Byłem(-łam) na Giewoncie :)
Trochę więcej luzu, Panie i Panowie "Giewontofile". Czy naprawdę nie zauważyliście, że ta "Giewontofobia" to tylko takie żarty. Szczyt jak szczyt, taki jak wiele innych. A to czy mam czy nie mam ochotę na niego wchodzić to już zupełnie odrębna sprawa i nie mająca nic wspólnego ani z "filią" ani z "fobią".
Jedno jest pewne - ten szczyt bodajże absolutnie przoduje w ilości wypadków śmiertelnych.
Jedno jest pewne - ten szczyt bodajże absolutnie przoduje w ilości wypadków śmiertelnych.
Jestem gorszego sortu...
A ja mam zupełnie odwrotnie. Jak jestem w górach, nie lubię patrzeć na "dół", na Zakopane czy na tereny nizinne. Ja kocham o prostu z każdej strony być otoczona górami. Może i głupie, ale to jeden z powodów, dla którego nie ciągnie mnie aż tak na Giewont.Violinistka pisze:to lepszego widoku na Podhale z jakiegokolwiek innego szczytu Tatr nie pamiętam.
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Ja za nią... (...)
Oj Janku, przecież każdy jest tu spokojny. Po prostu dyskusja się rozwinęła to każdy wyraża swoje zdanie, daje coś od siebie i gadka się kręciJanek pisze:Trochę więcej luzu, Panie i Panowie "Giewontofile". Czy naprawdę nie zauważyliście, że ta "Giewontofobia" to tylko takie żarty. Szczyt jak szczyt, taki jak wiele innych. A to czy mam czy nie mam ochotę na niego wchodzić to już zupełnie odrębna sprawa i nie mająca nic wspólnego ani z "filią" ani z "fobią".
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Ja za nią... (...)
i taka jest istota forumgosieńka pisze:Janek napisał(a):
Trochę więcej luzu, Panie i Panowie "Giewontofile". Czy naprawdę nie zauważyliście, że ta "Giewontofobia" to tylko takie żarty. Szczyt jak szczyt, taki jak wiele innych. A to czy mam czy nie mam ochotę na niego wchodzić to już zupełnie odrębna sprawa i nie mająca nic wspólnego ani z "filią" ani z "fobią".
Oj Janku, przecież każdy jest tu spokojny. Po prostu dyskusja się rozwinęła to każdy wyraża swoje zdanie, daje coś od siebie i gadka się kręci
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
- Violinistka
-

- Posty: 116
- Rejestracja: pn 06 sie, 2007
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Masz rację i całkowicie cię rozumiemgosieńka pisze:A ja mam zupełnie odwrotnie. Jak jestem w górach, nie lubię patrzeć na "dół", na Zakopane czy na tereny nizinne. Ja kocham o prostu z każdej strony być otoczona górami. Może i głupie, ale to jeden z powodów, dla którego nie ciągnie mnie aż tak na Giewont.Violinistka pisze:to lepszego widoku na Podhale z jakiegokolwiek innego szczytu Tatr nie pamiętam.
I nie jestem żadnym Giewontofilem. Po prostu w pewnym sensie chciałam poprzeć chiefa i zasugerować, że ta góra ma też duże plusy
Z resztą ile szczytów w Tatrach nie jest zawalonych turystami w piękna, letnią pogode? Np. Rysy to przecież masakra. A takiego tłoku jak na Świnicy to ja jeszcze nie przeżyłem, nawet na Giewoncie. Na dodatek na tej Świnicy grupka ludzi, rozłożyła sobie jakiś koc i zaczeła robic kanapki. To ja już wole chyba panie w sandałkach. Więc, prosze mi się odczepic od Giewontu! 
Ostatnio zmieniony sob 12 kwie, 2008 przez lars, łącznie zmieniany 1 raz.
Panowie, czy Wy myślicie, że ja nie mam czego robić w domu? Nie mam żadnych zajęć?
Ha, a może któryś z Was chciałby sweterek?
Przyjmuję tutaj giewontowe (żeby było na temat :] ) zamówienie.
Ha, a może któryś z Was chciałby sweterek?
Przyjmuję tutaj giewontowe (żeby było na temat :] ) zamówienie.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Uważam ,że lepszy widok na Podhale jest z Lodowego chyba ,że ktoś chce rysować mapę Z-go
luknij na moje panoramy i galerie
szalik może być nawet giewontowy ,ale bez ostentacjiAgaar pisze:Przyjmuję tutaj giewontowe (żeby było na temat :] ) zamówienie
luknij na moje panoramy i galerie
- Violinistka
-

- Posty: 116
- Rejestracja: pn 06 sie, 2007
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Ja też nie ,wybieram się w yum roku ,ale byłem na Kopie ,widok wspaniały i chyba podobny
luknij na moje panoramy i galerie
Tenże Lars napisał:lars pisze:Z resztą ile szczytów w Tatrach nie jest zawalonych turystami w piękna, letnią pogode? Np. Rysy to przecież masakra. A takiego tłoku jak na Świnicy to ja jeszcze nie przeżyłem, nawet na Giewoncie.
No to jak? Pierwszy i ostatni - to skąd ta Świnica i Rysy na dokładkę?Tak się złożyło, że Giewont to mój pierwszy i ostatni szczyt Tatr.
A cóż w tym złego? Kopuła szczytowa duża, miejsca dla wszystkich starczy. Dawniej to tam siedział góral lub góralka z kankami kwaśnego mleka i samowarem do gotowania wody na herbatę. Jedyny problem był w tym, że woda do mycia szklaneczek była oszczędzana i potem ta herbata zalatywała tym mlekiem.lars pisze:Na dodatek na tej Świnicy grupka ludzi, rozłożyła sobie jakiś koc i zaczeła robic kanapki.
A cóż złego w paniach (a także i panach) w sandałkach. Każdy chodzi w czym lubi i w czym ma oraz potrafi. Proszę się odczepić od pań i panów w sandałkach.lars pisze:To ja już wole chyba panie w sandałkach.
To jest wolny kraj i każdy ma prawo się czepiać czego chce. Giewontu też! Świnicy zresztą również.lars pisze:Więc, prosze mi się odczepic od Giewontu!
Tylko trudno trafić na widoczność bo tam chmury i mgły na ogół się włócządagomar pisze:Uważam ,że lepszy widok na Podhale jest z Lodowego
Zacności dziewczyna wielkiej...Violinistka pisze:Po prostu w pewnym sensie chciałam poprzeć chiefa
Jestem gorszego sortu...
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Pamiętamy jeszcze twoje pierwsze posty na tym forum i ówczesny stan twych doświadczeń tatrzańskich. Po ledwie siedemnastu miesiącach wypowiadasz się jak znawca, choć nadal dość, oględnie mówiąc... blado.lars pisze:To ja już wole chyba panie w sandałkach. Więc, prosze mi się odczepic od Giewontu!
To już może zostań przy tych paniach w sandałkach, ok?
I masz pełne prawo twierdzić, że Cię zaczarował, ale...Violinistka pisze:tamten widok z jesiennego Giewontu na Podhale i dalej (także na Babią) jakoś tak mnie zaczarował.
Żaden wyjątkowy widok z tego Giewontu. Chwalą go zazwyczaj prowadzający tam turystów, bo... z tego żyją oraz ciż sami wprowadzeni tam turyści, bo... mało co innego widzieli, a na dodatek jeszcze te fatalne widoki z góry na Zakopane.
Rozkosz oczarowania z widoku dymiących kominów na tle koszmarnych "mazajców" dachów...?
Proponuję o równie atrakcyjnej porze spojrzeć choćby z Kopy Kondrackiej, Goryczkowej Czuby czy Małołączniaka - wcale nie widać architektonicznej brzydoty Zakopanego, a Babią, Beskidy, Gorce i Pieniny... jak najbardziej. Nawet tarasy Głodówki...!!!
Ostatnio zmieniony sob 12 kwie, 2008 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 5 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Agaar, interes się rozkręca! Pora nadać mu ramy. Rejestrujemy spółkę. Ty zajmujesz się produkcją a ja marketingiem. Trzeba zacząć od ustalenia cennika:tommer91 pisze:Ja chcę sweterek
- szaliczek zwykły - 200 złotych
- szaliczek z bajerami - 300 złotych
- bezrękawnik zwykły - 600 złotycj
- jw. z bajerami - 800 złotych
- sweter pełny - 1000 złotych
- jw. z bajerami - 1200 złotych
- jw. z szlaczkiem w jelenie - 1500 złotych
Proszę wpłacać zaliczki - 50% (Agaar - podaj nr konta)
PS.
Agaar - przy tym zapotrzebowaniu i tych cenach to już Cię widzę w Chamonix a w następnym roku w Nepalu.
Jestem gorszego sortu...
PSALM STOJĄCYCH W KOLEJCE
Za czym kolejka ta stoi?
...
Na co w kolejce tej czekasz?
...
Bądź jak kamień, stój, wytrzymaj.
http://www.moje-fotografie.pl/foto-102.htm
Kiedyś te kamienie drgną i polecą jak lawina... na dno, na dno, na dno.
Za czym kolejka ta stoi?
...
Na co w kolejce tej czekasz?
...
Bądź jak kamień, stój, wytrzymaj.
http://www.moje-fotografie.pl/foto-102.htm
Kiedyś te kamienie drgną i polecą jak lawina... na dno, na dno, na dno.
Ostatnio zmieniony sob 12 kwie, 2008 przez igła, łącznie zmieniany 1 raz.
Tia... kto by tam kupił zwykły szalik czy sweterek po tych cenach...
No nie... taka "zielona" mam jechać?Janek pisze:Agaar - przy tym zapotrzebowaniu i tych cenach to już Cię widzę w Chamonix a w następnym roku w Nepalu.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Marka się liczy! Ja już widziałem najzwyklejsze bawełniane koszulki po 200 do 300 euro. Tylko metka odpowiedniaAgaar pisze:Tia... kto by tam kupił zwykły szalik czy sweterek po tych cenach..
A kto mówi, że na Mont Blanc? Chamonix piękne miasteczko...Agaar pisze:No nie... taka "zielona" mam jechać?
Jestem gorszego sortu...
A ze szlaku niebieskiego na Małołączniak bardzo fajnie widać tą wielką kolejkę ludzi czekających pod szczytem i dodatkowo multum ludzi tam dochodzących czerwonym szlakiem. Ma się wtedy taką dziwną satysfakcjęProponuję o równie atrakcyjnej porze spojrzeć choćby z Kopy Kondrackiej czy Małołączniaka - wcale nie widać dymiących kominów Zakopanego, a Babią, Beskidy, Gorce i Pieniny... jak najbardziej. Nawet tarasy Głodówki...!!!
Don't shit, where you eat



