Pakowanie plecaka

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

dagomar pisze:jakie manewry robiłem z nim na Czerwonej Ławce ,gdy próbowało tam się zmieścić coś ze 12 osób
Na Czerwonej byłam więc mogę sobie wyobrazić jak zmiatałeś na prawo i lewo kolejnych delikwentów-chcąc podziwiać panoramę :))
Natomiast nie wyobrażam sobie przejścia z takim wielgaśnym plecakiem np. w czerwcu Orlą w miejcu zwanym Honoratką,gdy łańcuchy pod śniegiem...marne szanse :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Można jakoś - zapięcie na brzuchu ,piersiach ,dobrze ułożony zachowuje ciężar w osi ciała i nie odchyla do tyłu (odpowiednia regulacja wysokości upięcia na plecach i najróżniejszych pasków daje wiele). To b. dobry i wygodny ,mimo wielkości ,plecak
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Pisząc -marne szanse-miałam na myśli oczywiście siebie :D To przejście wtedy będzie mi się długo pamiętało :P Łańcuchy totalnie pod śniegiem :O więc cudem przeszłam tam z plecakiem dziennym-wypadowym,tam nie było się czego złapać,a nogi na wyślizganym śniegu (bez raków) Brrrrrr
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Iwona pisze:Natomiast nie wyobrażam sobie przejścia z takim wielgaśnym plecakiem np. w czerwcu Orlą w miejcu zwanym Honoratką,gdy łańcuchy pod śniegiem...marne szanse :D
Ale po co ładować się na OP z plecakiem? Zasadniczo nie jest to szlak łączący jakieś dwa schroniska, więc nie ma potrzeby targać tam całego majdanu :)

MiG
Piotr

-#4
Posty: 289
Rejestracja: ndz 29 lut, 2004
Lokalizacja: Krasnystaw

Post autor: Piotr »

Plecaki od 80 l. w górę można traktować jako wyprawowe, czyli takie do których pakujemy wszystko co nam jest potrzebne do przetrwania na kilka dni, włącznie z dachem nad głowę. Tego rodzaju turystyka nie może mieć jednak miejsca w Tatrach, bo namioty są tam zbędne. To oczywiste.
Tu pojawia się dopiero problem spakowania plecaka. Jak wrzucić do niego ubrania, żarcie na kilka dni, jakiś palnik, gaz, śpiwór, karimatę, namiot, sprzęt fotograficzny i inne takie?
Powiem Wam, że uwielbiam ten rodzaj turystyki. Daje większą wolność, uniezależnia od kwater, schronisk. Niestety u nas uzależnia od pól namiotowych ale nie zawsze.
Mam przy okazji pytanie: Czy ktoś z Was lubi włóczyć się po górach z plecakiem, ale tak z namiotem i biwakiem co noc w innym miejscu, przemierzając dziesiątki kilometrów np. szlakiem granicznym z dala od cywilizacji?

PS. Kwalifikuje się to chyba do pokoju o innych górach.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Piotr pisze:Plecaki od 80 l. w górę można traktować jako wyprawowe,
A 75 l.? Bo ja mam taki... :)
Piotr pisze:Tego rodzaju turystyka nie może mieć jednak miejsca w Tatrach, bo namioty są tam zbędne.

Ale podobna wyprawa, tylko z noclegami w różnych schroniskach jest już możliwa.
Piotr pisze:Mam przy okazji pytanie: Czy ktoś z Was lubi włóczyć się po górach z plecakiem, ale tak z namiotem i biwakiem co noc w innym miejscu, przemierzając dziesiątki kilometrów np. szlakiem granicznym z dala od cywilizacji?

Ba, pytanie! :) Choć muszę przyznać, że dawno nie spałem w namiocie, ostatnie wyjazdy były tak planowane żeby nocować w schroniskach lub kwaterach. Ale samo pokonywanie przestrzeni/odległości, marsz do jakiegoś celu, wyznaczonego na mapie, to coś wspaniałego. No i to, że za każdym razem nocuje się gdzie indziej też jest ciekawe.

MiG
Piotr

-#4
Posty: 289
Rejestracja: ndz 29 lut, 2004
Lokalizacja: Krasnystaw

Post autor: Piotr »

MiG pisze:A 75 l.? Bo ja mam taki...
Bardzo dobry litraż :) Spotkałem się kiedyś z tego rodzaju określeniami plecaków: jako "wspinaczkowe", "wyprawowe" i pewnie jeszcze jakieś.
MiG pisze:Ale podobna wyprawa, tylko z noclegami w różnych schroniskach jest już możliwa.
Zgadzam się. Nie musowo dźwigać namiotu, palnika z gazem, menażek. W każdym schronisku można dostać wrzątek. Kiedyś tak właśnie spędzałem czas w Tatrach. Chociaż palnik i gaz też miałem żeby nie czekać aż otworzą kuchnię.
MiG pisze:Choć muszę przyznać, że dawno nie spałem w namiocie, ostatnie wyjazdy były tak planowane żeby nocować w schroniskach lub kwaterach.
U mnie jest podobnie, ale oglądając stare zdjęcia tęsknię za tym.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Piotr pisze:Zgadzam się. Nie musowo dźwigać namiotu, palnika z gazem, menażek. W każdym schronisku można dostać wrzątek. Kiedyś tak właśnie spędzałem czas w Tatrach. Chociaż palnik i gaz też miałem żeby nie czekać aż otworzą kuchnię.
Wracając do tematu :) Ja tam menażki zawsze biorę ze sobą - przydają się żeby zrobić np. większą ilość herbaty albo zupkę chińską. A palnik i gaz z reguły biorę "na wszelki wypadek".

MiG
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Piotr pisze:Mam przy okazji pytanie: Czy ktoś z Was lubi włóczyć się po górach z plecakiem, ale tak z namiotem i biwakiem co noc w innym miejscu
Ja byłam tylko raz niestety na takiej wyprawie . Było rewelacyjnie!Nocowalismy co prawda też w schroniskach, ale namiot był podstawą. Możliwośc nocowania gdzie dusza zapragnie, śniadania na traie i wogóle... Aż się rozmażyłąm :) Trzeba będzie coś takiego na ten rok zaplanować!
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dzięki ostatniemu wyjazdowi znowu wiem coś więcej.Wydawało mi się,że naprawdę zabieram minimum rzeczy, a jak się okazało,to swetry mogłam spokojnie zostawić w domku-polar wystarczy w zupełności.Karimata zimą jest także zbędna(szczególnie na Słowacji).Ciężki plecak to może być denerwująca sprawa, gdy się brnie po kolana w śniegu ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Iwona pisze:a jak się okazało,to swetry mogłam spokojnie zostawić w domku
Ja tam widziałem dużo więcej różności do wyrzucenia z twojego plecaka ale nie będę ujawniał szczegółow oprócz tego masła,kosmetyczki i co w niej było i jeszcze ...... może wystarczy reszte przemilcze ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dorian pisze:kosmetyczki i co w niej było i jeszcze ...... może wystarczy reszte przemilcze
o przepraszam-czuję się w tym momencie dotknięta :x Ty chyba nie widziałeś jeszcze normalnej kosmetyczki kobiecej :P a tak wogóle.....to kiedy to kolega mi w plecaku siedział :think: ......a może mi jakieś kukułcze jajo tam podrzuciłeś,że to było takie ciężkie :))
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Dorian pisze:kosmetyczki i co w niej było i jeszcze
Kosmetyczka z odpowiednią zawartością jest tak samo ważna górach jak dobre buty :D
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Iwona pisze:Wydawało mi się,że naprawdę zabieram minimum rzeczy, a jak się okazało,to swetry...
Z moim zabieraniem w Góry jest zawsze tak samo.
W domku myślę sobie: trzeba wziąć to, to, tamto, więc zabieram.
Po powrocie i "demontażu" plecaka okazuje się, że połowa rzeczy
zabrana była niepotrzebnie. Tłumaczę sobie to później, że:
Lepiej nosić - niż się prosić. ;-)

Ps. Mój plecak to taka większa kosmetyczka. :))
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Litry litrami, ale wolicie mieć trochę cięższy plecak, czy wydać kilka razy więcej na wyposażenie, żeby zaoszczędzić te kilka(naście) kilogramów??
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu,że warto kupić sobie ubiór oddychający-zamiast 10 koszulek ,swetrów itp, lepszy jest dobry podkoszulek i polar + kurtka na deszcz i wiatr.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Ma ktoś z was może plecak
TANGER II 60+10 L Jack Wolfskin
http://www.e-horyzont.pl/site/?p=produkty&prodid=780

Przymierzam się do kupna i interesowały by mnie jakieś opinie o tym plecaku
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

mam plecak Jacka Wofskina ale jakis inny model (nie potrafie w tej chwili powiedzieć który) ..jeśli chodzi o jakośc i funkcjonalność to jestem bardzo z niego bardzo zadowolony :)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Dzięki
Najbardziej mnie interesują odczucia przy noszeniu plecaka typu czy jest wygodny, czy paski się nie wżynają, jak się sprawdza wentylacja pleców, jak sie sprawują troki itp.
Takich rzeczy nie da się sprawdzić w sklepie. To wychodzi w czasie eksploatacji
Adamires

-#4
Posty: 370
Rejestracja: sob 21 lut, 2004
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Adamires »

tomek.l pisze:Dzięki
Najbardziej mnie interesują odczucia przy noszeniu plecaka typu czy jest wygodny, czy paski się nie wżynają, jak się sprawdza wentylacja pleców, jak sie sprawują troki itp.
Takich rzeczy nie da się sprawdzić w sklepie. To wychodzi w czasie eksploatacji
Na pewno jego zaleta jest budowa typu "komin".
Czy jest wygodny? - b.duze znaczenie ma indywidualna budowa ciala: szerokosc barkow, wzrost, obwod pasa. Teoretycznie to mozna dopasowac na paskach, ale w praktyce jest inaczej.
Moim zdaniem co do wygody plecaka to dobrym rozwiazaniem jest poprosic sprzedawce o obciazenie plecaka (20-25kg) i nalozenie go. Dobrze zapiac pas biodrowy i piersiowy, sciagnac paski regulujace kat pochylenia w stosunku do plecow i wyregulowac wysokosc.
Co do wentylacji to wydaje mi sie,ze przy tej firmie nie powinno byc problemow.
ODPOWIEDZ