Byłem(-łam) na Giewoncie :)

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Violinistka

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pn 06 sie, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Violinistka »

tommer91 pisze:
hmm, czy możesz rozwinąć myśl, jakie musza być spełnione w Tatrach "warunki", aby "widok" ze szczytu był atrakcyjny ?
Za to ja mogę rozwinąć. Muszą mieć "to coś" :P
Wszystkim i tak każdy widok nie dogodzi. Jedni lubią taki, inni wolą inny. Nie ma się chyba o co spierać.
Paradoksalnie... "Nie znasz gór - nie idź!" :)

http://picasaweb.google.com/violina92
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tommer91 pisze:Muszą mieć "to coś"
A ponieważ "coś" jest nie do zdefiniowania a także zależy od indywidualnych gustów oglądacza tak więc wszelka próba zobiektywizowania tego prowadzi na manowce. Tak na marginesie - widziałem ładniejsze widoki na miasta "z góry". Dlaczego uważam za ładniejsze to znowu kwestia indywidualnych gustów.


Violinistka pisze:Nie ma się chyba o co spierać.
Mądra dziewczynka.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

tommer91 pisze:Za to ja mogę rozwinąć. Muszą mieć "to coś"
ale co rozumiesz przez "to coś" i dlaczego "to coś" nie posiada Giewont ?

Giewont sam w sobie ma głównie dwa problemy:
1.W pewnych okresach, o odpowiednich godzinach, jest tam zbyt duża ilość turystów.
Jednak już było powiedziane, że aby tego uniknąć to wystarczy wybrać miesiące mniej turystyczne, a najlepiej odpowiednia godzinę
2.Jest dostępny turystycznie.
Niestety, ale wśród wielu turystów często szczyty legalnie dostępne, tracą na atrakcyjności. "Zakazany owoc lepiej smakuje" dotyczy także Tatr. Wobec tego formacja skalna, którą jest Giewont, przez niektórych jest pogardzana i wymyślają na siłę jakieś "powody”, aby nie iść. Jednak wystarczyłoby zamknąć ten szczyt turystycznie, a po zaledwie paru latach zapewne urósłby do "popularności" Kominiarskiego.

dlatego uważam, za bardzo celowy cytat:
smyk pisze:.....zaglądam tam co jakiś czas, dość nieregularnie zresztą,
pierwszy raz prawie pięćdziesiąt lat temu, ostatni raz (jak dotąd) w ubiegłym roku,
zawsze w innych okolicznościach i w innym towarzystwie, w innym celu,
zawsze wracam z innymi wrażeniami i zawsze zadowolony...
skąd to się bierze? chyba wiem, po co tam chodzę... za każdym razem...
podobnie jak wiem, po co w ogóle chodzę w góry
... i już
więcej optymistów....mniej maruderów
więcej ludzi pozytywnie nastawionych do gór, umiejących odnaleźć w wielokrotnie odwiedzanym miejscu nowe doznania i odświeżyć tez te stare......mniej „twardzieli”, dla których jedna z najciekawszych formacji osadowych w Tatrach, to jakiś tam szczycik....
Filanc

Post autor: Filanc »

chief pisze:jedna z najciekawszych formacji osadowych w Tatrach,
Chief - sprowadzasz najbardziej kultową górę w Układzie Słonecznym do kupy szkielecikow jakichś starodawnych żyjątek - kto to kupi? :D
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

Warto przeczytać.

http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.p ... ul&id=7208

Cytat z powyższego artykułu:

Kiedy 15 sierpnia 1937 r., akurat w Œwięto Wniebowzięcia Matki Boskiej, piorun uderzył w krzyż, poniosły œmierć cztery osoby, 13 zostało rannych. Zginšł wówczas Kazimierz Bania, słynny kelner, który wchodził na wierzchołek z tacš pełnš ciastek w jednym ręku i sprzedawał je dopiero na samej górze. Zmarł kobziarz grajšcy na szczycie dla turystów, a także (kilka dni póŸniej) Leopold i Edwin Schloenvogtowie. W księdze wypraw Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zapisano, że zwłoki dwóch osób były „doszczętnie zwęglone”. Jednš z ofiar siła rażenia odrzuciła na odległoœć 50 m.
– To zbójnickie prawo Giewontu, że pierony bijš, choć krzyż przecież poœwięcany. Jak idzie burza, trzeba wiać w dół – mówi Michał Jagiełło, ratownik i taternik, autor „Wołania z gór”, dyrektor Biblioteki Narodowej.

Proszę bardzo - kiedyœ to była obsługa.
Ostatnio zmieniony ndz 13 kwie, 2008 przez igła, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

dlaczego "to coś" nie posiada Giewont ?
Nic się nie wypowiadałem o widokach z Giewontu, tylko powiedziałem, że byłem tam raz i więcej nie zamierzam. O widokach mogę powiedzieć tyle: nie są złe. Nie należą ani do najlepszych ani najgorszych.
ale co rozumiesz przez "to coś"
"To coś" z zasady jest niedefiniowalne. Oznacza to mniej więcej tyle: wchodzisz na szczyt, jesteś zauroczony widokiem i nie chce ci się z tego powodu z tamtąd schodzić.
1.W pewnych okresach, o odpowiednich godzinach, jest tam zbyt duża ilość turystów.
Jednak już było powiedziane, że aby tego uniknąć to wystarczy wybrać miesiące mniej turystyczne, a najlepiej odpowiednia godzinę
Zgadzam się całkowicie. Jak już mówiłem o mojej wizycie na Giewoncie to jak ja przyszłem była kolejka 10min, a po pół godziny już 1h.
Jest dostępny turystycznie.
Niestety, ale wśród wielu turystów często szczyty legalnie dostępne, tracą na atrakcyjności. "Zakazany owoc lepiej smakuje" dotyczy także Tatr. Wobec tego formacja skalna, którą jest Giewont, przez niektórych jest pogardzana i wymyślają na siłę jakieś "powody”, aby nie iść.
Z tym się nie zgodzę. Nie jest tak, że skoro na szczyt jest szlak to ten szczyt od razu traci na wartości.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

tommer91 pisze:"To coś" z zasady jest niedefiniowalne. Oznacza to mniej więcej tyle: wchodzisz na szczyt, jesteś zauroczony widokiem i nie chce ci się z tego powodu z tamtąd schodzić
niestety, ale i też "odbiór widoków", często bywa oceniany przez ilość towarzyszących turystów. Będąc samemu, np. na Giewoncie, czuje się większa przestrzeń, łatwiej się skoncentrować i skupić......przy tłumie, bywa, że jesteśmy rozpraszaszani. Dlatego polecam Ci Giewont "solo", a prawdopodobnie będziesz tam mile zaskoczony. ;)
tommer91 pisze:Z tym się nie zgodzę. Nie jest tak, że skoro na szczyt jest szlak to ten szczyt od razu traci na wartości.
napisałem wcześniej, że wśród "wielu", nie twierdzę, ze Ty akurat do nich należysz.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Filanc pisze:
chief pisze:jedna z najciekawszych formacji osadowych w Tatrach,
Chief - sprowadzasz najbardziej kultową górę w Układzie Słonecznym do kupy szkielecikow jakichś starodawnych żyjątek - kto to kupi? :D
Filanc jesteś wielki!

Fragment powieści Dana Browna - Zwodniczy punkt:
Nieczęste intelektualne pierdnięcie Michaela Tollanda. Nie przejmuj się, zauważą je najwyżej ze trzy osoby na Ziemi, wszystkie bez wyjątku będące cierpiącymi na zatwardzenie geologami morskimi bez odrobiny poczucia humoru. Podobni do mnie. Ale wiesz, co mówią o nas, geologach: zawsze dzielimy kamień na czworo. — Roześmiała się. — W każdym razie to nic takiego, drobiażdżek natury petrograficznej.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

Filanc pisze:Chief - sprowadzasz najbardziej kultową górę w Układzie Słonecznym do kupy szkielecikow jakichś starodawnych żyjątek - kto to kupi?
no cóż, są ludzie, którzy wchodzą na Giewont, gdyż jest to kultowa góra i chcą być częścią tego kultu. Idąc tam spodziewają się zapewne jakiś tam "kultowych cudów", a tu mają zimny prysznic :D ...zapewne Filancu, jak sam powyżej stwierdziłeś, to sam do nich należysz 8) , jak masz takie podejście, to zapewne atrakcyjne będą dla Ciebie wejścia kultowe na Rysy i Krywań, które organizują Słowacy co roku....baa, ponoc też na Osobitą :D
Są też tacy, co wchodzą na Giewont, gdyż jest to ładnie prezentujący się szczyt, bardzo bogaty przyrodniczo, na który prowadza ciekawe i urozmaicone szlaki oraz z tych szlaków, jak i samego szczytu są pouczające i ciekawe plenery. :D
Janek pisze:Filanc jesteś wielki!
donośniej by to zabrzmiało gdybyś napisał Wielki :P
Janek pisze:Fragment powieści Dana Browna - Zwodniczy punkt:

Cytat:
Nieczęste intelektualne pierdnięcie Michaela Tollanda. Nie przejmuj się, zauważą je najwyżej ze trzy osoby na Ziemi, wszystkie bez wyjątku będące cierpiącymi na zatwardzenie geologami morskimi bez odrobiny poczucia humoru. Podobni do mnie. Ale wiesz, co mówią o nas, geologach: zawsze dzielimy kamień na czworo. — Roześmiała się. — W każdym razie to nic takiego, drobiażdżek natury petrograficznej.
nie bardzo rozumiej Janku, dlaczego starasz się obrazić pewnego geologa na tym forum :))
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

igła pisze:Zmarł kobziarz grajšcy na szczycie dla turystów
Kobza - dawny instrument strunowy, w różnych odmianach popularny na Ukrainie, w Mołdawii, Rumunii i na Węgrzech, a niegdyś również w Polsce. Tradycyjnie kobza zbudowana była z wypukłego korpusu z bardzo krótką szyjką, wykonanego z jednego kawałka drewna, z naciągniętymi na nim kilkoma strunami (od 2 do 12). W zależności od wersji wywodziła się z Bukowiny lub dawnej Grecji. Kobza była ulubionym instrumentem ukraińskich Kozaków.(bardzo podobna do liry - grał na niej Zagłoba w "Ogniem i Mieczem")
co ten Kozak tam robił ?
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

lukas_12 pisze:W sumie Giewont to moja pierwsza góra w Tatrach :D - więc sentyment do niego mam - ale prawdą jest, że lepiej się na niego patrzy np. Krzeptówek niż przepycha w tej masie ludzi.

Giewont również jest moją pierwszą górą w Tatrach. Byłem tam we wrześniu. Ludzi sporo ale i tak byłem pod wrażeniem :):):):)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

A ja sie wybieram na Giewont tylko dlatego, że jeszcze tam nie byłam - poprostu.

Bez żadnych rozważań - czy warto, czy góra kultowa, czy modnie i należy, czy widoki zobaczę ładne, , czy pójdę tam raz, czy kilka razy...

Moim marzeniem jest tylko to - żeby była pogoda umożliwiająca zobaczenie czegokolwiek, i żeby nie było ludzi na szlaku zbyt wiele.

Tylko tyle i aż tyle....

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Marcin_

-#4
Posty: 286
Rejestracja: wt 27 cze, 2006
Lokalizacja: Jaworzno /okolice Wrocławia
Kontakt:

Post autor: Marcin_ »

Ja jeszcze nie byłem na Giewoncie i często widze zdziwienie jak to ujawniam. Jakoś mi się tam specjalnie nie śpieszy, szczególnie że nie lubię tłumów na szlakach. Może kiedyś uda mi się bardzo wcześnie zebrać tak by dojść na 7-8 :-)
Awatar użytkownika
przemek p

-#4
Posty: 331
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: kace

Post autor: przemek p »

dagomar pisze:
igła pisze:Zmarł kobziarz grajšcy na szczycie dla turystów
Kobza - dawny instrument strunowy(...) Kobza była ulubionym instrumentem ukraińskich Kozaków.(bardzo podobna do liry - grał na niej Zagłoba w "Ogniem i Mieczem")
co ten Kozak tam robił ?
Pewnie chodzi o dudziarza grającego na dudach.

PS. W Szkocji też jest pełno Kozaków. ;)
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Ja jeszcze nie byłem na Giewoncie i często widze zdziwienie jak to ujawniam. Jakoś mi się tam specjalnie nie śpieszy, szczególnie że nie lubię tłumów na szlakach. Może kiedyś uda mi się bardzo wcześnie zebrać tak by dojść na 7-8
Nie trzeba tak wcześnie. Sądząc po liczbie ludu, jak się wychodzi między 9 a 10 to wystarczy wyjść właśnie o 7-8, aby natrafić na niewielką liczbę ludu.
Don't shit, where you eat
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

chief pisze:Są też tacy, co wchodzą na Giewont, gdyż jest to ładnie prezentujący się szczyt, bardzo bogaty przyrodniczo, na który prowadza ciekawe i urozmaicone szlaki oraz z tych szlaków, jak i samego szczytu są pouczające i ciekawe plenery.
Polecam Giewont zima, grania dlugiego Giewontu. Zapewniam, ze gran owa posiada to "cos".


Pozdrawiam
uszba
Awatar użytkownika
Violinistka

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pn 06 sie, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Violinistka »

dagomar pisze:Kobza - dawny instrument strunowy, w różnych odmianach popularny na Ukrainie, w Mołdawii, Rumunii i na Węgrzech, a niegdyś również w Polsce. Tradycyjnie kobza zbudowana była z wypukłego korpusu z bardzo krótką szyjką, wykonanego z jednego kawałka drewna, z naciągniętymi na nim kilkoma strunami (od 2 do 12). W zależności od wersji wywodziła się z Bukowiny lub dawnej Grecji. Kobza była ulubionym instrumentem ukraińskich Kozaków.(bardzo podobna do liry - grał na niej Zagłoba w "Ogniem i Mieczem")
co ten Kozak tam robił ?
Może chodziło o Bukowinę Tatrzańską? :D
Paradoksalnie... "Nie znasz gór - nie idź!" :)

http://picasaweb.google.com/violina92
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

uszba pisze:Zapewniam, ze gran owa posiada to "cos".
kawałek spodni +ks. Stolarczyka
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

dagomar pisze: kawałek spodni +ks. Stolarczyka
Chyba sutanny?
"sprawdzić czy nie ksiądz" :)
Awatar użytkownika
Johanka

-#1
Posty: 42
Rejestracja: wt 22 kwie, 2008
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Johanka »

Giewont jest moją Pierwszą Górą - wdrapałam sie tam 1.05.08 o 9.00. Na szczycie 3 panie, łącznie ze mną. Jedna z Pań zaproponowała mi kubek herbaty, druga zrobiła zdjęcie. To miejsce zawsze będzie dla mnie szczególne...
ODPOWIEDZ