wschód i zachód słońca
wschód i zachód słońca
Witam,
mam takie pytanko, tylko proszę bez krytyki, że moge sam sprawdzić.
Chcę zrobić jednego dnia całą Orlą. Jeszcze nie wiem czy ruszę od Świnicy czy od Zawratu. Chciałem już teraz wiedzieć mniej więcej o której wstaje słońce w drugiej połowie września i o której zachodzi. Tak mniej więcej.
Wydaje mi sie, że wstaje ok. 5.30 a zachodzi ok 19.
Bede spał w Murowańcu.
pozdro
mam takie pytanko, tylko proszę bez krytyki, że moge sam sprawdzić.
Chcę zrobić jednego dnia całą Orlą. Jeszcze nie wiem czy ruszę od Świnicy czy od Zawratu. Chciałem już teraz wiedzieć mniej więcej o której wstaje słońce w drugiej połowie września i o której zachodzi. Tak mniej więcej.
Wydaje mi sie, że wstaje ok. 5.30 a zachodzi ok 19.
Bede spał w Murowańcu.
pozdro
Ze zgredkiem jak pogoda dopisze chcemy zrobic okolo 15 cala orla perc z piątki przez zawrt do krzyżnego...zobaczymy na co pogoda pozwoli....a wg tabel - wschód 5:36, zachod 18:12, czyli 12:36 dnia....chyba wyjdziemy kolo 4-4:30 przy czolowkach i zobaczymy jak czasowo przy foceniu to wyjdzie....
mozesz prawdzic tutaj
mozesz prawdzic tutaj
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Zastanawiam się z kąd takie różnice...?
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
aaa.... teraz zauwazylem...
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
dzięki za pomoc. Przeglądając przewodnik Nyki dochodze do wniosku, ze lepiej będzie zrobić Orlą od 5 Stawów bo zaoszczędze mniej więcej godzine na dojście i powrót z Orlej. Nyka podaje 5,45 minut na przejscie Orlej - jest to czas bez odpoczynków. Ja chciałbym nieżle pofocić. Wydaje mi sie, że ok. 8,20 wystarczy.
bardzo ciasno....raco pisze:5,45 minut na przejscie Orlej
też tak planuje...nastawiam sie jednak głównie na focenie z rana i pod wieczor...no chyba ze sie trafi super swiatlo w ciagu dnia....raco pisze:nieżle pofocić
No i nie da się ukryć, że startujesz z większej wysokości - konkretnie 170 metrow wyzej - i na zawrat masz duzo lagodniejsze podejscie, wiec oszczedzasz sily....raco pisze:bo zaoszczędze mniej więcej godzine na dojście i powrót z Orlej
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Wschód słonca, czy zachód to coś niesamowitego ale najlepiej samo sedno sprawy wygląda, gdy słońce zachodzi/wschodzi za horyzont. Dlatego też idealnym miejscem na wschód jest Krzyżne. Niestety szlak z Zawratu jest jednokierunkowy, więc według uznania.Erynie pisze:Rób od Zawratu, wcześniej nie ma nic ciekawego. POzdrawiam - Erynie.
Też jakoś nigdy specjalnie nie planuję... bo tutaj lubię usiąść na godzinę, tutaj na pół godziny... i tak czas leci.
Właściwie to po co gonić?
Chyba, że ma się jakieś plany na popołudnie czy wieczór...
Właściwie to po co gonić?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
manfred Jaka nagroda? Jeśli wysoka i podwójna - jedna za czas, druga za głupotę, to zejdę na odcinku zawrat - krzyżne poniżej 4:30
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
yhm....slabiej pośpisz, zaccznie Ci sie wdawać jakaś infekcja jakiej jeszcze nie bedziesz czuł, czy coś, albo spiszesz sobie czas po 10 dniach w tatrach a pojdziesz prosto z pociagu i dupa blada, noc i daleko.....tak mi się wydaje....slax pisze:ile dany kawałek drogi mi zajmuje
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ja zawsze starannie planuje wycieczkę przed drogą. A poza tym zawsze mogę zrezygnować z trasy jak zła pogoda albo jaka kontuzja ( kilka razy taj już miałem przez pogode ) i zawsze mam plan awaryjny czyli zmianę trasy na wypadek gdyby szlak był zamknięty albo niedżwiedż zagrodził drogę ( bo już tak miałem)





