Oto co bym zrobił:andy67 pisze:A co Ty byś zrobił w takiej sytuacji będąc ratownikiem ?
Po otrzymaniu informacji że dziewczyny nie mogą przejśc tego odcinka, pytam skąd idą, następnie doradzam żeby wróciły do Murowańca, skąd w ich kierunku idzie już dyżurny ratownik. Helikopter jest zbędny.
Masz racje Andy że nie posób przez telefon ocenić sytuacji w pełni. Kwestia w tym miejscu najważniejsza to brak konsekwencji turystek za nieuprawnione wzwanie pomocy. Tak jak z karetką pogotowia, jeśli wezwiesz w przypadku nieuzasadnionym płacisz mandat ( jakies 300 czy 500zł). I coś takiego przydałoby się w górach w takch sytuacjach. Oczywiście sprawa wyglądałaby tak że po otrzymaniu zgłoszenia TOPR wyrusza aby pomóc, po przybyciu na miejsce i rozpoznaniu sytuacji, ocenia że sytuacja nie wymagała ich interwencji, a jedynie odrobiny myslenia i nakłada na rzekomo poszkodowanych mandat w wysokości kosztów całej operacji. Może ludzie zaczęli by się zastanawiać zanim wezwą pomoc czy aby na pewno sami nie są w stanie sobie pomóc.






