Na czym i jak jeździcie?
- Krzysztof Kus
-

- Posty: 149
- Rejestracja: czw 22 maja, 2008
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
Na czym i jak jeździcie?
model: Kelly's Spider
rocznik: 2007
rama: 21,5
przejechany dystans: ok. 2000 km
czas użytkowania: ok. 1 roku
użytkowanie całoroczne (łącznie z zimą)
teren: mieszany (asfalt, las, piach, śnieg, błoto, błoto pośniegowe, deszcz, kałuże - w równych proporcjach, z przewagą jednak suchej nawierzchni)
rodzaj jazdy: dynamiczna bez zwracania większej uwagi na krawężniki i korzenie, ale bez wysokich skoków
miejsce uzytkowania: glownie Szczecin i Puszcza Bukowa
waga użytkwnika: 105 kg
waga bagażu na plecach: do 5 kg
specyfikacja techniczna:
http://www.kellys-bicycles.com/index.ph ... &pID=11691
Podczas tego roku użytkowania raz wymieniłem zajechane opony oraz pedały, które kilka razy lekko zachaczone o wysoki krawążnik (przy jeździe równoległej asfaltem) rozpadły się błyskawicznie. Pedały metalowe Author zdają egzamin bez zastrzeżeń. Kilkakrotnie konieczne było doregulowanie hamulców i przerzutek. Jedyn zastrzeżenie mam do siodełka które trochę skrzypi mimo różnych prób zapogiegania temu. Niby nic a wkurza. Reszta sprawuje się bez zarzutu.
Generalnie jestem całkiem zadowolony. Nie podoba mi się trochę kolorystyka (mimio usuniecia wszystkich odblaskow), ale to już sprawa indywidalna.
rocznik: 2007
rama: 21,5
przejechany dystans: ok. 2000 km
czas użytkowania: ok. 1 roku
użytkowanie całoroczne (łącznie z zimą)
teren: mieszany (asfalt, las, piach, śnieg, błoto, błoto pośniegowe, deszcz, kałuże - w równych proporcjach, z przewagą jednak suchej nawierzchni)
rodzaj jazdy: dynamiczna bez zwracania większej uwagi na krawężniki i korzenie, ale bez wysokich skoków
miejsce uzytkowania: glownie Szczecin i Puszcza Bukowa
waga użytkwnika: 105 kg
waga bagażu na plecach: do 5 kg
specyfikacja techniczna:
http://www.kellys-bicycles.com/index.ph ... &pID=11691
Podczas tego roku użytkowania raz wymieniłem zajechane opony oraz pedały, które kilka razy lekko zachaczone o wysoki krawążnik (przy jeździe równoległej asfaltem) rozpadły się błyskawicznie. Pedały metalowe Author zdają egzamin bez zastrzeżeń. Kilkakrotnie konieczne było doregulowanie hamulców i przerzutek. Jedyn zastrzeżenie mam do siodełka które trochę skrzypi mimo różnych prób zapogiegania temu. Niby nic a wkurza. Reszta sprawuje się bez zarzutu.
Generalnie jestem całkiem zadowolony. Nie podoba mi się trochę kolorystyka (mimio usuniecia wszystkich odblaskow), ale to już sprawa indywidalna.
Ostatnio zmieniony czw 29 maja, 2008 przez Krzysztof Kus, łącznie zmieniany 1 raz.
bike & hike
model: Mongóóz
rocznik: z poprzedniego stulecia
rama: pojęcia nie mam, taka trójkątna ;]
przejechany dystans: z tysiąc rocznie, jak mnie ogród za bardzo nie wciągnie w danym roku
czas użytkowania: bedzie panie ze 12 lat
użytkowanie: całoroczne (łącznie z zimą), acz sporadyczne
teren: tam gdzie nie śmierdzi spalinami, a idioci nie obcierają ci blachą łokci
rodzaj jazdy: leniwa, frywolna, browarna ;]
miejsce uzytkowania: głównie garaż ;], poza tym na wch. od Wawy + granica z byłym ZSRR
waga użytkownika: 81 kg
waga bagażu na plecach: nie lubię spoconych pleców - bagaż w sakwie. Jak już wracam z przejażdżki do domu, mniej więcej na wysokości spożywczego waga bagażu dramatycznie wzrasta! ;]
Trochę więcej info dla spragnionych:
Okolica: http://rower.bozym.com/okolice.html
Rower: http://rower.bozym.com/rower.html
Jazda: http://rower.bozym.com/styl.html
rocznik: z poprzedniego stulecia
rama: pojęcia nie mam, taka trójkątna ;]
przejechany dystans: z tysiąc rocznie, jak mnie ogród za bardzo nie wciągnie w danym roku
czas użytkowania: bedzie panie ze 12 lat
użytkowanie: całoroczne (łącznie z zimą), acz sporadyczne
teren: tam gdzie nie śmierdzi spalinami, a idioci nie obcierają ci blachą łokci
rodzaj jazdy: leniwa, frywolna, browarna ;]
miejsce uzytkowania: głównie garaż ;], poza tym na wch. od Wawy + granica z byłym ZSRR
waga użytkownika: 81 kg
waga bagażu na plecach: nie lubię spoconych pleców - bagaż w sakwie. Jak już wracam z przejażdżki do domu, mniej więcej na wysokości spożywczego waga bagażu dramatycznie wzrasta! ;]
Trochę więcej info dla spragnionych:
Okolica: http://rower.bozym.com/okolice.html
Rower: http://rower.bozym.com/rower.html
Jazda: http://rower.bozym.com/styl.html
- Krzysztof Kus
-

- Posty: 149
- Rejestracja: czw 22 maja, 2008
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
....zwykła dameczka....ale z nadzieją zmiany na lepsze 


Ostatnio zmieniony wt 03 cze, 2008 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Składak pod konkretne potrzeby - bezfirmowy ,raczej ciężki ,części ruchome i przerzutki wysokiej klasy ,koła wzmocnione ,rama i elementy statyczne najtańsze ,resorowany tył-przód ,hamulce szczękowe (piszczą ,ale nie mogę się przekonaś do tarcz) ,wygodny ,dosyć krótki ,środek ciężkości przesterowany lekko na przód
B.dobre własciwości trakcyjne w terenie ,na szosie max średnia prędkość podróżna na dłuższych dystansach nie więcej ,niż 20 km/h
B.dobre własciwości trakcyjne w terenie ,na szosie max średnia prędkość podróżna na dłuższych dystansach nie więcej ,niż 20 km/h
luknij na moje panoramy i galerie
Wheeler Cross 46, w promocji kupiony z przerzutkami deore XT
kupiony w zeszłym roku na początku kwietnia
przejechany dystans w zeszły roku - 3,5 tys.
w obecnym - ponad 1,1 tys.
w zimę jeździłem parę razy
teraz jeżdżę dość często, bo używam roweru jako "szybkiego" (w stolicy) środka transportu
wybieram trasy możliwie niezatłoczone, choć żeby wydostać się z centrum trzeba przebrnąć przez pewną ilość spalin; nie ma to tamto
ogólnie lubię jeździć szybko i zrywnie
o rowerze - sprawuje się naprawdę bardzo dobrze, jeździ się bardzo lekko
myślę, że posłuży mi z 20 lat
kupiony w zeszłym roku na początku kwietnia
przejechany dystans w zeszły roku - 3,5 tys.
w obecnym - ponad 1,1 tys.
w zimę jeździłem parę razy
teraz jeżdżę dość często, bo używam roweru jako "szybkiego" (w stolicy) środka transportu
wybieram trasy możliwie niezatłoczone, choć żeby wydostać się z centrum trzeba przebrnąć przez pewną ilość spalin; nie ma to tamto
ogólnie lubię jeździć szybko i zrywnie
o rowerze - sprawuje się naprawdę bardzo dobrze, jeździ się bardzo lekko
myślę, że posłuży mi z 20 lat
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Author Basic rocznik 1997
używany wszędzie niezależnie od warunków (lato, zima, deszcz, śnieg błoto itd.), głównie poza miastem w terenie powiedzmy ogólnie - zróżnicowanym..czasem niemało
rekordowy przebieg roczny to 3900km, całościowy bliżej nie znany, bo od paru lat nie mam licznika
spisuje się bez zarzutu. ogólnie jeden z najbardziej udanych zakupów w moim życiu.
pozdrawiam
używany wszędzie niezależnie od warunków (lato, zima, deszcz, śnieg błoto itd.), głównie poza miastem w terenie powiedzmy ogólnie - zróżnicowanym..czasem niemało
rekordowy przebieg roczny to 3900km, całościowy bliżej nie znany, bo od paru lat nie mam licznika
spisuje się bez zarzutu. ogólnie jeden z najbardziej udanych zakupów w moim życiu.
pozdrawiam
Ja mam rower, o niepamiętanej przeze mnie nazwie sprzed 3 lat. Nie jest jakiś wypasiony, ale jak na stawiane przeze mnie wymagania spisuje się bardzo dobrze. Jeżdżę zawsze oprócz zimy i pór deszczowych, ale po błoto spotykam dosyć często. Przebiegów nie znam, bo nie mam licznika, ale nie są jakieś bardzo duże.
Don't shit, where you eat
model: trekingowy, koła 28, na ramie "Maxim", hamulce szczękowe Avid, przerzutka tylna i klamko-manetki Alivio.
rocznik: 2004 (z oryginalnego osprzętu została tylko rama i obrecze
)
czas użytkowania: 5-ty rok (od 2004 r).
przejechany dystans: około 10 000 km (rocznie w granicach 2-3 tys. km)
użytkowanie: sobotnio-niedzielne, jak czas i pogoda pozwolą, w okresie kwiecień - grudzień.
teren: pół na pół asfalt i leśne/polne drogi/ścieżki
rodzaj jazdy: rekreacyjno - turystyczna (średnia na trasach w granicach 20 - 25 km/h, średni dystans dzienny 50-60 km, najdłuższe trasy po 120 - 130 km)
miejsce użytkowania: okolice W-wy, z racji miejsca zamieszkania najczęściej rejon Puszczy Kampinoskiej.
waga użytkownika: 72 kg
waga bagażu na plecach: przy dłuższych trasach mały plecak (ok 3 - 4 kg)
rocznik: 2004 (z oryginalnego osprzętu została tylko rama i obrecze
czas użytkowania: 5-ty rok (od 2004 r).
przejechany dystans: około 10 000 km (rocznie w granicach 2-3 tys. km)
użytkowanie: sobotnio-niedzielne, jak czas i pogoda pozwolą, w okresie kwiecień - grudzień.
teren: pół na pół asfalt i leśne/polne drogi/ścieżki
rodzaj jazdy: rekreacyjno - turystyczna (średnia na trasach w granicach 20 - 25 km/h, średni dystans dzienny 50-60 km, najdłuższe trasy po 120 - 130 km)
miejsce użytkowania: okolice W-wy, z racji miejsca zamieszkania najczęściej rejon Puszczy Kampinoskiej.
waga użytkownika: 72 kg
waga bagażu na plecach: przy dłuższych trasach mały plecak (ok 3 - 4 kg)
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:

model: Romet (tak!) Canyon cu - wersja eksportowa. Wszystko co nie jest z grupy Acera-X założyłem sam.
rocznik: 1997
przebieg >10 000 km (szału nie ma)
RAMA: stalowa, 21"
MECHANIZM KORBOWY: Shimano Alivio (2001)
SUPORT: Shimano Acera X (1997)
PRZERZUTKA PRZEDNIA: Shimano Acera X (1997)
PRZERZUTKA TYLNA: Shimano Acera X (1997)
DŹWIGNIE PRZERZUTKI/HAMULCA: Shimano Ez-Fire+
KASETA: Shimano Alivio (2001)
ŁAŃCUCH: Shimano HG
PIASTY: Shimano Acera X (1997)
HAMULCE: tektro V-brake tył / Shimano Deore LX - v-brake przód
OBRĘCZE - zwykła alu (tył) / remerx (przód)
AKCESORIA: bagażnik, sakwy, błotniki z tworzywa, lampki z marketu i takie tam
Jeżdżę głównie po asfaltach, ale czasem lubię sie przeciorać przez błoto czy piach, więc pozostaję przy MTB - jedynie opony zakładam gładkie na środku.

Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Schwinn High Sierra rocznik chyba 95, oczywiście cro-mo, w rozmiarze 21''.
Mnóstwo części już w nim wymieniłem, wiele kilkakrotnie, wciąż sporo jest do wymiany, ale problemem jest dostępność gratów przyzwoitej jakości do takich archaicznych mechanizmów
. Kwestią czasu jest zakup nowego roweru, właściwie czekam tylko na jakąś dobrą ofertę, a staruszek pójdzie na miejską dojazdówkę i pod sakwy.
Rocznie przejeżdżam pomiędzy 2 a 3 kkm, raczej w bezśnieżnych miesiącach, staram się w jak największej części nie-asfaltem, ale mieszkając w Warszawie bywa to utrudnione
.
W miarę regularne miejsca występowania to oczywiście okolice Warszawy, szczególnie po wschodniej stronie, region Kozienice-Puławy-Nałęczów, Roztocze.
Waga całego zestawu trakcyjnego zapewne sięga 110-115 kg
Mnóstwo części już w nim wymieniłem, wiele kilkakrotnie, wciąż sporo jest do wymiany, ale problemem jest dostępność gratów przyzwoitej jakości do takich archaicznych mechanizmów
Rocznie przejeżdżam pomiędzy 2 a 3 kkm, raczej w bezśnieżnych miesiącach, staram się w jak największej części nie-asfaltem, ale mieszkając w Warszawie bywa to utrudnione
W miarę regularne miejsca występowania to oczywiście okolice Warszawy, szczególnie po wschodniej stronie, region Kozienice-Puławy-Nałęczów, Roztocze.
Waga całego zestawu trakcyjnego zapewne sięga 110-115 kg
Via de Oro
a oto moj rowerek :
http://www.bikepedia.com/QuickBike/Bike ... &Type=bike
kupiony w marcu 1995 za równowartość ówczesnych 1000 dolarów przejechał 13 wypraw trekingowych po europie i jedną w kraju- z Bielska do Zagórza oraz wiele km po okolicach Trójmiasta jak i w samym Trójmieście -w tym około 7000km w okresie czerwiec -listopad 2004 jako metoda szlifowania kondycji przed trekingiem w Himalajach
, przez te wszystkie lata w okresie wiosna-jesień często służył w dojeździe do pracy.
foto mojego via de oro z zeszłej soboty

i przebieg ; po czwartym resecie licznik wskazuje około 8700km
http://www.bikepedia.com/QuickBike/Bike ... &Type=bike
kupiony w marcu 1995 za równowartość ówczesnych 1000 dolarów przejechał 13 wypraw trekingowych po europie i jedną w kraju- z Bielska do Zagórza oraz wiele km po okolicach Trójmiasta jak i w samym Trójmieście -w tym około 7000km w okresie czerwiec -listopad 2004 jako metoda szlifowania kondycji przed trekingiem w Himalajach
foto mojego via de oro z zeszłej soboty

i przebieg ; po czwartym resecie licznik wskazuje około 8700km
Gary Fisher model Wahoo rocznik 2006 ( kupiony pod koniec sezonu
) z SPD Shimano
Przebieg około 6000 km
Rama wycieniane aluminium, Gold Series 6061T6, geometria Genesis
Koła obręcze Bontrager Camino, tylna piasta Shimano RM60, aluminiowa, uszczelniona przednia piasta z szybkozłączem, opony Bontrager Jones XR
Widelec amortyzowany, Rock Shox Judy J 1 / skok 100 mm /
Komponenty tylna przerzutka Shimano Alivio, manetki EF-50, przednia przerzutka Acera, hamulce Tektro 845 V, mechanizm korbowy Shimano MC08, 8-mio rzędowy napęd
Rozmiar XL
Kolor czarno-czerwony metalic
Przebieg około 6000 km
Rama wycieniane aluminium, Gold Series 6061T6, geometria Genesis
Koła obręcze Bontrager Camino, tylna piasta Shimano RM60, aluminiowa, uszczelniona przednia piasta z szybkozłączem, opony Bontrager Jones XR
Widelec amortyzowany, Rock Shox Judy J 1 / skok 100 mm /
Komponenty tylna przerzutka Shimano Alivio, manetki EF-50, przednia przerzutka Acera, hamulce Tektro 845 V, mechanizm korbowy Shimano MC08, 8-mio rzędowy napęd
Rozmiar XL
Kolor czarno-czerwony metalic
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
hehehe, ale ekshibicjonizm rowerowy 
Ostatnio nie jeżdżę na moim "czołgu", Gudereitcie (chyba LC -75). Próbowałam do pracy, tyle, że ruchliwą ulicą czy chodnikiem pomiędzy przechodniami się przeciskać - wątpliwa przyjemność. W weekendy? ostatnio za często gdzieś wybywam albo mam lenia rowerowego. Może jak pyłki przestaną atakować to coś się zmieni
.
Ostatnio nie jeżdżę na moim "czołgu", Gudereitcie (chyba LC -75). Próbowałam do pracy, tyle, że ruchliwą ulicą czy chodnikiem pomiędzy przechodniami się przeciskać - wątpliwa przyjemność. W weekendy? ostatnio za często gdzieś wybywam albo mam lenia rowerowego. Może jak pyłki przestaną atakować to coś się zmieni




