PRZEZ ZADNIE KOPERSZADY DO KIEŻMARSKIEJ i nie tylko...

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

PRZEZ ZADNIE KOPERSZADY DO KIEŻMARSKIEJ i nie tylko...

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Podczas naszego ostatniego pobytu w górach, wychodziliśmy dość wcześnie i wracali póżno.
Nie było kiedy odpocząć, ale jak tu nie iść w góry, gdy rano nad Kozińcem taki widok..

Obrazek

22 czerwca - idziemy przez Dolinę Jaworzynki do Gąsienicowej, potem koło Zielonego Stawu na Przełęcz Karb, zejście do Czarnego Stawu Gąsienicowego i przez Boczań do Kużnic.
Jaworzynka o tej porze roku - zielona, kwitnąca, pachnąca i piękna - jak zawsze.

Obrazek

Obrazek

Nie podchodziliśmy do schroniska, bo tam był spory gwar, dużo turystów i stonki, co już było słychać w rozmowach na szlaku.
Jedno "panstwo" okropnie narzekało , że "tak się żle chodzi po tych kamieniach, powinni tu asfalt położyć" (przy zejściu z Królowej Równi na Halę) i wyrazili wielką nadzieję, że kiedyś położą :x
Druga paniusia w Jaworzynce, kiedy szlak zaczyna piąć się ostro do góry sapiąc i dysząc - orzekła - "oni te drogi tak specjalnie poukładali - cały czas do góry" :))
Bardzo lubimy zaglądać do Doliny Gąsienicowej, jest cudna o każdej porze roku...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Błękitne niebo z białymi chmurkami tak pięknie odbijało się w gąsienicowych stawach.... no i niech mi kto powie, że łaciate nie jest piękne :)

Obrazek


Obrazek

Obrazek


Obrazek

Na Przełęczy dość długo siedzieliśmy, gapiąc się na wspaniałe widoki wokoło. Nie byliśmy jeszcze na Kościelcu, a mamy ochotę ...
Może jak będziemy następnym razem na przełomie lipca i sierpnia będą dobre warunki pogodowe i uda się tam wyskrobać.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mimo dość póżnego popołudnia, czy raczej wczesnego wieczoru, słońce o tej porze jeszcze wysoko i nie było co liczyć na widowisko pt. "zachód słońca nad Giewontem"

Obrazek

Zawsze z Kużnic wracamy pieszo do Zakopanego, bo to już po zejściu z gór, niedaleko, no i w dół - samo się idzie..
Tym razem upał i moje bolące nogi dały się we znaki, a tu na przystanku ludzi chmara, a busików ani śladu...
Skorzystaliśmy z Bus-taxi, gdzie bardzo uprzejmy kierowca zawiózł nas pod furtkę, wyskoczył zza kierownicy i pomógł mi wysiąść (naprawdę nie było to konieczne).
W dodatku, zamiast uzgodnionych 15 zł, wziął 10.
Mąż żartował, że pewno wyglądałam jak siedem nieszczęść....
Nie wiem jak wyglądałam, ale szczerze mówiąc mniej więcej tak się czułam :)) .

No ale jak się miałam czuć łażąc na ketonalu forte ???....

A jutro też ma być ładnie i znów szkoda tracić dzień na odpoczynek....

Ala :) .

c.d.n.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Kiedy pierwszy raz znależliśmy się na Przełęczy pod Kopą Bielską i zobaczyłam szlak prowadzący koło Białych Stawów - zamarzyłam o przejściu tej trasy. Wtedy nawet nie wiedziałam, gdzie on prowadzi, bo nie mieliśmy jeszcze mapy, ale był widoczny, piękny i gdzieś musiał prowadzić....
Wtedy, natychmiast po powrocie, kupiliśmy mapę i przewodnik Nyki po Tatrach Słowackich - i wszystko stało się jasne :) .
Dolina Jaworowa - Zadnie Koperszady - Przełęcz pod Kopą - Dolina Białych Stawów - Dolina Kieżmarska.
W czasie ostatniego pobytu z Zakopanym byli też nasi przyjaciele z Zawiercia, poznani trzy lata temu w Dol.Pięciu Stawów - Ela i Zbyszek.
Namówiłam ich na tą wycieczkę, na co ochoczo przystali.
Plan mój był taki - pojedziemy w dwa samochody, jeden zostawimy na parkingu w Białej Wodzie, drugim wrócimy do Jaworzyny Tatrzańskiej. Będziemy niezależni od autobusów - a koszty... trudno, zawsze są jakieś...zaoszczędzimy w domu...
Wyruszyliśmy o 5.30 rano, żeby nie gnać, tylko mieć czas na lezienie i gapienie, co osobiście uwielbiam w górach, a na co teraz - ze względu na moją niedoleczoną kontuzję - miałam całkowity odpust .
Nigdy nie mam dość i zachłannie delektuję się tymi przepięknymi panoramami...Chciałabym ten widok zachować w pamięci na zawsze.
Zdjęcia trochę pomagają, ale one nigdy nie oddadzą tego naturalnego piękna, ani tej magii zapachów, powietrza górskiego - po prostu realu.

Biała Woda przywitała nas takim widokiem:

Obrazek

Jakoś podczas tej wędrówki czas mijał szybko i trasa wydała się krótsza (może dlatego, że w miłym towarzystwie)

Obrazek

Obrazek

Dotarliśmy do "raszczastia" i tu nasi panowie, którzy szli pierwsi wyciszyli się nagle i wyszeptali : "ciiicho, niedżwiedzica z małym".
My z Elą, zamiast - jak TOPR zaleca - odwrócić się i powoli oddalić - w te pędy poleciałyśmy, wyciągając po drodze aparaty gotowe do zrobienia zdjęć.
Okazało się, że były to niedżwiedzie z drewna ustawione prze Słowaków, jako swoista atrakcja turystyczna.
Oczywiście panowie mieli sporo radości no i kpin z naszego okropnie niewłaściwego zachowania.
Jaki wstyd :( ...
Na usprawiedliwienie muszę powiedzieć, że w podświadomości szybko wykalkulowałam, że te niedżwiedzie muszą być w bezpiecznej odległości, bo inaczej sami by uciekali, zamiast nas wołać :)) .
Nooo, takie misie można fotografować z bliska...

Obrazek

Zadnie Koperszady ..... przepiękne....
Zielone okwitnięte łąki pachniały i żyły życiem różnych żuczków, motyli i innych łąkowych stworzonek...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nasi przyjaciele byli zachwyceni.
Lekki niepokój wzbudzał trochę przymulony horyzont od zachodniej strony. Było bardzo ciepło, niestety chmur przybywało. Szły wprawdzie gdzieś bokiem, ale nie wiadomo gdzie i kiedy się skierują.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No i w okolicach Przełęczy pod Kopą zaczęło "mruczeć", wprawdzie niezbyt głośno, ale i tak przyprawiło mnie o stres. Boję się burzy w górach i nic na to nie poradzę. Ubraliśmy kurtki przeciwdeszczowe i zaczęło się.
Dość nagle zrobiło się szaro i buro , góry schowały się w tej ciemnej otulinie, zaczął padać deszcz z gradem, połączony z dość mocnym wiatrem i okraszony pomrukami z chmur...
Burza na szczęście nie była gwałtowna, nie rąbało, a raczej burczało, ale i tak najadłam się strachu...
Zmokliśmy do przysłowiowej suchej nitki - kurtka w takich sytuacjach się nie sprawdza, góra sucha, ale od połowy w dół wszystko przemoczone. Trzeba mieć takie peleryny, jak dwóch Słowaków, ktorzy z nami byli na przełęczy..

Obrazek

Po kilku minutach, gdy deszcz się trochę uspokoił, zaczęliśmy schodzić do Doliny Białych Stawów. Niestety widoczność była marna i wszystkich nie było widać..
Szlakiem płynął strumień, ale nam było wszystko jedno i tak byliśmy jak świeżo z wody wyciągnięci :) .

Obrazek

c.d.n.
Ostatnio zmieniony wt 08 lip, 2008 przez Zakochani w Tatrach, łącznie zmieniany 1 raz.
Zakochani w Tatrach
hermit

-#2
Posty: 95
Rejestracja: sob 26 sie, 2006

Post autor: hermit »

Witajcie, jak się macie?
No ale jak się miałam czuć łażąc na ketonalu forte ???....
Podziwiam. (gdybyś chodziła na Tramalu, to mogłyby się pojawić jakieś dodatkowe "atrakcje", ale może lepiej nie próbuj).

udało Wam się załapać na dość przejrzyste powietrze (mimo chmur), byłem kilka dni później i niestety trudno było mi wybrać jakieś zdjęcia, żeby zrobić z nich kolorową relację, bo w najlepszym wypadku kolory te jakieś takie nijakie:
Obrazek

Lepiej już było skupić się na tym, co pod stopami a nie ponad głową:
Obrazek

Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy, Koperszady w sierpniu, jak dobrze pójdzie, czasem dobrze sobie wcześniej popatrzeć (a i tak zawsze jest to na swój sposób "coś nowego")
pozdrawiam
m.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Zakochani w Tatrach pisze:Zadnie Koperszady ..... przepiękne....
oj tak :D Strasznie mi się tam spodobało. Ogólnie Bielskie są przepiękne. Pamiętam jak widok na nie z okolic Białego Plesa wbił mi się w pamięć....sporo lat temu. Zawsze z lubością tam wracam. Rok temu odkryłam jak bardzo podrosła kosówa na trasie do Plesnivca :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Dol.Białych Ples do mych ulubionych należy ,staram się tam dwa razy w roku bywać.
A ładnie to tak Alu męża przez jeden z tatrzańskich Burdeli prowadzić :))
Pozdrawiam.
Smolik

Burdel - to nazwa bodajże jednej z polan u wylotu Zadnich Koperszadów :)
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Ela i Zbyszek bardzo żałowali, że nic nie zobaczą, a dużo im naopowiadałam na temat urokliwości tej okolicy.
Ja natomiast - optymistycznie twierdziłam z całą pewnością, że zaraz to wszystko przejdzie i będzie piękna pogoda.
Poprostu wierzyłam w to mocno i bardzo tego chciałam.
Okazało się, że miałam rację :) .
Ile było radości, kiedy chmury zaczęły się rozstępować i odsłaniać te cudne widoki. Ela nie mogła pojąć, skąd ja to wiedziałam, że tak będzie.
Ona straciła wszelką nadzieję, że jeszcze cokolwiek zobaczymy.
Wszystkim wróciły wspaniałe humory, a ja o burzowym stresie szybko zapomniałam :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Rozłożyliśmy przemoczone ciuchy żeby trochę podeschły, bo wyszło słońce i mocno zaczęło dogrzewać.
Z kosodrzewiny wyszedł do nas przemoczony lisek i czekał na swoją porcję smakołyków.

Obrazek

"Nie wolno karmić dzikich zwierząt"..... - ale oczywiście, że się doczekał...
Rozgrzeszyliśmy sie, że lis to nie niedżwiedż, a poza tym był już dobrze obeznany z turystami, bo podchodził blisko, chociaż bezpieczny dystans zachowywał..

Obrazek

Nie bał się również kamer i aparatów.
Chytrusek, jakby w zamian za łakocie pozował do fotografii...
Słońce też go szybko wysuszyło.

Obrazek

Nie mogliśmy wprost oczu oderwać od wspaniałych widoków, które pogoda nam dozowała, osłaniając i zasłaniając, by za chwilę znów pokazać.
A my jak małe dzieci cieszące się na widok czegoś upragnionego - "zobacz, zobacz, tam się odsłonił szczyt, a teraz z drugiej strony widać błękitne niebo, słońce i kolejny szczyt, zobaczcie jak tam pięknie..."

W końcu chmury poszły sobie, a przed nami ukazała się cudna panorama w całej okazałości..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tu lekko podeschnięta nasza czwórka :)

Obrazek

Długo tam zabawiliśmy nie mogąc się nacieszyć z tej szczęśliwej zmiany pogody. Mieliśmy czas , autko w Białej Wodzie czekało, nie musieliśmy się nigdzie śpieszyć, choć przed nami jeszcze dość daleka droga.

W końcu zaczęliśmy schodzić do Doliny Kieżmarskiej.
Powoli, bo przed nami widoki....., choć nad szczytami trochę chmur zostało

Obrazek

Obrazek

Po drodze mijamy kilka przepięknych limb

Obrazek

i takie cudeńka

Obrazek

Weszliśmy do schroniska, rozłożyliśmy na stolikach w dużej sali swoje wiktuały, my kanapki, oni pół chleba, trzy konserwy, oczywiście czekolada, owoce, napoje i cali zadowoleni najedliśmy się zdrowo (nieświadomi zupełnie, że tam nie wolno :)) .
Ucztę zakończyliśmy jak zwykle zimniutkim schroniskowym piwkiem.
Potem poszliśmy nad Zielony Staw ...
- no pięknie, pięknie pięknie.....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wracaliśmy Doliną Kieżmarską, której nie poznałam.
Zimą wydeptana ścieżka i biel naokoło.
Teraz wszędzie wspaniała zieleń i szlak wzdłuż szumiącego potoku

Obrazek

Obrazek

Nawet Tatry Bielskie inaczej wyglądały zimą

Obrazek

Obrazek

Przepiękna wycieczka, mimo, że z wątpliwymi atrakcjami na Przełęczy pod Kopą :)) .
Napewno tu jeszcze przyjdziemy jesienią.

Wróciliśmy na kwaterę pełni wrażeń, a nasi przyjaciele już poprosili, żebym im jeszcze taką fajną wędrówkę na kolejny przyjazd wymyśliła...

Wymyślę :D

Ala :)
Ostatnio zmieniony wt 08 lip, 2008 przez Zakochani w Tatrach, łącznie zmieniany 1 raz.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Smolik pisze:A ładnie to tak Alu męża przez jeden z tatrzańskich Burdeli prowadzić
:O :O :O i jeszcze cudzego na pokuszenie powiodłam.... :)) .

Pozdrawiam.

Ala :)
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Iwona pisze:Rok temu odkryłam jak bardzo podrosła kosówa na trasie do Plesnivca
Iw, następnym razem chciałabym przejść właśnie szlak od Tatrzańskiej Kotliny, Plesnivec i Przednie Koperszady. Tam też napewno jest pięknie..

Ala :) .
Ostatnio zmieniony wt 08 lip, 2008 przez Zakochani w Tatrach, łącznie zmieniany 1 raz.
Zakochani w Tatrach
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

Pamietam jak szedłem doliną Białych Stawów i momentami nie mogłem się nadziwić podobieństw z górami w Szkocji. Ogromne trawiaste hale i trochę skałek, troche stawkow i bagienek. Wtedy trzeba było się odwrocić w stronę Kieżmarskiego zeby sobie przypomnieć co to naprawdę za miejsce.

Dzięki za odżywienie wspomnień. Pozadrawiam.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

sponsor pisze:Dzięki za odżywienie wspomnień
Dzięki :) .
Pięknie tam jest, warto sie wybrać....

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
camzik

-#4
Posty: 340
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: camzik »

Fantastyczne zdjęcia zwłaszcza te po odchodzącej burzy.
Zakochani w Tatrach pisze:następnym razem chciałabym przejść właśnie szlak od Tatrzańskiej Kotliny, Plesnivec i Przednie Koperszady
Faktycznie szlak jest piękny, trzeba tylko uważać w pewnym momencie i nie skręcić w wyraźną drogę na prawo, żeby nie wejść na dawny szlak prowadzący granią Tatr Bielskich :) .
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Byłam ja, była i mgła. :)
Postanowiłam, że tam niedługo wrócę, a taaakie relacje właśnie mnie kuszą.

Pozdrawiam
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

ja też tam za ok. miesiąc się wybieram :)
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
arturprzeklasa

-#3
Posty: 217
Rejestracja: sob 19 kwie, 2008
Lokalizacja: Zakopane

Post autor: arturprzeklasa »

Dziękuję za inspirację. Zupa czosnkowa w chacie Plesnivec czeka ... :)
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

No jak wy, to ja też :D
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

arturprzeklasa pisze:Dziękuję za inspirację. Zupa czosnkowa w chacie Plesnivec czeka ...
Polecam vareną klobásę 8)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Zakochani w Tatrach pisze:następnym razem chciałabym przejść właśnie szlak od Tatrzańskiej Kotliny, Plesnivec i Przednie Koperszady. Tam też napewno jest pięknie..
Większość wymienionej trasy wiedzie lasem aż kawałek wyżej za Plesnivec ale i tak przyjemnie się spaceruje. Za to po wyjściu z lasu i wejście w kosówe to już raj dla oczu :) Polecam. Samo schronisko jest jednym z fajniejszych w Tatrach, zwłaszcza na nocleg.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Alu zdjęcia cudowne, wycieczka urocza. Może kiedyś się tam wybiorę. :)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

gosia d pisze:Może kiedyś się tam wybiorę.
Myślę, że spokojnie możesz się wybrać z córunią ( w nosidełku), bo nie jest to szlak trudny, chociaż dość długi i trzeba doliczyć do czasu przejścia odpoczynki - z dzieckiem konieczne częściej.
Latem, przy długim dniu i dobrej pogodzie - wycieczka naprawdę piękna.
Mariusz pisze:Polecam vareną klobásę
Mojemu mężowi - jeśli chodzi o klobasę - dwa razy nie trzeba powtarzać :))
gosia d pisze:Alu zdjęcia cudowne
Mam jeszcze trochę fajnych z Kobylarzowego Żlebu i Popradzkiego Plesa, może coś napiszę, jak znajdę trochę czasu :)

Pozdrawiam wszystkich cieplutko.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Zakochani w Tatrach pisze:Mojemu mężowi - jeśli chodzi o klobasę - dwa razy nie trzeba powtarzać
Ala, w jednej z relacji z wypadu w słowackie Tatry napisałem o Plesnivcu coś takiego:
Mariusz pisze:Pakuję plecak i znoszę go do jadalni, gdzie postanawiam zjeść coś na gorąco. Do wyboru mam parky albo vareną klobasę. Zamawiam to drugie plus czaj. Po kwadransie otrzymuję coś o grubości potrójnej polskiej kiełbasy, w co bardzo ciężko wbić widelec. A kiedy już się uda, wylewa się z tego „czegoś” krwista ciecz. Całość nader pikantna. Hmnnn… Zjadam jednakowoż to cudo, skutkiem czego wisi mi potem na żołądku przez cały dzień. Ale nic to Baśka.
:D
ODPOWIEDZ