PECHOWE ŻÓŁTE KROKUSY

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

PECHOWE ŻÓŁTE KROKUSY

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Czy takie piękne krokusy mogą przynieść pecha ??????

Obrazek

Nigdy bym nie przypuszczała, a jednak.....

Mimo niezbyt optymistycznych prognoz pogody, mój "ciąg" był już tak duży, iż swoim zwyczajem - wmówiłam sobie, że musi być ładnie - i wybraliśmy się na kilka dni do Zakopanego.
Wyjechaliśmy wcześnie rano we wtorek 15.bm.
Jak zwykle - bagaże do pokoju i pierwszy cel wyprawy - do Chochołowskiej "na krokusy" .
Na Siwej Polanie znajomy parkingowy przywitał nas sympatycznie - i jako stali klienci - z tego tytułu coś skorzystaliśmy :) .
Widok gór i piękna pogoda wprawiły mnie w doskonały nastrój. Ja - "cała w skowronkach" - widziałam w wyobrażni Polanę Chochołowską fioletową od krokusów.
Wyruszyliśmy ochoczo w drogę.

Obrazek

Po drodze widoczne już były pierwsze zwiastuny wiosny, w postaci dużych ilości wykluwających sie z ziemi kremowo-żółtych, kosmatych "łepków" lepiężnika białego

Obrazek

W jednym miejscu zauważyłam nawet różowe

Obrazek

Wypatrzyłam też - pojedyncze egemplarze takich miłych oznak, że wiosna tuż..

Obrazek

I co najważniejsze i najwspanialsze - PUSTO NA SZLAKU !!! :D
Parkingowy mówił, że w sobotę i niedzielę były tłumy ludzi (co zresztą było widać po śmieciach przy drodze - :x STONKA !!!!).
A we wtorek - 6 samochodów na parkingu i może około 10 osób spotkanych przez cały dzień w Chochołowskiej. Piękna sprawa...

Kiedy dotarliśmy do Polany - otworzył się widok - jak ze snu.
Zdjęcia i tak nie oddają tego, co w realu...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Piękna pogoda,cudowne widoki, ciepło, pusto.....mój "tatrzański ciąg narkotyczny" został zaspokojony w stu procentach..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pełnia szczęścia - do momentu, kiedy zobaczyłam trzy żółte krokusy, które wyróżniały się wśród milionów innych...

Obrazek

Rosły na trochę pochyłym terenie. Oczywiście chciałam zrobić jak najlepsze ujęcia i nie uszkodzić przy tym innych, rosnących obok.
Moje kombinacje, żeby spełnić powyższe założenie, skończyły się zjazdem z tej pochyłości w pozycji "dziwnie pokręconej" :)) , a w rezultacie - wizytą w środę w zakopiańskim pogotowiu i powrotem do domu :( :( .

Może czasem nie warto być taką akuratną ??? :think:
Inne krokusy i tak zmaltretowałam - i siebie przy okazji... :?

Pierwszy raz cieszyłam się, że się pogoda w środę popsuła...
Teraz na 3 tygodnie jestem unieruchomiona. Eh..... okropnie chce mi się poblużnić...... :x

Ale chociaż ten jeden dzień był wspaniały :) .
Spędziliśmy w tym przepięknym miejscu 4 godziny, bo żal było stamtąd wracać.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I to jeszcze jak wracać....kolano bolało i puchło w oczach, a na Siwą Polanę daleko....
No, ale jakoś doszłam i nawet dojechałam na kwaterę, a potem do domu..

Wycieczka piękna, ale niestety krótka i okropnie pechowa :( .

Wszystko przez te trzy żółte krokusy.....

Ala :) .

ps.
Miałam przeczucie co do pogody. We wtorek było ładnie, w środę - marnie, ale za to w czwartek i piątek.... A niech to.... :(
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Tak to jest tylko ten co siedzi w domu i nic nie robi nie ma pecha...
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Wycieczka piękna, ale niestety krótka i okropnie pechowa
Jak piękna to znaczy "warta skórka wyprawki" :)
Teraz na 3 tygodnie jestem unieruchomiona
i tak przez trzy tyg.ma lać :))

pozdr.
Smolik
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Alu życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia, a tych tygodni nie żałuj bo faktycznie ma padać. Ja miałam dzisiaj wieczorem jechać na 4 dni w Tatry "na krokusy" niestety z ciężkim bólem serca musiałam odwołać ta wycieczkę, zapowiadają na najbliższe dni deszcz, deszcz .... Trudno może w przyszłym roku mi się uda je zobaczyć. Fajnie, że chociaż Wy je zobaczyliście i dzięki Twojej relacji mogłam chociaż na chwile przenieść się w tamte strony.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Smolik pisze:i tak przez trzy tyg.ma lać
:)) Dzięki sympatyczny Smoliku za pocieszenie :) .
Z jednej strony było by mi trochę lżej, ale z drugiej - szkoda by było tych, co się na długi weekend wybierają....

Niech już lepiej nie leje...

A ja - jak się tylko wykuruję, to spowrotem pojadę na dłużej...
Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

manfred pisze:Tak to jest tylko ten co siedzi w domu i nic nie robi nie ma pecha...
No właśnie :?
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

gosia d pisze:zapowiadają na najbliższe dni deszcz, deszcz
Jak my się wybieraliśmy - to też tak zapowiadali, ale ja wierzyłam, że musi być ładnie - i poza środą - na razie jest...
gosia d pisze:Alu życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia
dzięki, może do końca maja stanę na nogi... :think: .

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Zakochani w Tatrach pisze:Jak my się wybieraliśmy - to też tak zapowiadali, ale ja wierzyłam, że musi być ładnie - i poza środą - na razie jest...
Wiesz Alu gdybym ja jechała w Tatry tylko z mężem to może i byśmy pojechali ale mamy niespełna 2 letnia córeczkę i to głównie z jej powodu wycofaliśmy się. Ze względu na nią chcemy sie wybrać w góry jak będzie troszkę lepsza pogoda, bardziej pewna (chociaż to trudno przewidzieć czasem). Może przy "dobrych wiatrach" uda nam sie w maju pojechać na kilka dni.
Zakochani w Tatrach pisze:może do końca maja stanę na nogi...
Jestem tego pewna i z całego serca tego Ci życzę
Gosia
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Ależ super sprawa. Widziałam te miejca na koniec marca i dzięki Twojej realcji mogę zobaczyć jak się wszystko wiosennie pozmieniało :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

No Ala, jakby nie patrzec, odkryłaś właśnie nowy fenomen przynoszący pecha. ;)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

odkryłaś właśnie nowy fenomen
- hmmm....dziwna sprawa..."przywedrowały" z Grecji czy Turcji? W Polsce krokus wiosenny chyba nie ma odmian w kolorze żółtym?Są fioletowoliliowe(rzadko) białe...a te zółte... jakąś złą moc mają..
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Iwona pisze:dzięki Twojej realcji mogę zobaczyć jak się wszystko wiosennie pozmieniało
Trafliliśmy chyba na największy wysyp krokusów, było ich dużo więcej, niż w ub.roku - a dokładnie w tych samych dniach kwietnia też byliśmy.
Przepięknie to wyglądało...
lars pisze:odkryłaś właśnie nowy fenomen przynoszący pecha.
:)) :))
Izabela pisze:a te zółte... jakąś złą moc mają..
A takie były piękne i inne wśród pozostałych....i tylko te trzy...
W górach, to chyba naprawdę rzadkość spotkać krokusy w tym kolorze.

Pozdrawiam wszystkich.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

fioletowo mi :D :D :D

Szybkiego powrotu do zdrowia !!! :) :)
HAR..........NAŚ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Izabela pisze:te zółte... jakąś złą moc mają..
Oj Izabela, Izabela, jakaś Ty gadatliwa - najbardziej ukryte tajemnice zdradzasz. Toż tak niewielu jest wiadomym, to co jest zapisane w Wielkiej Księdze Magii Tatrzańskiej przechowywanej pod wielkim głazem w kolebie nieopodal Przełęczy Malagońskiej, że znalezienie żółtych krokusów, osobliwie trzech naraz przynosi natychmiastowe nieszczęście temu, który je znajdzie! No i przyniosło, na magię i czary nie ma rady. Ale jest w tej Wielkiej Księdze i zapis inny, że jak już ktoś te żółte krokusy zobaczy i potem sobie cosik złamie, zwichnie lub nadwyręży to go już nic innego złego w Tatrach nie spotka. A zatem nie narzekaj, Alu, jesteś szczęściarą.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Janek pisze: Oj Izabela, Izabela, jakaś Ty gadatliwa - najbardziej ukryte tajemnice zdradzasz. Toż tak niewielu jest wiadomym, to co jest zapisane w Wielkiej Księdze Magii Tatrzańskiej przechowywanej pod wielkim głazem w kolebie nieopodal Przełęczy Malagońskiej, że znalezienie żółtych krokusów, osobliwie trzech naraz przynosi natychmiastowe nieszczęście temu, który je znajdzie! No i przyniosło, na magię i czary nie ma rady. Ale jest w tej Wielkiej Księdze i zapis inny, że jak już ktoś te żółte krokusy zobaczy i potem sobie cosik złamie, zwichnie lub nadwyręży to go już nic innego złego w Tatrach nie spotka. A zatem nie narzekaj, Alu, jesteś szczęściarą.
:)) :)) :)) :)) :)) - uśmiałam się do łez...
Tak świetnie wyprowadziłeś końcową tezę , że nie pozostaje mi nic, tylko w to uwierzyć. DZIĘKI :D .
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

bartek84 pisze:Szybkiego powrotu do zdrowia !!!
Dziękuję - Janek mi napisał, że jestem szczęściarą - to wierzę, że nie będzie żle :D .

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Janek napisał
najbardziej ukryte tajemnice zdradzasz.
- chciałabym właśnie zgłębić tę tajemnicę,serio - skąd w Tatrach żółte wiosenne krokusy i co na to Park? ;-) - kto jeszcze ma podobne zdjęcia?...Janku,ile razy widziałeś w Tatrach żółte krokusy?
Oj Izabela, Izabela, jakaś Ty gadatliwa
-nooo...pogadałabym sobie trochę o tym,albo przynajmniej poczytała:) ..bo czy żółte krokusy to "synantropy"?
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Izabela pisze:- chciałabym właśnie zgłębić tę tajemnicę
Musiałabyś wiedzieć wpierw gdzie jest Przełęcz Malagońska. Podpowiadam, że to fikcja literacka pióra znanego pisarza tatrzańskiego. Którego i w jakiej powieści.
Izabela pisze:Janku,ile razy widziałeś w Tatrach żółte krokusy?
Jako żywo nigdy. I teraz pytanie - wybryk natury, nic nowego dla znawców tematu, ktoś sobie żart zrobił i posadził - jeśli koło domku to możliwe.

(czyli numer a la z tym niemieckim profesorem archeologii - facet był nielubiany i mu studenci na wykopaliskach w Indiach podrzucili wykonane przez siebie tabliczki gliniane z cholernie nieprzyzwoitymi tekstami w sanskrytcie. Facet uwierzył i opublikował rozprawę (wtedy jeszcze nie znano metody C14 i trochę trudno było sprawdzić wiek wykopalisk). No i wtedy ujawniono cały proceder. Pan profesor dla zasady nie uwierzył i utrzymywał swoje - trochę mi to kogoś przypomina.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

No dobra, przyznam się - to ja. :D Mam ich dużo u siebie w ogrodzie, a nie moglam się powstrzymać, żeby czyś nie przełamać tej cholernej fioletowości :P :D
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:(czyli numer a la z tym niemieckim profesorem archeologii - facet był nielubiany i mu studenci na wykopaliskach w Indiach podrzucili wykonane przez siebie tabliczki gliniane z cholernie nieprzyzwoitymi tekstami w sanskrytcie.
Podobny numer był z połączeniem czaszki człowieka z żuchwą orangutana, która długie lata funkcjonowała jako 'brakujące ogniwo'
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ