suplementy
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Ja słyszałem, że Kukuczka jeździł w Himalaje z brzucholem i to mu wcale nie przeszkadzało, na miejscu szybko doprowadzał się do top formyJacek Venom pisze:łykanie aspiryny ma uzasadnienie w warunkach wysokogórskich.
Ale,ale...Kukuczka mógł nic nie stosować gdyż on był cały czas w pełnej sprawności .My ,amatorzy na codzień nie podchodzimy do tematu jak profesjonaliści wiec suplemantacja nie zaszkodzi...zreszta na co dzien również .
Miał ponoć niewyobrażalną wydolność organizmu, co bardzo się liczy w górach wysokich. Są też opowieści, jak to Kukuczka pił wódkę na wysokości 8000 m, taki luzak był z niego. Ale tych plotek za wiarygodne nie uważam
Ostatnio zmieniony ndz 13 lut, 2005 przez pawelpp, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
obawiam sie że teorie o psuciu wątroby i zołądka przez preparaty witaminowe mozna spokojnie odesłać do kategorii mity .Uwierz mi,pracuje w tym .Co innego leki .grumblers pisze:Szkoda żołądka i wątroby! Ja nie popieram, ale jeżeli ktoś czuje taką potrztebę - a niech się truje!
Dodane po 51 sekundach:
Całkiem mozliwe, nie mam pojęcia jak to wyglądało w jego przypadku .pawelpp pisze:Ja słyszałem, że Kukuczka jeździł w Himalaje z brzucholem i to mu wcale nie przeszkadzało, na miejscu szybko doprowadzał się do top formyJacek Venom pisze:łykanie aspiryny ma uzasadnienie w warunkach wysokogórskich.
Ale,ale...Kukuczka mógł nic nie stosować gdyż on był cały czas w pełnej sprawności .My ,amatorzy na codzień nie podchodzimy do tematu jak profesjonaliści wiec suplemantacja nie zaszkodzi...zreszta na co dzien również .![]()
Miał ponoć niewyobrażalną wydolność organizmu, co bardzo się liczy w górach wysokich. Są też opowieści, jak to Kukuczka pił wódkę na wysokości 8000 m., taki luzak był z niego. Ale tych plotek za wiarygodne nie uważam
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
hmm... według mnie niewiele . Jeśłi było by tak jak mówisz to taki preparat byłby niedozwolony do sprzedaży ...nie otrzymałby zezwolenia .Wszystkie procedury w procesie opracowania leku są strasznie sformalizowane i trwaja lata. Dla przydkładu podam że każdy lek poddany jest testom na biorównoważność , Jednym z jego elementów jest to że zamyka się ochotników dobranych według specjalnego klucza w szpitalu i podaje się lek . Trwa to kilka dni .Zdaje sie co DWIE godziny mają robione badania i pobierana krew .Te badania okreśłają min nasycenie preparatem czyli jeden ze wskaźników jego efektywności. Preparat który wchłania sie w 10% nie ma szans na pozytywne rozpatrzenie nie mówiąc już o tym że zginałby na rynku . Preparaty vitaminowe złożone są tak zbalansowane ze wchłaniaja się bardzo dobrze,optymalnie gdyż kilka substancji zawsze lepiej się wchłonie niż jedna .ryb-ka pisze:Rozmawiałam na ten temat ze studentem farmacji i twierdził, że preparaty wielowitaminowe wchłaniają się w 10% i lepiej łykać pojedyncze witaminy.Jacek Venom pisze:teorie o psuciu wątroby i zołądka przez preparaty witaminowe mozna spokojnie odesłać do kategorii mity
Ile w tym prawdy - nie wiem.
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
aby ocenić prawidłowe działanie leku potrzeba .........30 lat . Natomiast aby ocebić jego wchłanaianie do organizmu robi sie dwu tygodnioe badania.To dwie różne historie .Generalniena rynku polskim mam do czynienia z lekami generycznymi czyli oddtwórczymi które juz od 10 lat były stosowane w krajach wysokorozwiniętych co zwiększa prawdopodobienstwo iz sa dobre .To ze od czasu do czasu słychac iż leki mają negatywne skutki wynika z tego ze ludzki organizm jest tylko do pewnego stopnia wystandaryzowany czyli nie zawsze reaguje tak samo a ciążko jest robić badania na całej populacji.Robi sie na wymaganej ilosci tzw grupie reprezentatywnej . W ramach ciekawostki powiem wamn że jak pójdziecie do lekarza a on wam przepisze lae zagranicznego producneta domagajcie sie krajowego odpowiednika.Jakość jest ta sama tyle tylko że przedstawiciel zagranicznej firmy farmaceutycznej płąci za każdą recepte np w przypadku Tertensif SR 1,5 jest to 10 PLN dla lekarza plus za ileś tam recept wycieczka w świat. generalnie polskie odpowiedniki to połowa ceny zagranicznych leków .Ale to wszytsko tak na marginesie .
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Wchłanianie zależy od postaci leku (najlepiej oczywiście wchłaniane są injekcje ,potem czopki ,na końcu leki doustne),budowy leku(w przypadku doustnych sposobu umiejscowienia substancji czynnej w tabletce czy kapsułce ,jego zmikronizowania ,modelu jej uwalniania ,czystości formy chemicznej i.t.d.),oraz od predyspozycji osobniczych. Oczywiście pojedynczą witaminę łatwiej jest podać ,niż substancję złożoną ,bo ta druga składa się z wielu elementów wymagających różnego "traktowania" ,a co za tym idzie jest droższa i trudniejsza w wytwarzaniu. Można stwierdzić ,że nie wystarczy zmieszać różne rzeczy i zjeźć ,by zaczęły działać w organizmie ,ale producenci wielu tanich leków tak właśnie postępują. Wielowitaminowy ,działający preparat wielowitaminowy musi kosztować ,ale to nie znaczy ,że takich nie ma. Badania wykazują b.dobrą wchłanialność przynajmniej kilku z dostępnych na naszym rynkuryb-ka pisze:Rozmawiałam na ten temat ze studentem farmacji i twierdził, że preparaty wielowitaminowe wchłaniają się w 10% i lepiej łykać pojedyncze witaminy.Jacek Venom pisze:teorie o psuciu wątroby i zołądka przez preparaty witaminowe mozna spokojnie odesłać do kategorii mity
Ile w tym prawdy - nie wiem.
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Podział który podałeś jest prawidłowy ale mało precyzyjny . Może cię to zaskoczy ale istnieją leki doustne o wiele lepiej wchłanialne niż np czopki a dlaczego? Wszystko zależy od tzw otoczki która decyduje o szybkości i miejscu w którym substancja jest uwalniana. Stymuluje ona szybkość tego procesu . Zazwyczaj jest to czteroskładnikowa forumuła .Kolejna sprawa to nie do końca prawdziwe jest że pojedyńczą witaminę łatwiej jest podać niż złożony preparat.Akurat wiekszość preparatów witaminowych lepiej się wchłania gdy jest złożone gdyz każdy z jego elelmentów wspomaga właśnie proces wchłananaia . Dowodem na to jest tendencja do wzbogacania popularnych preparatów z zawartością Rutyny która występowała do niedawna jako sama a teraz dodawane są inne elementy pomagające w przyswajaniu Rutyny przez organizm .Nie ma różnicy pomiedzy technlogią wytwarzania producentów tanich czy drogich leków. Wszytskie witaminy np C na rynku są produkowane tak samo bez względu na to czy produkuje to zagraniczny koncern czy polska mała firma.W farmacji nie ma pola manewru na tanie i drogie technologie.Cena preparatu dyktowana jest kosztami zakładowymi oraz założonym zyskiem . Potem kwestia tego czy stać firmę na to żeby wysłąć lekarza na Kanary a on oczywiście bedzie wypisywał recepty takie jakie sobie firma chce a nie np na takie same preparaty tylko tańsze .Dotyczy to czywiście preparatów RX .dagomar pisze:Wchłanianie zależy od postaci leku (najlepiej oczywiście wchłaniane są injekcje ,potem czopki ,na końcu leki doustne),budowy leku(w przypadku doustnych sposobu umiejscowienia substancji czynnej w tabletce czy kapsułce ,jego zmikronizowania ,modelu jej uwalniania ,czystości formy chemicznej i.t.d.),oraz od predyspozycji osobniczych. Oczywiście pojedynczą witaminę łatwiej jest podać ,niż substancję złożoną ,bo ta druga składa się z wielu elementów wymagających różnego "traktowania" ,a co za tym idzie jest droższa i trudniejsza w wytwarzaniu. Można stwierdzić ,że nie wystarczy zmieszać różne rzeczy i zjeźć ,by zaczęły działać w organizmie ,ale producenci wielu tanich leków tak właśnie postępują. Wielowitaminowy ,działający preparat wielowitaminowy musi kosztować ,ale to nie znaczy ,że takich nie ma. Badania wykazują b.dobrą wchłanialność przynajmniej kilku z dostępnych na naszym rynkuryb-ka pisze:Rozmawiałam na ten temat ze studentem farmacji i twierdził, że preparaty wielowitaminowe wchłaniają się w 10% i lepiej łykać pojedyncze witaminy.Jacek Venom pisze:teorie o psuciu wątroby i zołądka przez preparaty witaminowe mozna spokojnie odesłać do kategorii mity
Ile w tym prawdy - nie wiem.
Swego czasu guarana była (a może i jest) składnikiem dodawanym do niektórych kaszek dla niemowląt. Mój mały był cały czas jak na haju i nikt nie wiedział dlaczego ,dopiero przeczytałem skład....Mariusz pisze:ryb-ka - masz rację. Tam jest żeń-szeń (a propos - to podobno także afrodyzjak). Guarana to jakaś ciekawa alternatywa dla kofeiny, kiedyś kupiłem w aptece buteleczkę - całkiem fajne działanie, zwłaszcza dla tych, co już ich kawa nie rusza. Guarana jest także w Redbullu. Ale Redbull w górach?... no nie wiem...



