opacznie mnie panie zrozumieliście, no ale trudnoSmolik, takim podejściem do sprawy strzelasz sobie w stopę. Gdy po uchyleniu przepisów o karcie taternika zrobiła się luka prawna w przepisach TPN to wcale nie było przesądzone, że TPN pójdzie na taką liberalizację przepisu jaka jest teraz. Coś wiem o tym a także o pomysłach, które lęgły się w głowach wtedy. Wymóg wpisu nie jest kłopotliwy (można przecież i przez telefon) a jawne wyrażanie lekceważenia dla jedynego warunku regulującego w pełni legalne poruszanie się poza szlakiem może tylko "rozłościć" TPN i spowodować zmianę przepisów. O to Ci chodzi?
"Nowy" szlak w Polskich Tatrach...
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Nie.stachu982 pisze:Wybaczcie jesli to głupie pytanie (tzn,. jeśli odpowiedź jest oczywista) ale dlaczego w niektórych miejscach, w których szlaki łączą sie na granicy można przekroczyc granicę tylko w jednym kierunku ?
pozdr
Proszę przeczytaj artykuł do którego podałam link.
Mam nadzieję ze wytłumaczyłam wszystko wystarczająco jasno.
B.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
to nie tak. Szlak graniowy jest transgraniczny - można się nim poruszac bez prekraczania granicy. Strzałki na mapce pokazują zejscia z tego szlaku. Czyli jesli ktoś wszedł na grań od Słowacji to na polską stronę może zejść tam gdzie są strzałki. I odwrotnie - ktoś kto wszedł od polskej strony może zejsć na stronę słowacką w kazdym miejscu gdzie do grani dochodzi od południa szlak.stachu982 pisze:Rozumiem, że gazeta po prostu podała nieprawidłowe informacje i wszytskie przejścia sa "dwukierunkowe" ?
(oczywiście wjąwszy te dwie strzałki co sa źle zaznaczone)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
To nie tak.Janek pisze:- Masz racje co do Długiego Upłazu. Autor artykułu prawdopodobnie nie dostrzega różnicy między nazwą określonego punktu (szczyt, przełęcz) a odcinka (grani). Miał natomiast prawdopodobnie na myśli zielony szlak wiodący od początku Doliny Chochołowskiej i dochodzący do grani między Rakoniem a Wołowcem (w miejscu nienazwanym)
Autor miał na myśli szlak narciarski (i jest to zaznaczone).
Bo w tych miejscach tylko na jedną stronę granicy odchodzi znakowany szlak.stachu982 pisze:Tekst w gazecie był tak napisany, jakby ruch w niektórych miejscach był jednokierunkowy (chygba, że tylko ja tak to zrozumiałem)
Janek pisze:Wymóg wpisu nie jest kłopotliwy (można przecież i przez telefon) a jawne wyrażanie lekceważenia dla jedynego warunku regulującego w pełni legalne poruszanie się poza szlakiem może tylko "rozłościć" TPN i spowodować zmianę przepisów. O to Ci chodzi?
Zwracam się do Basi Z. lub JankaBasia Z. pisze:@Janek - nie masz racji - już Ci odpisałam na innych forach.
Przepraszam ale mam pytanie o wyjaśnienie dlaczego <Janek> nie ma racji?
Czy chodzi tylko o to , że nie można dokonywać wpisu do "Książki wyjść" przez telefon co wydaje się oczywiste czy o coś więcej?
Bardzo proszę o odpowiedź
Ale o ssso chodzi ?igła pisze: Zwracam się do Basi Z. lub Janka
Przepraszam ale mam pytanie o wyjaśnienie dlaczego <Janek> nie ma racji?
Czy chodzi tylko o to , że nie można dokonywać wpisu do "Książki wyjść" przez telefon co wydaje się oczywiste czy o coś więcej?
Bardzo proszę o odpowiedź
Nie wiem o jaki pierwotny post chodzi.
Ja p[pisałam o błędnej mapce w "Gazecie".
B.
Chodzi o ten post
Ale nieważne. Tak tylko zapytałem bo właśnie nie mogłem dojść w czym Janek nie ma racji. Czytając wypowiedzi Janka w tym wątku wszystko sie zgadza i pasuje. Może Janek odpowie o co chodzi?
Pozdrawiam
Igła
z tego wątku na pierwszej stronie.Basia Z. pisze:@Janek - nie masz racji - już Ci odpisałam na innych forach.
Ale nieważne. Tak tylko zapytałem bo właśnie nie mogłem dojść w czym Janek nie ma racji. Czytając wypowiedzi Janka w tym wątku wszystko sie zgadza i pasuje. Może Janek odpowie o co chodzi?
Pozdrawiam
Igła
Ech, no właśnie.igła pisze:Dzięki Basiu Z.
A propos przebiegu szlaków to teraz będziemy mieć mały galimatias w Zachodnich Taterkach a szczególnie z Bobrowcem prawda? Wiele ludzi już sobie planowało mały wypad z Chochołowskiej na wschód/zachód słońca a tu Słowacy zrobili niemiłą niespodziankę - z resztą czort jeden wie po co?
Mi się tez tak akurat zdarzyło.
Grupa, która za dwa tygodnie mam komercyjnie prowadzić zaplanowała sobie 5-6 godz. wycieczkę z Orawic (bo w tym czasie druga jej część będzie się pławić w basenie).
Wymyślili sobie Bobrowiec, dopiero ja ich dziś uświadomiłam, że szlak zamknięto. I co ja im mam zaproponować równie atrakcyjnego ?
Pozdrowienia
Basia
Masz autokar do dyspozycji. Chyba tak. Ja bym ich zawiózł na ten parking powyżej Zwierowki przy Spalenym Żlabie i zaprowadził do Stawów Rohackich, moim zdaniem w stosunku do Bobrowca atrakcja znacznie większa, choć tam bywa rojnie ale do naszych "standardów" daleko. A jeśli by chcieli koniecznie do góry to od dawnej Tatliakowej na Rakoń a może i Wołowiec.Basia Z. pisze:I co ja im mam zaproponować równie atrakcyjnego ?
Jestem gorszego sortu...
Z tego względu, że przy Rohackich Stawach sama stosunkowo niedawno byłam nie bardzo się tam palę. Ale faktycznie to jest alternatywa.Janek pisze:Masz autokar do dyspozycji. Chyba tak. Ja bym ich zawiózł na ten parking powyżej Zwierowki przy Spalenym Żlabie i zaprowadził do Stawów Rohackich, moim zdaniem w stosunku do Bobrowca atrakcja znacznie większa, choć tam bywa rojnie ale do naszych "standardów" daleko. A jeśli by chcieli koniecznie do góry to od dawnej Tatliakowej na Rakoń a może i Wołowiec.Basia Z. pisze:I co ja im mam zaproponować równie atrakcyjnego ?
Myślałam też nie tyle o Rakoniu co o Grzesiu.
No cóż zobaczymy - podam im na jutro kilka propozycji, a zrealizuje się i tak to na co pozwoli pogoda.
Pozdrowienia
Basia



