Wspinaczka...

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Filanc pisze:Auto z góry - stoisz pod mostem
klarissa pisze:Auto z dołu, stoisz na wiadukcie (ew. w domu na balkonie)
Zarty zartami ale wielu wspinajajacych sie w hali jest przekonana ze tu nie moze sie nic stac.

Kilka tygodni temu srodowiskiem wstrzasnal wypadek w hali wspinaczkowej w Monachium. Zginela 9 letnia dziewczynka, ktora wspinala sie z kolezanka i jej ojcem. Wspinala sie na"wedke", ubezpieczal ojciec kolezanki. Przyczyna wypadku jak to zwykle bywa w takich przypadkach nie jest wyjasniona do konca. Prawdopodobnie ojciec kolezanki zawiazal zle wezel. Dodam ze wezel byl zawiazany nie bezposerednio do uprzezy a polaczony karabinkiem z uprzeza. spadla z wysokosci 20 m.

a tu inny przypadek w hali wspinaczkowej w pradze.

Wspinajacy sie odpadl znad pierwszego przelotu. zuzyty pierwszy ekspres przecial line.Obrazek
Obrazek

Tego typu przypadek moze sie zdarzyc glownie w hali poniewaz na hakach wisza zawsze te same ekspresy a pierwszy przelot jest zawsze najbardziej obciazany.

Obrazek

W skalach rzadko zawiesza sie na pierwszym przelocie ten sam ekspres. warto wiec sprawdzic, w co sie wpina.


przyklady mozna mnozyc.

Polecam fachowe przygotowanie zanim zrobi sie pierwszy krok.




Pozdrawiam
uszba
Filanc

Post autor: Filanc »

uszba pisze:Prawdopodobnie ojciec kolezanki zawiazal zle wezel. Dodam ze wezel byl zawiazany nie bezposerednio do uprzezy a polaczony karabinkiem z uprzeza.
No to co zawiodło (to chyba dało się ustalić) - węzeł czy karabinek?
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Filanc pisze:No to co zawiodło (to chyba dało się ustalić) - węzeł czy karabinek?
Ustalenia bezposrednio po wypadku sa nastepujace:

Na uprzezy znajdowal sie karabinek prawidlowo zakrecony. Na haku zjazdowym znajdowala sie lina z wezlem osemka, ( prawidlowo zawiazanym) za osemka jeszcze wezel zabezpieczajacy tzw Halber Schlag i 80 cm reszty liny. Tajemnica pozostanie, w co zostal wpiety karabinek.
Dziewczynka po odpadnieciu wisiala jeszcze kilka sekund na linie, po czym runela.
Na razie sprawa ucichla i nigdzie nie moge znalezc wyjasnienia przyczyn wypadku.


Pozdrawiam
uszba
Filanc

Post autor: Filanc »

uszba pisze:za osemka jeszcze wezel zabezpieczajacy tzw Halber Schlag
Czyli wyblinka zawiązana na linie - w żeglarstwie znana jako sztyk, albo węzeł palowy. Swoją drogą zabezpieczanie ósemki świadczy o niepewności działania.
Jeśli karabinek był prawidłowo zamknięty i zakręcony, to musiał zostać źle wpięty.
Co za dużo to niezdrowo - wiążemy się liną, a nasz partner, choćbyśmy byli miszczem świata, ma obowiązek sprawdzić węzeł - zawsze!!!
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Filanc pisze:Czyli wyblinka zawiązana na linie - w żeglarstwie znana jako sztyk, albo węzeł palowy. Swoją drogą zabezpieczanie ósemki świadczy o niepewności działania.
No wlasnie nie wiem co mial na mysli autor tego sprawozdania a jest nim wlasciciel hali. ten halber schlag to moze byc sztyk lub po prostu jakis oplot bo gosc nie wiedzial co zrobic z reszta liny, ktora mu pozostala.
Ja nigdy nie zabezpieczam osemki, po prostu staram sie podczas wiazania nie gadac z kims i nie rozgladac na strony, tylko koncentruje sie na to co robie. Dodatkowo partner sprawdza zapiecia w uprzezy. tylko ze tu partnerem byla dziewczynka, ktora nie miala o niczym pojecia i totalne zaufanie do doroslej osoby.


Pozdrawiam
uszba
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

uszba pisze:Wspinania czy asekuracji?
Asekuracji, a później ewentualnie podpowiada co, gdzie chwycić.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

uszba pisze:Agaar napisał(a):
Kieruje tym dość miły pan, więc jeśli poprosisz, to Ci pomoże na początku. Widziałam jak uczył kiedyś kogoś z boku, a później pilnował czy wszystko jest ok.


Czego uczyl? Wspinania czy asekuracji?
Agaar pisze:Asekuracji, a później ewentualnie podpowiada co, gdzie chwycić.
Osobiscie jestem przeciwnikiem uczenia sie tak waznych rzeczy na piec minut przed rozpoczeciem dzialalnosci i u kogos, kogo sie nie zna.

Nie wiem jak jest w Polsce ale w Niemczech wiekszosc hal organizuje kursy przygotowawcze, w prywatnych halach odplatnie a w halach DAV darmowe. oczywiscie nie sa one obowiazkowe ( a szkoda) jednak godne polecenia.
bywalo ze w hali pytal mnie ktos jak to lub owo sie robi; nie udzielam jednak takich odpowiedzi bo nie jestem do tego upowazniona ani nie wzielabym na siebie takiej odpowiedzialnosci. Zawsze polecam kurs.


pozdrawiam
uszba
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Zgadza się, wiadomo, że zawsze lepiej mieć kurs. Jednak jeżeli ktoś chce sprawdzić czy wspinaczka go w ogóle "kręci", to musi gdzieś spróbować i niekoniecznie wydawać zaraz dużo pieniędzy. Na takie krótkie wejścia wystarczy wiedzieć jak zrobić ósemkę i jak asekurować przy pomocy kubka etc.

Co do wypadku, który opisujesz, to smutne, ale raczej jeżeli ktoś idzie w takie miejsce, to musi mieć świadomość, że zawsze coś może pójść źle. To ryzyko należy minimalizować, ale istnieje zawsze.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Agaar pisze:Na takie krótkie wejścia wystarczy wiedzieć jak zrobić ósemkę i jak asekurować przy pomocy kubka
Czy kubek to tube?
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Tube? To jest to? http://taniewspinanie.pl/product_detail ... 91&pages=1

Kubek http://pl.wikipedia.org/wiki/Kubek_(wspinaczka)

Najlepiej chyba uczyć się na reverso, które się blokuje samo. Ryzyko, że się kogoś nie utrzyma jest mniejsze.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Agaar pisze:Najlepiej chyba uczyć się na reverso, które się blokuje samo. Ryzyko, że się kogoś nie utrzyma jest mniejsze.
najgorzej się uczyć na reverso, gri gri etc , to żadna nauka, trzeba sobie wyrobić odruch, - a tak BTW reverso nie zwalnia od myślenia
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

W sumie tak, ale chyba najbezpieczniej. Wyrabiać odruch może lepiej pod fachowym okiem na kursie?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Agaar pisze:W sumie tak, ale chyba najbezpieczniej. Wyrabiać odruch może lepiej pod fachowym okiem na kursie?
tak ale wyobraź sobie używasz sprzętu samoblokującego przez rok na panelu a później podczas tygodniowego kursu pierwsze co robisz na płytce albo kubku to wypuszczenie partnera - bo jednak w podświadomości nie masz przyzwyczajenia blokowania :D.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Racja. :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Do diabła też się wybieram na ścianke ale nie sądziłem że to takie skomplikowane...
Awatar użytkownika
dawid91

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pt 22 cze, 2007

Post autor: dawid91 »

jeszcze jedno . Czy na takiej sciance ktoś będzie mnie asekurować z dołu ?
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Hehe, no raczej musisz iść z partnerem. ;)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
dawid91

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pt 22 cze, 2007

Post autor: dawid91 »

A niby skąd ja mam go wziąc :O
sasan

-#1
Posty: 34
Rejestracja: sob 16 lut, 2008
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: sasan »

kurde chcialem nawet sie wybrac na kurs tylko gdzie ja pozniej znajde druga osobe :( :(
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Agaar pisze:Tube? To jest to?
Ok.juz znalazlam. Kubek = Tube. Tak nazywaja kubek w kraju, w ktorym mieszkam :)

Na temat asekuracji z kubka mozna by jeszcze pare slow powiedziec ;) ale na razie sobie dam spokoj.


dawid91 pisze:Czy na takiej sciance ktoś będzie mnie asekurować z dołu ?
Agaar pisze:Hehe, no raczej musisz iść z partnerem.
dawid91 pisze:A niby skąd ja mam go wziąc
sasan pisze:kurde chcialem nawet sie wybrac na kurs tylko gdzie ja pozniej znajde druga osobe

Dobrze byloby partnera znalezc przed kursem ( osobe, ktora rowniez interesuje sie wspinaniem i ma chec) i zrobic go wspolnie.

Pozdrawiam
uszba
ODPOWIEDZ