słowackie tatry! [Poradnik dla zapalczywych żółtodziobów]

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

mado pisze:Ale widzę że smolik, kert, erynie i manfred chcą zatrzymać góry dla siebie.
Syćko coś tu napisoł to świento prowda a jak pudzies w nose Taterki to cie jesce ciupagom bez łeb ździele śpiku ty jeden :)
mado

-#2
Posty: 86
Rejestracja: sob 09 sie, 2008
Lokalizacja: z miasta

Post autor: mado »

manfred pisze: Syćko coś tu napisoł to świento prowda a jak pudzies w nose Taterki to cie jesce ciupagom bez łeb ździele śpiku ty jeden :)
Tak myślałem. No comments.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

mado pisze:Ale widzę że tu większość by chciała żeby w góry tylko oni chodzili a reszta czasem nie wyszła poza Czerwone Weirchy boby się jeszcze tym górom coś stało. Pzdr.
Odwrotnie, mado...


Górom nic się nie stanie.


z pozdrowieniami
uszba
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

mado pisze:
manfred pisze: Syćko coś tu napisoł to świento prowda a jak pudzies w nose Taterki to cie jesce ciupagom bez łeb ździele śpiku ty jeden :)
Tak myślałem. No comments.
:)) Jak widać chłopaki doszli do konsensusu :D
mado

-#2
Posty: 86
Rejestracja: sob 09 sie, 2008
Lokalizacja: z miasta

Post autor: mado »

Tak tak: chłopaki są bardzo spoko. Pzdr.
KubaR

-#5
Posty: 608
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: Rabka - Zdrój

Post autor: KubaR »

manfred pisze: Syćko coś tu napisoł to świento prowda a jak pudzies w nose Taterki to cie jesce ciupagom bez łeb ździele śpiku ty jeden :)
kłonicom, abo inną zerdką.

Ciupagą to nobilitacja niemalże :D

Kuba
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

KubaR pisze:kłonicom, abo inną zerdką.

Ciupagą to nobilitacja niemalże happy
Tys prowda ;)
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

Czyżby to już koniec? Pojechał?
Jeśli boginie Ortografia, Stylistyka i Interpunkcja mają swoje Erynie, to powinny go dopaść za rok w okolicach maja...
A na poważnie - tak sobie myślałem, że możnaby poniższe wypowiedzi Basi i Janka wkleić do "& dni w Tatrach..." lub otworzyć kolejny wątek , np. "Zanim zdecydujesz się na nieznakowane" lub coś takiego. Weedług mnie wyczerpują temat, a kolejne debillne pytanie można by zbyć odnośnikiem do nich. Chyba , że za chwilę odezwie się Mado i opierdoli mnie z góry na dół.

Basia pisze: OK - wobec tego ja odpowiem.

Nie wejdziesz na żaden z wymienionych przez Ciebie szczytów samodzielnie, niezależnie od tego jak są one trudne, bo są to wszystko trasy nieznakowane.

A jak nieznakowane - to nie ma tych kolorowych znaczków co prowadzą turystę jak za rączkę.
W terenie nieznakowanym trzeba mieć bardzo duże doświadczenie zdobyte wcześniej na szlakach aby móc samodzielnie odszukać ścieżkę, która bardzo często jest mylna i trudna do odnalezienia (lub odwrotnie jest kilka ścieżek i trzeba wybrać spośród nich tą właściwą).

Kluczące wśród kamieni i skał ścieżki bardzo często doprowadzić mogą w takie miejsce skąd nie ma już odwrotu i trzeba wzywać pomocy.

Zapewne mniejsze znaczenie miałaby dla Ciebie trudność i przepaścistość trasy (zakładam ze jesteś wysportowany, wytrzymały i nie masz leku przestrzeni), ale trudność polegałaby na odnalezieniu właściwej trasy.

Wypadków zagubienia trasy w Tatrach (nawet na szlakach znakowanych) było na pęczki, co roku zdarza się ich kilka, niektóre z nich skończyły sie tragicznie.

Jeżeli masz takie doświadczenie o jakim pisałeś - to Twoje doświadczenie jest można napisać - zerowe.

Doświadczeni turyści tacy jak wymienieni przez Ciebie Koledzy posługują się przewodnikami taternickimi (np. WHP), ale te przewodniki też trzeba umieć czytać i porównać opis z wyglądem terenu, bo wcale nie jest on oczywisty.

Kiedy się przejdzie już wszystkie znakowane szlaki w Tatrach Polskich i większość szlaków w Tatrach Słowackich, co zajmie w sumie kilka lat przychodzi taka chwile, ze turyście przestaje już wystarczać to co dotychczas.

Ale wówczas jest już na tyle mądry, że nie pyta na forach (które np. czytają pracownicy Parków Narodowych), tylko pyta swoich przyjaciół, kupuje właściwe przewodniki, a jeśli jeszcze się czuje niepewnie - to odpłatnie korzysta z usług przewodnika wysokogórskiego.

Można również aby nabrać wprawy w wyszukiwaniu drogi pochodzić najpierw po nieznakowanych trasach w Beskidach, lub innych nieco wyższych niż Beskidy górach (np. na Słowacji) aby zobaczyć jak to jest chodzić bez szlaku w górach bez ekspozycji. Tam po zagubieniu oprócz zmarznięcia i ewentualnego spotkania z niedźwiedziem nic Ci raczej nie grozi.

Dlatego osobiście polecam taką kolejność działań:

1. Przejść wszystkie, lub prawie wszystkie szlaki w Tatrach Polskich.

2. Przejść przynajmniej niektóre szlaki w tatrach Słowackich.

3. Pochodzić i to sporo bez szlaku po górach łatwiejszych niż Tatry, aby nabrać wprawy w orientacji bez znaków.

Dopiero wtedy można się wybrać tam gdzie chcesz.

Oczywiście jeśli chcesz skorzystać z usług przewodnika (z odpowiednimi uprawnieniami, jest ich w Polsce kilkunastu) - możesz iść na te wszystkie szczyty choćby jutro, bo wtedy przewodnik bierze na siebie odpowiedzialność za Ciebie.

Jeśli jesteś zainteresowany - parę dni temu podawano tu na forum namiary na przewodników wysokogórskich.

Pozdrowienia

Basia
Janek pisze:



Teraz odnośnie tych łańcuchów, o które tak się dopytujesz, jak sądzę są dla Ciebie jakimś wyznacznikiem "jakości" góry. Chłopie - to kompletne pomieszanie pojęć. Na Lodowym np. nie ma ani jednego łańcucha, bo na standardowych trasach dostępnych dla nie taterników (czyli 0, 0+, I - wiesz chociażby co znaczą te oznaczenia) tak naprawdę to one nie są potrzebne - całą Orlą Perć, na której "żelastwa" są całe tony można przejść nie tykając się tego żelastwa (poza słynną drabinką, którą zresztą można obejść). Ale np chcąc wejść na Lodowy od Przełęczy Lodowej (po słowacku Sedelko) obchodząc część grani (bo za trudna) wchodzisz w taki teren, że przy mgle to możesz tam chodzić w prawo i lewo, w górę i w dół, bo kompletnie zgłupiejesz od nadmiaru kopczyków a okazji aby przy tym polecieć na pysk jest tam trochę.
PS.
Janek, uważam że niepotrzebnie dałeś mu te mapki, jesli istnieje, to wszystko wskazuje na to że jest niezrównoważonym pajacem, który będzie próbował wyryć imię ukochanej na Koniu Lodowym. Pozdrawiam - Erynie.
Jeśli nie lubisz morświnów, to nie perforuj wiewiórek
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

O mało nie zapomniałem:
Basia Z. pisze:

Bo ja czytam opisy Manfreda czy Erynie z ogromną przyjemnością, ale wiem co trzeba umieć aby tam pójść.
Dzięki Basia.
Jeśli nie lubisz morświnów, to nie perforuj wiewiórek
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Czyżby to już koniec? Pojechał?
Jeśli boginie Ortografia, Stylistyka i Interpunkcja mają swoje Erynie, to powinny go dopaść za rok w okolicach maja...
A na poważnie - tak sobie myślałem, że możnaby poniższe wypowiedzi Basi i Janka wkleić do "& dni w Tatrach..." lub otworzyć kolejny wątek , np. "Zanim zdecydujesz się na nieznakowane" lub coś takiego. Weedług mnie wyczerpują temat, a kolejne debillne pytanie można by zbyć odnośnikiem do nich. Chyba , że za chwilę odezwie się Mado i opierdoli mnie z góry na dół.
No toś se panocku nagrabił,musisz być teraz czujniejszy w górach :))
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
DeGie

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 13 sie, 2004
Lokalizacja: Grudziądz Bydgoszcz

Post autor: DeGie »

Teraz zmieńcie adres tego forum, bo ON wróci :P

jedno jest pewne: na Małej Wysokiej czy Koprowym Mado nie spotkam :)
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

DeGie pisze:
jedno jest pewne: na Małej Wysokiej Mado nie spotkam :)
Nie wiadomo - dostał namiary na drogę Martina, możesz go zobaczyć, jak z Polskiego Grzebienia drapie się na Wielicki z imieniem ukochanej na ustach...No, ale poczekajmy na relację.
PS.
Smolik, na Twoim miejscu uważałbym w tym tygodniu w górach, wściekły mado będzie walczył o Tatry dla każdego i zmiecie wszystko co stanie mu na drodze.
Jeśli nie lubisz morświnów, to nie perforuj wiewiórek
Awatar użytkownika
DeGie

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 13 sie, 2004
Lokalizacja: Grudziądz Bydgoszcz

Post autor: DeGie »

eee Mała Wysoka dla niego nie jest interesująca, a podejrzewam, że wręcz "nudna".
Awatar użytkownika
DeGie

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 13 sie, 2004
Lokalizacja: Grudziądz Bydgoszcz

Post autor: DeGie »

zawsze jak jadę to złotówka spada :(

http://www.tatrabanka.sk/cgi-bin/web/ap ... =Odosla%9D
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

DeGie pisze:zawsze jak jadę to złotówka spada :(
Kuźwa, ja też właśnie jadę i muszę walutę kupić (UAH i ROL), a tak już ładnie było.
Myślę, ze sporo w tym "zasługi" wplątania się w tą kaczkową awanturę.

B.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Erynie pisze:No, ale poczekajmy na relację.
Własciwie zarys relacji to można już stworzyć:
1 dzień - lało - czasem burza
2 dzień - lało - czasem burza
3 dzień - lało - czasem burza
4 dzień - lało - czasem burza
5 dzień - miało lać, ale nie lało

Mado - zamiast czasu poświęconego na kłótnie trza było sprawdzić prognozę pogody, pojechać 4 dni później a zaoszczędzoną kasę przeznaczyć na przewodnika, który wprowadziłby na Gerlacha (wyżej w tych górach się nie da) - ot i cała moja odpowiedź w tym temacie
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

tu cały czas burze pokazuje, a Anglicy maja ciut bliżej do Słowacji ;)

http://www.weatheronline.co.uk/Slovakia/Poprad.htm

na kamerze też już kiepsko.... wrecz burzowo

http://www.holidayinfo.sk/sk-sk/summer/ ... &camid=473
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Z ostatniej chwili Smolik nie dał się przekonać jakoby niejaki zopoziołek 'M' mioł go zostawić w spokoju no i sie rozpajerzył i hipnoł w Alpy a co z tego wyniknie uwidzimy za 10 dni. Tsymoj sie tam chopie a jakby co to dej znać to hipniemy z chopakami ku wom. Hejjj
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Potężny ten MADO - Smolika z Tatr w Alpy pogonił. Ostry kolo! :D
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ