Kolejne wypadki w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Zygmunt Skibicki pisze:Negowanie pokory wobec gór i nie tylko(!), to najprostsza droga do tragedii.

Ależ ja w życiu nie neguje pokory do gór. To rzecz podstawowa od której zaczyna się chodzić po górach !!!
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Huczaj pisze:Ależ ja w życiu nie neguje pokory do gór.
Coś nie za bardzo to widać czytając twoje wypowiedzi, ale przecież nie będę sie upierał. Zawsze to lepiej spotkać się za życia, nie?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Janek pisze:Tak nawiasem - trochę trudno byłoby wytłumaczyć Słowakom co się robi w Niefcyrce lub na ścianie Krótkiej. To teren zakazany nawet dla posiadaczy legitymacji klubów wysokogórskich. Lot śmigłem HZS mógłby być kosztowny.

Wiem że to dla ciebie niewiarygodne ale ja tam byłem czysto legalnie :O
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

manfred pisze:ale ja tam byłem czysto legalnie
Ekstra dyspensa od Króla Słowacji?
:? :? :?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Może dorabia jako miś ?
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

andy67 pisze:Może dorabia jako miś ?
Wysoce prawdopodobne.
:))

PS. Jednego roku byłem w Rumunii. W Mamai na plaży (wszystkiego trzeba doświadczyć jak się ma dwie córki). Nie było dnia aby Cyganie nie prowadzili po plaży niedźwiedzia. I co ciekawe - tak mi się przynajmniej wydawało - to co dnia byli to inni Cyganie i inny miś. W Polsce wtedy tyle dzikich chyba nie było.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Janek pisze:Ekstra dyspensa od Króla Słowacji?
Chcesz to ci załatwie ma być jakaś specjalna dedykacja?
andy67 pisze:Może dorabia jako miś ?
Zgadłeś nauczyłem się nawet ich mowy.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

manfred pisze:Chcesz to ci załatwie ma być jakaś specjalna dedykacja?
Dyspensa raczej już zbędna, zadowolę się uściskiem ręki Jego Królewskiej Mości. Byłbym wielce zobowiązany za załatwienie audiencji - mógłbym przedstawić JKM kilka propozycji, mym zdaniem przydatnych dla Królestwa Słowacji.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Janek pisze:mógłbym przedstawić JKM kilka propozycji, mym zdaniem przydatnych dla Królestwa Słowacji.
Drogi już mają i o wiele lepsze.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

manfred pisze:Drogi już mają i o wiele lepsze.
Nigdy nie twierdziłem, że jest inaczej.
A sam monarcha dobrotliwy czy raczej srogi?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Janek pisze:A sam monarcha dobrotliwy czy raczej srogi?
??? wszystko ok?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

manfred pisze:??? wszystko ok?
No król Słowacji, od którego miałeś pozwolenie na Niefcyrkę i ścianę Krótkiej?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Janek pisze:A sam monarcha dobrotliwy czy raczej srogi?
Janek pisze:No król Słowacji, od którego miałeś pozwolenie na Niefcyrkę i ścianę Krótkiej?
PIĘKNODUCH
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

manfred pisze:PIĘKNODUCH
Wszak twierdziłeś, że byłeś tam absolutnie legalnie. Szef TANAP-u to wujek? Tam nawet alpiniści z legitymacją klubową nie mają wstępu. Tylko TANAP i jego leśnicy.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Janek pisze:
manfred pisze:PIĘKNODUCH
Wszak twierdziłeś, że byłeś tam absolutnie legalnie. Szef TANAP-u to wujek? Tam nawet alpiniści z legitymacją klubową nie mają wstępu. Tylko TANAP i jego leśnicy.
Blisko bardzo blisko ale jeszcze nie to drąż temat drąż
Awatar użytkownika
Krzysztof Kus

-#3
Posty: 149
Rejestracja: czw 22 maja, 2008
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Krzysztof Kus »

bike & hike
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

manfred pisze:Blisko bardzo blisko ale jeszcze nie to drąż temat drąż
aż tak bardzo mnie nie obchodzi, spadam z niego
:P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/i ... 100bed8d7b

Jesli chodzi o śmierć w górach, to jesli już to wolałbym spaść i się zabić niż utopić. Niemniej jednak smutny efekt pozostaje ten sam...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

http://fakty.interia.pl/polska/news/smi ... ch,1150232

Cytat:
Prawdopodobnie zasłabnięcie i choroba związana z krążeniem były przyczyną śmierci we wtorek turysty w Dolinie Pięciu Stawów Polskich w Tatrach - poinformował ratownik dyżurny TOPR.

- Kiedy ratownicy na pokładzie śmigłowca dotarli na miejsce, mimo reanimacji stwierdzono zgon mężczyzny - powiedział ratownik, Wojciech Mateja.

Jednocześnie na szlaku prowadzącym z Kasprowego Wierchu do Kotła Gąsienicowego zasłabł inny turysta. Toprowcy przetransportowali turystę śmigłowcem do zakopiańskiego szpitala. Jego życiu nic nie zagraża.

http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/i ... 014cab0bc7
Cytat:
Śmiertlene zasłabnięcie w Dolinie Pięciu Stawów

Na szlaku w Dolinie Pięciu Stawów zasłabł i zmarł.

Na razie nie są znane okoliczności tego wypadku. Wiadomo, że ratownikom TOPR i lekarzom nie udało się uratować życia mężczyzny. Wcześniej 50-letniego mieszkańca Słupska próbowali reanimować przypadkowi turyści.

Do zasłabnięcia doszło też na Hali Gąsienicowej. W tym wypadku osłabiony turysta przeżył i trafił do zakopiańskiego szpitala. Mężczyzna podchodził szlakiem na Kasprowy Wierch.
To jest problem a przynajmniej powinien być problem wszystkich po ukończeniu, nie wiem, może 40, może 45 lat - przebadać się przed wyjazdem w góry. Ja mam 73 i to... sami rozumiecie. Cztery lata temu byłem z wnukiem, wtedy 11-letnim, pierwszą część pobytu z jeszcze innymi osobami, potem zostaliśmy na kilka dni sami. Jednego wieczoru poczułem się gorzej i wtedy się zastanowiłem - cholera, a gdybym tak "zszedł" - zostawiłbym tego 11-latka z zwłokami, z samochodem, z koniecznością zawiadamiania z obcego kraju (Słowacja) kogo trzeba. Nie tak nie można - powiedziałem sobie, ja po prostu wymagam obecności drugiej osoby dorosłej.

Facet miał 50 lat i tak go po prostu zdmuchnęło na Hali Gąsienicowej czy też Pięciu Stawach - żadne ekstrema. Panie i panowie, szczególnie panowie, bo raczej mniej myślą o tych sprawach - jak się ma pewne lata to trzeba przed wyjazdem lub co jakiś czas odwiedzić internistę i zapytać - doktorze, mogę w góry?
_________________
"uchodzić za idiotę w oczach kretyna - to rozkosz dla smakosza"
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Facet miał 50 lat i tak go po prostu zdmuchnęło na Hali Gąsienicowej czy też Pięciu Stawach - żadne ekstrema. Panie i panowie, szczególnie panowie, bo raczej mniej myślą o tych sprawach - jak się ma pewne lata to trzeba przed wyjazdem lub co jakiś czas odwiedzić internistę i zapytać - doktorze, mogę w góry?
Bardzo racjonalne podejście, ale co zrobić jesli taka osoba jest w górach np. raz na dwa tygodnie? Trudno sobie wtedy wyobrazić badania co dwa tygodnie ( biorąc pod uwagę naszą "służbę" zdrowie. Wtedy pozostaje tylko badane co kilka miesięcy i liczenie na to że nie przeciąży się układu krążenia.
ODPOWIEDZ