Darycjusz pisze:Basia Z. pisze:Gorgany są rozległe, ich łańcuch liczy ponad 100 kilometrów długości. Aby je przejść w całości od Przełęczy Wyszkowskiej do Przełęczy Tatarskiej, poruszając się wzdłuż wododziału, potrzebne jest około 10–14 dni praktycznie bez schodzenia do siedzib ludzkich
10-14 dni na 100 km

Co prawda nie byłem jeszcze nigdy w Gorganach (choć w najbliższym czasie mam zamiar to zmienić) i nie znam z własnej obserwacji charakteru tych gór, ale średnia poniżej 10 km na dzień wydaje mi się trochę przesadzona.
Napiszę całkiem szczerze - nigdzie ( w żadnych materiałach) nie umiałam znaleźć ile wynosi długość całego grzbietu wododziałowego - to enigmatycznie napisałam "ponad 100 km".
W rzeczywistości oceniam na ok 150 km, lub trochę więcej.
Wejście na jeden szczyt od wysokości przełęczy to około 500-600 m deniwelacji, wiec praktycznie robi się codziennie 2-3 szczyty.
Ja sobie te 10-14 dni wyliczyłam na podstawie praktyki i miejsc gdzie się zwykle nocuje - przykładowo - 1 dzień przejście z Osmołody przez Konia Grofeckiego i Grofę na Plyśce, kolejny - Plyście - Popadia - Pietros i tak dalej.
Można z Osmołody na Ruszczynę iść dwoma wariantami "grzbietowymi" - albo przez Wosoką Ihrowiec i Sywulę (tradycyjnie dwa dni z noclegiem na Borewce) a można iść wzdłuż dawnej granicy państwowej - przez Owól (chyba 4 lub 5 dni, musiałabym policzyć). Stąd te nieścisłości w podawaniu czasów przejścia.
Zresztą artykuł miał być głownie o Osmołodzie, którą mam "rozpracowaną".
A charakter gór - wyobraź sobie 40 Babich Gór bez tych wszystkich szlaków i ścieżek i masz Gorgany
Pozdrowienia
Basia
P.S. Ma się dosłownie "na dniach" ukazać przewodnik Darka Dyląga o którym tam napisałam. Oczywiście na pewno kupię, a może pojadę na promocję do Krakowa.