Podsłuchane:
-a może byśmy tak jutro do doliny Małej Łąki się przeszli ?
- nie no coś Ty, przecież tam nawet schroniska nie ma.
Zwróćcie np. uwagę właśnie na ilość ludzi latem w Małej Łące i dla porównania w Strążyskiej. Czy ta Strążyska jest tyle razy ładniejsza od Małej Łąki czy to ten niepozorny bufecik tak zachęca te tłumy ?
Ps - raczej nie zgadzam się z tezą Janka że gdyby nie było "schronisk" to dużo więcej ludzi poszłoby jeszcze wyżej. Oni po prostu raczej w ogóle by tam nie zawitali - bo i po co skoro nie ma gdzie zjeść i wypić a wszystko trzeba wytargać tam na plecach.
Inny przykład - jakieś 80 % ludzi odwiedzających Gąsienicową zahacza tylko o Murowaniec i (ewentualnie) Czarny Staw. Dochodzą nad ten staw, robią fotki przeważnie na tle największego kamienia tam leżącego i wracają "do cywilizacji" czyli Murowańca. Nawet nie interesuje ich jak nazywają się te góry dookoła. Ewentualnie ktoś spyta "Panie a który to ten Zawrat" nie wiedząc nawet że chodzi o przełęcz. Gdy czasem poproszony przez kogoś robię tam (lub w jakimś innym popularnym punkcie) "rodzinną fotkę na tle gór" to zawsze pytam co ma być w tle. Większośc nie potrafi mi tego sprecyzować więc sam proponuję jakiś Kozi czy inne Granaty. Zresztą oni i tak nie zapamiętają co powiedziałem.
Większość takich "turystów" nigdy by tam się nie pojawiła gdyby nie to cholerne "schronisko".
Wyobrażacie sobię Gąsienicową bez tego całego osiedla ? Bo ja tak
Może nie byłoby tak spokojnie jak w Białej Wodzie ale chociaż tak jak w Małej Łące latem - a to już chyba nieźle prawda ?




