Dzięki może się skuszę i kupięgb pisze:Może być -
Co ciekawego ostatnio przeczytaliście?
-
MaŁa mySzA
-

- Posty: 142
- Rejestracja: pt 28 lis, 2003
- Lokalizacja: Wrocław
ostatnio przeczytałam:
Mitch Albom "Pięć osób, które spotykamy w niebie"
a teraz czytam Paulo Coelho "Brida"
w przerwach "Strofy o górach" wybór i opracowanie Jacek Kolbuszewski
Pozdrawiam tych znanych mi stąd ludzi [buziaczki dla Was!!!] i tych nieznanych również pozdrawiam!! (wieki mnie tu nie było ;D)
Mitch Albom "Pięć osób, które spotykamy w niebie"
a teraz czytam Paulo Coelho "Brida"
w przerwach "Strofy o górach" wybór i opracowanie Jacek Kolbuszewski
Pozdrawiam tych znanych mi stąd ludzi [buziaczki dla Was!!!] i tych nieznanych również pozdrawiam!! (wieki mnie tu nie było ;D)
-
MaŁa mySzA
-

- Posty: 142
- Rejestracja: pt 28 lis, 2003
- Lokalizacja: Wrocław
Została mi połowa książki. Zaczęłam czytać przedwczoraj. Jak tylko skończe wypowiem się na temat tej książki. Póki co, nie jest jak dla mnie rewelacyjna tak jak na przykład "Na brzegu rzeki..." czy sam "Alchemik", a Coelho napisał ją zaraz po "Alchemiku" właśnie. Zobaczymy.....Iwona pisze:Napisz kilka słów po przeczytaniu. Lubię Coelho i kusi mnie ta książka
Witamy po długiej przerwie na forum. Pozdrowienia dla Rodziców ;]
Pozdrowię rodziców. Dziękuję!
Spróbuję, zobaczymy czy mi się uda.gb pisze:Spróbuj odnaleźć jeszcze: "Strofy o Tatrach" i "Strofy o Morskim Oku"
Pozdrawiam!
Kinga Choszcz - "Moja Afryka"
Książka niejako pośmiertna gdyż autorka zmarła na malarię mózgową w Ghanie w czerwcu 2006 roku. W czasie swojej podróży po Afryce Kinga pisała pamiętniki i to one zredagowane przez jej mamę tworzą tekst.
Kto czytał "Prowadził nas los" Kingi i Chopina temu nie muszę polecać "Mojej Afryki" , zaś tym którzy nie czytali polecam gorąco obie książki.
Mamy tu nie tylko świetny żywy zapis podróży stopem ale i znakomite zdjęcia - barwy Afryki są niesamowite.
A przesłanie jest proste : "Wystarczy chcieć"
Książka niejako pośmiertna gdyż autorka zmarła na malarię mózgową w Ghanie w czerwcu 2006 roku. W czasie swojej podróży po Afryce Kinga pisała pamiętniki i to one zredagowane przez jej mamę tworzą tekst.
Kto czytał "Prowadził nas los" Kingi i Chopina temu nie muszę polecać "Mojej Afryki" , zaś tym którzy nie czytali polecam gorąco obie książki.
Mamy tu nie tylko świetny żywy zapis podróży stopem ale i znakomite zdjęcia - barwy Afryki są niesamowite.
A przesłanie jest proste : "Wystarczy chcieć"
Każdemu jego Everest...
Czytałeś książkę ? Wiesz jakim autorka była człowiekiem ? Rozumiesz to przesłanie ? Sorry ale chyba jednak nie...Greg pisze:No chyba trochę przesadziłeś. Mam na myśli tragiczny finał wyprawy.andy67 pisze:
A przesłanie jest proste : "Wystarczy chcieć"
Mnie ta książka, a właściwie los autorki, zniechęcił do wypraw w rejony tropikalne na długi czas.
Mieszasz dwie różne sprawy - równie dobrze mógł ją w Polsce jakiś pijaczek potrącić na pasach. Czy wtedy zmieniłbyś zdanie na temat podróży po Afryce czy gdziekolwiek ?
Śmierć to nieraz przypadek i pechowy zbieg okoliczności. Natomiast to jak żyjemy zależy głównie od nas i tacy ludzie jak Kinga świetnie to pokazują.
Każdemu jego Everest...
"Spalona żywcem". Souad
Masakryczna opowieść dziewczyny-ofiary zbrodni "honorowej" oraz obraz życia arabskich kobiet
więcej: http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=12696
Polecam!!!
Masakryczna opowieść dziewczyny-ofiary zbrodni "honorowej" oraz obraz życia arabskich kobiet
więcej: http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=12696
Polecam!!!
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
No - to już wiem, kto zawyża tą średnią "pół książki na Polaka na rok"gb pisze:Wróciłem - ale dopiero teraz uzupełniam...
"Historia Partii Umiarkowanego Postępu (w Granicach Prawa) - J. Hasek
"Okiem fotografa" - M. Freeman
i wręcz "połknięta" (w niecałe 5 godzin): "Z wąskim psem do Carcassone" Terre'go Darlingtona. Lekkie, przyjemne coś w rodzaju książek Mayle i jednocześnie Jerome'a K. Jerome. A w dodatku wygląda, że firma Zysk i S-ka próbuje do świetności przywrócić niegdysiejszą serię Naszej Księgarni - Dookoła Świata...
pozdrawiam
gb
Zdecydowana większość ludzi nie czyta w ogóle, ale na szczęście są tacy jak gb czy Iwona, którzy "łykną" 300-400 książek rocznie i średnia trochę się podniesie.
Swoją drogą podziwiam zawrotne tempo- ale nie do końca podzielam.
Ja lubię się delektować treścią, czytać kilka razy niektóre zdania, wracać do wcześniejszych fragmentów, przerywać czytanie na długie minuty, żeby przemyśleć i "przeżywać". To niestety bardzo zaniża moją średnią, która wynosi zwykle 10-12 książek rocznie. Mam na myśli beleterystykę - nadrabiam trochę literaturą fachową
Tak czy owak - szybkie czytanie na pewno nie jest wskazane dla uczących się języka obcego. Podam przykład: oto krótkie zdanie po angielsku, w którym tłustym drukiem zaznaczyłem te słowa, które są "wyławiane" przez szybko czytającego, w celu uchwycenia kontekstu wypowiedzi.
Z 24 słów schodzimy do 9 i rozumiemy o co chodzi - szczególnie, gdy wydarzenia z 2004 roku są nam znane. Jednak gubimy coś po drodze - przedimki, przyimki, kolokacje itp., których prawidłowe użycie znacznie podnosi wartość wypowiedzi w obcym języku, a którą można doskonalić tylko przez wolne czytanie.On 19 November 2004, large parts of the forests in the southern part of the High Tatras were damaged by a strong wind storm.
Ostatnio zmieniony śr 09 lip, 2008 przez Greg, łącznie zmieniany 1 raz.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Angielszczyzna "Władcy Pierścieni" jest niezwykle piękna i elegancka. Każdy, kto osiągnął pewien poziom znajomości angielskiego, powinien przeczytać tą książkę (lub jej fragmenty) w oryginale. Na pewno nie będzie to czas stracony.mefistofeles pisze:no ja właśnie skończyłem Władcę Pierścieni po angielsku. Tego nie powinno się za szybko czytać, bo szkoda tak pięknej angielszczyzny.
Mam bardzo podobnie.gb pisze:Książki, które mi się spodobają - po pierwszym czytaniu - po prostu zostają u mnie na zawsze Podobnie z "wyłapywaniem" ciekawych książek wg. Autora. Jeśli spodobała mi się jakaś książka danego Autora - to nieomal w ciemno kupuję następną. W niewielu przypadkach się - dotychczas - rozczarowałem. Ja - po prostu - wracam do książek.
gb, prowadzisz jakoś katalog książek? Zawsze marzyło mi się coś takiego zrobić u siebie.gb pisze: W mojej domowej bibliotece (ca. 1400-1500 pozycji, stan na wczoraj )
mam to samogb pisze:Niektóre czytuję "regularnie"
jakie tym razem?gb pisze:kolejne trzy tomy przygód Pana Samochodzika.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Rozmowy z alpinistami"Nicholas O`Connel - to wywiady z czołówką światowych alpinistów. Opowiadają oni o swojej pasji, podejściu do gór i alpinizmu. Na pewno nie jest to książka którą się czyta jednym tchem ale warto wziąć ją do ręki 
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Ostatnio czytam sporo książek o tematyce górskiej...
Dwa dni temu skończyłam czytać "Tatry na codzień" Konstantego Steckiego czyli wspomnienia przewodnickie. Napisane lekkim językiem, okraszone często zabawnymi opowieściami ratowników i przewodników.
A teraz jestem na etapie czytania "Mojego życia na krawędzi" Reinholda Messnera. Zapowiada sie naprawdę ciekawie
Dwa dni temu skończyłam czytać "Tatry na codzień" Konstantego Steckiego czyli wspomnienia przewodnickie. Napisane lekkim językiem, okraszone często zabawnymi opowieściami ratowników i przewodników.
A teraz jestem na etapie czytania "Mojego życia na krawędzi" Reinholda Messnera. Zapowiada sie naprawdę ciekawie





