracja: sob 19 kwie, 2008
- Lokalizacja: Zakopane
Ruda - spróbuj zmienić kolejność. Wbrew pozorom od Ciebie również wiele zależy.ruda pisze: Moim zadaniem jest sprzedawać a dopiero na drugim miejscu mogę coś doradzić i wyrazić swoją opinię
Milczę gdy nie mam nic do powiedzenia
http://picasaweb.google.pl/arturprzeklasa
http://arturprzeklasa.deviantart.com
http://picasaweb.google.pl/arturprzeklasa
http://arturprzeklasa.deviantart.com
eee, to chyb nie znasz mentalności wielu klientów - przecież oni zawsze wszystko wiedzą najlepiej ;Parturprzeklasa pisze:Ruda - spróbuj zmienić kolejność. Wbrew pozorom od Ciebie również wiele zależy.ruda pisze: Moim zadaniem jest sprzedawać a dopiero na drugim miejscu mogę coś doradzić i wyrazić swoją opinię




