Pytanie do skałolubnych
Pytanie do skałolubnych
Jestem na tym forum całkiem nowy i przesledziłem niemalze wszystkie tematy o szlakach nieznakowanych. Prawie wszedzie jest mowa o przewodnikach za grubą kase albo o odradzaniu niepotrzebnego niebezpieczeństwa......nuda. A kto z was chodzi bez przewodnika i bez szlaku? Pytam głownie o strone słowacką. Ciekawi mnie wejscie na Durny lub Postredny hrot. W sumie niemal wszystkie inne mam juz zaliczone nie licząc Gerlacha ktory jest juz tylko kwestią czasu. Był ktoś z Was na jkimś dzikim szlaku? Jesli tak to na którym i któredy tam sie dostał?
Witaj Dezerter!
Wreszcie ktoś na forum z moich stron.
Na Słowacji poza szlakiem wchodziłem tylko na Wagę przez Ciężką i próbowałem wejść na Kończystą. Niestety fatalna pogoda była przyczyną odwrotu. Poza tym zboczyłem z Bystrego Sedla na Hruby. Więcej grzechów po słowackiej stronie nie pamiętam. Gerlach i Lodowy zaliczyłem z przewodnikiem.
Myślę, że to Ty możesz być dla nas źródłem informacji jeśli chodzi o chodzenie bez przewodnika skoro już prawie wszystkio zaliczyłeś.
Pozdrawiam
Wreszcie ktoś na forum z moich stron.
Na Słowacji poza szlakiem wchodziłem tylko na Wagę przez Ciężką i próbowałem wejść na Kończystą. Niestety fatalna pogoda była przyczyną odwrotu. Poza tym zboczyłem z Bystrego Sedla na Hruby. Więcej grzechów po słowackiej stronie nie pamiętam. Gerlach i Lodowy zaliczyłem z przewodnikiem.
Myślę, że to Ty możesz być dla nas źródłem informacji jeśli chodzi o chodzenie bez przewodnika skoro już prawie wszystkio zaliczyłeś.
Pozdrawiam
Piotr....witam sąsiada. Rzeczywiscie miło spotkać osobe o tej samej pasji niedaleko od siebie
Pozdrawiam
No jeśli ktoś ma jakies pytania to służe pomocą znam sporo tras dość dokałdnie zeby moc opisać. I czekam az ktoś pomoże mi....mam nadzieje ze ktoś mi pomoże bo nie wiem nawet z ktorej strony uszczypnąć Postredny a kusi mnie nie od dzis. Napewno ktoś z Was juz tam musiał byc.
No jeśli ktoś ma jakies pytania to służe pomocą znam sporo tras dość dokałdnie zeby moc opisać. I czekam az ktoś pomoże mi....mam nadzieje ze ktoś mi pomoże bo nie wiem nawet z ktorej strony uszczypnąć Postredny a kusi mnie nie od dzis. Napewno ktoś z Was juz tam musiał byc.
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Cześć Jacek. Hmmm Horska Sluzba? Nie wiem jak jest w Polsce ale na Słowacji nie są zbyt groźni. Spotkałem ich kiedys na Kezmarskim to próbowali ode mnie wyciągnąć kase. Gdy powiedziałem ze nie mam prosli o paszport......ale również ściemniłem ze nie mam. Wtedy o mały włos nie zabrali nam plecaków i mówili ze do odbioru za kaucją w Smokovcu ale jakos sie wybroniliśmy i poszliśmy każdy w swoją strone. Drugi raz "złapali" nas w drodze na Gerlach ale jedynie kazali sie cofnąć. Bardziej niż Horskiej Sluzby nalezy bać sie przewodników bo to bezpośrednio udeża w ich interes. Najlepszym sposobem do dzis pozostaje dla mnie dobra lornetka i czujne oko. No i jeszcze udawanie głupka : nie wiedziałem ze nie wolno tu wchodzic i kompletnie nie rozumiem słowackiego;) CO do zimowych wypraw mam zerowe doświadczenie niestety :| W zimie zawsze zaoszczedzoną kase ładuje w wypad na narty. Ale kiedys przyjdzie pora sprobowac.
Ana, for you:
- Doliną Ciężką na Wagę -
"Droga dla amatorów niebanalnych ścieżek. Przemierza zakątki należące do najdzikszych i najpiękniejszych w skalnym świecie Tatr." - Józef Nyka (tytułem wstępu).
To było już jakiś czas temu, w 1998 roku.
Oczywiście trzeba przejść Dol. Białej Wody do Polany pod Wysoką. Sama dolina z jej otoczeniem jest przepiękna - jedna z moich ulubionych. Z polany odchodzi w prawo ścieżka (już bez szlaku). Nie jest trudna do zlokalizowania, przechodzi obok obozowiska taterników widocznego ze szlaku. Chyba, że akurat by nie było rozbitych namiotów, ale jest tam taka drewniana platforma pod namioty. Mijamy "taterników" i trzymamy się ścieżki, która wyprowadzi nas stromym podejściem na próg Doliny Ciężkiej. Sam próg z dołu wydaje się niedostępny ale jak się okazuje jest tylko wymagający odrobiny kondycji. W miarę podchodzenia widoki robią coraz większe wrażenie. Warto odpocząć przy Ciężkim Stawie, podziwiając co się da, a jest co. Lepsze wrażenie jednak robi widok po pokonaniu kolejnego progu. Zawsze chciałem zobaczyć Galerię Gankową z dołu i... nie zawiodłem się. Widok Wysokiej też robi wrażenie. Wszystkie szczyty otaczające Dol. Ciężką wydają się niedostępne, a widok żlebu prowadzącego na przełęcz daje do myślenia. Nad tym progiem kolejny ze Zmarzłych Stawów tatrzańskich i okazja do odpoczynku przy konserwie i herbatce.
Środek lata a tu ogromna tafla śniegu, co na tej wysokości już nikogo nie dziwi. Dalej ścieżka, coraz mniej ale ciągle widoczna prowadzi po kamolach często osuwających się spod nóg. Te niedogodności są niczym przy przyciągającymi wzrok urwistymi ścianami Galerii pod którą wspinamy się coraz bardziej stromą ścieżką. Pod samą przełęczą trzeba trochę użyć rąk i jesteśmy na szlaku turystycznym. Akurat trafiliśmy na naszych znajomych, którzy szli na Rysy słowackim szlakiem i obserwowali końcówkę naszego podejścia na Wagę. Z przełęczy na Rysy już niedaleko z tą różnicą, że dalsza droga wiedzie w tłumie turystów. Do Wagi spotkaliśmy tylko jedną parę turystów, dalej wiadomo. Tak czy inaczej mogę powiedzieć, że na Rysy wchodziłem już trzema różnymi drogami.
Warto czasami wybrać wędrówkę z dala od uczęszczanych szlaków, zupełnie inaczej odbiera się Tatry.
Pozdrawiam i życzę ujęcia tej trasy w planach!
PS. Podobno do Dol. Ciężkiej prowadzi też ścieżka spod chyba Kaczych stawów. Taki trawers od wlotu Litworowej. Czy ktoś wie coś na ten temat? Chętnie bym się nią wybrał.
Dodane po 4 minutach:
- Doliną Ciężką na Wagę -
"Droga dla amatorów niebanalnych ścieżek. Przemierza zakątki należące do najdzikszych i najpiękniejszych w skalnym świecie Tatr." - Józef Nyka (tytułem wstępu).
To było już jakiś czas temu, w 1998 roku.
Oczywiście trzeba przejść Dol. Białej Wody do Polany pod Wysoką. Sama dolina z jej otoczeniem jest przepiękna - jedna z moich ulubionych. Z polany odchodzi w prawo ścieżka (już bez szlaku). Nie jest trudna do zlokalizowania, przechodzi obok obozowiska taterników widocznego ze szlaku. Chyba, że akurat by nie było rozbitych namiotów, ale jest tam taka drewniana platforma pod namioty. Mijamy "taterników" i trzymamy się ścieżki, która wyprowadzi nas stromym podejściem na próg Doliny Ciężkiej. Sam próg z dołu wydaje się niedostępny ale jak się okazuje jest tylko wymagający odrobiny kondycji. W miarę podchodzenia widoki robią coraz większe wrażenie. Warto odpocząć przy Ciężkim Stawie, podziwiając co się da, a jest co. Lepsze wrażenie jednak robi widok po pokonaniu kolejnego progu. Zawsze chciałem zobaczyć Galerię Gankową z dołu i... nie zawiodłem się. Widok Wysokiej też robi wrażenie. Wszystkie szczyty otaczające Dol. Ciężką wydają się niedostępne, a widok żlebu prowadzącego na przełęcz daje do myślenia. Nad tym progiem kolejny ze Zmarzłych Stawów tatrzańskich i okazja do odpoczynku przy konserwie i herbatce.
Środek lata a tu ogromna tafla śniegu, co na tej wysokości już nikogo nie dziwi. Dalej ścieżka, coraz mniej ale ciągle widoczna prowadzi po kamolach często osuwających się spod nóg. Te niedogodności są niczym przy przyciągającymi wzrok urwistymi ścianami Galerii pod którą wspinamy się coraz bardziej stromą ścieżką. Pod samą przełęczą trzeba trochę użyć rąk i jesteśmy na szlaku turystycznym. Akurat trafiliśmy na naszych znajomych, którzy szli na Rysy słowackim szlakiem i obserwowali końcówkę naszego podejścia na Wagę. Z przełęczy na Rysy już niedaleko z tą różnicą, że dalsza droga wiedzie w tłumie turystów. Do Wagi spotkaliśmy tylko jedną parę turystów, dalej wiadomo. Tak czy inaczej mogę powiedzieć, że na Rysy wchodziłem już trzema różnymi drogami.
Warto czasami wybrać wędrówkę z dala od uczęszczanych szlaków, zupełnie inaczej odbiera się Tatry.
Pozdrawiam i życzę ujęcia tej trasy w planach!
PS. Podobno do Dol. Ciężkiej prowadzi też ścieżka spod chyba Kaczych stawów. Taki trawers od wlotu Litworowej. Czy ktoś wie coś na ten temat? Chętnie bym się nią wybrał.
Dodane po 4 minutach:
A to szkoda bo podejście nie jest trudne, tylko na samym szczycie nie ma za dużo miejsca i może dlatego nie jest dostępny dla turystów.krzysgd pisze:A mi małżonka w tym miejscu zapodała kategoryczne NIEPiotr pisze: Poza tym zboczyłem z Bystrego Sedla na Hruby.
Piotrze,
serdecznie dziękuję za opis, bo ten z przewodnika Nyki znam niemal na pamięć
Powiem Ci, że własnie ze względu na Ganek chciałabym móc tam pójść. Galeria z pewnością robi ogromne wrażenie. Nic się nie stanie, jeśli nie uda się z jakiś powodów wejść na Wagę, ale żeby chociaż ten Ganek zobaczyć
. Zatem - miejmy nadzieję, że się uda 
serdecznie dziękuję za opis, bo ten z przewodnika Nyki znam niemal na pamięć
Powiem Ci, że własnie ze względu na Ganek chciałabym móc tam pójść. Galeria z pewnością robi ogromne wrażenie. Nic się nie stanie, jeśli nie uda się z jakiś powodów wejść na Wagę, ale żeby chociaż ten Ganek zobaczyć
Piotr nie kusiło Cię kiedyś jakiegoś przewodnika wydać ?:D Pracuję w tej branży więc jak by co...
Kurcze,tak fajnie to opisałeś,że i ja już do sezonu letniego doczekać się nie mogę
a na pewno dziś po pracy przejdę tę trasę z palcem po mapie
Dzięki.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Dokładnie tak jest jak piszesz. Nawet "przedeptana". Może kiedyś zdobedę się na krótki opis - ale musze sięgnąć pamięcia kilka lat wsteczPiotr pisze: Podobno do Dol. Ciężkiej prowadzi też ścieżka spod chyba Kaczych stawów. Taki trawers od wlotu Litworowej.
wartoana pisze: miejmy nadzieję, że się uda
wraz z efektem wznoszenia , następuje efekt "zaglądania" na Ganek - taki rodzaj przyjemnego podglądactwa.
A swoją drogą to jedno z ciekawszych miejsc w Tatrach i takich do których chetnie się wraca.





