No jasne! Przecież to napisałem - "dotarła na Hrebienok z Czerwonej Ławki".lukas_12 pisze:ale mam nadzieję, że poszli kulturalnie od terynki i doszli do zbójnickiej i stamtąd do hrebenioka a nie od drugiej strony happy
Telefon z Polskiego Grzebienia
Odkryłam w tym roku, że Plusa łapie na Koprowym, a i nawet w całej Hlińskiej.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Jeżeli na Kasprowym jest antena to całkiem możliwe, że w Hlińskiej jest sygnał.świster pisze:Na pewno z polskich nadajników? Czy może miałaś automatyczne łapanie sygnału?Agaar pisze: a i nawet w całej Hlińskiej.
pozdr
Jak się jedzie z Smokowca do Popradu to mniej więcej w połowie drogi jest około 50 metrów na których jest sygnał - kilkakrotnie sprawdzone.
Jestem gorszego sortu...
Nic automatycznego nie miałam. Telefon sam łapał Plusa. Kreski ze dwie i ciężko było się połączyć, ale dało radę jak ktoś się pomęczyłświster pisze:Na pewno z polskich nadajników? Czy może miałaś automatyczne łapanie sygnału?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
telefon tak ,ale głównie chwilowe warunki pogodowe mają wpływ na zasięg.
Mój ,zdarzyło się ,nie łapał Plusa z Rysów ,a kiedyś dzwoniłem sprzed Therinki
Mój ,zdarzyło się ,nie łapał Plusa z Rysów ,a kiedyś dzwoniłem sprzed Therinki
luknij na moje panoramy i galerie
Orange i Era nie miały zasięgu w Hlińskiej, nawet słowackiego. Możliwe, że plus rządzi. Inna sprawa to to, że trzeba zainwestować w jakiś porządny pięcioletni telefon, z odpowienią anteną, bo te nowe badziewia jeśli chodzi o zasięg nie spisują się najlepiej.Agaar pisze:Nic automatycznego nie miałam. Telefon sam łapał Plusa. Kreski ze dwie i ciężko było się połączyć, ale dało radę jak ktoś się pomęczyłświster pisze:Na pewno z polskich nadajników? Czy może miałaś automatyczne łapanie sygnału?Zależy też od telefonu, bo moja mama nawet na Koprowym nie miała.
Tak, mam starą nokię i chyba jej nie wymienię.świster pisze:trzeba zainwestować w jakiś porządny pięcioletni telefon, z odpowienią anteną, bo te nowe badziewia jeśli chodzi o zasięg nie spisują się najlepiej.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Ja już chyba znalazłem telefon w góry:
http://www.allegro.pl/item427780479_nokia_6310_i.html
Ktoś takeigo używa? Radia nie ma, zdjeć nie robi, ale zasieg ponoć bardzo dobrze łapie.
I jeszcze jedno w temacie. Już po raz drugi zostałem złapany przez Słowaków na szlaku waksmundzkim w pobliżu Gęsiej Szyi, wiec lepiej bez potrzeby nie włączać automatycznego szukania, bo to drogo kosztuje
http://www.allegro.pl/item427780479_nokia_6310_i.html
Ktoś takeigo używa? Radia nie ma, zdjeć nie robi, ale zasieg ponoć bardzo dobrze łapie.
I jeszcze jedno w temacie. Już po raz drugi zostałem złapany przez Słowaków na szlaku waksmundzkim w pobliżu Gęsiej Szyi, wiec lepiej bez potrzeby nie włączać automatycznego szukania, bo to drogo kosztuje
Właśnie taki mam.świster pisze:Ktoś takeigo używa?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
A mi gdzieś w 60-70% polskich Tatr łapie słowacki i mnie to trochę denerwuje. Nie wiem czy mam psychiczny telefon czy co. A co do automatycznego szukania to mam zazwyczaj włączone, ale nigdy nie zauważyłam, żebym za to płaciła. Od czego to zależy?
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Ja za nią... (...)
też bym chciał, żebyśmy tak dużo mieliDeGie pisze:Bo 1/3 Tatr to polskie Tatry a 2/3 słowackie. Masz dobry tel
ale fakty są takie, że nasza część to ok. 22%, a słowacka 78%, czyli nie mamy nawet 1/4
Całe Tatry to obszar 795 km2
do Polski należy 175 km2
Dalej Nyka wyraźnie wskazuje, że "słowacka część pasma zajmuje obszar przeszło trzykrotnie większy (...)"
źródło: najnowsze wydanie "Tatr Słowackich" autorstwa Józefa Nyki
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Dziwna sprawa, bo ja łapie słowacki tylko w rejonie Gęsiej Szyi i w Stawach (na GGT oraz na Kołowej). Jak masz włączone automatyczne wybieranie to telefon wybiera najsilniejszy sygnał, czyli mimo, że jest możliwość złapanie polskiego to wybierze Ci silniejszy słowacki.cyganeria pisze:A mi gdzieś w 60-70% polskich Tatr łapie słowacki i mnie to trochę denerwuje. Nie wiem czy mam psychiczny telefon czy co. A co do automatycznego szukania to mam zazwyczaj włączone, ale nigdy nie zauważyłam, żebym za to płaciła. Od czego to zależy?
A płaci się za to już na szczęście coraz mniej, chyba 2,20zł/min za wychodzące i 1,10zł/min za przychodzące. Kilka lat temu 4minuty z hakiem rozmowy przychodzącej kosztowało mnie 20zł




