GPS, licznik, mapa?

Wycieczki, polecane trasy, relacje, sprzęt i ekwipunek.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Kilerus pisze: Licznik to spora motywacja do zwiększania predkości i swietna sprawa jeśli chodzi o planowanie aktualnej trasy.
Przepraszam, a po co zwiększać prędkość ?

Dla mnie najfajniejsze jest (jeśli chodzi o rower) "błądzenie" po trasie i niespodziewane odkrywanie miejsc o których nie ma w przewodnikach, a które są piękne.
GPS byłby zapewne przydatny w okolicznościach o jakich pisze Mariusz.

Tak samo zresztą traktuję licznik - jako sprawdzenie na koniec dnia długości przebytej drogi.

I podobnie jak Dagomar - jadę tam gdzie w danej chwili mam ochotę.
Zdarzyło mi się już 3 km pchać rower przez pole kukurydzy.
Droga na mapie była obok tylko że zarośnięta pokrzywami po pas.

Pozdrowienia

Basia
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Kilerus pisze:Licznik to spora motywacja do zwiększania predkości i swietna sprawa jeśli chodzi o planowanie aktualnej trasy.
Miałem kiedyś kolegę, co jedynie interesował go dzienny, najlepiej jak najdłuższy dystans, oraz średnia i maksymalna prędkość. I nie obchodziło go, czy trasa biegnie krajową siódemką, czy też przez urocze plenery okolicznych mazowieckich czy świętokrzyskich wiosek. On gapił się co chwila w licznik. Odczytane dane były jedynie ważne. Gdy się zdarzyło, ze nasze szosówki nie poradziły sobie na odcinku przełajowym, marudził, że prowadząc rowery średnia spadnie. Mieliśmy z niego niezłą polewę.
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: niklos »

Basia Z. pisze: Przepraszam, a po co zwiększać prędkość ?
A np. po to, że nie każda przejażdżka jest krajoznawczym i nieśpiesznym błądzeniem po nieznanych zakątkach, tylko czasami lubię sobie pojeździć "treningowo" ;) i wtedy takie podstawowe parametry z licznika są nieocenione, przede wszystkim do zwiększenia motywacji.

A GPS?
Jako świeżo upieczony użyszkodnik jestem nim zachwycony, ale nie mam zamiaru nikogo na siłę do niego przekonywać. Każdy ma swoje priorytety i tak samo głosy o jego niezbędności w turystyce, jak i że "z GPS to już nie turystyka" są głosami ekstremistów :D.
Ale domowe przeglądanie przebytej trasy w google maps/earth- bezcenne! ;)

pozdrawiam
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

GPS
znajomy poszukuje GPSa na prezent, czy ktoś zna jakiś model godny polecenia? ewentualnie czym kierować się przy wyborze?
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: niklos »

diablak1223 pisze: ewentualnie czym kierować się przy wyborze?
Zastosowaniem i budżetem.
Z firm, ze względu na dostępność map, to właściwie wybierać należy między Garminem, a Garminem ;).

pozdrawiam
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

niklos pisze:Zastosowaniem i budżetem.
do auta, budżet: 2k pln
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: niklos »

diablak1223 pisze: do auta, budżet: 2k pln
Do auta jest dużo większy wybór odbiorników, już nie trzeba trzymać się Garmina, ale więcej nie pomogę, bo staram się nie używać.
U mnie w firmie chwalą TomToma, a dwa tysie to chyba dość dużo- ceny jednak mocno spadły.
Poczytaj na garniak.pl, to jest kopalnia wiedzy :)
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

dzięki :)
Awatar użytkownika
Kilerus

-#4
Posty: 288
Rejestracja: ndz 28 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Kilerus »

Basia Z. pisze:
Kilerus pisze: Licznik to spora motywacja do zwiększania predkości i swietna sprawa jeśli chodzi o planowanie aktualnej trasy.
Przepraszam, a po co zwiększać prędkość ?
Może jest ciężko sobie to wyobrazić ale nie wszyscy myślą tak jak ja (ty).

Już nieraz miałem takie ataki z powodu tego, że jednak czasami traktuję to co robię jako sport.
To, że potrafie zap... (czyli pokonać szlak pieszo, czy na rowerze z dużą prędkością) stwarza mi możliwość większego bezpieczeństwa, pokonania szlaku, który już widziałem setki razy, czy dojazdu po asfalcie z dużą prędkościa i uzyskaniem większego czasu na sedno sprawy. Czasami są sytuacje, w których trzeba się szybko wycofać.
Poza tym niektórzy jezdza na rowerze dla sportu, dla szybkosci, dla podnoszenia poprzeczki swoich mozliwosci, a nie dla ogladania krajobrazow, strumykow, czy gor.
vm2301

-#3
Posty: 177
Rejestracja: sob 18 lis, 2006

Post autor: vm2301 »

Jakiś llicznik może się przydać - ja osobiście uzywam czasomierza, licznik przejechanego dystansu, czas spędzony na rowerze.
Na prędkość kilka razy okiem rzuciłem, ale wiem jak szybko jestem w stanie pedałować, więc uważam za niepotrzebny.

Raz jeno, gdy z serpentyn zjeżdżałem w kierunku Cisnej, malucha jakiegoś wyprzedzając pomyślałem..."szkoda, że nie mam prędkościomierza" :D

GPS? Uważam za gadżet - próbujemy wyręczać umysł zbyt często.

Jeżdżę samochodem sporo - po kraju, czasem zagranicę - jeszcze nigdy planowanie trasy nie zajęło mi więcej niż kilkanaście minut.
I bardzo rzadko miewałem na trasie problemy.

Te nieliczne zakończone pytaniem o drogę można zakwalifikować do wyjątków potwierdzających regułę, że żadna maszyna rozumu nie zastąpi.

Natomiast GPS na wycieczki rowerowe? Trza być po... do potęgi entej. Zboczenie totalne, gadżeciarstwo. jeszcze do tego łaczność satelitarną nawiązać, noktowizor do jazdy po zmroku, czujniki na podczerwień i ...piórko w dupę do kompletu.

To tak IMHO oczywiście...bez urazy koledzy lubiący zabawki ;)
wicek

-#1
Posty: 10
Rejestracja: ndz 10 sie, 2008
Lokalizacja: Wawa

Post autor: wicek »

Czekaj moment! Znaczy jeśli ktoś ma inne podejście do gps niż ty to jest juz po... do ntej? Gosciu pohamuj hormony! Gps to nie tylko nawigacja ale również precyzyjny zapis trasy - niektórych to rajcuje uwierzysz?
P.s. A po cholerę pytasz ludzi o drogę - rusz głową zobacz jak rośnie mech na przydrożnym słupie spójrz w gwiazdy to ci wyznaczy kierunek.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

wicek pisze: P.s. A po cholerę pytasz ludzi o drogę - rusz głową zobacz jak rośnie mech na przydrożnym słupie spójrz w gwiazdy to ci wyznaczy kierunek.
Są inne bardziej skuteczne metody, wcale nie wymagające GPS, ale na pewno wymagające myślenia.

B.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
vm2301

-#3
Posty: 177
Rejestracja: sob 18 lis, 2006

Post autor: vm2301 »

Wicek, wyraźnie napisałem "moim zdaniem, bez urazy".

Więc po co się burzysz?

Uważam po prostu, że używanie GPS w aucie, gdy jeździ się w promieniu 50 km od domu, a na dłuższych dustansach gdy zamiast zapisać 3 numery zjazdów z autostrady + 3 nazwy miejscowości "w kierunku" patrzy się w ekran gadżetu, który jak donoszą media w momencie wyłączenia "rozumu" sprowadza do lasu, z którego trza ludzi potem wyciągać, jest po prostu bez sensu modna zabawką.

Po drugie, drogi wicku (ja tak a propos nie jestem gościem, tylko zatrejestrowanym userem - vm2301 albo vm w skrócie:) nie ufam mchu, zgubne może być - mapa, a w chaszczach dodatkowo kompas wystarczają. Na drodze tylko mapa, w ekstremalnych przypadkach, gdy sie zgubię pytam i tyle.

Jeśli ma to byc zabawa, to nazwijmy to gadżetem i tyle - takie geocache.

Jeśli na powaznie sugeruje się jednak użycie GPS-u podczas wycieczek rowerowych, czyli w celu orientacji w terenie, to...juz wiesz;)
To tak jakby z czekanem z Krupówek na Pardałówke popindalać, a nóż widelec się przyda, no chyba że ktoś lubi się nim podpierać albo lód na chodniku dla bezpieczeństwa kruszyć :D

A za zadbanie o gospodarkę hormonalną organizmu tradycyjne Bóg zapłać:)

Pozdrawiam

vm2301 - (jak każdy wolny obywatel) mający prawo do własnego zdania 8)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

vm2301 pisze: Jeśli na powaznie sugeruje się jednak użycie GPS-u podczas wycieczek rowerowych, czyli w celu orientacji w terenie, to...juz wiesz;)
GPS może miec na rowerze sens - w jakichś dzikich górach, pustyni czy innych miejscach gdzie nie ma dobrych map. Ewentualnie do dokumentowania trasy wycieczki.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

wicek pisze:Czekaj moment! Znaczy jeśli ktoś ma inne podejście do gps niż ty to jest juz po... do ntej? Gosciu pohamuj hormony! Gps to nie tylko nawigacja ale również precyzyjny zapis trasy - niektórych to rajcuje uwierzysz?
P.s. A po cholerę pytasz ludzi o drogę - rusz głową zobacz jak rośnie mech na przydrożnym słupie spójrz w gwiazdy to ci wyznaczy kierunek.
Nie ma to jak dobrze rozpocząć :D
Może byś się chociaż przedstawił nim zaczniesz rozstawiać po kątach ?
Każdemu jego Everest...
vm2301

-#3
Posty: 177
Rejestracja: sob 18 lis, 2006

Post autor: vm2301 »

mefistofeles pisze:GPS może miec na rowerze sens - w jakichś dzikich górach, pustyni czy innych miejscach gdzie nie ma dobrych map. Ewentualnie do dokumentowania trasy wycieczki.
O tej dziczy, to nie pomyślałem, zreszta jazda rowerem po dzikich górach, czy pustyni jest cokolwiek trudna z natury ;) z GPS, czy bez.

Brałem pod uwagę użycie GPS w obrębie cywilizacji, bo na Wyprawy, to się pewnie różną maszynerię zabiera - to oczywiste.

A dokumentacja? Co masz na myśli?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

vm2301 pisze: A dokumentacja? Co masz na myśli?
gps zapisuje trasę wycieczki - wygodne do późniejszej prezentacji. Roman tak swoje wycieczki biegówkowe prezentował.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
vm2301

-#3
Posty: 177
Rejestracja: sob 18 lis, 2006

Post autor: vm2301 »

Toto wrzuca tę trasę na zdjęcie satelitarne, czy jakąś opartą na nim mapę, czy można tyż na dowolną?
KubaR

-#5
Posty: 608
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: Rabka - Zdrój

Post autor: KubaR »

vm2301 pisze:Toto wrzuca tę trasę na zdjęcie satelitarne, czy jakąś opartą na nim mapę, czy można tyż na dowolną?
Jak masz adekwatne oprogramowanie, i skalibrowaną mapę to na dowolną.

A'propos dokumentacji, to kiedyś chciałem opisać kilka ciekawych tras rowerowych (górskich) ale zawsze w ferworze walki zapominałem notować wskazań licznika. A potem liczyć z mapy też jestem za leniwy. I tu GPS' by się sprawdził :) jako narzedzie dokumentujące.

Kuba
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Ale jak już wcześniej mówiłem GPS jako urządzenie dokumentujące trasę się nie opłaca finansowo. A GPS w samochodzie może się przydawać, jak się nie ma "pilota" obok (albo za) sobą.
Don't shit, where you eat
ODPOWIEDZ