Kiedy Je wolisz? Latem, czy Zimą??
Dokładnie. Podpisuję się po tym. Byle było pusto...arturprzeklasa pisze:Zimą, czy latem .. ?
Odpowiem innaczej - wcześnie rano i poza sezonem.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Erynie pisze:No to Janek dobrze pisze - trzeba przestac chodzić. Od razu zrobi się pięknie. Będziemy siedzieli w dumu i delektowali się świadomością, że "teraz w Tatrach jest pięknie"
Trzeba wiedzieć kiedy i gdzie chodzić.
Pozdrawiam
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Zwłaszcza ciepły jesienny dzień w jakimś ustronnym zakątku w TatrachErynie pisze:seks przebija złotą jesień tatrzańską pod każdym względem.
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Wcale się nie zdziwię jeśli ta tendencja utrzyma się w kolejnych latach. Za te same pieniądze można spędzić urlop w Chorwacji, za niewiele większe w TunezjiMam prowizję od właścicieli pensjonatów w Mielnie. Coś kiepsko w tym roku, w Mielnie pustawo.![]()
Olav - mam nadzieję, że to nie podchodzi pod "wycieczkę osobistą" (dosłownie i w przenośni), ale z wypowiedzi Agaar wywnioskować można, iż wie kiedy i gdzie jest ustronnie, więc musicie się tylko dogadaćOlav pisze: Zwłaszcza ciepły jesienny dzień w jakimś ustronnym zakątku w Tatrach
Pozdrawiam - Erynie.
Jeśli nie lubisz morświnów, to nie perforuj wiewiórek
Erynie po zastanowieniu moja odpowiedź brzmi:

Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Nie mam pojęcia o czym mówicie. :] Na co i gdzie się musimy zgadać?

"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
manfred witam w klubie......
...jak mieszkalem w zakopanem, to moze i wnerwialem sie, ze nie moge przez Krupowki spokojnie przejsc do pracy, ale widzieliście kiedys pusta droge do morskiego oka?
...jak mieszkalem w zakopanem, to moze i wnerwialem sie, ze nie moge przez Krupowki spokojnie przejsc do pracy, ale widzieliście kiedys pusta droge do morskiego oka?
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Tak.Olav pisze:widzieliście kiedys pusta droge do morskiego oka?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Ja miałem przyjemność przejść się tamtędy przy czarnym asfalcie i minąć po drodze kogoś raz lub dwa (nie pamietam dokladnie), cisza, spokoj.....bajka...bez ciśnienia na tempo - palenica - moko, rownym krokiem, bez postoju - 1godz 5 minut.....i ta cisza nad mokiemmmm..........................................
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Pełna zgoda! Obudzą się z ręką w nocniku. To są ludzie, którzy sądzą, że w trzy miesiące można zarobić na kolejne 9 leniuchowania.aro pisze:Wcale się nie zdziwię jeśli ta tendencja utrzyma się w kolejnych latach. Za te same pieniądze można spędzić urlop w Chorwacji
Mam nadzieję, że nie wziąłeś tej "prowizji" na serio?
Boś nigdy nie widział Mielna jak jest pełno. To jest dopiero "atrakcja" - te głupie 15 km do Koszalina wleczesz się autem i godzinę. A najlepsza frajda jest jak w wolny dzień gdy pół Koszalina jest w Mielnie, nagle zrobi się burza i wszyscy gonią do aut. Znam takiego co jechał z Mielna do Koszalina 2.5 godziny. Bo wtedy nie trzeba jechać na zachód do drogi kołobrzeskiej ale na wschód do Łaz i stamtąd taką pustawą lokalną dróżką, trochę dalej ale szybciej.manfred pisze:Byłem 3 dni temu i jeśli wg Ciebie jest pustawo to ja dziękuję za taki wypoczynek.
Manfred - trzeba było z centrum Mielna pojechąć wpierw na Unieście a potem dalej na wschód do tzw. kanału (łączy Jamno z morzem), tam jakieś 200 do 300 metrów plaży dla naturystów a potem aż do Łaz dobre kilka kilometrów plaży na której prawie żywej duszy nie ma. Problem tylko z autem - musisz je zostawić na płatnym parkingu przy "kanale" bo jak zostawisz przy drodze to duża szansa, że jak wrócisz to nie będziesz miał lamp kierunkowskazów, bocznych lusterek i wszystkiego co w danym typie wozu da się łatwo odkręcić. W najbliższą sobotę wszystko to będzie na giełdzie w Słupsku (to co jest kradzione w Ustce będzie na giełdzie w Koszalinie).
Jestem gorszego sortu...
No nieźle he he heJanek pisze:Manfred - trzeba było z centrum Mielna pojechąć wpierw na Unieście a potem dalej na wschód do tzw. kanału (łączy Jamno z morzem), tam jakieś 200 do 300 metrów plaży dla naturystów a potem aż do Łaz dobre kilka kilometrów plaży na której prawie żywej duszy nie ma. Problem tylko z autem - musisz je zostawić na płatnym parkingu przy "kanale" bo jak zostawisz przy drodze to duża szansa, że jak wrócisz to nie będziesz miał lamp kierunkowskazów, bocznych lusterek i wszystkiego co w danym typie wozu da się łatwo odkręcić. W najbliższą sobotę wszystko to będzie na giełdzie w Słupsku (to co jest kradzione w Ustce będzie na giełdzie w Koszalinie).
Janek ja Mielno pamiętam sprzed 16 lat i to co zobaczyłem teraz tak mnie zniechęciło że walnąłem browca popatrzyłem chwile na babeczki i uciekłem do chałupy swojej i już chyba tam nigdy nie pojadę.
Bo trzeba być samobójcą aby jechać do takich miejscowości jak Mielno, Ustka, Kołobrzeg czy Międzyzdroje. Jest nad Bałtykiem jeszcze sporo takich niezatkanych choć z roku na rok coraz gorzej. Ale nawet w tych zatkanych w pierwszej połowie czerwca lub września jest cicho i spokojnie a pogoda czasami nawet lepsza niż w lipcu czy sierpniu.manfred pisze:Janek ja Mielno pamiętam sprzed 16 lat i to co zobaczyłem teraz tak mnie zniechęciło że walnąłem browca popatrzyłem chwile na babeczki i uciekłem do chałupy swojej i już chyba tam nigdy nie pojadę.
No i teraz pewnie zrozumiesz, dlaczego ja unikam jak ognia Zakopanego i jadę albo do Velkiej Lomnicy albo Pavczinej Lichoty (wlot do Demianovki) gdzie mam gospodarzy znanych od lat i auto stojące za płotem w obejściu). Tyle, że przy obecnych cenach paliwa to trochę podraża dojazdy w góry. Tak nawiasem - po ile teraz w Słowacji 95-a? Pewnie tak samo droga jak u nas.
Jestem gorszego sortu...
Też po czarnym i nie minęłam nikogo.Olav pisze:Ja miałem przyjemność przejść się tamtędy przy czarnym asfalcie i minąć po drodze kogoś raz lub dwa
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151





