Jak ktoś ma neostradę, to po odłączeniu i podłączeniu ma się inne IP. Wkorzystuje się to np. na Rapidshare, gdzie 1 IP może pobierać 1 plika na chyba 90min. Właśnie w taki sposób można to obejść. Tak samo tutaj, jak są 2 osoby piszące z tego samego kompa mającego neo, to mogą pisać z 2 różnych IP i nie pokazywać Mefisto, że się znająmefistofeles pisze:dla każdegopostu moge sprawdic IP. Mm tez informacje jacy inni użytkownicy pisali z tego adresuCiekawe jak
Wydzielone z 'Przedstaw się nam'
Don't shit, where you eat
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- Krzysztof Kus
-

- Posty: 149
- Rejestracja: czw 22 maja, 2008
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
Podam przykład Dody. Ona właśnie robi muzykę dla sławy, parcia na szkło i innych dewiacji, a (podobno) ma bardzo duże IQ. Dlatego na podstawie granej muzyki nie da się określić IQ członków zespołu. Oczywiście rozumiem, że dając tamten opis dałeś to jako symbol dobrej muzyki.dod-ass pisze:na szczęście to słychać czy robi się muzykę bo się to czuje, czy robi się muzykę tylko dla sławy, parcia na szkło czy innych dewiacji. Tak jest we wszystkich gatunkach i tak jest we wszystkim.
nie ten temat, nie rozwijam
Don't shit, where you eat
to fakt. czasem i na uczelni trafiają się inteligentni ludzie:) co do testów IQ to nie wykazują one żadnych zależności i można je porównać w większości do gier logicznych i krzyżówek, wszystkiego można się nauczyć.
tak czy inaczej chciałem tylko się przedstawić co uczyniłem a IQ do którego nawiązałem w gatunkach muzyki miało raczej wymiar symboliczny:P
tak czy inaczej chciałem tylko się przedstawić co uczyniłem a IQ do którego nawiązałem w gatunkach muzyki miało raczej wymiar symboliczny:P
No i dołożyłeś jeszcze jedną informację - wysoki poziom własnego egodod-ass pisze:Czego słuchasz: wszystkiego gdzie IQ wykonawcy dorównuje mojemu:)
Co do Dody - zagra w firmie Zanussiego, podobno mistrz był nią zachwycony.
Zjawisko kultury masowej o nazwie "Doda" świadczy niezbicie, że pani ta reprezentuje wysoki poziom inteligencji (można też powiedzieć, że sprytu). Ta pani bezbłędnie wyczuła to wszystko co podoba się masowej publiczności i za co gotowa jest ona dobrze zapłacić i wykorzystuje swoją wiedzę wsposób perfekcyjny czego są zapewne widome oznaki na jej koncie bankowym.
Publiczności się to podoba a żadnej dziewczynie jeszcze jak dotąd nic nie ubyło z powodu tego, że coś tam pokazała - Bozia dała to i nie ma czego się wstydzić, gorzej jak się pokazuje to czego Bozia poskąpiła.
A teraz trochę w temacie, czy dobre wykonawstwo (wszak dod-assmówił o wykonawcach) w branży muzycznej wymaga inteligencji? Moim zdaniem nie - to raczej kwestia bezbłędnego rzemiosła, o całą tzw. oprawę dbają zupełnie inni ludzie. Ludzie, którzy mogą nawet nie znać nut i nie umieć grać na żadnym instrumencie. No tak, ale te "sztaby" mają tylko zespoły, które już wygrały wyścig do kasy. Początkujące na pewno nie i tu mógłbym się w pewnym stopniu z dod-ass'em zgodzić. Szczególnie na polskim rynku.
A czy sama twórczość muzyczna wymaga inteligencji? Temat - morze. Wystarczy zagłębić się w życiorysy wielu wsławionych muzyków, zarówno tych z tzw. muzyki poważnej jak i tych z tzw. muzyki rozrywkowej, aby dojść do wniosku, że nie. Nie będę podawał nazwisk bo się obawiam z jednej strony zarzutów szargania świętości a z drugiej zwykłego ukamieniowania.
@dod-ass - jako pochodzący z tego samego miasta i absolwent tej samej uczelni (Politechnika Poznańska jak sądzę) witam szczególnie serdecznie.
Jestem gorszego sortu...




