Samochód zimą

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

no to zaakaceptuj wszytskie niedomagania i postraj się z tym żyć ;-)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Ba, kiedy mi to żyć nie daje ;) Nie lubię łatwizny :P
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Iwona pisze:Ba, kiedy mi to żyć nie daje ;) Nie lubię łatwizny :P
diagnoza: sprzedać ;-)
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Noo!!! Na jednym cylindrze to prawie jak motorower. Poważnie zaś to wina leży w elektryce- to diagnoza na odległość ale myślę, że prawdopodobieństwo 95%. Proponuję wymianę świec na , powiedzmy czeskie Briski i przewody wysokiego napięcia Champion lub NGK . broń Boże Bosh - robią to chyba w Brazylii i na Ukrainie i jakość jest fatalna. Przy dużej wo\ilgotności powietrza prawdopodobnie następują przebicia i spada napięcie na elektrodach świec. Winna może też być cewka i to tyle - bo tu kończy się układ wysokiego napięcia . Uwaga to 5 do 7,5 tyś. V.
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Andrzej ma racje.Nalezy rozpocząć od elektryki i to właśnie świeczek i przewodów.Zalecałbym nie stosowanie przewodów silikonowych .Jesłi to ni ebezie to to trzeba pomierzyć spreż w cylindrach.Byc moze masz gdzieś przedmuch czego efektem jest brak ćiśnienia i trudności z zapłonem .Oleju ci dużo pali ? Elementarną kwestią jest też sprawdzenie przepływu paliwa,czy dochodzi tam gdzie trzeba w takich ilościach jak trzeba .
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Andrzej & Jacek poszliście dobrym tropem chłopaki :) ale......ja i nie tylko ja zresztą,już to przerabiałam(świece,kable itp.) więc pewnie faktycznie......sprzedać :(
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

a sprawdzałas ciśnienie w cylindrach ? Moze poprostu uszczelka ci sie sfilcowała ? A ...taka proza....filtr powietrza ,sprawdzałaś?Masz czysty ?
No ale generalnie to napewno sprzedać ;-)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jacek to jest tak,że gdybym tylko ja miała z tym problemy to faktycznie coś byłoby nie tak z moim autem ale mam 6 znajomych,którzy mają dokładnie identyczne problemy z cieniaskami i to też tylko jesienią i zimą.Dla mnie to jakaś wada fabryczna.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

hm...no ja pierwsze słyszę a też kilku znajomych ma a raczej miało takie auta .Mój cienki którym jeżdziłem nie jest adekwatny bo to czterocylindrowa 900 więc całkiem inna bajka .Daleko masz do giełdy samochodej ?;-)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jacek Venom pisze:hm...no ja pierwsze słyszę a też kilku znajomych ma a raczej miało takie auta
No sam powiedz,czy to nie jest denerwujące? Dlaczego akurat spotkało to nas -ludzi z Pomorza....może to wilgoć od morza im szkodzi :think: Czy paliwo może mieć na to jakiś wpływ? Bo już i nad tym rozmyślałam.
....a męczę tak ten temat,bo ciągle mam nadzieję,że może ktoś gdzieś miał podobne problemy i "sprzeda" mi pomysł co z tym fantem zrobić :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

no przeca mówie....giełda ;-) Oczywiście że paliwo moze mieć wpływ ale chyba nie tankujesz zawsze na tej samej stacji prawda ?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jacek Venom pisze:chyba nie tankujesz zawsze na tej samej stacji prawda ?
przeważnie.... :) Giełda powiadasz :think:
Obrazek
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

jeśłi to wada paliwa i tankujesz tam "przeważnie" to wyjezdzij to co masz i zatankuj najlepiej do bólu ( portfela ) pod korek. Jesłi się to nie zmieni...znaczy nie to. Ja tankuje u siebie tylko na tych stacjach gdzie mam pewność a raczej nie miałem żadnych negatywnych objawów .
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Iwona, powinnaś się upewnić u jakiegoś mechanika:

1. jakie jest ciśnienie w cylindrach (powinno być w okolicach 10 atmosfer w każdym - u mnie było 6/10/10/5 i dlatego nie chciał palić, pan hrabia mechanik musiał nakręcić jakieś nakładki na tłoki, dolał do oleju preparat uszczelniający silnik, zmienił uszczelki)
2. czy uszczelka pod pokrywą silnika jest ok
3. czy uszczelka pod głowicą jest ok
4. czy wszystko w porządku z filtrem powietrza (mój tata wiele miesiecy szukał usterki, wydał kilkaset zł, a okazało się że trzeba było wymienić filtr powietrza za 10 zł)
4. świece i kable koniecznie takie jak pisał Andrzej (spróbuj zapalać auto w nocy i zobacz czy po kablach pod maską nie latają iskry i wyładowania)
5. nie wiem, czy w cinque są takie elementy, ale jak są to koniecznie czy nie pęknięta kopułka rozdzielacza albo cały aparat zapłonowy (za słaba iskra) + regulacja zapłonu
6. nie uruchamiać na LPG
7. jeśli nic nie pomoże, sprzedać autko (w lato przy suchej pogodzie), dołożyć drugie tyle (tylko skąd) i kupić coś lepszego.

Polecam Opla Corsę C... ;)
Albo japońca, jakąś starą Hondę, Toyotę lub VW - te auta są nie do zdarcia.
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Sama widzisz że Mariusz tylko potwierdza potencjalne zestawienie spraw do sprawdzenie.A propos filtra powietrza. Najbardziej namacalnym dowodem jego zabrudzenia oprócz wysypującego się ze środka syfu jest znaczne zwiekszenie zużycia paliwa .
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Przez ostatnie miesiące przerabiałem te same problemy z polonezem, co ma Iwona i udało mi się je pokonać. Masz rację Jacek, w znacznej mierze napisałem syntezę tego, co już proponowali inni - jednak chciałem zbiorczo wypisać wszystko to co robiłem u siebie lub co proponowali mi mechanicy.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

:( :( :( czyli chyba jednak giełda go czeka,bo punkty od 1-5 przerabiałam
Kurcze a tak już go polubiłam,na słuch już łapię co go czasem boli...
Obrazek

Dodane po 5 minutach:

Mariusz Ty i tak jak widzę masz cierpliwość do mojego ciągłego marudzenia w tym temacie ;) Dla niezorientowanych: temat moich problemów z samochodem wielokrotnie wałkowaliśmy z Mariuszem na gg .Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna za wszelkie rady i pomysły :) Jak wreszcie uda mi się pokonać te problemy (jeśli faktycznie wcześniej go na giełdę nie wywiozę) to na pewno się tu pochwalę. :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

no to niech ci powie co mu jest ;-)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jacek Venom pisze:no to niech ci powie co mu jest
:)) faktycznie trzeba by zapytać.....przeważnie najtrudniejsze problemy mają najłatwiejsze rozwiązania :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Iwona pisze:Mariusz Ty i tak jak widzę masz cierpliwość do mojego ciągłego marudzenia w tym temacie
Cierpliwości i determinacji nauczył mnie mój własny chyży postrach szos i żelazny rumak autostradowy FSO Polonez 1.5 GLI. :D Do tych starych aut najlepiej znaleźć mechanika, który potrafi z nimi rozmawiać. Wiem, że to brzmi śmiesznie, ale tak jest. Najgorzej jeśli jakaś seria aut ma wadę konstrukcyjną (fabryczną), np. zły kąt ścianek w cylindrach itp - ale taką, która wychodzi dopiero po latach użytkowania. Wtedy można naprawiać do bólu, a i tak nic z tego nie wyjdzie. Moja siostra jeździ nowszą generacją tej serii, Fiat Seicento i póki co, chodzi idealnie.
ODPOWIEDZ