akumulatorki niklowo-wodorkowe

Tradycyjna i cyfrowa: galerie, techniki, sprzęt, fotozagadki.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:17 zł za jedną czy za 4 sztuki. Jeśli za 4 to bardzo tanio
za blister, czyli 4 sztuki.Ale to AA. Jesli potrzebujesz AAA to są zwykle droższe.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Potrzebne AA. Tutaj takie kosztują w zależności od marki i sklepu ok. 12 do 15 zł za sztukę (akumulatorki niklowo-wodorkowe).
Warto mieć takie litowe jako żelazną rezerwę.

Ale się ciekawy temat zrobił.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

nawiasem mówiąc mój canon (analog, ale automat) chodził na jednym komplecie litowych baterii energizera prawie 1,5 roku. (z tym, ze to nie AA, a 3 woltowe CR123)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Janek pisze:2. Czy przestrzegacie zasady kompletnego rozładowania akumulatorków przed ich ponownym załadowaniem?
Ja nie przestrzegam i w ciągu prawie 3 lat użytkowania akumulatorków GP nie zauważyłem u nich żadnego efektu pamięci i wyraźnego spadku pojemności. Natomiast akumulatorki Hamy, nowsze niż te GP, pomimo rzekomej większej pojemności od razu mi się szybciej rozładowywały, a obecnie jest już prawie tragedia, pomimo rzadkiego ich używania.
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

Rafał pisze:Ja nie przestrzegam i w ciągu prawie 3 lat użytkowania akumulatorków GP nie zauważyłem u nich żadnego efektu pamięci i wyraźnego spadku pojemności. Natomiast akumulatorki Hamy, nowsze niż te GP, pomimo rzekomej większej pojemności od razu mi się szybciej rozładowywały, a obecnie jest już prawie tragedia, pomimo rzadkiego ich używania.

Potwierdzam, mam identyczną kombinacje. Widać że Hama to badziewie jakich mało.
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Luki pisze:jakich mało
Tu akurat się nie zgodzę :)
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

jak akumulatorki to te
http://www.eneloop.info/whatseneloop_pl.html

podstawowa zaleta- mogą długo leżeć i nie tracą pojemności
w porównaniu z takimi GP, które po roku niezbyt częstego użytkowania po 2 tygodniach leżenia rozładowują się same

na 2000 mAh Sanyo robię więcej zdjęć niż na 2500 mAh GP

takie akumulatorki
http://www.allegro.pl/item337201536_naj ... ratis.html
plus taka ładowarka i wystarczy
http://www.allegro.pl/item336321327_pro ... quick.html
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

tomek.l pisze:w porównaniu z takimi GP, które po roku niezbyt częstego użytkowania po 2 tygodniach leżenia rozładowują się same
Czyli wynika z tego, że z akumulatorkami to taka loteria jest, nawet jeśli to ta sama firma. Moje GP 2300mAh po 3 latach działają zupełnie bez zarzutu nawet jak trochę poleżą. Natomiast Hama 2500 mAh - porażka.
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: niklos »

Akumulatorki AA bywają dość często podrabiane, stąd ważne jest nie tylko co kupować, ale jeszcze gdzie.
Najstarsze akumulatorki jakich regularnie używam, to Panasonic 1800 z, jeśli dobrze pamiętam, 2003 roku. Do dzisiaj nie zauważyłem zmniejszenia ich pojemności.
Gość

Post autor: Gość »

mefistofeles pisze:
Janek pisze: to znaczy ile zetów?
http://www.dodajmocy.pl/item/10009_Bate ... zt_AA.html
Dziękuję za polecenie sklepu, bardzo dobry kontakt.
Szukałem w internecie informacji na temat odpowiednich akumulatorków do aparatu i trafiłem na Państwa forum.

W rozmowie ze sprzedawcą dałem się przekonać na inne akumulatorki, nie tak znane jak energizer - Europower, podobno firma przoduje w akumulatorkach żelowych do urządzeń medycznych.

Zaryzykowałem i kupiłem dwa komplety:

http://www.dodajmocy.pl/item/10010_Akum ... +_BOX.html

Póki co nie żałuję, po dłuższym testowaniu dam znać jak się sprawują.

[/url]
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Osobiście używałam przez prawie 3 lata (wszystkie pory roku) akumulatorków Forever https://www.hurt.com.pl/?o=shpp&i=1479 Dopiero od niedawna zaczyna być widać, że trzeba zainwestować już w nowe.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
misiaty

-#1
Posty: 27
Rejestracja: czw 17 kwie, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: misiaty »

Moich używam już 4-5 lat, ale wczoraj świeżo naładowany komplet klapnął po raptem kilku szybkich zdjęciach z lampą.
Niby się naładowały ponownie i to w godzinę ale coś mi tu nie pachnie.

Nie wiem, czy to objaw że już im trzeba podziękować ?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jak nalezy przechowywać akumulatorki? Chodzi mi o to, czy powinny leżeć naładowane, czy mogą być rozładowane? Ma to jakiekolwiek znaczenie na ich żywotniość?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Iwona pisze:Ma to jakiekolwiek znaczenie na ich żywotniość?
sądzę, że rozładowane - zresztą same i tak się rozładują z biegiem czasu...
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona pisze:Jak nalezy przechowywać akumulatorki? Chodzi mi o to, czy powinny leżeć naładowane, czy mogą być rozładowane? Ma to jakiekolwiek znaczenie na ich żywotniość?
Podobno w takich pojemniczkach, np. dwukomorowych - chodzi podobno o to aby nie było przypadkowych styków - jaka prawda nie wiem - tak mi jeden "mądry" klarował.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Marcin_

-#4
Posty: 286
Rejestracja: wt 27 cze, 2006
Lokalizacja: Jaworzno /okolice Wrocławia
Kontakt:

Post autor: Marcin_ »

Iwona pisze:Chodzi mi o to, czy powinny leżeć naładowane, czy mogą być rozładowane?
myślę że jeśli są naładowane to można je zostawić w takim stanie jak są bo rozładowywanie na siłe i wykonywanie potem kolejnego cyklu ładowania skróci im życie. Zdarzało mi się przez 2-3 tyg czasem nie włączać aparatu z zostationymi akumulatorkami i po takim czasie spokojnie mogłem robić zdjęcia. Mojego podstawowego akumulatora używam 3 lata i jak wcześniej pisałem używałem go bez żadnych cudowań.Ostatnio wytrzymał ponad 3 dni zdjęć w tatrach(ok300zdjęć) i teraz jeszcze trochę używałem aparatu i jeszcze spokojnie na nim porobię bez ładowań więc jak widać trzyma się dobrze mimo 14tys zdj zrobionych na nim ogółem. Jest to akumulator Li-ion
Awatar użytkownika
termofor

-#2
Posty: 59
Rejestracja: pt 09 maja, 2008

Post autor: termofor »

Iwona pisze:Jak nalezy przechowywać akumulatorki?
Kiedyś się trochę tym zainteresowałem i znalazłem niezłą publikację dotycząca akumulatorków, niestety zapamiętałem tylko warunki przechowywania dla litowo-jonowych, ale myślę, że to też jest ciekawe. Zalecane jest, żeby rozładować taką baterie do około 40% i wtedy przechowywać ją w lodówce. Jeśli w ten sposób postępujemy to po roku pojemność baterii praktycznie się nie zmniejsza, jeżeli przechowujemy naładowaną i w cieple, po roku pojemność spada do około 80%. Należy też bardzo uważać, żeby litowo-jonowy nie rozładować na maksa, bo wtedy jest ryzyko popsucia. Tego typu baterie mają pewien próg napięcia poniżej którego normalna ładowarka już ich nie "obudzi", dopiero specjalne urządzonko, które daje "kopa" potrafi przywrócić ją do stanu używalności.
Mam nadzieję, że się to komuś przyda:)
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Marcin_

-#4
Posty: 286
Rejestracja: wt 27 cze, 2006
Lokalizacja: Jaworzno /okolice Wrocławia
Kontakt:

Post autor: Marcin_ »

termofor pisze:jeżeli przechowujemy naładowaną i w cieple, po roku pojemność spada do około 80%
tylko czy tak naprawdę opłaca się bawić w lodówki itp. te całe kombinacje wydają mi się niewarte. Nie wyobrażam sobie przez parę lat rozładowywania akumulatora do 40% i trzymania go w lodówce. Wiecej kombinacji niż to coś jest warte.
termofor pisze:Należy też bardzo uważać, żeby litowo-jonowy nie rozładować na maksa, bo wtedy jest ryzyko popsucia.
to racja ponieważ te akumulatory mają układ elektroniczny który przy nadmiernym rozładowaniu odcina akumulator. Można to zaobserwować również w telefonach, przy maksymalnym rozładowaniu przez jakiś czas jest potem problem z rozpoczęciem ładowania.
Awatar użytkownika
termofor

-#2
Posty: 59
Rejestracja: pt 09 maja, 2008

Post autor: termofor »

Marcin_ pisze:tylko czy tak naprawdę opłaca się bawić w lodówki itp. te całe kombinacje wydają mi się niewarte
:D ja nie twierdzę, żeby brać akumulatory i kitrać do lodówki codziennie, ale jak ktoś ma dwa komplety baterii na zmianę (ja na przykład tak mam do aparatu) to jeśli jeden z nich nie jest potrzebny to warto go przechowywać tak jak trzeba.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Wygląda jak za 4...jak za 1 to za drogo :/
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
ODPOWIEDZ