Przepraszam, a po co zwiększać prędkość ?Kilerus pisze: Licznik to spora motywacja do zwiększania predkości i swietna sprawa jeśli chodzi o planowanie aktualnej trasy.
Dla mnie najfajniejsze jest (jeśli chodzi o rower) "błądzenie" po trasie i niespodziewane odkrywanie miejsc o których nie ma w przewodnikach, a które są piękne.
GPS byłby zapewne przydatny w okolicznościach o jakich pisze Mariusz.
Tak samo zresztą traktuję licznik - jako sprawdzenie na koniec dnia długości przebytej drogi.
I podobnie jak Dagomar - jadę tam gdzie w danej chwili mam ochotę.
Zdarzyło mi się już 3 km pchać rower przez pole kukurydzy.
Droga na mapie była obok tylko że zarośnięta pokrzywami po pas.
Pozdrowienia
Basia







