Trzy rozgoryczenia
Trzy rozgoryczenia
Tak to już jest, że manfred to zawsze narzeka ale mam wrażenie, że nie będzie inaczej i znowu na olimpiadzie przeżyjemy trzy rozgoryczenia choć całym sercem jestem i stawiam na piłkarzy ręcznych.
niestety twoje narzekania nie są bezpodstawne.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Rozumiem, że chodziło o 3 nasze drużyny w grach zespołowych? Rzeczywiście, szczypiorniści grają najrówniej, może coś się uda zdobyć.manfred pisze:Tak to już jest, że manfred to zawsze narzeka ale mam wrażenie, że nie będzie inaczej i znowu na olimpiadzie przeżyjemy trzy rozgoryczenia choć całym sercem jestem i stawiam na piłkarzy ręcznych.
Ja liczę, że minimum 5 medali jednak przywieziemy. Oczywiście to i tak mało w porównaniu do dorobku z Aten (10 szt.), nie mówiąc już o wcześniejszych igrzyskach.Janek pisze: W klasyfikacji medalowen na 1 miejscu będą Chiny a potem długo nic i Stany Zjednoczone. Jak się na nią załapiemy z 2 lu 3 medalami to będzie sukces
A ja mam igrzyska w pekinie głęboko w d****.
WOLNY TYBET!
WOLNY TYBET!
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
No właśnie, Olav! Okazja do zrobienia hałasu przed ambasadą czy konsulatem, czy Twoje głębokie przekonania. Masz młodą żonę, bodajże dziecko - czy gdyby tam wybuchła jakaś grubsza ruchawka, np. taka jak przed wojną w Hiszpanii to pojechałbyś do Tybetu walczyć a może nawet umrzeć?manfred pisze:A co ty wiesz o Tybecie?
Znasz to może:
A chochoł-marzyciel
Po małej chwileczce
Powiada: "Grenadę
Znalazłem w książeczce.
Wysoki to honor
Tak piękne mieć imię,
Jest powiat grenadzki
W hiszpańskiej krainie.
Ja chatę porzucił
I walczyć szedł po tom,
Że ziemię w Grenadzie
Ja oddać chcę chłopom.
Żegnajcie, najmilsi,
Powrócę, Bóg da!"
Grenada, Grenada,
Grenada majá!
Wystarczy teraz zamienić Grenadę na Tybet i wszystko gra. Tak?
Jestem gorszego sortu...
Zaraz, zaraz a czy Olav napisał że chce jechać walczyć o wolny Tybet? Bo mnie się wydaje że napisał, że ma olimpiade głęboko w dupie, ze względu na Tybet. To jest forma protestu - bojkot olimpiady.Janek pisze:No właśnie, Olav! Okazja do zrobienia hałasu przed ambasadą czy konsulatem, czy Twoje głębokie przekonania. Masz młodą żonę, bodajże dziecko - czy gdyby tam wybuchła jakaś grubsza ruchawka, np. taka jak przed wojną w Hiszpanii to pojechałbyś do Tybetu walczyć a może nawet umrzeć?
Jeśli taka interpretacja to ja bojkotuję cholernie wiele rzeczy. Np. koncerty Mettalic i w ogóle ten rodzaj muzyki, nigdy nie byłem na takim koncercie ani nie kupiłem płyty, zmieniam stację w radiu itd. Bojkotuję też transmisje jazdy figurowej na lodzie oraz zupę - flaki i gotowaną cięlęcinę. Pozostaje teraz ustalić w jakiej intencji a także gwoli pełni informacji zapytać Olava co robił cztery lata temu podczas olimpiady w Atenach. Jeśli nie odchodził od telewizora to zgoda - teraz bojkotuje (o ile nie będzie oszukiwał)
Jestem gorszego sortu...
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk


