Niedługo - coś mi imageshack ciężko chodzi.Agaar pisze:
Andy, kiedy będzie ciąg dalszy?
Takie tam lipcowe widoczki.
Zawrat jest dość szeroki, nie jest źle. Apogeum jest na Koziej, tam te prawa fizyki (co z odpowiedzią?) działają najbardziej brutalnie.Agaar pisze:Janek napisał(a):
Agaar - byłaś kiedykolwiek na Koziej lub innej przełączce na OP podczas gdy wieje halny?
Jo, Zawrat się trafił, więc nie zakładaj z góry... Ok? wink
Jestem gorszego sortu...
Takie tam lipcowe widoczki cd.
Mój koń i ja - seria obrazki zza kierownicy i nie tylko.
Nie ma tego złego czyli pożytki z kalamity.






Koń.

W czasie jazdy.




Czasem gęste...

...a czasem nie.

Pierwsza słowacka próba atomowa.



cd mimo wszystko n.
Nie ma tego złego czyli pożytki z kalamity.






Koń.

W czasie jazdy.




Czasem gęste...

...a czasem nie.

Pierwsza słowacka próba atomowa.



cd mimo wszystko n.
Każdemu jego Everest...
Kozia też wtedy była.
Co się tak czepiasz tej fizyki? Chodzi Ci o to, że im jest szerzej, tym halny ma słabszą siłę, a im wężej, tym prędkość się zwiększa. Tak?
Fizyki uczyłam się według zasady ZZZ, ale to na "chłopski" rozum. Pewnie chodzi o prawo ciągłości.
Co się tak czepiasz tej fizyki? Chodzi Ci o to, że im jest szerzej, tym halny ma słabszą siłę, a im wężej, tym prędkość się zwiększa. Tak?
Fizyki uczyłam się według zasady ZZZ, ale to na "chłopski" rozum. Pewnie chodzi o prawo ciągłości.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Piękne chmury.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Wynika to bezpośrednio z równania Bernoulliego, jeszcze można dodać, że przy zwiększaniu się prędkości ciśnienie maleje i na odwrótAgaar pisze:Chodzi Ci o to, że im jest szerzej, tym halny ma słabszą siłę, a im wężej, tym prędkość się zwiększa.
a chmury wymiatają
może ktoś mógłby wyjaśnić dlaczego tworzą się takie "grzybki" chmurowe jak na ostatnich trzech zdjęciach?
Pozdrawiam
Takie tam lipcowe widoczki cd.
Na uspokojenie po atomówce ziółka i trochę wody.
Jedni się bacznie przyglądają

Inni zaś chowają - czyli wytęż wzrok i policz koniki.

To ktoś musi na nich wszystkich pracować.


A reszta sobie rośnie lub płynie gdzie popadnie.






Podczas gdy na uboczu rozgrywają się w ciszy rodzinne tragedie.

cdn.
Jedni się bacznie przyglądają

Inni zaś chowają - czyli wytęż wzrok i policz koniki.

To ktoś musi na nich wszystkich pracować.


A reszta sobie rośnie lub płynie gdzie popadnie.






Podczas gdy na uboczu rozgrywają się w ciszy rodzinne tragedie.

cdn.
Każdemu jego Everest...
No i przerobiłem relację, której nie czytałem, ze względu na pobyt w górach.
Andy, dowcip pierwsza klasa, tylko czy Ty jechałeś tam focic turystów?
Słowackie grzybki oczywiście rzucają na kolana
Co do tego kamienie (jakoś nie otwiera mi się zdjęcie Andy'ego), jest to fota prawdopodobnie z Kościelca i "kamień stanowiskowy", a ten pan w niebieskiej kurtce to prawdopodobnie ulubieniec Gosienki
czyli Waldi
Andy, dowcip pierwsza klasa, tylko czy Ty jechałeś tam focic turystów?
Co do tego kamienie (jakoś nie otwiera mi się zdjęcie Andy'ego), jest to fota prawdopodobnie z Kościelca i "kamień stanowiskowy", a ten pan w niebieskiej kurtce to prawdopodobnie ulubieniec Gosienki
pozdr
Pstrykałem komu popadło, górom, ludziom, kobietom, kwiatom,robaczkom itp. W drugiej części jest więcej górświster pisze: Andy, dowcip pierwsza klasa, tylko czy Ty jechałeś tam focic turystów?Słowackie grzybki oczywiście rzucają na kolana
![]()
A co do "grzybków" to prawie bym przegapił bo jadąc do Polski miałem je za plecami ale że zwykle zatrzymuję się by rzucić okiem na Bielskie to i się udało
Każdemu jego Everest...
To taki pojazd typu 2+2 - z przodu miejsca nie brak bo dość szeroki jest, zaś z tyłu tak sobie. Jeździ trochę jak gokart, twardy, narowisty no i szybki - podrasowane golfy dwójki nie mają szansHuczaj pisze:Ale to Twoje ferrari ądnie się prezentujeale jak dla mnie trochę za małe
Każdemu jego Everest...
A na zakrętach? Trzyma się czy czasem zdaża mu się ignorować polecenia wydawane kierownicą? Jest szeroki na kołach więc nie powinno być problemu. Taki mały dynamiczny samochodzik, ale na wypady rodzinne raczej odpada...andy67 pisze:Jeździ trochę jak gokart, twardy, narowisty no i szybki - podrasowane golfy dwójki nie mają szans
Zakręty trzyma doskonale. Z tego co zdążyłem sprawdzić (10 tys km od maja) to w tym wypadku nazwa "Sport" jest jak najbardziej uzasadniona bo ta wersja posiada wszystko co potrzeba do sportowej jazdy.
Jeśli Cię interesują szczegóły to są np. tu:
http://speed-zone.pl/suzuki-swift-sport-p20352.html
Jeśli Cię interesują szczegóły to są np. tu:
http://speed-zone.pl/suzuki-swift-sport-p20352.html
Każdemu jego Everest...





