Dolomity...
Dolomity...
Wiem wiem,że to wygląda jak z innej bajki ale kolega Moderator powiedział,iż można także poruszać tematy o innych górach co niniejszym czynię.Od jakiegoś czasu interesują mnie Dolomity a w szczególności via ferraty.Będę wdzięczna za wszelkie informacje.Może ktoś z Was już tam był?Widmo coś kiedyś mi wspominał....
Anda będę bardzo wdzięczna za wszelkie informacje.
Polecam ciekawą opowieść jaką wyszperałam w necie:
http://www.infogryfino.pl/klonos/z4.htm
Polecam ciekawą opowieść jaką wyszperałam w necie:
http://www.infogryfino.pl/klonos/z4.htm
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- to jest część maila jakiego dostaliśmy od naszej koleżanki, która całkiem niedawno była w dolomitach: "HEJ GÓRALE!!! - grupa odp.HEJ!!!!!!! tak witaliśmy każdy dzien i żeganliśmy się po przebytym szlaku. Dolomity są naprawdę niewyobrażalnie piękne. Myślałam ,że to mniej więcej tak jak w Tatrach i byłam zaskoczona. Te olbrzymie hale łąk niesamowicie ukwieconych, te gaje rododendronowe , całe połacie lilii, te olbrzymie przepaście i głębia robią większe wrażenie. Pogoda nam dopisała, choć zapowiadało się kiepsko [....] Tego samego dnia ok południa była już piękna pogoda i praktycznie do końca turnusu. Wysoko na przeł.było jeszcze dużo śniegu. Na przeł CIRELLE zjeżdzaliśmy po śniegu na bele czym, tak samo przy zejściu z PIZ BOE. To najwyższy szczyt grupy SELLE 3152 mnpm , który zdobyliśmy. Byliśmy też na lodowcu Marmolada ale bez ataku szczytu. Duże wrażenie zrobiło też na mnie pasmo CATINACIO i tri VAJOLET. Zasmakowaliśmy wspinaczki na najłatwiejszej ferracie BEPI ZAC- wg mnie dużo łatwiejszej niż nasza ORLA PERC."
marcys ogromna
za adres stronki.Właśnie miałam chwilkę i ją sobie przeglądałam.Skarbnica wiadomości-o coś takiego mi chodziło.Po stokroć dzięki!
Może i wśród forumowiczów jest ktoś, kto interesuje się tym tematem?Wyjazd na via ferraty jest moim marzeniam.
Iwona
Może i wśród forumowiczów jest ktoś, kto interesuje się tym tematem?Wyjazd na via ferraty jest moim marzeniam.
Iwona
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
Highlander
-

- Posty: 6
- Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
na poczatek fotki na zacheteAnda pisze:Mój mąż był w Dolomitach, jak wróci, to go poproszę, żeby coś napisał i pokazał fotki
postaram sie niedlugo znalezc czas, zeby cos napisac...
http://a.hg.pl/dolomity/
pozdr,
Adam
Anda&Highlander serdeczne dzięki za fotki.Pytań oczywiście jest ciągle sporo.Jadąc np w dwie osoby,do której miejscowości najlepiej dojechać(zakładając pociąg jako średek lokomocji)?Ile kasy trzeba średno liczyć na tygodniowy wyjazd(wiem,ze jest to opisane na srtonce podanej przez marcysa-dzięki)ale chciałabym poznać info od innych osób.Może znacie kogoś,kto takie wyjazdy grupowe organizuje (raczej za nieduże pieniądze)?Co z polisą "na wszelki wypadek"?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
Highlander
-

- Posty: 6
- Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Witam,
pociag bedzie jak sadze jednym z drozszych srodkow transportu - jesli jedzie sie w kilka osob, to najtansze bedzie wlasne auto. Mozna tez dojechac autokarem, na miejscu jezdzi sporo lokalnych autobusow.
Bylem w Dolomitach w 1998 roku- noclegi w schroniskach kosztowaly wtedy ok. 50 zl za dobe od osoby.
Korzystanie z lazienki czesto bywa dodatkowo platne - w jednym ze schronisk byl nawet automat dzialajacy na czas ! W niektorych wyzej polozonych schroniskach brak jest cieplej wody, a nawet pradu.
Jedzenie w schroniskach tak drogie, ze nie bylo nas stac
Przywiezlismy troche jedzenia z PL, potem kupowalismy w sklepach na miejscu, co tez nie bylo tanie, ale 2 razy tansze niz w schronisku. Jesli wybralabys taka opcje to dobrze miec ze soba maly palnik gazowy + pare butli na wymiane (my mielismy).
Jesli chodzi o via ferraty, nalezy ze soba miec odpowiedni sprzet. Oczywiscie konieczna jest uprzaz wspinaczkowa i do tego tzw. ZYPER, sluzacy do podpiecia sie do stalowej liny. Dziala on tak, ze w sytuacji gdy co nie daj Boze odpadniesz od sciany, amortyzuje nagle naprezenie liny, co oszczedza Ci obrazen z powodu wstrzasu.
Ja nie mialem zypera, wowczas ciezko bylo dostac w Polsce - zamiast tego byl kawalek liny wspinaczkowej przewleczonej przez osemke z dwoma karabinkami na koncach. Jeden karabinek przypiety jest do via ferraty, a drugi zwisa swobodnie z kawalkiem liny (ten kawalek wlasnie w razie czego przesuwa sie przez osemke amortyzujac naprezenie liny)
Zalecany jest kask, ze wzgledu na to ze w niektorych miejscach moga spadac kamyki z gory. Buty powinny miec grube, twarde podeszwy (ze wzgledu na piargi)
Nie nalezy sie przerazac ze wzgledu na ten sprzet, to sa trasy turystyczne o wiekszym stopniu trudnosci (podobnie jak Orla Perc), a sprzet sluzy zwiekszeniu bezpieczenstwa.
Oczywiscie sa tez trudniejsze trasy, raz szlismy po kawalku lodowca - troche brakowalo nam rakow (wejscie na najwyzszy szczyt - Punta Penia 3343 m npm). W wyzszych partiach snieg moze lezec nawet w srodku lata - ale to juz chyba w okolicy 3000 m npm.
Aha, nalezy pamietac, ze w tamtym rejonie ciezko sie porozumiec w jezyku angielskim - znacznie latwiej po niemiecku.
Pozdrawiam,
Adam
pociag bedzie jak sadze jednym z drozszych srodkow transportu - jesli jedzie sie w kilka osob, to najtansze bedzie wlasne auto. Mozna tez dojechac autokarem, na miejscu jezdzi sporo lokalnych autobusow.
Bylem w Dolomitach w 1998 roku- noclegi w schroniskach kosztowaly wtedy ok. 50 zl za dobe od osoby.
Korzystanie z lazienki czesto bywa dodatkowo platne - w jednym ze schronisk byl nawet automat dzialajacy na czas ! W niektorych wyzej polozonych schroniskach brak jest cieplej wody, a nawet pradu.
Jedzenie w schroniskach tak drogie, ze nie bylo nas stac
Jesli chodzi o via ferraty, nalezy ze soba miec odpowiedni sprzet. Oczywiscie konieczna jest uprzaz wspinaczkowa i do tego tzw. ZYPER, sluzacy do podpiecia sie do stalowej liny. Dziala on tak, ze w sytuacji gdy co nie daj Boze odpadniesz od sciany, amortyzuje nagle naprezenie liny, co oszczedza Ci obrazen z powodu wstrzasu.
Ja nie mialem zypera, wowczas ciezko bylo dostac w Polsce - zamiast tego byl kawalek liny wspinaczkowej przewleczonej przez osemke z dwoma karabinkami na koncach. Jeden karabinek przypiety jest do via ferraty, a drugi zwisa swobodnie z kawalkiem liny (ten kawalek wlasnie w razie czego przesuwa sie przez osemke amortyzujac naprezenie liny)
Zalecany jest kask, ze wzgledu na to ze w niektorych miejscach moga spadac kamyki z gory. Buty powinny miec grube, twarde podeszwy (ze wzgledu na piargi)
Nie nalezy sie przerazac ze wzgledu na ten sprzet, to sa trasy turystyczne o wiekszym stopniu trudnosci (podobnie jak Orla Perc), a sprzet sluzy zwiekszeniu bezpieczenstwa.
Oczywiscie sa tez trudniejsze trasy, raz szlismy po kawalku lodowca - troche brakowalo nam rakow (wejscie na najwyzszy szczyt - Punta Penia 3343 m npm). W wyzszych partiach snieg moze lezec nawet w srodku lata - ale to juz chyba w okolicy 3000 m npm.
Aha, nalezy pamietac, ze w tamtym rejonie ciezko sie porozumiec w jezyku angielskim - znacznie latwiej po niemiecku.
Pozdrawiam,
Adam
Highlander -dziękuję za cenne informacje, już myślałam,że ten temat umarł śmiercią naturalną a tu proszę jaka miła niespodzianka
.Mówisz,że pociągiem drogo....hmm,chyba dam jakieś ogłoszenie,że zbieram ekipę w Dolomity;) (na razie są 2 osoby).Z tym językiem to też może być wesoło-z moją znajomością angielskiego to pewnie z głodu bym nie umarła i nie pobłądziła ale niemiecki to dla mnie czarna magia
.No ale idą długie zimowe wieczory, więc może zacznę się edukować w tym temacie 
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
Highlander
-

- Posty: 6
- Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Zapomniałem dodać jeszcze o rękawiczkach - przydają sie na ferratach, ponieważ liny czasami moga byc lekko poszarpane i stalowe żyłki mogą poranić ręce.
Zajrzałem na strone:
http://republika.pl/jarekkardasz/
podaną na poczatku wątki i muszę powiedzieć, że jest to wspaniałe źródło informacji o Dolomitach.
pozdrawiam,
Adam
Zajrzałem na strone:
http://republika.pl/jarekkardasz/
podaną na poczatku wątki i muszę powiedzieć, że jest to wspaniałe źródło informacji o Dolomitach.
pozdrawiam,
Adam
http://bag.pl/wyprawy/dolomity.php
http://www.naszczycie.pl/html/onas.htm
http://narty.dolomity.pl/oferty.php
http://www.naszczycie.pl/html/onas.htm
http://narty.dolomity.pl/oferty.php
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Coraz bardziej się przymierzam do tego tematu....jak wszystko się dobrze ułoży, to może już niedługo...
ale ceny np. noclegów -ok 100zł to już prawie paranoja
W sumie pal sześć nocleg,można by coś wymyśleć ale umyć się to raczej bym chciała, a gdzieś przeczytałam,że za to płaci się osobno
Kurcze, chyba muszę zacząć ostro oszczędzać -buuuuuuu
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."






