O ile pójdziesz w szpilkach i tyłem to rzeczywiście będzie coś.manfred pisze:A ja mam ochotę przejść OP i będzie to moje największe osiągnięcie "wspinaczkowe"Mecenas pisze:nieco rozdmuchana legenda OP
zawrat-swinica
No i jeszcze bez dotykania klamer i łańcuchów z zawieszoną u szyji butelką 5 litrowej wody niegazowanej. Mozesz ewentualnie na plecach nieść łódkę z wiosłami ( moższ ich użyć jako kijki) i dodatkowo zawiąż sobie oczy ręcznikiem ( 2metry na 2 metry). Wtedy jak to przejdziesz to mogę Ci postawić piwoO ile pójdziesz w szpilkach i tyłem to rzeczywiście będzie coś.
No i jak chodzić po tatrach, to co najmniej po czterech 
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
A Ty nie bądź taki świętywłóczęga pisze:No i proponuję chwilę refleksji.
Czemu służą te "dodatkowe" informacje.
Dla stałych bywalców są "jasne".![]()
A dla nowych? Chcecie się popisać? Nudzi już wam się na forum i piszecie,co wam ślina na wargi przyniesie?
Proponuję niektóre uwagi /ze względu na pytających/ samemu przenosić do kosza.
Każdemu jego Everest...



