byl ktos na tej trasie w tym tygodniu
zawrat-swinica
Raczej: "czytaj ze zrozumieniem".Agaar pisze: Horolezec... wyluzuj.
Hmmm, przepraszam, czy zamierzasz co 3 dni pytać się o stan tego szlaku?dawid91 pisze: bardzo duzo sniegu bylo jak na koniec czerwcajak jest teraz byl ktos na tej trasie w tym tygodniu
Ostatnio zmieniony ndz 24 cze, 2007 przez MiG, łącznie zmieniany 1 raz.
-
GoOoSiA129
-

- Posty: 28
- Rejestracja: pn 02 lip, 2007
- Lokalizacja: świętokrzyskie
- Bluecocaine
-

- Posty: 95
- Rejestracja: pn 20 sie, 2007
- Lokalizacja: Cracków
-
uzależniona
-

- Posty: 66
- Rejestracja: wt 14 sie, 2007
- Lokalizacja: tak zwane Jaworzno ;)
- Bluecocaine
-

- Posty: 95
- Rejestracja: pn 20 sie, 2007
- Lokalizacja: Cracków
Hej,
mam pytanko - w którą strone lepiej iść - Z Zawratu na Świnicę, czy odwrotnie ?
Chciałbym iśc w kierunku Świnicy ale wydaj mi się, że większy ruch będzie w stronę Zawratu (Kasprowy i te sprawy) i szedłbym "pod prąd" i tracił czas na czekanie przed łańcuchami; start w Kuźnicach, trzeba założyć dotarcie na Zawrat ok. południa.
To samo pytanie w sumie odnośnie Granatów - planuję od Skrajnego na Kozi Wierch, czyli też "pod prąd".
Z góry dzieki za rady.
Pozdrawiam,
Tomek
mam pytanko - w którą strone lepiej iść - Z Zawratu na Świnicę, czy odwrotnie ?
Chciałbym iśc w kierunku Świnicy ale wydaj mi się, że większy ruch będzie w stronę Zawratu (Kasprowy i te sprawy) i szedłbym "pod prąd" i tracił czas na czekanie przed łańcuchami; start w Kuźnicach, trzeba założyć dotarcie na Zawrat ok. południa.
To samo pytanie w sumie odnośnie Granatów - planuję od Skrajnego na Kozi Wierch, czyli też "pod prąd".
Z góry dzieki za rady.
Pozdrawiam,
Tomek
Ruch będzie taki sam, w którą stronę byś nie poszedł, ale jeśli chodzi o OP, to powinno się raczej chodzić od Świnicy, czy Zawratu w stronę Krzyżnego. Co do Granatów - jeśli myślisz tylko o nich, to wejdź żółtym, zejdź zielonym, a jesli o Kozim, to - nie wiem jak planowałeś schodzić - jeśli czarnym, to odradzam, zrób to w odwrotnym kierunku(wejdź czarnym, zejdź zielonym z Granatów). POzdrawiam - Erynie.
Jeśli nie lubisz morświnów, to nie perforuj wiewiórek
hej, z mojego doświadczenia, a szedłem wspomnianymi przez Ciebie trasami po jednym razie w każdym kierunku proponuje Ci pójść od Świnicy do Zawratu (zdecydowanie bardziej polecany kierunek oraz mniejsze i rzadsze klejki np. do łańcuchów albo w miejscach eksponowanych).
Natomiast jeśli chodzi o szlak Granaty -> Kozi to ruch jest w obydwie strony podobny, osobiście lepiej mi się szło z Koziego w stronę Granatów, nie lubię żółtego szlaku na Skrajny więc wolałem nim schodzić.
pozdrawiam
Natomiast jeśli chodzi o szlak Granaty -> Kozi to ruch jest w obydwie strony podobny, osobiście lepiej mi się szło z Koziego w stronę Granatów, nie lubię żółtego szlaku na Skrajny więc wolałem nim schodzić.
pozdrawiam
co? ok. południa?stachu982 pisze:trzeba założyć dotarcie na Zawrat ok. południa.
wyjdź tak żeby być koło 9 na Zawracie i żadnego wielkiego tłoku nie będzie
i potem z Zawratu na Świnice
jedyne miejsce gdzie dłużej możesz poczekać to łańcuch pod szczytem
chyba, że na łańcuchach pod Zawratem ktoś się będzie ślimaczył
dawid91 pisze:niewiem czy sobie poradze mam dopiero 16 lat ale byłem na granatach szpiglasowej przeleczy kozim wierchu od piątki giewoncie kasprowym czerwonych wierchach wawoz krakow ( tam tez sa lancuchy) krzyzne cos jeszcze ale niepamietam
Słuchaj <dawid91> piszesz, że:dawid91 pisze:wiem doskonale co to orla perc i co tam czeka na ludzi dlatego wybieram ta najłatwiejsze odcinki czyli :
kozi wierch - granaty
no i świnica zawrat chociaz to nie orla perc ale jej dopelnienie wiem mze to niejest latwe dlatego wole sie zapytac ludzi ktorzy tam juz byli
a orla perc to sobie zostawie na moniec jak przejde reszte łatwiejszysz szlakow np. mieguszowiecka przelecz czy rysy
orla perc to sobie zostawie na moniec jak przejde reszte łatwiejszysz szlakow np. mieguszowiecka przelecz czy rysy
Nie wiem kto Ci naopowiadał, że szlak na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem jest łatwiejszy od najtrudniejszych odcinków OP ale chyba ktoś wpuszcza Cię w "maliny". Jeżeli chodzi o Rysy to zgoda ale jeżeli mamy na myśli szlak od Popradzkiego plesa. Od polskiej strony nie jest tak lightowo jak by się wydawało. Przejście niewygodnie ubezpieczonej grzędy wcale nie jest "chlebkiem z masłem". Owszem skała obfituje w chwyty ale wyjątkowo upierdliwy kąt nachylenia grzędy szybko zniechęca do wspinaczki na czterech łapach i aż prosi się wyprostować i iść tylko na nogach a to jest bardzo niebezpieczne. Dodatkowo szybkie pokonywanie wysokości może spowodować chwilowe problemy z równowagą i nieszczeście gotowe. Na szlaku na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem faktycznie trudności technicznych (wspinaczkowych) praktycznie nie ma ale również szybkie pokonywanie wyskości i prawie bez przerwy bardzo efektowna ekspozycja może przysporzyć kłopotów szczególnie przy śliskiej skale ponieważ praktycznie nie ma żadnych ubezpieczeń (nie licząc parę klamer). Schodzenie z tej przęłęczy jest moim zdaniem jednym z trudniejszych dróg znakowanych w całych Tatrach.
i tu znowu przechodzimy do sedna sprawy: nieco rozdmuchana legenda OP, umniejszajaca trudnosci pozostalych szlakow. Niby nic takiego, ale... prowadzi to do ich lekcewazenia, co samo w sobie jest juz niebezpieczne.
Odsetek osob, ktore na OP zrobily sobie krzywde wcale nie jest taki maly wsrod ich - nazwijmy to - stalych bywalcow. Oczywiscie nie chodzi mi o popadanie w paranoje, ale kazde miejsce nadmiernie lekcewazone moze okazac sie niebezpieczne. Nawet zwykle schody l;)
Odsetek osob, ktore na OP zrobily sobie krzywde wcale nie jest taki maly wsrod ich - nazwijmy to - stalych bywalcow. Oczywiscie nie chodzi mi o popadanie w paranoje, ale kazde miejsce nadmiernie lekcewazone moze okazac sie niebezpieczne. Nawet zwykle schody l;)
igła to stary temat od tamtego czasu dużo się zmieniło .
fora i internetowe przewodnikiNie wiem kto Ci naopowiadał, że szlak na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem jest łatwiejszy od najtrudniejszych odcinków OP
Rysy już zdobyte większych problemów nie miałem .igła pisze:eżeli chodzi o Rysy to zgoda ale jeżeli mamy na myśli szlak od Popradzkiego plesa. Od polskiej strony nie jest tak lightowo





