LIPCOWYCH WĘDRÓWEK CIĄG DALSZY..

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

LIPCOWYCH WĘDRÓWEK CIĄG DALSZY..

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Po wczorajszej wyprawie na Przełęcz pod Osterwą i dalej Magistralą do St. Smokowca - nogi bolały mnie przez sen.
Nie omawialismy wycieczki na drugi dzień, bo wydawało się, że jutro nie wstaniemy z łóżek :? .
No, ale my raczej należymy do tych "żył", co nie popuszczą :D ...
Rano o piątej godzinie pierwsze kroki do okna, pogoda ładna, nie ma mowy o siedzeniu na kwaterze...
Na Krupówki też nie pójdziemy.
Idziemy w góry - tylko gdzie ??? :think: .
Dobrze byłoby lajtowo i spokojnie, ale gdzie tu w górach lajtowo ???, wszędzie się trzeba sterać... :)) .
Nogi bolą, ale nic to - pójdziemy na bolących....
Wymyśliłam Tatry Zachodnie - Trzydniowiański, a łagodność tej wycieczki miała polegać na tym, że wybierzemy się tylko tam i nie będzie nas nosiło po Kończystych i Starorobociańskich :)) .
Odpoczniemy na szczycie, posiedzimy i zejdziemy przez Kulawiec do Chochołowskiej.
Tu przypomniała mi sie debilna piosenka "do góry, z góry".... :))

Tak zrobiliśmy.
Spokojnie, bez pośpiechu - bo czasu było sporo - z tradycyjnym odpoczynkiem przy papieskim głazie - weszliśmy w głąb Doliny Jarząbczej.

Obrazek

Jeszcze tylko zahartowanie nóg w strumieniu ..

Obrazek

Po wyjściu ponad las, ukazała się dolina w całej swojej krasie..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ale dopiero po wyskrobaniu się na szczyt ostrym i dodatkowo zniszczonym przez ulewy niezbyt fajnym szlakiem - w upale - otworzyła się piękna panorama Tatr Zachodnich.
One mają w sobie taki dziwny spokój, czuje się tu jakieś wyciszenie - taka kraina łagodności.....
Bardzo lubię Tatry Zachodnie...

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po solidnym, przeszło godzinnym odpoczynku, schodzimy korzeniasto - kamienistą drogą w dół, powoli i spokojnie - tak jak to sobie założyliśmy.

Obrazek

Obrazek

Szlak trochę uciążliwy - nie dałabym się namówić na podchodzenie nim na szczyt :) .
Przy tej hubie wydeptana szeroka ścieżka, pewnie wszyscy ją fotografują.
Sfotografowałam i ja :D .

Obrazek

Niżej trochę przyjemniej, wśród mchów i paproci...

Obrazek

Na Polanie Huty stała ciuchcia gotowa do odjazdu, więc podarowaliśmy sobie "odrobinę luksusu" :)) i pojechaliśmy na Siwą Polanę, gdzie czekało nasze autko.
Pogoda dopisała, było gorąco i pięknie.
Wróciliśmy "o ludzkiej porze" około 19.oo, niezbyt sterani i zadowoleni z fajnej wycieczki :) .

Na jutro zaplanowane słowackie Tatry - Skalnata Chata, a dalej zobaczymy...


Ala :) .

c.d.n.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

Post autor: Ala »

super zdjęcia :-) ale napasłam oczy ;-) dziękuję
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Kolejny dzień - znów wspaniała pogoda, wyjeżdżamy o 7 rano do Tatrzańskiej Łomnicy.
Samochód zostawiamy na parkingu i elektriczką jedziemy do Starego Smokowca, a potem kolejką na Hrebieniok.

Obrazek

Obrazek

Postanowiliśmy zaoszczędzić trochę czasu (no i nóg przy okazji) i podjechać sobie gdzieś czasem :) .
Stamtąd ruszymy Magistralą do Skalnatej Chaty pod Łomnicą.
Magistrala - całkiem fajny szlak, nieskomplikowany... i widoki też niczego sobie :) ...

Obrazek

Obrazek

Przechodzimy koło głośno huczącego wodospadu Obrovskiego, a potem też jakaś "łagodność wodna" do pokonania...

Obrazek

Obrazek

Znajomym już szlakiem docieramy do "razczastia" nad Rainerovą Chatą i dalej czerwonym do Schroniska Zamkovskiego.
Nareszcie jakieś schronisko nie straszące swoim wyglądem...

Obrazek

Za to Skalnata Chata - kolejne brzydactwo w słowackich Tatrach..

Obrazek

Nie ma to, jak nasze tatrzańskie schroniska, choć może też nie wszystkie śliczne...
W nagrodę za chwilę - Dolina Łomnicka, z górującym nad nią dumnie szczytem Łomnicy, Kieżmarski, Huncowski...- pięknie...
No i Pleso...

Obrazek

Obrazek

Wagonik kolejki na Łomnicę uwijał się pod chmurami, przewożąc turystów żądnych mocnych wrażeń..

Obrazek

Obrazek

Noooo, nie wiem, czy się zdecyduję na tą podniebną podróż, od samego patrzenia robią mi się miękkie nogi :( .
Trochę się pogapiliśmy wokoło i po zasięgnięciu informacji w kasie okazało się, że nie tak prędko z tym wyjazdem na Łomnicę.
Bilety trzeba na kilka dni naprzód wykupić. Jak się trafi na pochmurny dzień - to tylko przejażdżka za spore pieniądze , a z widoków - nici...
Zauważyliśmy czynną kolejkę krzesełkową na Przełęcz Łomnicką - tam bilety można było dostać bez problemu.

Obrazek

No to pojechaliśmy.
Ja się trochę stresuję kolejkami wszelakimi, ale chęć zobaczenia tej pięknej okolicy z góry jednak przeważyła.

Obrazek

No i warto było się postresować..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przy tej pogodzie widoki z przełęczy na Łomnicę - z tej wysokości nie taką stromą - i szczyty obok, przepiękne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Podeszliśmy szlakiem trochę wyżej na Wielką Łomnicką Basztę, a tu dopiero widok na strzeliste turnie Doliny Małej Zimnej Wody się ukazał...
Staliśmy jak urzeczeni, no i oczywiście postanowiłam, że na następną wycieczkę tam pójdziemy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widoczna również część Doliny Pięciu Stawów Spiskich, no i zakosy, którymi trzeba sie wyskrobać do Terinki.

Obrazek

Szkoda nam było stamtąd odchodzić, a tu czas naglił.
W końcu mój pan zadecydował, że jeszcze trochę napasiemy oczy tymi wspaniałymi widokami i zjedziemy do Tatrzańskiej Łomnicy kolejką gondolową. W ten sposób zaoszczędzimy 2 godziny , z których jedną możemy przeznaczyć na dłuższy pobyt tutaj.
Trzeba przyznać, że był to dobry pomysł mojego męża, któremu się pewnie schodzić nie chciało :)) .
I jeszcze bilety zafundował ze swoich oszczędności.
Zjechaliśmy wyciągiem krzesełkowym, a potem przesiadka do czteroosobowej gondolki, które o tej porze już prawie puste jeżdziły...

Obrazek

Obrazek

Wprawdzie po dwóch minutach jazdy kolejka stanęła i zawisnęliśmy w powietrzu, co napędziło mi sporo strachu, bo jestem cykora - niestety, ale jakoś szczęśliwie dotarliśmy na dół, gdzie głęboko odetchnęłam po tych wszystkich kolejkowych atrakcjach.

Obrazek

Na dolnej stacji przygotowane do transportu w górę - kolonożki.
Mój mąż obiecał sobie kiedyś zjazd na tym cudzie :)) .
Na Hrebienioku widzieliśmy trochę inne, bardziej masywne, na mniejszych kółkach.

Obrazek

Wspaniała wycieczka, nawet się nie spodziewaliśmy, że uda nam się tak wiele zobaczyć.

Ala :)
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Ala pisze:super zdjęcia ale napasłam oczy dziękuję
Miło mi moja imienniczko :) , mam nadzieję, że drugą częścią z Tatr słowackich też trochę napasłaś :) .

Pozdrawiam.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

jak zawsze suuuuuuuuuuuuuuper :):):)
HAR..........NAŚ
Awatar użytkownika
camzik

-#4
Posty: 340
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: camzik »

Zakochani w Tatrach pisze:One mają w sobie taki dziwny spokój, czuje się tu jakieś wyciszenie - taka kraina łagodności.....
Bardzo lubię Tatry Zachodnie...
Właśnie tak - w Tatrach Zachodnich zakochałam się najbardziej, za te przestrzenie , miękkie dywany traw i spokój jaki w sobie mają.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

@Ala (Zakochani w Tatrach)
31 lipca wieczorem obserwowałem z "bezpiecznej odległości" osoby schodzące, a właściwie wchodzące :P z Hali do Kuźnic i chyba Cię przypadkiem zobaczyłem, albo Twojego sobowtóra ? :D
Zdjęcie w tym temacie kończą się na 30 lipca, wiec jest spora szansa, że następne będą z Hali Gąsienicowej ;) .
pozdr
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

świster pisze:31 lipca wieczorem obserwowałem z "bezpiecznej odległości" osoby schodzące, a właściwie wchodzące z Hali do Kuźnic i chyba Cię przypadkiem zobaczyłem, albo Twojego sobowtóra ?
:O - faktycznie około godz. osiemnastej gdzieś tam byłam sama, bo małżonek poszedł wyżej.
Mogłeś zagadać :) , ale pewnie Ci się nie chciało znad piwka ruszyć :)) ...

Pozdrawiam cieplutko.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

camzik pisze:Właśnie tak - w Tatrach Zachodnich zakochałam się najbardziej, za te przestrzenie , miękkie dywany traw i spokój jaki w sobie mają.
Tatry Zachodnie można kochać za to, co napisałaś, ale z kolei Wysokie imponują swoim ogromem, dzikością szlaków, takim klimatem niepowtarzalnym, grożnym, budzące cholerny respekt...ale mimo wszystko - ciągnące jak magnes...
Też je uwielbiam...
bartek84 pisze:jak zawsze suuuuuuuuuuuuuuper
:D miło mi bardzo.

Pozdrawiam serdecznie.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

Post autor: Ala »

Zakochani w Tatrach pisze:
Ala pisze:super zdjęcia ale napasłam oczy dziękuję
Miło mi moja imienniczko :) , mam nadzieję, że drugą częścią z Tatr słowackich też trochę napasłaś :) .

Pozdrawiam.

Ala :) .
oj napasłam ...i troszeczkę się rozmarzyłam ;-) to tak jak ludzie w górach jedni to romantycy górscy a inni sportowcy :-)
Alu moja imienniczko chyba mi wybaczysz , że logując się poszłam na łatwiznę i po prostu użyłam swojego imienia hmm....jak w życiu , lubię proste rozwiązania :-) pozdrawiam cieplutko Ala
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Ala pisze:Alu moja imienniczko chyba mi wybaczysz , że logując się poszłam na łatwiznę i po prostu użyłam swojego imienia
:) nie mam Ci tu nic do wybaczania - bardzo dobrze zrobiłaś.
My mamy nick dla dwojga, a w sumie i tak sama piszę.....
Nie wszyscy panowie to lubią..
Ala pisze: lubię proste rozwiązania
proste rozwiązania są zawsze najlepsze, też tak mogłam zrobić :D
Ala pisze:w górach jedni to romantycy górscy a inni sportowcy
No ja zdecydowanie należę do tych romantyków :)

Pozdrawiam również i życzę spełnienia tatrzańskich marzeń.

Ala :)
Zakochani w Tatrach
ODPOWIEDZ