Kolejne wypadki w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Niezbyt. PO słowackiej stronie HZS wystawia w takich wypadkach słone rachunki, to podobno nieco podnosi iloraz inteligencji a przynajmniej spryt. 8)
Łukasz M

-#2
Posty: 89
Rejestracja: sob 23 lut, 2008
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Łukasz M »

Narciarz chyba razem ze sprzętem rozum zgubił.
Andrzej Krystoszyk pisze:PO słowackiej stronie HZS wystawia w takich wypadkach słone rachunki
Może Polacy powinni brać przykład ze Słowaków i też zacząć rachunki wystawiać.
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Przynajmniej w podobnych "wypadkach"
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Andrzej Krystoszyk pisze:Niezbyt. PO słowackiej stronie HZS wystawia w takich wypadkach słone rachunki, to podobno nieco podnosi iloraz inteligencji a przynajmniej spryt. 8)
co nie zmienia faktu, że południowe stoki Kasprowego "należą" głównie do TOPRu, zresztą sam TOPR apeluje, aby w razie wypadku w strefie przygranicznej do nich dzwonić
pozdr
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Tak mówią, bo dbają, żeby ludzie nie płacili pieniędzy. Mili są.
Don't shit, where you eat
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

świster pisze: zresztą sam TOPR apeluje, aby w razie wypadku w strefie przygranicznej do nich dzwonić
tommer91 pisze:Tak mówią, bo dbają, żeby ludzie nie płacili pieniędzy. Mili są.
Ale zdarzało się że potem prosili o pomoc HZS.
I ciekawe co w takim wypadku? Trzeba płacić za akcję słowackich ratowników?
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

MOja niechęć dotyczy facetów nawalonych jak stodoła i chwiejących się jak sztandar bojowy niezłomnej krasnoj armii. Pozostałym zyczę aby ich nikt nie musiał ratować, a jeśli już to jednak honorowo za całkowitą darmochę :cwaniak:
Koleszkowiec

-#1
Posty: 13
Rejestracja: ndz 04 lis, 2007

Post autor: Koleszkowiec »

Przepraszam za odskocznie od tematu... ale chciałbym dowiedzieć się czy na trasie Dolina Kościeliska - Przelęcz Iwaniacka - Ornak jest dużo śniegu i czy spokojnie można się tam wybrać na jakiś mniejszy wypad?
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Koleszkowiec pisze:czy na trasie Dolina Kościeliska - Przelęcz Iwaniacka - Ornak jest dużo śniegu i czy spokojnie można się tam wybrać na jakiś mniejszy wypad?
Pytania:
- co znaczy "dużo śniegu"?
- co znaczy "spokojnie"?
- co znaczy "mniejszy wypad"?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

Post autor: kazik »

tak było w okresie świąt wielkanocnych :)
Obrazek
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Identycznie na Iwaniackiej było tydzień temu.
Tylko słońca dużo więcej...
Wyżej było dużo "kopniej"...
Od tamtego czasu spadło sporo śniegu i deszczu!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

2008.05.03

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Poszukiwania nad Morskim Okiem
źródło - Tygodnik Podhalański
Ratownicy TOPR od kilkunastu godzin poszukują turysty z Kraśnika, który wczoraj zaginął w rejonie Mięguszowieckich Szczytów nad Morskim Okiem.

- Wczoraj, 2-go maja turysta wyruszył na wycieczkę ze schroniska nad Morskim Okiem na Mięguszowieckie Szczyty. Miał iść poza znakowanym szlakiem. Gdy na noc nie wrócił rozpoczęliśmy poszukiwania - mówi dyżurny ratownik TOPR.
Mężczyzna postanowił wyruszyć na Przełęcz pod Chłopkiem. Gdy nie skontaktował się ze znajomymi do późnych godzin wieczornych, ci zaalarmowali TOPR. Turysta zostawił w schronisku telefon komórkowy i latarkę czołówkę.
Poszukiwany to 30-letni mieszkaniec Kraśnika. Już w nocy w góry wyruszył jeden patrol ratowników. Dziś od rana kolejna grupa przeszukuje rejon Mięguszowieckiego Szczytu.
Mężczyzna postanowił wyruszyć na Przełęcz pod Chłopkiem. Gdy nie skontaktował się ze znajomymi do późnych godzin wieczornych, ci zaalarmowali TOPR. Turysta zostawił w schronisku telefon komórkowy i latarkę czołówkę.
- W górach panują trudne warunki, zalega mgła, obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinami - dodaje dyżurny ratownik TOPR.

Godz. 11:01 - Poszukiwany turysta nie żyje
Ratownicy słowackiej Horskiej Służby odnaleźli ciało 30-letniego turysty z Kraśnika, który wczoraj wyruszył na Mięguszowiecki Szczyt.
- Młody turysta-amator odłączył się od dwóch towarzyszy wczoraj - mówił w TVN24 ratownik TOPR Witold Cikowski.
Poszukiwania po słowackiej stronie grani prowadzili tamtejsi ratownicy. Koło godz. 10.40 odnaleźli oni ciało Polaka.

Godz. 16:01
- Turysta był dobrze wyposażony, miał raki, kijki. Spadł ok. 400 w dół, nie miał żadnych szans na przeżycie tego upadku - mówi ratownik Horskiej Służby, który brał udział w akcji.
Zdjęcia z tej akcji:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ciało turysty słowaccy i polscy ratownicy znieśli do Popradzkiego Stawu. Stamtąd z pomocą samochodu zwłoki trafiły do prosektorium w Smokowcu.
Ostatnio zmieniony sob 03 maja, 2008 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 4 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

2008.05.03

Post autor: Zygmunt Skibicki »

*
źródło - WP
Tatry: zaginieni turyści proszą o pomoc
Dwójka turystów zaginęło na Przełęczy Krzyżne – poinformowała TVN 24.
Turyści zdołali jednak wezwać pomoc, na miejsce wyruszyli ratownicy TOPR. W okolice przełęczy udało się tylko dwóch ratowników, ponieważ dzisiejszy dzień obfituje w częste wypadki.

Turyści wyszli w góry pomimo złych warunków pogodowych - gęstej mgły i silnego wiatru - informuje TVN 24.

Godz. 19:10
Turyści po pomoc zadzwonili do ratowników TOPR. Na miejsce z pomocą śmigłowca dotarła dwójka ratowników. Turyści byli przestraszeni, ale w dobrym stanie. Ratownicy sprowadzili ich na dół. Później z pomocą śmigłowca wszyscy trafili do Zakopanego.
Ostatnio zmieniony sob 03 maja, 2008 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

TATRY nr 2/2008 str. 29 - tekst Adama Maraska:
Zbliża się majowy długi weekend. Wspaniały czas na wiosenne wycieczki. Trzeba jednak pamiętać, że w Tatrach jest jeszcze mnóstwo śniegu, że na tym śniegu można łatwo się poślizgnąć i poranić lub zabić, że pogoda wiosenno - letnia może w każdej chwili zmienić się na groźną zimową aurę.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

03.05.2008

Dňa 02. 05. 2008 o 17:45 hod. požiadali dve poľské turistky Operačné stredisko tiesňového volania HZS 18300 o pomoc, nakoľko zablúdili v oblasti medzi Krížnou a Šturcom. Po obdržaní hlásenia vyrazili záchranári oblastného strediska HZS Veľká Fatra do danej lokality. Zablúdené turistky našli vystrašené bez zranení v oblasti Prašnického sedla okolo 20:00 hod.. Odtiaľ boli transportované vozidlom HZS na záchrannú stanicu HZS Donovaly.

02.05.2008

Dňa 02.05.2008 v popoludňajších hodinách bol na tiesňovú linku operačného strediska HZS 18300 nahlásený úraz poľskej turistky v rokline Suchá Belá. Na miesto nehody bola vyslaná skupina záchranárov HZS oblastného strediska Slovenský raj. Turistka sa pravdepodobne pošmykla na chodníku, pričom si spôsobila hlbokú tržnú ranu dolnej končatiny. Záchranári pacientku ošetrili a následne jej pomohli vyjsť na vrch Suchej Belej, odkiaľ bola prevezená vozidlom HZS na ďalšie ošetrenie.

Źródło - strona HZS




Mam nadzieję, że to nikt znajomy.
Jestem gorszego sortu...
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Turysta był dobrze wyposażony, miał raki, kijki. Spadł ok. 400 w dół, nie miał żadnych szans na przeżycie tego upadku
Jak słyszałem w Moku to poszedł na Hińczową przełęcz. Podobno był to zawodowy żołnierz , w góry poszedł ubrany w moro. Coś mi się wydaje że poszedł szukać to co znalazł ! Cześć jego pamięci
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

staszek pisze:Coś mi się wydaje że poszedł szukać to co znalazł !
Też mi się tak wydaje. I proponuję na tym skończyć.
Jestem gorszego sortu...
prezes

-#4
Posty: 427
Rejestracja: ndz 27 lut, 2005
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Post autor: prezes »

Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Jednego dnia zatrzęsienie turystów po czym tydzień później na tak uczęszczanym szlaku nie ma nikogo przez 46 godz. jak pech to pech
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Ale widać, że to była prawdziwa turystka. Była przygotowana i dzięki temu przeżyła.
Don't shit, where you eat
ODPOWIEDZ