"Nowy" szlak w Polskich Tatrach...
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
"Nowy" szlak w Polskich Tatrach...
źródło: Gazeta Krakowska - 2008/06/16
Od wczoraj polscy turyści mogą przekraczać granicę w Tatrach wszędzie tam, gdzie są szlaki.
Słowacy zamknęli jedynie trzy – zielony z Juraniowej Przełęczy na Bobrowiec i Bobrowiecką Przełęcz, niebieski z Bobrowieckiej Przełęczy na Grzesia oraz czerwony z Doliny Cichej do Tomanowej Przełęczy.
Po stronie polskiej Tatr natomiast pojawiła się nowa ścieżka – żółty szlak prowadzący z Chochołowskiej na Grzesia połączony został z Bobrowiecką Przełęczą.
Od wczoraj polscy turyści mogą przekraczać granicę w Tatrach wszędzie tam, gdzie są szlaki.
Słowacy zamknęli jedynie trzy – zielony z Juraniowej Przełęczy na Bobrowiec i Bobrowiecką Przełęcz, niebieski z Bobrowieckiej Przełęczy na Grzesia oraz czerwony z Doliny Cichej do Tomanowej Przełęczy.
Po stronie polskiej Tatr natomiast pojawiła się nowa ścieżka – żółty szlak prowadzący z Chochołowskiej na Grzesia połączony został z Bobrowiecką Przełęczą.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
O tym wcześniej nie było mowy, nie ma też żadnej informacji na stronach Štátnych lesov TANAP-u... czyżby kolejny szlak zlikwidowany? Dlaczego informację o tym podają jedynie polskie media?Zygmunt Skibicki pisze:niebieski z Bobrowieckiej Przełęczy na Grzesia
Druga niejasność dotyczy polskiego szlaku na Tomanową Przełęcz. Według słowackich źródeł miał być on rónież zlikwidowany, tymczasem strona TPN milczy na ten temat (czyli nadal jest otwarty?)
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Trochę to pozbierałem, ale pełnej jasności do końca nie mam - http://skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=963
Coś znalazłem...Rafał pisze:nie ma też żadnej informacji na stronach Štátnych lesov TANAP-u
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Tylko gdzie to jest?Zygmunt Skibicki pisze:Coś znalazłem...
Ostatnia informacja, która tam jest to:
O zamknięciu szlaku z Bobrowieckiej Przełęczy na Grzesia nie ma ani słowa.Predovšetkým ochrana významných biotopov veľkých šeliem ale aj obavy z výrazného nárastu turistickej návštevnosti po vstupe do Schengenu bol dôvodom pre uzatvorenie červeno značkovaného turistického chodníka v Tomanovej doline vedúceho do Tomanového sedla tak zo slovenskej ako aj z poľskej strany a zeleno značkovaného turistického chodníka v Juráňovej doline v úseku od Umrlého sedla cez sedlo Príslop a vrchol Bobrovca do Bobroveckého sedla. Ako náhrada je obnovený turistický chodník prechádzajúci na poľskú stranu Tatier cez Bobrovecké sedlo s napojením na žltý chodník vedúci z Chocholovskej doliny na Lúčnu. Počas dvoch letných mesiacov bude uzatvorená aj lesná cesta na Popradské pleso. Peší turisti však budú môcť využiť modro značkovaný ochranný chodník vedúci lesom.
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Proszę:Rafał pisze:Tylko gdzie to jest?
Tomanovou dolinou turistický chodník už nepovedie
Liptowska Tomanowa
Červeno značkovaný turistický chodník v Tomanovej doline a zeleno značkovaný turistický chodník v Juráňovej doline budú od tohtoročnej letnej sezóny pre turistickú verejnosť neprístupné. Dohodli sa na tom Štátne lesy TANAPu, Správa TANAPu a poľský Tatranský národný park (TPN). Dôvodom ich zrušenia je ochrana významných biotopov pre ohrozené a chránené druhy živočíchov, najmä veľkých šeliem, dravcov a kurovitých vtákov.
„Dĺžka týchto dvoch turistických chodníkov tvorí len necelé jedno percento z celkovej dĺžky chodníkov v národnom parku a ich návštevnosť v porovnaní s inými chodníkmi v území Tatier je minimálna. Zato vylúčenie verejnosti z oblastí je prínosom pre zachovanie tunajšieho prírodného prostredia v doterajšom stave predovšetkým pre jeho vzácne živočíchy. Veríme, že našu snahu turistická verejnosť pochopí,“ hovorí Peter Spitzkopf ml., odborný pracovník Štátnych lesov TANAPu.
Čím vyššie v horách, tým väčšia je zraniteľnosť územia. V Tatranskom národnom parku zvlášť. Aj to je dôvod, pre ktorý sa súčasní správcovia národných parkov na základe odporúčaní slovenských a poľských odborníkov na tunajšiu faunu rozhodli ešte pred otvorením letnej turistickej sezóny zrušiť dva krátke turistické značkované chodníky. „Na slovenskej strane Tatier bude uzatvorený zeleno značkovaný turistický chodník vedúci z Juráňovej doliny od Umrlého sedla cez sedlo Príslop a vrchol Bobrovca do Bobroveckého sedla. Dôvodom je vytvorenie zóny bez prítomnosti človeka pre nerušený vývoj živočíchov v priebehu celého roka. Práve oblasť Bobrovca je lokalitou spĺňajúcou tieto nároky. Preto je dôležité zachovať toto územie v doterajšom stave,“ hovoria Barbara Chovancová, zoológ Výskumnej stanice a Múzea Štátnych lesov TANAPu a Filip Zieba z poľského TPN. Ako náhrada bude obnovený modrý turistický chodník prechádzajúci na poľskú stranu Tatier cez Bobrovecké sedlo s napojením na žltý chodník vedúci z Chocholovskej doliny na Lúčnu.
Dlhoročný monitoring dotknutého územia, analýza stavu populácií veľkých šeliem, kurovitých a dravých vtákov žijúcich v ňom a možnosť výrazného nárastu turistickej návštevnosti po vstupe do Schengenu je dôvodom uzatvorenia aj červeno značkovaného chodníka tiahnuceho sa Tomanovou dolinou do Tomanového sedla. Chodník bude uzatvorený aj z poľskej strany. „Aj toto územie je domovom medveďa, vlka, jeleňa, tetrova či hlucháňa. A tak ako v prípade Bobrovca, aj tu ide o vymedzenie nerušených oblastí bez akejkoľvek aktivity človeka, na ktorých tieto zvieratá budú mať zaistený pokoj v období párenia, rozmnožovania, výchovy potomstva ako aj počas zimy,“ dodáva Barbara Chovancová.
A bo cała sprawa jest mocno mętna...Rafał pisze:O zamknięciu szlaku z Bobrowieckiej Przełęczy na Grzesia nie ma ani słowa.
Zamiast to analizować na wszystkie sposoby, jadę jutro na Chochołowską i jak tylko złapię łączność z internetem, opiszę czego się w sprawie tych "manewrów szlakowych" dowiedziałem.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
O tym wiadomo od już "od wieków"Zygmunt Skibicki pisze:Proszę:
Tomanovou dolinou turistický chodník už nepovedie
To chyba jedyny "pewny" sposób w tej sytuacji. Jeśli w terenie będzie informacja, że jest "uzaver" to tak jest faktycznie, a jeśli nie - to znaczy, że to jeszcze jedyne plotki (które mogą się sprawdzić ale nie muszą). Tak czy siak - akurat w tym przypadku zamknięcie szlaku nie zrobi praktycznie żadnej różnicy, skoro będzie i tak polski.Zygmunt Skibicki pisze:Zamiast to analizować na wszystkie sposoby, jadę jutro na Chochołowską i jak tylko złapię łączność z internetem, opiszę czego się w sprawie tych "manewrów szlakowych" dowiedziałem.
Cały czas myślę, że szkoda, że jednak TANAP tak się pospieszył z zamykaniem tych szlaków, zamiast poczekać na praktyczny rezultat wejścia obu krajów do Schengen - możliwe, że ruch wcale by szczególnie nie wzrósł. Tak - nigdy się nie przekonamy jak by było w rzeczywistości. Niestety znacznie łatwiej zlikwidować szlaki, niż później je na nowo otworzyć...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Masz rację - nigdzie w układzie nie jest napisane, że swoboda przekraczania granic bez kontroli dokumentów lub posiadania odpowiednich zezwoleń dotyczy tylko torów kolejowych (i w wagonie) oraz dróg niezależnie od ich klasy. Nie ma też zakazu forsowania rzek itd. Jedyne ograniczenia mogą dotyczyć jedynie nie naruszania praw osób trzecich - jak ktoś np. postawi tabliczkę - teren prywatny wstęp wzbroniony - to przechodząc przez niego naruszamy jego, właściciela, prawo i to może być ścigane - ale jedynie, UWAGA - z oskarżenia prywatnego, rola państwa się skończyła.tommer91 pisze:W tej chwili w Tatrach nie da się nielegalnie przekroczyć granicy.
TPN i TANAP są właśnie takimi właścicielami i ustalając zakaz poruszania się poza znakowanymi ścieżkami postawiło właśnie takie "tabliczki".
Aliści - każdy zna taki przypadek, że jak projektant zieleni na osiedlu mieszkaniowym nielogicznie ustali trasy wewnętrznych dróg dla pieszych to mieszkańcy go skorygują i wydepczą własne i to niezależnie od tabliczek "wstęp wzbroniony", płotków i innych przeszkód. Potem administratorowi pozostaje jedynie się pogodzić z tym i zalegalizować (przez wybrukowanie) tych "ludzkich" ścieżek a czasami i likwidować te "projektanckie" ścieżki - właśnie takie coś obserwuję na moim osiedlu, którego administracja właśnie poszła po rozum do głowy.
Jak sądzę, to po wycofaniu z Tatr panów w zielonych mundurkach z karabinami w ręku, stanie się w Tatrach coś podobnego i nawet nie trzeba będzie ścieżek budować (jak na moim osiedlu) tylko przestać udawać, że ich nie ma skoro one są od bardzo wielu lat, opisane są w przewodnikach, umieszczone są na mapach itd itd. Można nad tym boleć lub nie, ale zarówno TPN i TANAP bez pomocy chłopców co wyjechali wraz z swoimi karabinami nie ma zupełnie lub prawie zupełnie siły zdolnej temu przeciwdziałać. Stare zasada wojskowa mówi, że jak nie masz sił i środków aby wygrać to trzeba mądrze przegrać. Co moim zdaniem oznacza to "mądre przegranie"? Ano to aby nie drzeć szat, że ktoś np. przez Zawory z Liliowego się przespacerował natomiast dotrzeć do turysty z przesłaniem aby jednak Waksmundzką czy Wołoszyn sobie podarował. Tak będzie mądrzej i z pożytkiem zarówno dla przyrody jak i turystów.
Jestem gorszego sortu...
Możesz - ale tylko w regionach dopuszczonych do wspinaczki (wykazy i mapki na stronie TPN) i pod warunkiem wpisania się do księgi wyjść taternickich (jest w każdym schronisku na terenie Tatr Wysokich). Oznacza to, że np. na Świnicę możesz wejść w dowolny sposób (bo to region dopuszczony do wspinaczki) a na Giewont tylk ścieżką (bo to region nie dopuszczony do wspinaczki).czoper444 pisze:A czy na terenie TPN-u można chodzić poza szlakami w sposób legalny? Jeśli tak to gdzie trzeba sie zwrócić?
Jestem gorszego sortu...
Pozwoliłam sobie napisać na ten temat mały artykulik i zamieścić go na www.trekandmore.pl :
http://www.trekandmore.pl/viewone-0-11- ... bledy.html
Jeśli ktoś ma uwagi to proszę o komentarze.
Pozdrowienia
Basia
http://www.trekandmore.pl/viewone-0-11- ... bledy.html
Jeśli ktoś ma uwagi to proszę o komentarze.
Pozdrowienia
Basia
Dwie uwagi:Basia Z. pisze:Jeśli ktoś ma uwagi to proszę o komentarze.
- Masz racje co do Długiego Upłazu. Autor artykułu prawdopodobnie nie dostrzega różnicy między nazwą określonego punktu (szczyt, przełęcz) a odcinka (grani). Miał natomiast prawdopodobnie na myśli zielony szlak wiodący od początku Doliny Chochołowskiej i dochodzący do grani między Rakoniem a Wołowcem (w miejscu nienazwanym)
- Juraniowa Przełęcz. Ha, zagadka dla jurystów. Od słowackiej strony szlak jest (za bardzo nie wiem po co ale to inna sprawa). Od polskiej strony nie ma. Za to na każdej prawie polskiej (a i słowackich) mapie są zaznaczone drogi wiodące na tą przełęcz po polskiej stronie. No i teraz jurystyczny problem - czy wobec specyficznej formy własności Doliny Chochołowskiej ten zakaz nie poruszania się poza szlakami w ogóle tam obowiązuje.
No i trzecia sprawa - patrząc na tą mapkę ktoś nieświadomy spraw może powiedzieć - to niesprawiedliwe, ci Słowacy mają znacznie więcej możliwości od Polaków. A to pozór tylko bo przecież Słowak aby zejść z Czerwonych Wierchów musi wpierw na nie dojść granicą od Suchej Przełęczy.
_________________
Jestem gorszego sortu...
Smolik, takim podejściem do sprawy strzelasz sobie w stopę. Gdy po uchyleniu przepisów o karcie taternika zrobiła się luka prawna w przepisach TPN to wcale nie było przesądzone, że TPN pójdzie na taką liberalizację przepisu jaka jest teraz. Coś wiem o tym a także o pomysłach, które lęgły się w głowach wtedy. Wymóg wpisu nie jest kłopotliwy (można przecież i przez telefon) a jawne wyrażanie lekceważenia dla jedynego warunku regulującego w pełni legalne poruszanie się poza szlakiem może tylko "rozłościć" TPN i spowodować zmianę przepisów. O to Ci chodzi?Smolik pisze:nie zawsze w góry chodzi się przez schronisko a wiadomość można zostawić gdzie indziej smile
Jestem gorszego sortu...



